Pytania filozoficzne bis.

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
ODPOWIEDZ
złośnica
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 27 paź 2004, 08:46
Lokalizacja: 17 DHS "Sokół"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: złośnica » 15 mar 2008, 07:35

Który świat jest realny? Świat szczęścia, pokoju i prawdy, czy świat bezsensu, marazmu, bólu?
Ja żyję w tym pierwszym świecie, ale obserwuję, że niewielu odkryło ten świat. Czy żyję w utopii, czy świat większości ludzi to świat realny? Dlaczego tak, dlaczego nie? Takie pytania nasunęły mi się ostatnio i proszę o odpowiedź. Może przyniesie ona pokój i radość mojej duszy, może wywoła wzburzenie...

Czuwaj!

dh. Agata

Tofik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 16 lis 2007, 13:24
Lokalizacja: 14 KDH Remedium
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tofik » 15 mar 2008, 07:42

a ja myślę, że nie ma rzeczy tylko czarnych, czy tylko białych. Wszystko jest trochę wymieszane. A świat jest jeden :) przynajmniej w moim odczuciu.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 15 mar 2008, 11:04

wszystko to MATRIX...
;)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 mar 2008, 13:37

Ani jeden ani drugi... Świat jest piękny i wspaniały a jednocześnie brzydki i śmierdzący. Zadaniem dobrego człowieka jest zmienianie go tak by był coraz lepszy...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

złośnica
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 27 paź 2004, 08:46
Lokalizacja: 17 DHS "Sokół"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: złośnica » 21 mar 2008, 19:00

No właśnie drogie druhny, drodzy druhowie, jak Wam idzie zmienianie świata? Czy odczuwacie owoce waszego działania, czy jest dla was oczywiste, że wasza praca zmienia świat, przeobraża z potwora w księżniczkę?

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 21 mar 2008, 19:35

Ostatnio szłam ulicą z tradycyjnym poczuciem beznadziejności, możnaby powiedzieć, że to mój najlepszy przyjaciel, i zastanawiałam się gdzie tkwi błąd, że nie udało mi się zrealizować wszystkich zamiarów, dlaczego zamiast cieszyć się życiem, kolejny dzień spędzę nad książką, która już po 2 stronach mnie usypia, a którą muszę znać na pamięć. Dlaczego każdą wolną chwilę poświęcam "braciom harcerzom", a przez to zaniedbuję przyjaciół. I w ogóle dlaczego tym się tak przejmuje?

Zestawiłam to, co było pół roku wcześniej ze stanem obecnym i jedyna sensowna myśl to było" Jak to możliwe, że jedna osoba zrobiła tyle zamieszania?Przecież to lawina! Jak to możliwe?"

Bo na początku był chaos... a teraz... teraz trzeba wszystko poukładać.

Myślę, że zmieniłam świat. Tak odrobinę... Za 2 lata obejrzę się za siebie i uśmiechnę, bo coś drgnie, bo ktoś będzie wspominał dobrze te kilka chwil, kiedy byliśmy razem. Bo ze znajomymi zrobimy coś wspólnie.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

złośnica
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 27 paź 2004, 08:46
Lokalizacja: 17 DHS "Sokół"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: złośnica » 28 mar 2008, 17:22

