Czemu ciągle czepiacie się ZHR???

Usuwane posty. Forum widoczne dla Administratorów i moderatorów.
schmergiel
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 05 maja 2004, 16:52
Lokalizacja: 9 WDH "Kosmonautów"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: schmergiel » 25 cze 2004, 12:05

Tak sie zastanawiam czemu wciąż i wciąż słyszę o jakiejś rywalizacji między ZHP i ZHR, o jakichś sporach, czemu ciągle jesteśmy antyZHR??
Nawet tu na forum w temacie o stronę ZHP on-line wytyka ktoś coś stronie ZHR, i po co??

Czy naprawdę ta jedna kreseczka dodana do litery P i tworząca R tworzy miedzy nami tak wielką przepaść?
Może warto zajrzeć do Prawa Harcerskiego gdzie pisze:
4. Harcerz w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza

nie pisze tu nic w stylu:
...każdego innego harcerza ZHP

Mamy wręcz identyczne Prawo, identyczne założenia, ideały, to co nas teoretycznie różni to to, że my jesteśmy wieloreligijni - a i tak w większości tej samej co i ZHR.

Nim zaczniemy cokolwiek mówić na ZHR wypadałoby zastanowić się nad samym ZHP, nad swoim najbliższym otoczeniem i nad samym SOBĄ.

i podpiszę się pod tymi słowami:
pwd. Łukasz "Schmergiel" Szlachta - 9 DH "Kosmonautów" - ZHP Zawiercie
pwd. Łukasz "Schmergiel" Szlachta
drużynowy 9 WDH "Kosmonautów"
...jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy, ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy...

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 26 cze 2004, 22:46

Popieram i też się pod tym podpisuję:D
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 27 cze 2004, 13:39

czemu??? moze mamy cos wspolnego ale wiele nas dzieli, historia, tradycja, przekonania i wkoncu to ze ktos tu ciagle mata. Bedac mlodszy widzialem tak samo tylko wspolne rzeczy i niezdawalem sobie sprawy jak wiele jest roznych i jak dobrze jest byc w ZHP. :D:D:D
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 27 cze 2004, 14:36

skaut5 napisał:
czemu??? moze mamy cos wspolnego ale wiele nas dzieli
Może ?... mamy ? tylko coś ...?
Czyli wg Ciebie wiecej nas dzieli niż łączy ?
skaut5 napisał:
...ale wiele nas dzieli, historia, tradycja,
Historia i tradycja nas dzieli ???
A mogę wiedzieć jaka to "historia i tradycja" ???
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 cze 2004, 14:47

Właśnie, też bym chciał to wiedzieć???

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 27 cze 2004, 20:57

no coz oto tak czym duzej probuje zrozumec ZHR i najnowsza historie to tym duzej dochodze do wniosku ze poszlismy dwiema drogami, a tradycje no co tu kryc? U naszych braci jednak stawianie Boga jako wymagania i prowadzenia Zwiasku pod niego ma na zwyczaje wplyw np: my sie nie modlimy rano na obzach ani przed jedzeniem nie mowem ze modlitwa jest zala ale co za duzo to nie zdrowo. a co za tym idzie wszystko staje sie po trochu inne.

sory za bledy ale mi sie slownik zepsol
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 27 cze 2004, 22:17

A co ci przeszkadza modlitwa przed posiłkiem czy rozpoczęciem dnia? Korona z głowy by ci nie spadła, a krzywda by ci się nie stała. Ja bym raczej szukał tego co łaczy, a nie dzieli. Co do tego, że się różnimy tylko kreską w nazwie - już więcej rożnic można znaleźć między poszczególnymi środowiskami ZHPu.
Historii też bym się nie czepiał - po prostu pewna grupa ludzi stwierdziła, że nie jest w stanie zmienić tego co im się w Organizacji nie podoba, więc zmienili organizację. I co? Zamierzysz im za to wytoczyć wojnę termojądrową???
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 27 cze 2004, 23:13

peshoo napisał:
A co ci przeszkadza modlitwa przed posiłkiem czy rozpoczęciem dnia? Korona z głowy by ci nie spadła, a krzywda by ci się nie stała.
Wydaje mi się, że masz złe podejście. Skąd wiesz, że krzywda by mu się nie stała? Skąd wiesz, że mu to nie przeszkadza??

A wracając do meritum. Długi czas byłem zwolennikiem tego, żeby dążyć do połączenia ZHP i ZHR. Twierdziłem, że faktycznie nie ma większych różnic w obu organizacjach, a bycie oddzielnie to "fanaberia" władz jednych i drugich.

