W harmonii z naturą

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 08 lut 2008, 12:22

Samoobrona przed koniem :) Hehehehe

Na poziomie pierwszym jest to rozumienie i przewidywanie zachowań.

Na poziomie drugim - proste techniki samoobrony przed kopnięciem, lub ugryzieniem.

Na poziomie trzecim - walka wręcz z agresywnym koniem.

Na poziomie czwartym obrona przed grupą koni.

Na poziomie piątym - walka wręcz ze zorganizowaną końską grupą przestępczą wymuszającą haracze :)
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 12:23 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 08 lut 2008, 12:44

Mariusz prawie , prawie ;)

Moze ja za duzo mieszam, jesli chodzi o prawa zwierzat. Ale boli mnie nie respektowanie praw naturalnych.
I nawet nie chodzi o ta samoobrone przed koniem, a zauwazenie pewnego obrazu w spoleczenstwie wzgledem zwierzat. I tu sprawa wyglada juz nieco inaczej.




Zreszta w starciu z jakimkolwiek zwierzeciem czlowiek bez broni nie ma szans.
[chyba ze mowimy o jamniczku i panu ktory wazy 80 kg ;) ]
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 12:49 przez beao, łącznie zmieniany 1 raz.
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 08 lut 2008, 13:35

zbytnie uogólnienie- mysz z kontakcie ze mną też jest jak pragnienie ;)
tak samo ze stosunkiem do zwierząt... są normalni- i są odchylenia od normy, albo w stronę brutalnego traktowania albo przez zbytnią "troskliwość" w stylu "Emilki-debilki" z "Animków" czy innych "zapasiaczy"zwierząt.


Mariuszu i jeszcze poziom szósty- zdobycie przywództwa w końskiej, międzynarodowej, zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym ;)


a potem to juz tylko podbój kosmosu :D
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 13:40 przez Magheru, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 08 lut 2008, 16:39

Taaa... KOńlonizacja innych planet :)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 08 lut 2008, 16:41

Beata, a ja cię o dziwo rozumiem

(ijeeeee, notujemy Bea, notujemy, bo zazwyczaj nie sklanialam sie w strone ratowania zwiarzatek za wszelka cene i tych klimatów co powoduje częste róznice poglądów ;D )

Tylko przekrece kota ogonem.
Pisałas o poznawaniu zachowan zwierzat i w ogole.

A dla mnie życie w zgodzie z natura to po prostu poznawanie i szanowanie jej praw
(nie tylko piesków, mafii konnej i jamników ale tez kasztanów co mi zabierają światło w pokoju w południe-czemu nikt o roslinkach nie pisze...?).

W zgodzie z natura to znaczy ze świadomością wszystkich jej oddziaływań i z zachowaniem jej pierwotnych praw (jak np prawo do zycia)

Nie wiem, ja to tak odbieram.

Nie bede pisała ze "to tylko moje zdanie" bo mi potem Bea zarzuca że nie jestem asertywna i w ogole. :P
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 16:42 przez Maruuuda, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 lut 2008, 16:43

Maruuuda, czy to znaczy, że odmawiasz zjadania marchewki, bo to narusza jej prawo do życia?

:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 08 lut 2008, 16:56

Własnie tutaj jest rozumienie praw natury:

Jednostka, żeby przeżyc musi COŚ zjeść (nie mowie o roslinkach...) i to jest normalne zdrowe, jedzenie jest zgodne z naturą (chyba, nie...?)

Noszenie futer w XXIw gdy mamy sztuczne materiały, zabijanie "dla zabawy"-to jest naruszanie tego prawa. Tak to rozumiem.

Marchewki sama zjadam z apetytem.
Mięsko tez :P
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 lut 2008, 17:25

Tak pytam, czy już wpadasz w skrajny ekologizm, czy jeszcze zachowujesz zdrowy rozsądek.

A co do futer, to małe pytanie: jakie zakłócenia w ekosystemie powodują fabryki sztucznych futer i generalnie przemysł odzieżowy?

W tej kwestii (życie zgodne z naturą) trzeba bardzo uważać, bo można wpaść w paranoję. Przykładowo: swego czasu ogłaszano za tryumf postępu w ochronie przyrody wprowadzenie plastikowych reklamówek (bo nie trzeba wycinać drzew na papierowe torebki). Dziś czytam, że to masakra i trzeba wrócić do papierowych, bo plastikowe niszczą środowisko. Lansowano elektrownie wiatrowe jako bezpieczne dla środowiska, a dziś okazuje się, że wiatraki zakłócają trasy przelotowe ptaków. Zwalczano elektrownie atomowe, a jednocześnie według Polskiej Agencji Atomistyki hałdy żużla z elektrowni jądrowych "świecą" jak Hiroszima.

