Jaki program dla wędrowników

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 13:56

mariuszm pisze:Tylko czy działanie wyłącznie w ZHP, a nie poza jest faktycznie przygotowaniem do życia w społeczeństwie

Bo moim zdaniem nie. Już o tym pisałem w innym wątku. Ja to zawsze porównuję do próby skutecznej resocjalizacji w więzieniu. Możesz mieć samych specjalistów i możesz mieć super program. Ale nie nauczysz kogoś żyć w społeczeństwie, jeśli go od niego odizolujesz.
Trochę nie do końca dobre porównanie. Więzienie izoluje całkowicie od świata zewnętrznego. Harcerstwo - dobre harcerstwo - w tym świecie działa. Poprzez służbę w ramach ZHP człowiek uczy się bycia liderem, organizowania innych do działania. A przecież dobra drużyna harcerska także wychodzi ze służbą (na swoim poziomie) poza ZHP.

A więc bycie w kadrze jak najbardziej przygotowuje do życia.

Natomiast rzeczywiście miałbym wątpliwości, czy przygotowaniem do życia jest wewnątrzharcerska służba w zakresie np. prowadzenia kroniki.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 17 gru 2007, 13:58

Czemu wyczynem jest "przeprowadzę hufcową debatę na temat zapotrzebowania na harcerskie wartości i harcerskie działania w społeczeństwie",

a nie na przykład "zorganizuję debatę dotyczącą zapotrzebowania na harcerskie wartości i harcerskie działania na którą zaproszę przedstawicieli ZHP, innych organizacji młodzieżowych, szkół, władz szkolnych i oświatowych oraz władz miejskich"?

A żeby nie było, że wędrownictwo to tylko debaty, to czemu nie organizujemy rajdów dla młodzieży, a rajdy dla wędrowników?

Czemu do zbiórki na cele charytatywne tak rzadko zapraszamy osoby spoza ZHP?
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 13:58

mariuszm pisze:Jeśli więc jest częścią społeczeństwa, to czemu organizuje przedsięwzięcia tylko dla harcerzy? Dlaczego nie organizuje przedsięwzięć dla społeczeństwa?

Czemu wędrownicy wstydzą się powiedzieć w klasie, że są w harcerstwie? Czemu nie potrafią o nim mówić?

Czemu dzielą życie na harcerskie i szkolne? Dlaczego to siara przyjść do szkoły w mundurze?

Dlaczego w ogóle mają opowiadać komuś? Czemu nie mogą zaprosić patrolu z klasy na rajd wędrowniczy hufca?
Dobre pytania. Sięgamy do istoty tego, czemu harcerstwo wyizolowało się ze społeczeństwa z poczuciem z jednej strony własnej wyższości, a z drugiem ukrywanym wstydem, że jest się harcerzem.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 17 gru 2007, 14:00

Porównanie z więzieniem jest po to, aby pokazać skrajnie odizolowaną społeczność rządzącą się własnymi zasadami różniącymi się mocno od tych pisanych i niepisanych na zewnątrz.

Ale myślę, że wiesz o co mi chodzi. Pytania są tu chyba kluczowe.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 gru 2007, 14:18

Mariusz zapewne w większości przypadków jest tak jak piszesz. Harcerze sami się alieniują. ALE WINĄ ZA TO NALEŻY OBCIĄŻYć NASZE KSZTAŁCENIE. I nic nie pomoże żaden system odznak kk czy standardy dopóki na kursach drużynowych będą wciskać kit ludzie którzy nie bardzo rozumieją czym jest harcerstwo. Wyalienowanie harcerstwa ma swoje historyczne przyczyny. Kiedyś było to celowe i świadome, dzisiaj jest to na pewno nie celowe a swiadome to już wcale. Zabuksowaliśmy się w błotnistej dziurze i tyle.
Ale... wystarczy odrobina świadomości a zaczniemy się wygrzebywać.
Zapewniam Cię że moi harcerze nie są wyalienowani, w tej chwili np prowadzimy działania w ramach HARCERSKIEGO sztabu WOŚP. To, że nazywa sie harcerski wcale nie znaczy że nie ma u nas nie harcerzy, jest i to sporo, w ramach działania organizujemy koncert 9 zespołów. Duży koncert. Przedsięwzięcie jest medialne, we współpracy w miastem, kinem, różnymi firmami, sponsorami których trzeba pozyskać, samorządami szkolnymi WSZYSTKICH szkół średnich w mieście, i kilkoma gimnazjami. Zwykłe działanie, w zwykłym społeczeństwie, przez zwykłą młodzież...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 14:22