Ale ostatnio stwierdziłem, że chyba należy porzucić myśli o połączeniu. Współpraca TAK. Połączenie NIE. Dlaczego?

1. Obie organizacja zaczynają mieć (formalnie, bo de facto miały już dawno) inny nieco profil. ZHR zdecydowanie określił swój światopogląd (w kwestiach wiary) i dobrze. Ich wybór.
2. Obie organizacje przez te kilkanaście lat poszły jednak nieco innymi ścieżkami. Wszyscy jesteśmy harcerzami, ale różnią się nasze programy, różnią się nasze doświadczenia, różnią się nasze oczekiwania.

Dlatego uważam, że dobrze jest jak jest. Dobrze jest, że w naszym kraju pojawiło się kilka organizacji harcerskich, że każdy człowiek może wybrać tą odpowiednią dla siebie. Nie widzę powodu, żeby ktokolwiek na drugą czy trzecią organizację psioczył, przeklinał czy coś.

Marzy mi się, że te organizacje będą potrafiły normalnie współpracować. Że będzie między nimi zgoda, ba! Że będą potrafiły stanąć koło siebie, jak będzie trzeba, i pomimo, że każdy będzie miał nieco inny mundur, to wszyscy będą harcerzami.

A co do połączenia - teraz jestem przeciwny.

Różnijmy się, ale róbmy to pięknie.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 cze 2004, 09:24

Też tak już od pewnego czasu uważam.

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 28 cze 2004, 14:57

1 modlitwa mi osobiscie nie przeszkadaz, ale znam wielu harcerzy ktorzy by mieli z noa klopot, nie karzdy przecierz z nas jest katolikiem czy chrzescijaninem.
2 tak samo uwazam i dlatego pisalem ze jesdnak nie jestesmy tacy sami
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

schmergiel
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 05 maja 2004, 16:52
Lokalizacja: 9 WDH "Kosmonautów"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: schmergiel » 28 cze 2004, 19:53

1. Sądze że każdy prawdziwy katolik modli się rano i przed posiłkiem, i tego raczej nie narzuca organizacja tylko własne sumienie - bo napewno to samo robi wielu z nas w ZHP.
2. My (ZHP - oczywiście nie we wszystkich środowiskach) przed posiłkami śpiewamy rózne piosenki, jedną z najpopularniejszych chyba jest "Pobłogosław Panie..." - a co to jest jak nie modlitwa???????
3. Ktoś tam pisze że zna wielu harcerzy którym modlitwa sprawiła by problemy, ale czy to jest argument do szykanowania?? czy też może do pogłębienia wiedzy - lub tez postarania się być nieco bardziej tolerancyjnym.
pwd. Łukasz "Schmergiel" Szlachta
drużynowy 9 WDH "Kosmonautów"
...jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy, ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy...

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 28 cze 2004, 21:07

schmergiel napisał:
1. Sądze że każdy prawdziwy katolik modli się rano i przed posiłkiem, i tego raczej nie narzuca organizacja tylko własne sumienie - bo napewno to samo robi wielu z nas w ZHP.
Mimo istnieniu w naszym kraju (i na świecie) mitu "Polak=katolik" nie każdy jest katolikiem. Stąd też nie każdy musi się modlić przed posiłkiem.
2. My (ZHP - oczywiście nie we wszystkich środowiskach) przed posiłkami śpiewamy rózne piosenki, jedną z najpopularniejszych chyba jest "Pobłogosław Panie..." - a co to jest jak nie modlitwa???????
Śpiewa się też i inne piosenki - równie często. Czy to czegoś dowodzi?
3. Ktoś tam pisze że zna wielu harcerzy którym modlitwa sprawiła by problemy, ale czy to jest argument do szykanowania?? czy też może do pogłębienia wiedzy - lub tez postarania się być nieco bardziej tolerancyjnym.
Na razie to ja wyczuwam brak tolerancji u tych osób, które za wszelką cenę chcą przekonać innych, że modlenie się to jest rzecz niezbędna, a brak modlitwy jest jakąś dewiacją i należy z tym walczyć. A to IMHO nie do końca jest tak...