Robione są protesty przeciw autostradom podczas, gdy wszystkie badania wykazują, że skażenie gleby przy autostradzie jest mniejsze, niż przy normalnej drodze.

W kwestii życia zgodnego z naturą można powiedzieć tak, jak Witkacy Słonimskiemu na pytanie "co to jest czysta forma":
-Hej, panie gazdo, cysta forma, cysta forma?.. Cysta forma to jest cysta forma.

Życie zgodne z naturą to jest życie zgodne z naturą. Nie tylko w wymiarze przyrody, ale przede wszystkim z samym sobą. Jeśli z natury jesteś dynamiczny, to nie bierz się za prace wymagające benedyktyńskiej cierpliwości, chyba że traktujesz to jako wyzwanie, próbę charakteru. Jeśli z natury jesteś impulsywny, to znajdź sobie ujście tej impulsywności. Jeśli z natury masz skłonność do refleksji i romantyzmu, nie usiłuj grać "twardziela".

Oczywiście, nie wolno zapominać o postępowaniu takim, by jak najmniej naruszać naturalny porządek wokół nas. Czyli choćby nie śmiecić.

A na podsumowanie, według Józefa Flawiusza powodem, dla którego Bóg odrzucił ofiarę Kaina było to, że Kain naruszył naturalny porządek świata wprowadzając przemysł i rolnictwo.
:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 08 lut 2008, 17:38

Masz racje, przykład z futrem niefortunny ale chodziło mi tylko o zadawanie zwierzętom cierpienia wtedy, gdy jest ono zbędne (choć można i uznać że kazde cieprienie naszsych "mniejszych braci" jest zbedne ale to juz inny temat ;) )


A co do życia zgodnie ze sobą to mnie zmartwiłes, bo tak się staram, a wychodzi na to że w zgodzie z natura żyć nigdy nie będę bo ze wszystkich sił zwalczam wszelkie oznaki życia egzystującej we mnie "Bardzo Wrażliwej Panny Romantyczki"... hmmmm... znajde jakis błąd w Twoim rozumowaniu, musze znaleźć kurcze.

tylko że nie widze go narazie. czasu mi to troche zajmie :)

A co do Kaina- na moj ograniczony rozumek teoria kupy sie nie trzyma skoro wg Biblii Bóg dał człowiekowi świat by nim rozporządzał (w tym kontekscie, nie chce mi sie podnosic szanownych czterech liter i szukac cytatu... :) ) więc Kain po prostu wykorzystał swój potencjał do uzyskania jak najlepszego efektu, co wg przypowisci Jezusa o talentach zakopanych jest jak najbardziej poprawne.

wiec lepiej zostane przy wersji, ze ofiara nie zostala przyjeta z wiadomych wzgledów :)
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 17:38 przez Maruuuda, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 lut 2008, 17:51

Maruuuda pisze:Masz racje, przykład z futrem niefortunny ale chodziło mi tylko o zadawanie zwierzętom cierpienia wtedy, gdy jest ono zbędne (choć można i uznać że kazde cieprienie naszsych "mniejszych braci" jest zbedne ale to juz inny temat ;) )


A co do życia zgodnie ze sobą to mnie zmartwiłes, bo tak się staram, a wychodzi na to że w zgodzie z natura żyć nigdy nie będę bo ze wszystkich sił zwalczam wszelkie oznaki życia egzystującej we mnie "Bardzo Wrażliwej Panny Romantyczki"... hmmmm... znajde jakis błąd w Twoim rozumowaniu, musze znaleźć kurcze.

tylko że nie widze go narazie. czasu mi to troche zajmie :)
Powodzenia.
A co do Kaina- na moj ograniczony rozumek teoria kupy sie nie trzyma skoro wg Biblii Bóg dał człowiekowi świat by nim rozporządzał (w tym kontekscie, nie chce mi sie podnosic szanownych czterech liter i szukac cytatu... :) ) więc Kain po prostu wykorzystał swój potencjał do uzyskania jak najlepszego efektu, co wg przypowisci Jezusa o talentach zakopanych jest jak najbardziej poprawne.

wiec lepiej zostane przy wersji, ze ofiara nie zostala przyjeta z wiadomych wzgledów :)
:)
Dokładnie, "by go strzegł". I dotyczyło to Edenu, a nie całego świata. :) Potem jest co prawda: "Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną", ale wcale nie wynika z tego ani rozporządzanie, ani to, że dotyczy to całości planety Ziemia (słowo "ziemia" ma w Starym Testamencie trzy znaczenia: terytorium dane Izraelowi, świat i to, co stworzone).