Jeżeli siedzisz nad książkami tzn. że jesteś jeszcze w szkole. Mam dla Ciebie Dobrą Nowinę- życie zaczyna się po zakończeniu etapu nauki. Wtedy otrzymujesz faktyczną wolność. Nie jesteś już traktowany jako młokos z którym trzeba uważać, ale stajesz się Panem swojego życia. Życie to możesz na przykład podarować innym ludziom. Wtedy chyba człowiek żyje pełnią człowieczeństwa. Gdy jesteś duży dokonujesz świadomych wyborów (mocą woli nie uczuć) jaki będzie Twój stan (możesz stanąć przed ołtarzem, możesz być z wyboru starą panną/ starym kawalerem, możesz pójść do zakonu, albo włożyć sutannę) ale do tak poważnych wyborów trzeba dojrzeć osobowo. System edukacji został stworzony po to, żebyś miał co zrobić w czasie trudnej i burzliwej młodości. Świat należy do ludzi - do ludzi dojrzałych osobowo - odważnych, znających swoją wartość i miejsce. Życzę, aby wasza młodość była pełna niepokoju i pytań bo tylko serca pełne wątpliwości, mogą tworzyć cywilizację miłości, która jest jedyną odpowiedzią na panującą w świecie kulturę śmierci. Szatan wypowiedział wojnę człowiekowi - jak skutecznie udaje mu się go niszczyć - sami widzicie ile jest zła - narkotyków, rozbitych rodzin, wyścigów szczurów, braku poszanowania godności człowieka, ile jest niesprawiedliwych plotek i obmów, ilu ludzi w rozpaczy, ilu młodych cierpi na brak sensu życia, ilu żyje w strachu, ilu w kłamstwie. Ale Bóg jest silniejszy od Szatana, Bóg jest miłością i on działa przez ludzi - przez to co małe i słabe i głupie w oczach świata, by zadziwić mędrców. Idzie wiosna Ewangelii....

Czuwaj!

dh. Agata Mańkowska [samarytanka]

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 28 mar 2008, 19:09

Właściwie odkąd się zaczyna życie jest kwestią sporną- jedni uważają, że od momentu narodzin, inni, że znacznie wcześniej. I może nie byłoby to tak istotne, gdyby nie doniosły fakt towarzyszący pojawieniu się życia- pojawienie się człowieczeństwa, człowieka.




Nie można traktować młodości jako czekania, aż coś się stanie. Nie ma innej wolności od wolności człowieka.Nie pętają nas kajdany innych ludzi, a swoje własne. Wybrane w mniej lub bardziej świadomy sposób. Wolność nie pojawia się pewnego dnia jak pryszcz na czubku nosa, czy też bardziej poetycznie: grom z jasnego nieba. Ona jest jak ziarenko, które z czasem potrzebuje coraz więcej miejsca, by żyć stając się rośliną.


Każdy buduje własny świat, niektórych oceni historia, innych tylko rodzina :)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 mar 2008, 20:35

złośnica pisze:Który świat jest realny? Świat szczęścia, pokoju i prawdy, czy świat bezsensu, marazmu, bólu?
Ja żyję w tym pierwszym świecie, ale obserwuję, że niewielu odkryło ten świat. Czy żyję w utopii, czy świat większości ludzi to świat realny? Dlaczego tak, dlaczego nie? Takie pytania nasunęły mi się ostatnio i proszę o odpowiedź. Może przyniesie ona pokój i radość mojej duszy, może wywoła wzburzenie...

Czuwaj!

dh. Agata
Żaden z tych dwóch. :)
Rozterki, które opisujesz, wywodzą się z manicheizmu i dualistycznego pojmowania świata: dobry świat duchowy i zły świat materialny. Według manichejczyków (w Europie katarzy) powszechne szczęście nastąpi, gdy zostanie zniszczony świat materialny. Współcześnie taki pogląd w ograniczonej wersji ("jedynie" likwidacja ludzkości) reprezentują radykalni ekologiści. :)

Świat jest jaki jest. Z perspektywy chrześcijańskiej i judaistycznej - został stworzony jako dobry, ale z upadkiem człowieka pojawiło się na nim zło. Zarówno dobro, jak i zło są skutkiem wolnych wyborów człowieka, odwrócenia się od dobra, które uosabia Bóg.
Jak to ujął św. Augustyn: zło jest jedynie brakiem dobra (Coś to przypomina? Kara, to brak nagrody).

Z perspektywy buddyjskiej zło i cierpienie, to skutek ulegania żądzom i popędom.

Z perspektywy taoistycznej dobro, to harmonia. Zło, to jej brak (to współbrzmi z Augustynem).
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 mar 2008, 20:36

złośnica pisze:Jeżeli siedzisz nad książkami tzn. że jesteś jeszcze w szkole. Mam dla Ciebie Dobrą Nowinę- życie zaczyna się po zakończeniu etapu nauki.

dh. Agata Mańkowska [samarytanka]
Życie zaczyna się po 40-tce. Niektórzy twierdzą, że po pięćdziesiątce, a nawet po dwóch, ale jako harcerz nie wierzę w to. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”