Czy wędrownictwo to tylko debata?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 17 gru 2007, 20:46

Goorek:

Pisałem wcześniej o tym, że świetnie potrafimy powiedzieć jakie jest wędrownictwo w innych krajach, ale nie potrafimy sprecyzować naszego. O naszym piszemy tylko co najwyżej jakie byśmy chcieli i jak według każdego z nas powinno wyglądać.

Piszesz, że przyjęliśmy jakiś model. Ale gdzie jest ten model? Gdzie jest wzorzec? Jest tylko broszurka z opisem symboliki, kodeksem i instrukcjami.
Ostatnio zmieniony 17 gru 2007, 20:47 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 gru 2007, 23:07

Mariusz ale czego Ty wymagasz ? Owszem łatwiej jest nam napisać o tym jak jest gdzie indziej bo u nas wędrownictwo cały czas dopiero się tworzy. Przez bez mała 50 lat niszczono wędrownictwo na wszelkie sposoby, starano sie by go nie było więc jesteśmy o te 50 lat do tyłu. I nie jest rzeczą dobrą opracowanie wszystkiego i wyłożenie w regulaminach. Takie coś byłoby obce i nienaturalne, w większości przypadków nie do zaakceptowania. Nasze wędrownictwo musi wzrastać powoli, naturalnie. Musza być odkrywane (czasem na nowo) drogi po których podąży. Tak po prostu być powinno.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 17 gru 2007, 23:30

No to nie rozumiem. To mieliśmy harcerstwo starsze, które funkcjonowało, a teraz mamy zamiast niego lepsze "wędrownictwo", na które mamy poczekać jeszcze 50 lat?

Przecież wędrownictwo było ruchem i jedną z propozycji. Jeśli zdecydowaliśmy się, aby było jedyną propozycją, to czemu się zdecydowaliśmy na coś słabego i wymagającego 50 lat?
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 gru 2007, 06:41

Bo to właściwa droga niestety. A harcerstwo starsze... funkcjonowało tak sobie i efekty też przynosiło takie sobie. Oczywiście piszę o ogóle bo zawsze były środowiska w których wędrownictwo istniało ale to niestety był margines.
Zupełnie inną sprawą jest umocowanie wędrownictwa jako jedynej propozycji ale to nie ten wątek.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 18 gru 2007, 16:26

mariuszm pisze:No to nie rozumiem. To mieliśmy harcerstwo starsze, które funkcjonowało, a teraz mamy zamiast niego lepsze "wędrownictwo", na które mamy poczekać jeszcze 50 lat?

Przecież wędrownictwo było ruchem i jedną z propozycji. Jeśli zdecydowaliśmy się, aby było jedyną propozycją, to czemu się zdecydowaliśmy na coś słabego i wymagającego 50 lat?
Mariusz. Opowiedz mi jakie były NIEWęDROWNICZE możliwości realizowania programu dla młodzieży w tym wieku. Czekam :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 18 gru 2007, 20:44

Sięgnij pamięcią kilka lat wstecz. Skądś się wzięli obecni aktywni instruktorzy. Oni w większości działali wtedy w środowiskach "starszoharcerskich". Czyli jakiś program dla nich był. Był kształtowany oddolnie w każdej jednostce na miarę możliwości każdej jednostki. Myślę, że ani nie był lepszy, ani gorszy.

Teraz to wszystko się po prostu inaczej nazywa. Dalej każdy jest sam. Tylko teraz to się robi pod szyldem wędrownictwa. Na tak zwanej prowincji zmieniło się tylko to, że poza zmianą wymagań na stopnie HO i HR dodano jeszcze naramiennik. Przy czym nigdzie oficjalnie nie napisano jak mają próby na niego wyglądać i co mają zawierać. Słynna broszurka o wędrownictwie w ogóle o tym nie wspomina. Czemu? W książce stopni i sprawności też tego nie ma. Czemu?

