Znaki służb- jak z nimi pracować i czym są?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
ewok
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 27 paź 2008, 13:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ewok » 08 lut 2009, 09:15

aaaaha, rozumiem

Nie mniej z doświadczenia swojego środowiska wiem, że zarówno harcerze starsi umieją pracować z projektem, jak i wędrownicy ze znakami służb. Kilka lat temu (chwilę po 2003) pukałam się w głowę myśląc o reformie metodycznej. Dzisiaj uważam, że da się pracować wg zmian, które prowadziła. I jako złoty środek uważam zaangażowanie drużynowego jako lidera, który mając świadomość i pełne zrozumienie co jest jego celem i z czego może/powinien korzystać, dobrze ukierunkuje aktywność swoich wychowanków.
Nie mniej dziękuję za wyjaśnienie stanowiska sikora

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 08 lut 2009, 09:46

Ewa... Da się pracować po zmianach ale to nie ma "dać się pracować" tylko metodyka ma wspierać to co naturalne. A naturalnie jest tak że u niektórych właściwym jest wprowadzanie form wędrowniczych juz w wieku 14 lat a dla niektórych 16 latków to za wcześnie. Poprostu granica pomiędzy harcerzem a wędrownikiem jest płynna i raczej określa ją zdobycie poziomu ćwika a nie wiek. I dlatego grupy HS wogóle nie ma.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

milka77
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 07 maja 2007, 08:59
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: milka77 » 08 lut 2009, 10:42

Wyksztalcioch wtedy o tym nawet nie wiedziałam. Byłam młodą wędrowniczką, drużynowa nawet nie wsponiała, że taka opcja istnieje a ja nie pomyślałam, żeby poszukać czy są jakies rozwiązania. Zresztą i tak bym chyba nie zdąrzyła bo dowiedziałam się o pozytywnym zamknięciu godzinę przed tym jak to się stało,
HO Sandra Dyks
Zastępca komendantki II Tyskiego Szczepu Harcerskiego "Horyzonty"
Drużynowa GZ "Mieszkańcy czarodziejskiej planety"

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 08 lut 2009, 21:20

Hmm...u mnie było całkiem podobnie przy pierwszym znaku służby. Drużynowy rzucił pomysł, zebraliśmy patrol, rozpisaliśmy, a później okazało się, że kilku osobom harcerstwo zaczęło się "nudzić". W końcu doszło do tego, że ich zadania zrobiliśmy za nich, a znak służby dostali wszyscy.

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 09 lut 2009, 01:45

ewok pisze:Nie mniej z doświadczenia swojego środowiska wiem, że zarówno harcerze starsi umieją pracować z projektem, jak i wędrownicy ze znakami służb. Kilka lat temu (chwilę po 2003) pukałam się w głowę myśląc o reformie metodycznej. Dzisiaj uważam, że da się pracować wg zmian, które prowadziła. I jako złoty środek uważam zaangażowanie drużynowego jako lidera, który mając świadomość i pełne zrozumienie co jest jego celem i z czego może/powinien korzystać, dobrze ukierunkuje aktywność swoich wychowanków.
Możesz podać przykład projektu starszoharcerskiego i zadań realizowanych na jakikolwiek znak służby w Twoim środowisku?
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 09 lut 2009, 01:50

wyksztalcioch pisze:Hmm...u mnie było całkiem podobnie przy pierwszym znaku służby. Drużynowy rzucił pomysł, zebraliśmy patrol, rozpisaliśmy, a później okazało się, że kilku osobom harcerstwo zaczęło się "nudzić". W końcu doszło do tego, że ich zadania zrobiliśmy za nich, a znak służby dostali wszyscy.
Może ten znak, który realizowali to nie była właśnie ta działka, którą powinni rozwijać? A może nie byli przygotowani do wędrowania?..
Mógłbyś podzielić się swoją refleksją na ten temat? Z doświadczenia?
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Basior
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 29 paź 2006, 21:18
Lokalizacja: 25 ŁDH "MADRAS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Basior » 09 lut 2009, 09:11

