Czy wędrownictwo to tylko debata?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 16 gru 2007, 00:24

hehe...

Jestem zbyt zmęczona by potraktować to wszystko poważnie. Szczególnie
Emot pisze:JA takiemu wędrownikowi to się już w życiu nie przyda, chyba że będzie kiedyś instruktorem, ale to wtedy nadrobi razem z harcerzami
Tylko tak sobie myślę, że u wędrowników jest inaczej...
Harcerzom buduje się na podstawie symboliki wartości, a wędrownicy z swoich wartości i potrzeb zbudowali symbolikę... zdawałoby się tak dla porządku.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 16 gru 2007, 00:40

Czy to wędrownicy zrobili, czy im dano gotową? Kiedy wędrownictwo było małym ruchem wewnątrz ZHP, który proponował pewne działania i rozwiązani, to być może było to stworzone przez samych wędrowników, ale śmiem w to wątpić. Myślę, że to instruktorzy stworzyli to tak, jak stworzono na przykład Krzyż Harcerski. Ale od kiedy wędrownictwo jest ogólnozwiązkowe i jedyne słuszne, to dostaliśmy symbolikę w pakiecie z broszurką o metodyce. I to nie wszyscy dostali, bo zabrakło. Ale można było sobie kupić. W broszurce poza symboliką, był krótki zarys historyczny i kilka instrukcji, które po części już są nieaktualne.

Krzyż harcerski mógłby inaczej wyglądać. Mogłoby go nie być. Naszą odznaką mogłaby być również lilijka skautowa, lub cokolwiek innego. Gdyby B.P. nie wykorzystał lilijki, tylko inny symbol, to teraz mielibyśmy inny. Tak samo czy to watra, czy nie watra to nie ma znaczenia.

Symbol w żaden sposób nie wpływa na wartości i na działanie.

Wolę wędrownika, który nie zna dobrze symboliki i nie myśli o niej każdego dnia, ale się rozwija i wie czego oczekuje od działania w ZHP niż wędrownika, który zna symbolikę, całą historię symboliki, a wędrownikiem jest dlatego, że na przykład w starej drużynie już go nie chcieli.

Tych drugich jest dużo, bo poszli do drużyn wędrowniczych, lub zostali zmuszeni do tego. Drużyn w których programie często jest głównie uczenie się symboliki i dyskutowanie. No i nie ma co się dziwić, że tak tam jest, bo czy ktoś ich nauczył jak być drużyną wędrowniczą?

W ZHP za dużo jest przywiązania do symboli i pokazywania symboli (apele, parady, defilady), a za mało pracy z wartościami, promowania wartości i świadomości naszych harcerskich wartości. I to też ostatnio widać na forum.
Ostatnio zmieniony 16 gru 2007, 00:50 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 16 gru 2007, 14:41

Ja w swoim środowisku tego nie zauważam.Wydaje mi się że rozumienie celów i założeń wędrownictwa jest równoznaczne ze zrozumieniem symboliki watry.Nie chodzi mi o tępe wkuwanie tylko o zrozumienie jej.Każdy jest inny i każdy na inny sposób ją zrozumie ale ogólny zarys i cel jest podobny.I taka uniwersalność jest wspaniała.
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 16 gru 2007, 14:48

I jeszcze jakby wszyscy podchodzili tak samo do Prawa Harcerskiego i symboliki to wszystko było by prostsze i piękniejsze :)
Emot :]

40 pWDHy

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 16 gru 2007, 17:27

Najpierw na temat główny - wędrownictwo nie ma zamkniętych i okreslonych form. Jest zupełnie otwarte. Wędrownictwo to właściwie praca projektami, a nie zbiórkami. Robimy projekt konkretny, mamy cele, środki, robimy wszystko co jest potrzene do jego zrealizowania. Nie udajemy, nie pozorujemy.

Do Mariusza - choć generalnie zgadzam się z tezą, że symboli (często sztucznych) i fałszywej tradycji mamy w harcerstwie pełno i czasem za dużo, to doskonale wiem po co w ogóle symbolika.

Warstwa symboli i obrzedów tworzy pewną specyfikę ruchu skautowego. Te zaczerpnięte z kultur pierwotnych obrzędy, czy zwyczaje miały chłopcom (a potem dziewczynkom) stworzyć jakiś świat do którego chcieli wracać, w którym chcieli być. Pamiętacie wszyscy tajemniczość pierwszych ognisk.

A jak powinno być w wędrownictwie? Dla mnie to temat otwarty. Z jednej strony nie chciałbym zrobić z wędrownictwa kolejnego klubu gdzie realizuje się projekty. To do klimatu, przygody i tajemniczości ludzie chcą wracać, nawet po latach, często to ich trzyma.

Z drugiej strony w wędrownictwie nie należy z niczym przeginać. Nie powinno się tworzyć zbyt wiele obrzędów, tym bardziej że czesto sa puste i bez historii - tworzone "pod drużynę". Tradycje i historie, symbolika, powinny mieć znaczenie, zaczepienie w historii. Tradycja tworzona na poczekaniu to taka barejowa "ekstradycja".

