ZHP a ZHR

Usuwane posty. Forum widoczne dla Administratorów i moderatorów.
Zablokowany
hardek

Post autor: hardek » 14 lis 2002, 12:14

Tak, to ten hardek.
Co do ankiety, praca już napisana, wszystkim, którzy wypełnili, albo nie wypełnili, ale chcieli, wielkie dzięki!!!

--
Pwd. Tomasz Hardecki H.O. Hufiec Warszawa Praga-Południe

Kazka

Post autor: Kazka » 15 lis 2002, 22:54

Ale wstyd!
No cóż, sama należę do ZHR (nie pytajcie, co robię u was na forum), i jeżeli to rzeczywiście ZHR, to nasze władze powinny coś z tym zrobić. To moja prywatna opinia, ale mam nadzieję że nie tylko moja. Jejku, mam szczerą nadzieję że to nieprawda... -.-'

--
34KDH "Leśne Ptaki"

wszegniew

Post autor: wszegniew » 17 lis 2002, 16:39

chodziło mi oto ze ratownik z grupy PCK posiada legitymacje lub idyfikator ktorym sie moze posłuzyc ...:)
nie twierdze ze harcerze nie sa szkoleni według norm UE , bo teraz obojetnie jaki kurs np. spawacza jest na normach UE...hihi
wiem ze tez niemoge sie wylegitymowac jako harcerz... i to moze jest złe ,kto to wie ..


--
HO Piotr Widera-Drużynowy 9PDH"LEKKA STOPA" Szczep ZHP "MILLENIUM" Hufiec Lubliniec
Pozdrawiam wszystkich wszech i obec...CZUWAJ!!!!







dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 19 lis 2002, 10:33

djdomin napisał:
(....)
3. Organizacje ZHP i ZHR rożnią się etosem (aczkolwiek etos ZHR zawiera się w etosie ZHP, to jednak etos ZHP zawiera elementy, których druhowie z ZHR nie chcą przyjąć.
Ich prawo i nie zamierzam oceniać, czy słusznie, czy nie. (...)
Przypomnij mi czego z "etosu ZHP" nie chcą przyjąć "druhowie z ZHR" ??
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 20 lis 2002, 10:32

djdomin napisał:
dokumenty napisał:
Przypomnij mi czego z "etosu ZHP" nie chcą przyjąć "druhowie z ZHR" ??
1. Modelu wychowania obecnego w wielu (nie wszystkich) drużynach ZHP - bardziej świeckiego.

2. Historii zwłaszcza z lat 1945-1980(89).

3. Szerszego profilu wychowawczego organizacji, bardziej otwartej zwłaszcza na nurty tzw. świeckie i tzw. lewicowe.

Nie mówię, że to źle. Po prostu ZHR jest inną organizacją (mimo że noszą Krzyże o takim samym wzorze jak w ZHP) i nie mozna żadać w imię jedności, aby złączyli się z ZHP, bo w ZHP są takie same druzyny jak w ZHR (ale są i inne - i o to chodzi).
Wg Słownika Języka Polskiego PWN, etos to:
obyczaje, normy, wartości, wzory postępowania składające się na styl życia i charakter danej grupy ludzi, określające jej odrębność.

To co wymieniłeś można określić jedynie jako elementy "etosu" pewnej części środowisk w ZHP.
A na pewno nie ZHP, jako całosci.

hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Zielonooka

Post autor: Zielonooka » 05 sty 2003, 03:20

Alex napisał:
Szkoda tylko, że z długami za "Zawiszę" mają rację (no może nie do końca bo ten dług wynosi 3,5 mln zł).
Ja nie neguje faktów, ale forme w jakiej zostaja przedstawiane te fakty.

--
Hufiec Kraków - Podgórze

jarrak

Post autor: jarrak » 21 sty 2003, 13:12

W końcu nikt od początku nie jest asem i uczymy się całe życie...
No ale cóż, nie zmienia to faktu, że instruktorzy typowo niedokształceni istnieją i co gorsza, nie są tego świadomi i nie robią nic w tym kierunku.[/quote]
I to jest sedno sprawy. Nie sztuką jest tylko coś wiedzieć, nieprównanie większą sztuką jest uświadomić sobie , jak wiele jeszcze trzeba się nauczyć, by być dobrym instruktorem.

--
Jarrak

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 22 sty 2003, 02:22

Jarrak napisał:
Po podziale ZHR organizując te Msze nie wchodzi w kontakt z "innymi organizacjami".
Ich członkowie przchodzą, ale są traktowani jak powietrze.
Od lat nurtuje mnie tan sam problem, czy zawsze, kiedy mowa o kontaktach na linii ZHP - ZHR dyskusja musi, prędzej czy później, dotknąć kwestii światopoglądowych?