Hm u mnie w Hufcu ze znakami jest podobnie, tzn parę razy paru wędrowników się zabierało za nie a co do czego albo było robione po X czasu albo się je odpuszczało wogule.Natłok obowiązków, szkoła, własne zastępy i wymyślanie dla nich zbiórek itp. i znaków jak nie było tak nie ma.Może w drużynach wędrowniczych lepiej to wygląda ale w wielopoziomowych to ciężkawo...
pwd. Kamil Kaszuba HO
Hufiec "Nadnarwiański" ZHP im. Adama Chętnika
25 Łomżyńska Drużyna Harcerska "MADRAS"

"Ignavia est iacere, dum posis surgene!"

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 09 lut 2009, 14:32

słonko pisze:Może ten znak, który realizowali to nie była właśnie ta działka, którą powinni rozwijać? A może nie byli przygotowani do wędrowania?
Mógłbyś podzielić się swoją refleksją na ten temat? Z doświadczenia?
Wydaje mi się, że problemem jest brak pracy grupami wiekowymi w moim szczepie. Przychodzisz do drużyny harcerskiej i tam już zostajesz. Wydaje się oczywiste, że po jakimś czasie ciągłe szkolenia z podstaw technik i gry stają się nudne. Dodatkowo musisz przygotowywać gry, zajęcia dla młodszych, a niestety nie każdy ma dobry kontakt z młodszymi (ja na przykład najbardziej lubię pracować z harcerzami starszymi, z harcerzami nie potrafię). Zaczyna Cię to męczyć i nudzić. Zaczynasz opuszczać zbiórki, nie jeździsz na biwaki, tłumaczysz, że akurat miałeś dużo lekcji, rodzice nie pozwolili. Twoja więź z harcerstwem zanika. W końcu trafia się propozycja programowa, która jest powiązana z Twoim wiekiem, tylko, że ty już nie czujesz, jakie to jest fajne, nie jesteś zainteresowany realizacją tego zadania. Dodatkowo musiałbyś współpracować z osobami, które są aktywne w drużynie i niechętnie patrzą na Twoją absencję. W końcu rezygnujesz.

Wydaje mi się, że tak to może działać.
------
Może powinienem dodać, że problem ten (brak pracy grupami wiekowymi) jest powoli rozwiązywany.
Ostatnio zmieniony 09 lut 2009, 14:41 przez wyksztalcioch, łącznie zmieniany 1 raz.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 09 lut 2009, 15:06

wyksztalcioch pisze:Wydaje mi się, że problemem jest brak pracy grupami wiekowymi
Raczej brak świadomej pracy stopniami harcerskimi.
Po prostu inaczej pracuje się (stosując inne narzędzia) z młodzikami, inaczej z wywiadowcami, inaczej z ćwikami, inaczej z HO, inaczej z HR.
Inny stopień, inna praca.
Sztuczny podział na "grupy wiekowe" to kwestia wtórna.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 09 lut 2009, 15:24

No stopnie harcerskie też są przeznaczone dla konkretnych grup wiekowych.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 09 lut 2009, 15:32

wyksztalcioch pisze:No stopnie harcerskie też są przeznaczone dla konkretnych grup wiekowych.
Stopnie są przeznaczone dla konkretnych harcerzy.
A nie dla "grup".
Stopnie są narzędziem indywidualnym.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ewok
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 27 paź 2008, 13:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ewok » 09 lut 2009, 16:07

słonko pisze:Możesz podać przykład projektu starszoharcerskiego i zadań realizowanych na jakikolwiek znak służby w Twoim środowisku?
Od jakiegoś czasu nie pełnię służby na forum szczepu, ale to co pamiętam tam sprzed 1,5-2 lat i się sprawdziło...

