Krąg Wędrowniczy

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2008, 11:05

A w tym przypadku przyjęliśmy system taki, że wędrownicy pracujący w innych drużynach tworzyli patrole w drużynie wędrowniczej, których służbą jest właśnie praca z innymi drużynami.

Natomiast, mimo wszystko sytuacja, gdy masz uczniów szkoły średniej kończących naukę o tej 16.00, czy 17.00, a raz w tygodniu pełniących inną funkcję, jest nieco odmienna od tej, kiedy połowa ma czas przed południem, połowa po południu (codziennie), przyboczna co drugi tydzień kończy pracę o 20.30, a studiujący zaocznie mają zjazdy w różne weekendy.
U mnie wyszło na to, że wszystkich można zebrać raz w tygodniu wieczorem, a i to nie zawsze. I w tym momencie praca patrolami/zastępami nie ma możliwości realizacji. Trzeba pracować kręgowo, jak to opisał Sikor.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2008, 11:07 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 27 sty 2008, 12:13

Maciek - Uważam, że państwo, a w naszym przypadku ZHP, powinno mieć możliwość eliminacji zagrożeń czy wynaturzeń, które jemu samemu zagrażają. Pojawia się tu oczywiście problem granicy od której ta ingerencja jest potrzebna. A tu jak bumerang wychodzi wątek jakości naszych instruktorów, któzy powinni wiedziec, kiedy interweniować a kiedy nie.

A wracając do tematu - jest oczywiste, że kiedy mamy do czynienia z wędrownikami na studiach, pracujących, to pozostaje praca w sposób "kręgowy" - ale po to są kręgi akademickie, instruktorskie etc.

A że lubię jak wszystko jest poukładane, to dlatego jestem za precyzowaniem tych instrukcji, które są nam potrzebne, aby uniknąć ew. patologii. Wiadomo też , że są pewne dokumenty (dość dużo z resztą), które powinny być całkowicie wywalone.

W moim hufcu takich dylematów nie ma (w sensie rodzaju pracy DW), bo ludzie po maturze w większości wybywają do większych miast na studia. Dlatego też wędrownicy pracują stylem "drużynowym", a nie "kręgowym".
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 27 sty 2008, 12:26

cebul pisze:W moim hufcu takich dylematów nie ma (w sensie rodzaju pracy DW), bo ludzie po maturze w większości wybywają do większych miast na studia. Dlatego też wędrownicy pracują stylem "drużynowym", a nie "kręgowym".
Hmm i to jest dziwne, bo jeśli wybywają i bywają tylko weekendowo to właśnie praca kręgiem bedzie bardziej na miejscu.

Teraz do Maćka.

Maciek, wędrownictwo to czas podczas którego kończy się nasza rola jako organizacji wychowawczej. Ludzie powoli zaczynają żyć własnym życiem, mają nowych znajomych otwierają się nowe zainteresowania a ponad wszystko zaczynają swą samodzielną a nawet czasem samotną wedrówkę do sukcesu. Praca w zastępie w sposób naturalny powinna wygasać. Każdy porządny wędrownik zaczyna żyć służbą i nauką w sposób świadomy przygotowując się do dorosłości. W tym momencie praca kręgiem będzie dużo bardziej naturalna niż praca drużyną. Wydaje mi się również, że praca drużyną łatwiej może wprowadzić nas na drogę powstawania samoutrwalajacych się grup wzajemnej adoracji w których nie chcący dorosnąć młodzi ludzie wciąż zwlekaja z wyjściem na szlak dorosłości. I grupa zamiast wspierać... szkodzi.
Oczywiście nasze instrukcje wogóle tego nie przewidują. Wędrownictwo w Polsce to wciąż świezy temat głównie na skutek polityki władz przez 50 lat niszczących w zarodku każdy przejaw wędrownictwa. Musimy dopiero wykształcić właściwy model który też na pewno nie będzie idealny bo jednak to powinien byc Ruch a ten nie znosi stagnacji.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2008, 12:33

Dlatego spytałem, czy państwo/struktura ma być omnipotnetna, czy silna. Bo te dwie rzeczy naprawdę się wykluczają. To mniej więcej tak jak ze ściskaniem w garści kamieni. Im silniej ściskasz, tym mniej masz w garści, im więcej chcesz trzymać, tym robisz to słabiej.
Dlatego systemy omnipotentne wykładają się na rzeczywistości.

Regulamin, czy instrukcja nie ogarną wszystkiego, bo życie jest zbyt nieprzewidywalne. Nie przez przypadek mawia się, że istnieje stopniowanie: bałagan - bajzel - wojsko. Nie da się ułożyć wszystkiego, szczególnie w kwestii tak dynamicznej i burzliwej jak dojrzewanie. Nadmiar instrukcji jest w kolizji z zasadą naturalności.

Czy doprecyzowywać? Nie wiem. Na pewno zweryfikować, a przede wszystkim zastąpić suche instrukcje dobrą literaturą metodyczną. Taką, po przeczytaniu której instruktor potrafi pracować z każdym poziomem wiekowym nie dlatego, że przeczytał instrukcję, ale dlatego, że rozumie zarówno METODę, jak i potrzeby poszczególnych grup wiekowych.


Sikor, po co mi tłumaczysz coś, co doskonale wiem? ;)

Oczywiście, masz rację. Paradoksalnie - znowu wrzut do antymilitarystów - w wędrownictwie doskonałe zastosowanie ma system działania jednostek specjalnych. Oni właśnie tak działają: nie całością, a indywidualnie lub małymi zespołami, a spotykają się tylko na odprawach.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2008, 12:37 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 27 sty 2008, 13:02

Sikor - oni już w większości nie wracają - zahaczają się o kręgi akdemickie/instruktroskie w miejscach, gdzie studiują. Czasem odległość nie powzwala im na przyjazd częściej niż na święta. Więc uwaga koncentruje się na wędrownikach ze szkół średnich.