Czy naprawdę jest to sprawa na tyle kluczowa?

Nie próbuję bronić tutaj harcerzy z naszej bratniej organizacji, którzy (jeśli jest tak, jak pisze Jarrak) niewłaściwie traktują harcerzy z ZHP. Chodzi raczej o problem "neutralności" Związku.

Jaka jest Wasz opinia na ten temat? Jakie znaczenie ma dla Was apolityczność i świecki charakter ZHP? Czy rzeczywiście patowa sytuacja w stosunkach z ZHR ma swoje źródła tylko w różnym pojmowaniu roli religii chrześcijańskiej? Czy nasze kontakty z Kościołem są aż tak niewłaściwe, że czujemy potrzebę, aby się z tego tłumaczyć i okazywać nasze przywiązanie do tradycji katolickiej?

Czekam na Wasze opinie w tej sprawie.

Ps. W moim hufcu co miesiąc odbywają się msze dla harcerzy i frekwencja, z tego co wiem, jest raczej marna. No, ale cóż ZHR w Toruniu jest raczej słabo widoczny :p
phm. Bartosz Myszkowski

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 22 sty 2003, 13:05

Dominik napisał:
Kto i kiedy powiedział, że ZHP ma charakter świecki? Świecki charakter ma Stowarzyszenie Harcerskie.
Tak, Stowarzyszenie ma charakter świecki. Jednakże tezy zawarte w jego deklaracji programowej są dość "oryginalne", jeśli porównać je ze Statutem ZHP.

"Zapisy Statutu ZHP przyjęte w ubiegłym (1995) roku uniemożliwiły przynależność do tego Związku osobom niewierzącym."

Co druhowie - założyciele Stowarzyszenia mieli na myśli? I skąd Twoje wątpliwości dotyczące świeckiego charakteru Związku?

Zapisy statutu bronią się same :)

§ 2

1. ZHP jest wychowawczym, patriotycznym, dobrowolnym i samorządnym stowarzyszeniem otwartym dla wszystkich bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie.

3. Wychowanie w ZHP opiera się na normach moralnych, wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich, kształtuje postawy szacunku wobec każdego człowieka, uznając system wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku.

§ 3

Za główne cele swojego działania ZHP uznaje: (...) upowszechnianie i umacnianie w społeczeństwie przywiązania do wartości: wolności, prawdy, sprawiedliwości, demokracji, samorządności, równouprawnienia, tolerancji i przyjaźni (...)

Pozdrawiam!
phm. Bartosz Myszkowski

jarrak

Post autor: jarrak » 22 sty 2003, 13:23

W końcu nikt od początku nie jest asem i uczymy się całe życie...
No ale cóż, nie zmienia to faktu, że instruktorzy typowo niedokształceni istnieją i co gorsza, nie są tego świadomi i nie robią nic w tym kierunku.[/quote]
I to jest sedno sprawy. Nie sztuką jest tylko coś wiedzieć, nieprównanie większą sztuką jest uświadomić sobie , jak wiele jeszcze trzeba się nauczyć, by być dobrym instruktorem.

--
Jarrak

jarrak

Post autor: jarrak » 22 sty 2003, 13:36

W końcu nikt od początku nie jest asem i uczymy się całe życie...
No ale cóż, nie zmienia to faktu, że instruktorzy typowo niedokształceni istnieją i co gorsza, nie są tego świadomi i nie robią nic w tym kierunku.[/quote]
I to jest sedno sprawy. Nie sztuką jest tylko coś wiedzieć, nieprównanie większą sztuką jest uświadomić sobie , jak wiele jeszcze trzeba się nauczyć, by być dobrym instruktorem.

--
Jarrak

jarrak

Post autor: jarrak » 22 sty 2003, 13:46

W końcu nikt od początku nie jest asem i uczymy się całe życie...
No ale cóż, nie zmienia to faktu, że instruktorzy typowo niedokształceni istnieją i co gorsza, nie są tego świadomi i nie robią nic w tym kierunku.[/quote]
I to jest sedno sprawy. Nie sztuką jest tylko coś wiedzieć, nieprównanie większą sztuką jest uświadomić sobie , jak wiele jeszcze trzeba się nauczyć, by być dobrym instruktorem.

--
Jarrak

jarrak

Post autor: jarrak » 22 sty 2003, 13:52

W końcu nikt od początku nie jest asem i uczymy się całe życie...
No ale cóż, nie zmienia to faktu, że instruktorzy typowo niedokształceni istnieją i co gorsza, nie są tego świadomi i nie robią nic w tym kierunku.[/quote]
I to jest sedno sprawy. Nie sztuką jest tylko coś wiedzieć, nieprównanie większą sztuką jest uświadomić sobie , jak wiele jeszcze trzeba się nauczyć, by być dobrym instruktorem.