Projekt starszoharcerski - HSy zrobiły zbiórkę smakołyków i jakiś zabawek w środowisku, udało im się pozyskać sponsora (chyba Wedla i jakąś gazetę codzienną,o ile mnie pamięć nie myli), którzy dołożyli łakoci i jakiś gadżetów. Harcerze podzielili to na paczki i dali jako upominki mikołajkowe do filii domu dziecka, która jest na terenie działania naszego hufca.

ZS Dziecku (też nie wszystko pamiętam...)
- nawiążemy współpracę z domem dziecka i będziemy tam pełnić stałą służbę pomagając w odrabianiu lekcji (każdy 1 w tygodniu po 3 godz.)
- zorganizujemy festyn dla dzieci ze szkoły, w której działamy
- zapoznamy się z Konwencją Praw Dziecka, opracujemy broszurą na ten temat, rozpowszechnimy ją wśród instruktorów hufca

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 09 lut 2009, 16:18

19kldh pisze:Stopnie są przeznaczone dla konkretnych harcerzy.
A nie dla "grup".
Stopnie są narzędziem indywidualnym.
Zdaje się, że to jest tak, że wymagania belkowe są przewidziane dla harcerzy, krokiewkowe dla HS, a gwiazdkowe dla wędrowników, przy czym są one wytycznymi, na podstawie których rozpisuje się próbę z konkretną osobą, uwzględniając jej poziom rozwoju, zainteresowania, możliwości etc.

Natomiast zbiórki są pracą grupową, gdzie trudno by się było dopasować do każdego harcerza osobno, dlatego też podział wiekowy (a więc zakładający pewien poziom rozwoju w danym wieku) jest dobry, o tyle, że pozwala przeprowadzić zbiórkę tak, by była dopasowana do danego poziomu rozwoju, nie nudziła, przez łatwość, czy trudność poruszanych zagadnień.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2009, 16:31

Czekaj, czekaj.To nie tak z tymi zbiórkami. bo co jak masz zastęp złożony z ludzi na różnym poziomie? A gwarantuję ci, że taki zastęp wcale nie pracuje gorzej. W dodatku unikasz w nim nudy, bo Krzyś raz jest biernym słuchaczem poznającym jakieś tajniki, rok później pomaga w poprowadzeniu tego samego tematu dla nowicjuszy, po dwóch latach jest współautorem zbiórki temu poświęconej, a po czterech sam ją organizuje i prowadzi. Unikamy nudy nie poprzez wymyślanie nowych form, a poprzez zmianę roli tego samego harcerza.
Ale to w normalnym zastępie, a nie czymś obecnie powszechnym, co zastęp udaje, a jest bliższe szóstce.

Co do stopni, to obydwaj macie rację, i Czesław, i ty. Czesław napisał jak być powinno. Ty podałeś jak to ujęła deforma, której główną wadą jest powiązanie rozwoju człowieka z jego wiekiem (a że jest to brednia, widać gołym okiem). No i mamy co mamy.

Co do znaków służb, to u nas się nie przyjęły w takiej formie, jak opisane w wymaganiach. Jeśli są realizowane, to w sposób bardziej zbliżony do stylu wędrowniczego, czyli indywidualnie. Ich rolę pełnią znaki specjalności zdobywane w sposób bardziej świadomy i bardziej... rzetelny. Oprócz konkretnego działania wymagane jest zdobycie pewnego minimum wiedzy i umiejętności.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 09 lut 2009, 17:11

Taka była moja teoria, wynikająca z obserwacji, być może błędnych. W każdym bądź razie część osób nie była zainteresowana robieniem tego znaku i był mały problem.

Zastanawiam się też, czy znaki służb i projekty nie są za słabo wypromowane. Sprawności znają i realizują wszyscy. Znaki służb zaczęliśmy realizować u mnie w środowisku po zachęcie i pomocy instruktora - jednego z drużynowych. Wcześniej nie znaliśmy tego elementu metodycznego, być może przez to właśnie, że działamy w drużynach harcerskich, nie wędrowniczych. Projekt starszoharcerski do życia pchnąłem właśnie ja, mam nadzieję, że wyjdzie i dalej starsi sami zaczną się organizować.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”