Poza tym, Biblia nie zawiera całości Objawienia. Teolodzy mówią o objawieniu w stworzeniu, czyli właśnie w naturze. :)
Życie zgodne z naturą jest więc życiem zgodnym z Objawieniem.

A co do Flawiusza, to oddam mu głos:
http://www.romanum.historicus.pl/art/Jo ... zraela.pdf
Rozdział II.
:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 08 lut 2008, 17:54

no to w ramach "harmonii z naturą " i zjadania jednych przez drugich...

Czy ktoś pamięta p. Bronka? Czy to jest życie w zgodzie z naturą? http://forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=543<- to jedyny link jaki znalazłam, ale był nawet reportaż w TV.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 08 lut 2008, 18:00

noooo... uzyłam słowa "rozporządzać" bo cierpię dziś na demencję weekendową i nie moglam znalezc odpowiedniego wyrazu ;)


Chodziło mi o to że Bogu raczej powinna się zaradnośc Kaina spodobać, a nie zdenerwować, ale przecież ja się nie będę z Flawiuszem kłócić, filozofem przeciez nie jestem :)

Ale i tak jego wersja mnie nie przekonuje.
Jakos tak... pozbawił tą opowieść pierwotnego dydaktycznego znaczenia :)
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 18:03 przez Maruuuda, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 lut 2008, 18:07

"Temat, który wybrałeś nie istnieje."

Ja mogę znaleźć więcej. Mówisz tu o zbydlęceniu.
Ale czy z tego wynika, że mam nie jeść schabowego? Marchewki też mają uczucia. W każdym razie było takie doświadczenie, wykazujące, że odczuwają strach, radość itp.

Na pewno jednak zjadanie jednych przez drugich jest właśnie zgodne z naturą.

Inna rzecz, że ta konsumpcja powinna być pozbawiona okrucieństwa (jak sięgamy do Biblii, to w Prawie Mojżeszowym zabijanie okrutne zwierząt było zakazane, zwierzę ofiarne miało być zabite w sposób bezbolesny).
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 lut 2008, 18:16

Maruuuda pisze:noooo... uzyłam słowa "rozporządzać" bo cierpię dziś na demencję weekendową i nie moglam znalezc odpowiedniego wyrazu ;)


Chodziło mi o to że Bogu raczej powinna się zaradnośc Kaina spodobać, a nie zdenerwować, ale przecież ja się nie będę z Flawiuszem kłócić, filozofem przeciez nie jestem :)

Ale i tak jego wersja mnie nie przekonuje.
Jakos tak... pozbawił tą opowieść pierwotnego dydaktycznego znaczenia :)
Pierwotnego? Tekst biblijny jest wtórny w stosunku do zapisanych przez Flawiusza legend. Stary Testament powstał jako wyciąg ksiąg niezbędnych (mówi o tym II Księga Machabejska), a nie jako integralna całość. Warto poznać także apokryfy.

Tu nie chodziło o zaradność - i Flawiusz pisze o tym wyraźnie - tylko o zachłanność. Kain w końcu zniewolił swoje plemię, zamknął w mieście i zaczął wojny.
Grzechem Kaina była więc zachłanność, to, że nie wystarczało mu to, co było mu dane. Pamiętaj przy tym, że mówimy o czasach ok. 7.000 lat pne, kiedy region Bliskiego Wschodu pod względem klimatycznym przypominał dzisiejsze południe Europy (D. Rohl "W poszukiwaniu Edenu"), czyli naprawdę można było dostatnio żyć nie podnosząc się z ziemi.

Jeśli wierzyć Flawiuszowi (a był to przedstawiciel bardzo zaradnego narodu) Kain właśnie żył wbrew naturze. Nie wystarczało mu to, co miał, był zachłanny i zaborczy. Stworzył niewolnictwo, stworzył miasto z wszystkimi tego konsekwencjami (w tym nędzą, prostytucją, skażeniami, śmieciami), wytyczył granice i zaczął wojnę. Flawiuszowy Kain jest więc ojcem wszystkich plag współczesnej cywilizacji.
Ostatnio zmieniony 08 lut 2008, 18:17 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 08 lut 2008, 18:30

chodziło mi o pierowotny dla mnie-czyli pierwsza interpretecja z jaką sie spotkałam.

Do apokryfów nie dotrałam nigdy. zabraklo mi determinacji zeby poszukac.

Zachłanność wpisana jest już w pierwotną (czyli pierwszą dla mnie) interpretacje-byl zachlanny i dal to co mu zbywało.

Dobrze, wierze Flawiuszowi i przemysle jego zdanie.
Tylko czy przypadkiem rozumiejąc go bardzo dosłownie rolnictwo nie jest zachlannoscią i brakiem zycia w harmonii z naturą?
dobrze to rozumiem?
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”