sikor pisze:Mariusz zapewne w większości przypadków jest tak jak piszesz. Harcerze sami się alieniują. ALE WINĄ ZA TO NALEŻY OBCIĄŻYć NASZE KSZTAŁCENIE. I nic nie pomoże żaden system odznak kk czy standardy dopóki na kursach drużynowych będą wciskać kit ludzie którzy nie bardzo rozumieją czym jest harcerstwo. Wyalienowanie harcerstwa ma swoje historyczne przyczyny. Kiedyś było to celowe i świadome, dzisiaj jest to na pewno nie celowe a swiadome to już wcale. Zabuksowaliśmy się w błotnistej dziurze i tyle.
Ale... wystarczy odrobina świadomości a zaczniemy się wygrzebywać.
Zapewniam Cię że moi harcerze nie są wyalienowani, w tej chwili np prowadzimy działania w ramach HARCERSKIEGO sztabu WOŚP. To, że nazywa sie harcerski wcale nie znaczy że nie ma u nas nie harcerzy, jest i to sporo, w ramach działania organizujemy koncert 9 zespołów. Duży koncert. Przedsięwzięcie jest medialne, we współpracy w miastem, kinem, różnymi firmami, sponsorami których trzeba pozyskać, samorządami szkolnymi WSZYSTKICH szkół średnich w mieście, i kilkoma gimnazjami. Zwykłe działanie, w zwykłym społeczeństwie, przez zwykłą młodzież...
Bo istotą skautingu jest to, żeby skauci/harerze stali się motorami swoich społeczności, a nie by byli klubem ideałów.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 14:23

mariuszm pisze:Porównanie z więzieniem jest po to, aby pokazać skrajnie odizolowaną społeczność rządzącą się własnymi zasadami różniącymi się mocno od tych pisanych i niepisanych na zewnątrz.

Ale myślę, że wiesz o co mi chodzi. Pytania są tu chyba kluczowe.
Rozumiem, rozumiem. Wskazałem tylko pewne "niedociągnięcie". Takie zamknięte środowiska harcerskie bardziej przypominają sekty, niż więzienie, ale istota problemu jest podobna.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 17 gru 2007, 20:08

Kurde, panowie zaraz wam wykasuje posty! SIO mi stąd! Ja się pytam wędrowników jakie mają problemy w drużynach, a nie starych pryków do dyskusji tu zachęcam :P SIO!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Radio
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 01 lut 2008, 02:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Radio » 01 lut 2008, 06:34

Jako "młody" wędrownik, powiem że chyba głównym problemem wędrowników, jest ich brak samodzielności. Za bardzo przyzwyczajeni są do tego że drużynowy czy zastępowy robi wszystko, w sensie merytorycznym, za nich i tak samo on podejmuje decyzje. Widziałem już jedną drużynę wędrowniczą, która się rozpadła z tych powodów. A w mojej drużynie mamy problem z ustaleniem co my w ogóle mamy robić i czym jest wędrownictwo. Wydaje mi się że przydało by się zrobić większy nacisk na samodzielność w pionie starszoharcerskim.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 lut 2008, 07:45

Marcin błąd nie jest w niskiej samodzielności pionu starszoharcerskiego (którego de facto i tak nie ma :p ) Błędy z reguły są w drużynach wędrowniczych. Tak na szybko, jakie zmiany powinny nastąpić w stosunku do pracy z młodszymi (niestety skrótowo ale zawsze coś...):
Po pierwsze zastępy powinny być mniej liczne 3 do max 6 osób (uważam że 6 to stanowczo za dużo w przypadku wędrowników) Dlaczego ? Ze względu na specyfikę pracy wędrowniczego zastępu. Wędrownicy MUSZĄ pracować w ten sposób że ZAWSZE pracują wszyscy. A więc KAŻDE działanie jest wykonywane zespołowo. Każdy członek zastępu wykonuje jakiś odcinek pracy. W ten sposób KAŻDY staje się odpowiedzialny za to czy zbiórka wyjdzie czy nie. To po pierwsze, następnym czynnikiem jest świadomośc celów. Wędrownik MUSI wiedzieć co ma na celu dane działanie, co ono przynosi społeczeństwu a przy tym równiez jemu samemu. Na to szczególnie sa wyczuleni. W wieku wędrowniczym czasu jest coraz mniej a więc wykonuje się tylko istotne działania. Na głupoty go szkoda. Należy również zwracać uwagę na określony temat zbiórki , to znaczy by CAŁA zbiórka dotyczyła jednego. Wędrownicy to nie zuchy które muszą mieć przemienność form czy wciągłą zmianę tematów.
Jeśli będziecie stosowali powyższe zasady to nie będziecie raczej mieli problemów z samodzielnościa wędrowników.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 lut 2008, 11:28

