Namiestnictwo Wędrownicze

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 27 sty 2008, 19:24

Jakaś ciekawa pozycja książkowa o tematyce historycznej? ;)


Oczywiście, wszystko zależy od dobrej woli. Tylko trzeba też myśleć co jeśli nagle jej zabraknie. I nie zgodzę się, że forma jest nieważna- wbrew pozorom wpływa zarówno na treści jak i na formę pracy. Mentalność ludzka ;)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 27 sty 2008, 19:26

Oczywiście - wszędzie jest taki sam warunek - właściwa osoba na właściwym miejscu. Dlatego też istotne jest dążenie do podniesienia jakości instruktorów - niech w końcu będą elitą, awangardą - w pozytywnym znaczeniu oczywiście. Ale to proces na lata...

Forma ma swoje znaczenie, ale gdy wszystko jest OK, to nie jest to aż tak istotne, czy coś nazywa się kręgiem, namiestnictwem czy jeszcze inaczej.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2008, 19:28 przez cebul, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2008, 19:29

Magheru pisze:Jakaś ciekawa pozycja książkowa o tematyce historycznej? ;)
Przede wszystkim Krawczuk. :)
Właśnie skończyłem jego "Groby Cheronei" napisane w 1981 roku, a jakby dotyczyły dnia dzisiejszego. :)
Oczywiście, wszystko zależy od dobrej woli. Tylko trzeba też myśleć co jeśli nagle jej zabraknie. I nie zgodzę się, że forma jest nieważna- wbrew pozorom wpływa zarówno na treści jak i na formę pracy. Mentalność ludzka ;)
No właśnie, system, w którym wszystko zależy od dobrej woli jest do bani. Kiedy dobra wola jest, jest idealnie, kiedy jednak jej nie ma, jest masakrycznie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 27 sty 2008, 20:27

Dokładnie tak. Dziś szefem jest ten a jutro kto inny. Mamy wychowywać a więc również uczyć ludzi korzystać z własnych praw oraz wybierać to co lepsze w danej sytuacji. Świadomych wyborów musimy uczyc na codzień i przy każdej okazji. Taką nauką jest również wybór formy działania...
Ostatnio zmieniony 27 sty 2008, 20:28 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 27 sty 2008, 21:29

Ja nie twierdzę że forma jest nieważna - powtarzam to raz jeszcze. Tylko treści są tutaj bardziej istotne. Jak przedstawiłem wyżej - akurat u mnie w hufcu udało się tak to fajnie zorganizować, że zainteresowani namiestnictwem wskazali namiestnika, a komendantka hufca nie robiła problemu - była zadowolona, że jest osoba chętna i kompetentna.
Choć nie przeczę, że różnie w hufcach jest, więc trzeba brać pod uwagę różne rozwiązania. Jeśli komendant hufca jest betonem to wiadomo - wyjściem jest krąg, jak jest prawdziwym instruktorem to obojętne czy to będzie krąg czy namiestnictwo, bo będzie to według zasad wypracowanych wspólnie przez KH i zainteresowanych.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 28 sty 2008, 11:22

A co jest złego w wybraniu namiestnika przez komendanta? Przecież nie robi on tego na złość drużynowym.I nie wybiera osoby nie znającej się na rzeczy.
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 28 sty 2008, 11:34

To, że wybiera komendant- nic złego, nawet jeśli nie na złość, to nie znaczy że taki namiestnik sprawdzi się w zespole. Namiestnik MIANOWANY. A tymczasem w kręgu WYBIERANY jest przewodniczący i komendant go OGŁASZA.

To jest jak z beretem- jak chcesz nim przenieść to od dołu go stosujesz tej rzeczy przenoszonej, jak chcesz coś przykryć- od góry. Jeśli grupa ma działać sprawnie i być pomocna to w tym wieku lepiej dać jej pewną samodzielność, której wyrazem jest choćby zdolność wybierania swego lidera.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 sty 2008, 11:42

marchewa pisze:A co jest złego w wybraniu namiestnika przez komendanta? Przecież nie robi on tego na złość drużynowym.I nie wybiera osoby nie znającej się na rzeczy.
Ależ namiestnik jest właśnie wybierany/mianowany przez komendanta, bo jest jego namiestnikiem.
I nie chodzi o "robienie na złość" czy o niekompetencje (choć i to wcale nie jest rzadkie).
Po prostu ten namiestnik może mieć inne koncepje metodyczne od części kadry, przez co może i będzie przedstawicielem komendanta, ale niekoniecznie będzie liderem środowiska.

P.S.
Oj, Magda mnie wyprzedziła :)
Ostatnio zmieniony 28 sty 2008, 11:43 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 28 sty 2008, 13:14

Ok.Rozumiem.Ale to teraz jeszcze wszystko zależy co taki krąg czy namiestnictwo chce robić.Bo jeśli chce się szkolić i doskonalić w pionie wędrowniczym to namiestnik (dobry namiestnik nie powołany żeby był) jest jak najbardziej na miejscu.
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 28 sty 2008, 13:33

Jeśli chodzi o moje wyobrażenie to namiestnik to jakiś "weteran", który czerpie z własnych doświadczeń, natomiast przewodniczący kręgu to ktoś kto musi znaleźć osoby, które mają doświadczenie i zechcą się nim podzielić. Mamy zatem element stymulacji pracy. Ponadto o ile namiestnik jest samotnym bojownikiem, to przewodniczący kręgu ma ogromne zaplecze w postaci członków kręgu, którzy nie tylko uczestniczą na zorganizowanych przez niego "zajęciach", ale przede wszystkim współtworzą z nim. W stanie idealnym dochodzi do tego, że taki przewodniczący jest jedynie koordynatorem i kimś dbającym o ogólny plan, a nie machiną napędową :)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

kasiasz
Użytkownik
Posty: 71
Rejestracja: 22 mar 2005, 17:01
Lokalizacja: Huciec Suwałki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiasz » 28 sty 2008, 16:41

trochę z tematu zeszliście...:P
phm Katarzyna Szymaniuk HR
Hufiec Suwałki

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 sty 2008, 17:05

Ani trochę... Te wszystkie uwagi dotycza pracy namiestnictwa wędrowniczego, więc dlaczego niby rozmowa zeszła z tematu ?
Dorzucając swoje 3 grosze napisze że krąg metodyczny i jego ustruj jest w pełni zgodny z metodyką wędrowniczą. Namiestnictwo niekoniecznie.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”