Ta "reforma" z pionami i poziomami wiekowymi (terminologii do dziś mi nikt nie wytłumaczył) moim zdaniem nie została dobrze rozpoczęta, a jej wprowadzanie przerwano i przyklepano, że niby już wszystko jest zrobione. Ale nie jest zrobione... Znowu zrobić muszą ci ostatni, czyli drużynowi. I na kogo mogą liczyć? Na znajomych z forum ZHP.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 21:39

Mariusz więc nie pisz że jest jedną z propozycji, skoro tak nie jest. Nie ma oferty dla ludzi w tym wieku która wykraczałaby poza to co wyznacza wędrownicza watra. Czego ma nie być? Służby? Pracy nad sobą? Czy szukania miejsca w społeczeństwie?

Nie było ŻADNYCH ram dla ludzi w tym wieku. Nie mieli oddzielnych oznaczeń, nie byli oddzielną grupą wiekową. Propozycje dla nich na imprezach czesto pokrywały się z propozycjami dla 13 latków.

Dziś jest program - ramowy, aby drużynowy dopasował program drużyny do swoich potrzeb. Jest świadomość odmienności, inna grupa wiekowa, zupełnie inne założenia.

Jest wreszcie wydzielony ruch i wyraźny akcent, że wędrownik wcale nei musi umieć, ani robić tego co robi harcerz. Jest wreszcie wyraźnie zdefiniowane to, że drużyna wędrownicza działa zupełnie inaczej i rządzi się innymi prawami, inna jest rola drużynowego wędrowniczego.

To początek drogi, ale to duży krok. W kierunku stworzenia oferty właśnie dla ludzi w tym wieku. I to wcale nie jest wzięte znikąd. Jeśli uwaznie poczytasz broszury metodyczna (i bibliografię) to zobaczysz, że metodyka ta spina całą historię harcerską, ofertę dla ludzi w tym wieku. Od lat 30tych XX wieku, po jego schyłek.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sty 2008, 22:05

Tyle ze własciwie to nic nowego. W dużym stopniu zalezało to od jakości środowiska.

W dobrych środowiskach wyglądało/wygląda to mniej/więcej tak:
5/6 - "w zastepie",
7/8 - podzastepowy, zastepowy, "młodszy przyboczny" zuchowy, "młodszy funkcyjny w pionach" (kwatermistrzowskim, specjalnosciowym)
1/2 - przyb.harc., "st.przyb".zuch, "starszy funkcyjny w pionach" (kwatermistrzowskim, specjalnosciowym)
3/4 - drużynowy, instruktor "w pionach" (kwatermistrzowskim, specjalnosciowym)

Drużyny w szczepach "ponadpodstawowych" praktycznie były specjalnosciowe. I obejmowały "nadwyżki" z drużyn młodszych. Albo były druzynami "kadrowymi" srodowisk młodszych.

I te środowiska nadal istnieją.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2008, 22:08 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 08 sty 2008, 22:08

Czesławie możesz mi wyjaśnić skąd się wzięły te ułamki?
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sty 2008, 22:11

"klasy", wg starego systemu
Ostatnio zmieniony 08 sty 2008, 22:12 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 22:12

Czesław, niestety twoje podejście jest takie jak wielu doświadczonych, starszych instruktorów. Mógłbym tu wymieniac ich nazwiska - ale po co :)

Podejście to można streścić - "po co cokolwiek definiować, wiążecie nam ręce, u nas dobrze działało/działa".

Tu nie chodzi tylko o to, a o wieeeele innych spraw. Chcecie wolności, decentralizacji, jak najmniej regulacji.

Problem polega na tym, że takich drużynowych i środowisk jest malutko. Co z tego, że u ciebie działało, jak w 90% Polski - nie?

Dzwignięcie ZHP nie może polegac na tym, że zrobi się zupełną samowolkę, wtdy mocne środowiska przetrwają, a większość słabych padnie :]

U was działało. Nadal może działac. Nikt nic nie narzuca.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sty 2008, 22:28

g00rek pisze:Problem polega na tym, że takich drużynowych i środowisk jest malutko. Co z tego, że u ciebie działało, jak w 90% Polski - nie?