Maciek - oczywiście wiem, że nie da się wszystkiego objąć instrukcjami etc. Ale to, co powinno być nimi objęte, to zasługuje na rzetelne i profesjonalne ujęcie w stosownych przepisach.
A sprawa dobrej literatury metodycznej to swoją drogą powinna być w końcu wdrożona. Instrukcje mają określać procedury, wzory postępowania w pewnych kwestiach, a ta literatura ma wspierać drużynowych i innych instruktorów w procesie wychowania, któremu z kolei nie powinny przeszkadzać przepisy.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2008, 13:03 przez cebul, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2008, 13:05

No tak, to się zgadzamy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 27 sty 2008, 13:34

No to się cieszę :)
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 27 sty 2008, 17:09

Maciek P pisze:Oczywiście, masz rację. Paradoksalnie - znowu wrzut do antymilitarystów - w wędrownictwie doskonałe zastosowanie ma system działania jednostek specjalnych. Oni właśnie tak działają: nie całością, a indywidualnie lub małymi zespołami, a spotykają się tylko na odprawach.
Kurcze i znowu stawiasz to na głowie ;)
Po prostu jednostki specjalne działają taki jak Wędrowcy BiPi :D
Czyli w działaniu jednostek specjalnych doskonałe zastosowanie ma system wędrowniczy BiPi :D

heheheh
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2008, 17:11

sikor pisze:
Maciek P pisze:Oczywiście, masz rację. Paradoksalnie - znowu wrzut do antymilitarystów - w wędrownictwie doskonałe zastosowanie ma system działania jednostek specjalnych. Oni właśnie tak działają: nie całością, a indywidualnie lub małymi zespołami, a spotykają się tylko na odprawach.
Kurcze i znowu stawiasz to na głowie ;)
Po prostu jednostki specjalne działają taki jak Wędrowcy BiPi :D
Czyli w działaniu jednostek specjalnych doskonałe zastosowanie ma system wędrowniczy BiPi :D

heheheh
Ja zwał, tak zwał.
:)

"Aids for scouts" napisano dla wojska :P

Bi-Pi opisał po prostu najskuteczniejszy system szkolenia, wychowania i rozwoju człowieka, jaki kiedykolwiek powstał.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2008, 17:13 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

michał288
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:38
Lokalizacja: 288 WDHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michał288 » 27 sty 2008, 22:47

I może tak, a może inaczej -
Jeżeli w danym hufcu środowisko wedrownicze jest zbyt słabe, żeby stworzyć namiestnictwo, może w ramach nam. harcerskiego stworzyć takie coś jak Krąg Wędrowniczy jako zalążek... (nie do końca zgodnie z instrukcją, ale zgodnie z POTRZEBĄ CHWILI)
Rola Takiego Kręgu to rozwój, pokazanie idei wędrowictwa, wychowanie kadry "od podstaw" a nie warsztatami po których i tak mamy tylko trochę mniej blade pojęcie...

Sikor

Co do tłumienia wędrownitwa - to nie tak...
To akurat był bardzo dobry okres do powstania ruchu Wędrowniczego.
I gdyby "zejść z wyżyn na niżiny" - to rozwój wędrownictwa byłby naturalny.
A dzięki "reformie" mamy odgroma nieżyciowych istrukcji, harcerzy starszych niedostosowanych do wieku i rozwoju; i wędrowników pracujących w 80% na podstawie Progamu Harcerstwa Starszego.

Bo NATURALNĄ metodą było:
bycie harcerzem - tak jak teraz
bycie harcerzem starszym - tak jakteraz HS i 80% wędrownictwa
bycie wędrownikiem - wedy kiedy powinno się być instruktorem, ale wybrało się inną drogę. (i wtedy działały kręgi)

Ale cóż - teraz mamy nowoczesność, tony instrukcji i jakbym chciał działać zgodnie ze wszystkimi przepisami to .... założyłbym ZHxyz bo u nas to masakra.
(ale to inny temat)

pozdrawiam

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 sty 2008, 17:15

Oj Michał... a po co komu namiestnictwo jeśli mogą mieć krąg wędrowniczy ? No oczywiście poza Komendantem Hufca bo dla Niego namiestnictwo bedzie lepsza formą.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

michał288
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:38
Lokalizacja: 288 WDHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michał288 » 28 sty 2008, 22:27

Bo namiestnictwo jest zgodne z instrukcją ;) ;)

Mi chodzi o to, że krąg może działać jak są dwie, trzy drużyny i luźni wędrownicy działający gdzie im wygodniej...
Natomiast namiestnictwo powstaje jak drużyn jest już więcej i zaistnieje takie zapotrzebowanie zainteresowanych.

Moja odpowiedź dotyczyła raczej pytania co to krąg i z czym się to je....

Osobiście dopuszczam istnienie różnych "pozainstrukcyjnych " formacji - jeżeli są ku temu naturalne i logiczne z punktu konkretnej systuacji...
Ostatnio zmieniony 28 sty 2008, 22:27 przez michał288, łącznie zmieniany 1 raz.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 29 sty 2008, 15:05

hm... albo wkładamy wędrownictwo w ramki instrukcji i odpuśćmy sobie mówienie o dopiero kształtującym się ruchu wędrowniczym po latach ciemiężenia, albo ...

np. kręg wędrowniczy może być skrótem myślowym od Instriktorskiego kręgu składającego sie tylko z wędrowników... a kręgi instruktorsjie są "instrukcyjna formą"... a do tego nie muszą zrzeszać li tylko instruktorów.


"Powinien być prosty jak zegarek świat..."
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”