--
Jarrak

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 22 sty 2003, 17:35

Domink napisał:
Wartości - owszem. Ale sama idea Boga dla ateisty? Tutaj bym miał wątpliwości... Ale ateista nie jestem, więc nie będę sie upierał.
Ja ateistą jestem, więc może zabiorę głos w tej sprawie. Przede wszystkim ateizm, jako idea nie narzuca żadnych ograniczeń w sferze wartości (brak jakichkolwiek kanonów, dekalogów, list uczynków miłosiernych i innych takich).

Moje przekonania w żaden sposób nie kłócą się z wartościami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim, oczywiście z zastrzeżeniem, dotyczącym Boga. Pojawienie się tego słowa w przyrzeczeniu traktuję jako swoistą figurę retoryczną, w pełni rozumiejąc i szanując to, że dla pozostałych może to znaczyć coś zupełnie innego. To pozwala mi postrzegać ZHP jako organizację świecką, która jednak bazuje na kulturze kraju, w jakim się rozwinęła (kulturze, rzecz jasna katolickiej).

Jak widać w ZHP po roku 1995 jest miejsce dla ateistów, tak jak dla wszystkich pozostałych ludzi, o ile akceptują nasze wartość (nawet jeśli robią to inaczej niż większość).
A Baden Powell powiedział też" Moim zdaniem Bóg nie jest jakąś bezmyślną Istotą, która dzieli ludzi ze względu na wyznanie, rasę, kolor skóry, czy poglądy, jest wszechogarniającą miłością..." /Włóczęga ku Szczęściu/
I to jest Bóg z Ewangelii. I to jest podstawa harcerskiego wychowania. I to jest jeden z dowodów na bezsens świeckiego wychowania w skautowym ZHP.
Zgadzam się, te idee to obraz Boga z Ewangelii. Zgadzam się to podstawa harcerskiego wychowania. Ale nie rozumiem skąd Twój wniosek o bezsensie świeckiego wychowania. Czy te wartości same w sobie są tak słabe, że trzeba je na siłę mitologizować i wspierać o machinę kościelnej administracji? I czy organizacja laicka nie może popularyzować tych samych idei również za pomocą innych środków, powiększając w ten sposób zasięg swojego działania?
phm. Bartosz Myszkowski

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 23 sty 2003, 02:29

Organizacja laicka może propagować PODOBNE idee za pomocą innych (z natury rzeczy) metod, i powiększać swój zasięg działania. SH jednak zauważalnie nie zwiększa swego zasięgu. Powód?
Bardzo prosty, SH zamiast poszerzyć pole działanie ZHP stworzyła zbędną, moim zdaniem, konkurencje.
Natomiast nie rozumiem Twoich uwag o "machinie kościelnej administracji", o którą miałbym wspierać wartości. Dla mnie pra-początkiem wszystkiego jest Bóg, nie ksiądz katecheta.
Nie odnoszę się tutaj do wartości, które Ty wyznajesz. To Twoja osobista sprawa. Natomiast chodziło o to, czy wartości, o których dyskutujemy nie można przekazywać TAKŻE w innej (laickiej) formie. Innymi słowy, idee te są dla mnie na tyle istotne, że nie zawsze potrzebują autorytetu w postaci Boga i wsparcia ze strony kościoła instytucjonalnego (przepraszam za wcześniejsze użycie określenia potocznego), aby trafiały do ludzi.

Ksiądz katecheta, dla mnie również nie jest źródłem wartości.
Nie "bezsensie świeckiego wychowania" tylko o "bezsensie świeckiego wychowania w skautowym ZHP". To duża różnica.
Przyznaję, różnica jest niebagatelna, choć nadal nie widzę merytorycznych przesłanek do głoszenia takich opinii.
Czy takie jednak jest traktowanie tego przez organizację? Polemizowałbym.
Nie musisz, ja nie powiedziałem, że organizacja tak to traktuje.
Ciekawe. Tyle że nieprawdziwe. Ateizm jako idea narzuca poważne ogranicznia w sferze wartości: kwestia źródła tych wartości. Dla osoby wierzącej jest to proste: Bóg lub nie-Bóg. Dla ateisty? Tradycja? Sam człowiek? Ufo?
Niestety, jeszcze raz podkreślam, mogę wypowiadać się tylko w swoim imieniu, gdyż nikt nigdy nie określił JEDNOZNACZNIE skąd pochodzą wspomniane wartości. Moim zdaniem to ludzie na drodze rozwoju cywilizacyjnego zdołali je wypracować (choć zapewne jeszcze sporo przed nami). Ale to tylko moja prywatna opinia, jestem "tylko" zwykłym człowiekiem, a nie papieżem.
phm. Bartosz Myszkowski

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Styks”