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

qrak

Post autor: qrak » 29 cze 2004, 01:02

Co do zaangażowania religijnego w harcerskim życiu myślę, że winno ono być odpowiednie do potrzeb naszych podopiecznych. Ani więcej, ani mniej. Jeśli jest tak potrzeba i chęć może ono obejmować modlitwy przed każdym posiłkiem, anioł pański czy nawet codzienna mszę polową na obozie (a byłem kiedyś na takim obozie Ruchu Harcerskiego i miło go wspominam). Może ale nie musi. Za równie uprawnione i słuszne uważam całkowite pozostawienie spraw religijnych indywidualnej praktyce harcerzy (szczególnie w środowiskach w skład których wchodzą ludzie o różnych wyznaniach lub w ogóle zróżnicowanym podejściu do spraw wiary).
Bardzo chciałbym abyśmy zmieścili się w jednej organizacji. W organizacji która byłaby różnorodna, tolerancyjna światopoglądowo i religijnie, umożliwiająca dążenie do dobra i rozwoju wieloma różnymi ścieżkami harcerskiej służby. Takiej która w której "różnilibyśmy się pięknie" bez wychodzenia poza ramy jednego związku. Chcieć tego musielibyśmy jednak wszyscy, a tak nie jest. Scalanie na siłę z pewnością nie powiodłoby się i przyniosło wiele szkód.
Skoro więc nie możemy działać w jednej organizacji, zachowajmy poczucie wspólnoty obejmującej wszystkich harcerzy bez względu na przynależność organizacyjną. Jak słusznie zauważono w kilku watkach Prawo mówi "...a za brata uważa każdego innego harcerza" - nie zaś "harcerza należącego do tego samego związku".
Różnice między nami są spore i zwiększają się wraz z upływem kolejnych lat. Myślę jednak (mam nadzieję), że bez względu na to ile ich upłynie główne cele, zakres i ramy działalności pozostaną wspólne. I może na tym w naszych wzajemnych kontaktach się skupmy.

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 29 cze 2004, 10:56

cadfael napisał:
Na razie to ja wyczuwam brak tolerancji u tych osób, które za wszelką cenę chcą przekonać innych, że modlenie się to jest rzecz niezbędna, a brak modlitwy jest jakąś dewiacją i należy z tym walczyć. A to IMHO nie do końca jest tak...
No tak narazie to tak tu to widac. Druhu schmergiel, nie wie z kad druh to wszystko wywnioskowal, ze modlitwa nie pszeszkada??? Znam full ludzi z rużnych srodowisk wyznaniowych i nie koniecznie chrzescijan a jednak w naszym zwiasku maja swoje miejsce. Ja sam nie jestem kims tam ale skautem5 i chcialym aby wszyscy tak dobrze rozumieli kosciol i ekumenizm jak ja, by nie bylo takiego gadania ze modlitwa nie przeszkadza. Sam na obozach odmawiam brewiarz ale nie nazucam rugoru by moja druzyna robila to ze mna. Moja modlitwa jest moja sprawa. Jesli druh jest takim gorliwym katolikiem to na pewno zna takie zdanko: "Niebedziesz miał bogow cudzych przed Mna." Jak duruh nie modli sie do innych bogow to czemu inni maja sie modlic do Boga druha??


"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

schmergiel
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 05 maja 2004, 16:52
Lokalizacja: 9 WDH "Kosmonautów"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: schmergiel » 29 cze 2004, 12:55

1. Całkowicie zgadzam się z quark'iem (chyba tak to sie pisze??)
2. cadfael (to chyba też sie tak pisze??) i skaut5 - troszke chyba źle przeczytaliscie pojego poprzedniego posta, a juz napewno się źle odnieśliście.

- na samym początku piszę "prawdziwi katolicy" wiec nie tyczy się to wszystkich, ja sam uważam się za katolika jednak nie odmawiam modlitw przed posiłekiem.
- nie staram się też nikomu narzucić własnego Boga,
- pisałem też ze nie we wszystkich środowiskach się śpiewa, i tu chodziło mi własnie o samo śpiewanie, a nie o śpiewanie konkretnie "pobłogosław Panie..."
- a mówiąc o przeszkadzaniu modlitwy, czemu to miałoby komuś przeszkadzać?? ktoś chce to się modli, ja nie chce to sie nie modlę

a piszę o tym dla tego, że rozpocząłem temat od tego że czepiamy się ciągle ZHR, a skaut5 za powód tego podał własnie takie argumenty a nie inne.

pozdrawiam bardzo serdecznie
pwd. Łukasz "Schmergiel" Szlachta
drużynowy 9 WDH "Kosmonautów"
...jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy, ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy...

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Styks”