A symbolika w wędrownictwie nie przegina. Po co? Porządkuje. Tworzy system, jak w grze. Trzy polana, trzy płomienie, to robisz w HO, to robisz w HR. Jest pewna klarowność, pewne reguły gry.

Uważaj Mariusz - moim zdaniem organizacje skautowe, które poszły za daleko w unowocześnianiu w sposób "obcinanie symboliki i obrzędów" troszkę zbytnio się "splastikowały".

(tak, tak ja to piszę! :)

Ja np bardzo lubię Portugalczyków. Są nowocześni, robią wiele miejskich projektów, nie używają anachronizmów typu pałatki, ale mają silną warstwę symboliczną i sa wzorowani na smaczku retro. Jak nowy Harley wzorowany na starym. Stary, ale jary. A właściwie nowy, ale bazuje na starym :) Po więcej zapraszam tu:
http://natropie.zhp.pl/content/view/610/51/

czyli umiar i złoty środek. To sposób w który łącze uwielbienie do woodcraftu z chęcią unowoczenienia harcerstwa. Ale przegięcie w drugą stronę tez jest złe. Wędrownictwo bez warstwy symboliczno-obrzędowej będzie klubem osiedlowym prowadzonym metodą harcerską.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 16 gru 2007, 17:28

Dokładnie.Przecież przyświeca nam wspólny cel :D
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 16 gru 2007, 17:37

Wędrownictwo to nie projekty tylko wyczyny.Projekty to harcerze starsi jeśli już tak metodycznie chcemy.

A co do tego co powiedział g00rek.To nie będzie klub osiedlowy prowadzony metodyką harcerską,bo ta metodyka szybko wygaśnie.

Wydaje mi się że symbole wędrownictwa są na tyle proste (ale nie ubogie) że przetrwają jeszcze długo przez swą uniwersalność.I nie uważam że są niepotrzebne.
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 16 gru 2007, 18:00

O Marchewa... teraz to dałeś popalić... Pomieszałeś wszystko dokładnie :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 16 gru 2007, 18:14

Nie kumam...teraz to mi pojechałeś czy pochwaliłeś? ;)
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 16 gru 2007, 19:35

Goorek:

Zauważ, że potrafimy wskazać organizacje skautowe, w których ich "wędrownicy" i "harcerze starsi" działają ciekawie i mają swoją specyfikę. Potrafimy powiedzieć które podejście nam bardziej pasuje. Ale jakoś nie potrafimy sprecyzować naszego wędrownictwa, ani naszego harcerstwa starszego. Zupełnie jakby nasze nie miało konkretnego charakteru. Jakby go nie było...

Każdy spotkał się z takim, lub innym wędrownictwem, ale gdzie jest jakiś konkretny wzorzec? Broszurka sprzed kilku lat?

Jeśli nie potrafimy stworzyć czegoś własnego, stwórzmy coś w oparciu o podpatrzone wzroce zagraniczne. Ale coś stwórzmy. Bo inaczej naszę wędrownictwo będzie tylko dyskusją "czym jest wędrownictwo".
Ostatnio zmieniony 16 gru 2007, 19:37 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 16 gru 2007, 23:23

Ale co chcesz precyzować? Program? Wtłoczyć to we wspólne ramy?

Nie da się. Przyjęliśmy model, że programem może być wszystko - o ile zgodne jest z metodą i naszymi celami. Nie da się tu dac jakichś ram - i dobrze.

Wiele drużyn działa realizując różne projekty - mniej lub bardziej ciekawe, będące mniejszym lub wiekszym wyzwaniem. W wątku obok pytam o wasze obserwacje na ten temat.

Ale nie rozumiem co chcesz stworzyć i co chcesz zunifikować? Nie ma jednego przepisu i wzorca na "wędrownictwo".
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 gru 2007, 06:50

marchewa pisze:Nie kumam...teraz to mi pojechałeś czy pochwaliłeś? ;)
Jakich form pracy używają wędrownicy gdy coś robią ? Oczywiście piszę o pracy wspólnej.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 17 gru 2007, 15:22

nie wiem... ale nie nazwał bym tego projektem.To jest system pracy HS.Ale nie ważne.To nie jest istotą tematu :)
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 gru 2007, 15:59

No właśnie jest :). Jeśli wędrownicy pracują głównie projektem lub przy projektach. To w ramach nich robią wyczyny (oczywiście nie tylko). Jak nie działają w ten sposób to faktycznie tylko siedzą i stają się grupą wzajemnej adoracji...
Oczywiście przechodząc do podstaw (bo widzę że to konieczne) trzeba pamiętać że nie projekt jest celem tylko jedną z form pracy. Tak akurat sie stało że dosc popularna w dzisiejszym świecie więc warto go używać do przedsięwzięć które wędrownicy robią razem
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 17 gru 2007, 20:06

Chwila, "projekt" to nie tylko nazwa formy pracy dla HS (nietrafiona). Własnie nietrafiona, bo projekt ma o wiele szersze znaczenie w całej teorii zarządzania. Grupy projektowe w firmach też nie sa w wieku starszoharcerskim :)

Projekt ma okreslony cel, początek i koniec. Zarządzanie projektami i zarządzanie procesami to dwie zupełnie różne sprawy. Wędrownicy powinni raczej myśleć projektowo niż procesowo (okresami czasu).
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”