To, o czym pisze Marcin, zauważył także Szwagrzak w "Wędrownikach". Otóż pisał on tam, że lepiej w gromadach wędrowników sprawdzają się ludzie, którzy ominęli wcześniejsze etapy rozwoju harcerskiego, bo właśnie -> w drużynie harcerskiej przywykli, że ktoś za nich decyduje, ktoś im organizuje, kogoś muszą pytać.

Jak ten problem rozwiązać:
1. nie tracić cierpliwości,
2. nie narzucać decyzji, a stale pytać, czy wędrownicy mają własne propozycje i dawać swoje dopiero, gdy oni na nic nie wpadną,
3. nie tracić cierpliwości,
4. stosować metodę "zasiewu" - rzucać pomysł nie po to, żeby od razu go zrealizowali, ale po to, żeby "zasiać" go w ich umysłach, podobnie jak przy siewie trzeba czasu, żeby pomysł u nich zakiełkował i żeby wyszli z propozycją jako ich własną -> własny pomysł zrealizują sami,
5. nie tracić cierpliwości,
6. nie wytłumiać ich pomysłów i propozycji (nawet nierealnych), stosować metodę: doskonały pomysł, zrealizuj,
7. nie tracić cierpliwości,
8. zapewnić wędrownikowi poczucie, że to on jest inicjatorem i realizatorem pomysłu, nawet jak 60% pracy wykona drużynowy, podkreślać -> realizujemy świetny pomysł Piotra, doskonałą koncepcję Marty itp.
9. nie tracić cierpliwości,
10. stworzyć klimat, w którym wędrownicy będą traktowali drużynę jako "swoje miejsce na ziemi", swój, kreowany przez siebie świat.

Aha, i nie tracić cierpliwości. To znaczy nie dać się sprowokować do "brania spraw we własne ręce".

:)
Ostatnio zmieniony 01 lut 2008, 11:29 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 01 lut 2008, 11:37

Tu u mnie w UK mają inaczej podzielone grupy wiekowe. 14-18 lat to Explorer Scouts. Oni bardzo są nastawieni na przygody i przedsięwzięcia. Ich metodyka bardzo przypomina metodykę wędrowniczą. Ale oczywiście bez bajerów, czczenia symboli i robienia kapliczek w harcówkach.

Za to 18-25 lat to już Scout Network. Oni teoretycznie są koordynowani przez kwaterę główną. Ale teoretycznie, bo to dorośli ludzie, którzy jeszcze chcą być skautami. Więc sami zbierają sobie ekipy i sami dbają o ich program. Nikt im się w to nie miesza, ale też nikt specjalnie nie pomaga. Jak sami wpadną na pomysł, aby zorganizować dużą imprezę, to ją organizują i wtedy mogą liczyć na wsparcie. Ale w codziennym skautowaniu powinni liczyć tylko na siebie. Mają swoje strony i swój sposób na komunikowanie się. Jak chcą, to mogą dużo razem. Jak nie chcą, to nie robią nic.

Piszę o tym, bo to w Wielkiej Brytanii zaczął się skauting, więc czasem warto zobaczyć jak tu ewoluował i czy nam się to podoba.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 lut 2008, 11:48

I ten podział jest niegłupi, bo matura i studia bardzo zmieniają zarówno możliwości, jak i formy działania.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 lut 2008, 11:51

Tak bo cała praca w Explorersach (wędrownikach) ma ich przygotować do późniejszej poważnej pracy w scout network czyli harcerstwie starszym, bardzo świadomym i osadzonym w prawdziwym życiu. I to jest to.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 01 lut 2008, 11:51

Myślisz, że ZHP wytrzymałby jeszcze jedną reformę wiekową? :)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”