Dzwignięcie ZHP nie może polegac na tym, że zrobi się zupełną samowolkę, wtdy mocne środowiska przetrwają, a większość słabych padnie :]
Pytałem kiedyś Anię Poraj czy "deformatorzy" analizowali dlaczego pewne środowiska istnieją podczas gdy większości z tych co istniały w 1990 już nie ma. Okazało sie ze takich analiz nie przeprowadzano. Moze jednak warto o tym pomysleć ?

g00rek pisze:U was działało. Nadal może działac. Nikt nic nie narzuca.
No, nie do końca...
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

michał288
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:38
Lokalizacja: 288 WDHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michał288 » 09 sty 2008, 10:33

Wiesz Michał,
"kiedyś" większość działań oparta była na bardziej naturalnej metodzie wychowawczej, a nie dostosowanej do szkolnego systemu edukacji... - bo tak trzeba.
I tamte przedziały wiekowe działały o wiele lepiej i sprawniej.

Piszesz, że środowisk takich jak Czesia było mało - to chyba błędy w osądzie historii - u mnie w hufcu był to stan ok. 50/60 % - i niestety większość zmieniła organizację.
I do tej pory działaja równie sprawnie jak .... lat temu.

A na naszym podwórku: kolejne bzdurne zarzadzenia, przepisy, uwarunkowania
- i działamy albo zgodnie z przepisami, albo zgodnie z metodą harcerską.

Piszesz że Wedrownictwo działało przed wojną - owszem, ale znowu na zasadzie "naturalności" - dla niektórych byłoto 16, dla innych 18 lat.

Teraz jest to "uświadomienie z paragrafu" - masz 16 lat - masz się uświadomić.
I w takim przypadku rzeczywiście będziemy 50 lat dochodzili do tego, żeby może powrócić do naturalnej metody...

A co do dźwignięcia ZHP - dlaczego nie stawiać na mocne środowiska?
Niech przcują , rozwijają dobrą kadrę, która PRZYGOTOWANA do pracy zacznie budowac od podstaw...

Pozdrawiam

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 09 sty 2008, 10:52

i tak ze skrajności w skrajność.

Bo ani, słabe środowiska nie upadną, ani mocne nie zbudują wszystkiego od nowa.


I jest to niestety realne spojrzenie na problem, o którym rozmawiacie.


Jednak myślę, że dużo większym problem jest to, że obecni instruktorzy, w dużej mierze są tymi instruktorami wychowanymi za czasów tępienia wędrownictwa (nie wiem, przypuszczam tylko). I jak oni mogą sytuacje naprawić skoro oni sami nie wiedzą: "Jak to powinno wyglądać"
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 sty 2008, 11:29

michał288 pisze:Wiesz Michał,
"kiedyś" większość działań oparta była na bardziej naturalnej metodzie wychowawczej, a nie dostosowanej do szkolnego systemu edukacji... - bo tak trzeba.
I tamte przedziały wiekowe działały o wiele lepiej i sprawniej.

Piszesz, że środowisk takich jak Czesia było mało - to chyba błędy w osądzie historii - u mnie w hufcu był to stan ok. 50/60 % - i niestety większość zmieniła organizację.
I do tej pory działaja równie sprawnie jak .... lat temu.

A na naszym podwórku: kolejne bzdurne zarzadzenia, przepisy, uwarunkowania
- i działamy albo zgodnie z przepisami, albo zgodnie z metodą harcerską.

Piszesz że Wedrownictwo działało przed wojną - owszem, ale znowu na zasadzie "naturalności" - dla niektórych byłoto 16, dla innych 18 lat.

Teraz jest to "uświadomienie z paragrafu" - masz 16 lat - masz się uświadomić.
I w takim przypadku rzeczywiście będziemy 50 lat dochodzili do tego, żeby może powrócić do naturalnej metody...

Pozdrawiam
wow... wyjąłeś mi to prosto spod palców na klawiszach

Dokładnie tak to jest.
Mysiek pisze:...
Jednak myślę, że dużo większym problem jest to, że obecni instruktorzy, w dużej mierze są tymi instruktorami wychowanymi za czasów tępienia wędrownictwa (nie wiem, przypuszczam tylko). I jak oni mogą sytuacje naprawić skoro oni sami nie wiedzą: "Jak to powinno wyglądać"
Trafiłeś :)
Ostatnio zmieniony 09 sty 2008, 11:31 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”