Czy wędrownictwo to tylko debata?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 15 gru 2007, 18:39

Chciałbym poznać wasze zdanie.Nie chodzi mi tu o styl zycia itp. ale o formy pracy.Czy wedrownicy powinni tylko rozmawiac w formie debat, sadow nad problemem i kuznic?
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 15 gru 2007, 19:45

Ja bym wolał aby wędrowali :) Wolałbym, aby się angażowali i to społecznie, a nie wewnątrz ZHP. Ale gadać i debatować łatwiej :)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 15 gru 2007, 19:54

mariuszm pisze:Wolałbym, aby się angażowali i to społecznie, a nie wewnątrz ZHP.
A wewnatrz ZHP to już nie jest społecznie ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 15 gru 2007, 20:24

To już jest zamykanie się. Zamiast "wyjdź w świat" jest angażowanie się w sztuczny świat wewnętrzny organizacji :-)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 15 gru 2007, 20:31

wlasnie.zgadzam sie z 19kldh.Organizowanie imprez wewnatrz organizacji imprez dla miasta to tez jest dzialanie dla spoleczenstwa.
a jesli chodzi o wedrowanie...hm...sama wedrowka to nie wszystko.oprocz rozwoju ciala niewiele nam daje.mozna to z czyms polaczyc.
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 15 gru 2007, 21:15

Pisałem o wędrówce w sensie wędrowniczym :-) O wędrówce przez życie. Czyli poszukiwaniu, sprawdzaniu się, podejmowaniu wyzwań, planowaniu, angażowaniu się, uczeniu, doskonaleniu i tak dalej.

Czyli jak jesteśmy dobrzy w robieniu festiwali piosenki, to nie robimy setnego festiwalu dla hufca, a miejski festiwal piosenki dla dzieci i młodzieży. A za rok na przykład powiatowy, jeśli dalej będzie nas to kręcić.

Nie można przygotowywać do życia w społeczeństwie ciągle odcinając się od niego i nie zauważając jego potrzeb. Tak jak nie można skutecznie resocjalizować w więzieniu :-)

Jeśli mamy kogoś przygotować do odpowiedzialnego i aktywnego życia w społeczeństwie, to róbmy to w społeczeństwie, a nie poza nim (czyli w świecie ZHP).

Jeśli harcerz starszy interesuje się fotografią, to może zrobić wystawę zdjęć w hufcu. Ale jeśli wędrownik interesuje się fotografią, to niech spróbuje zrobić wystawę w domu kultury. Jak nie pierwszą, to drugą. To inny poziom, większe wyzwanie, większa i szczersza krytyka. Ale przy okazji wejście w społeczeństwo i wyjście z bezpiecznego prostego świata ZHP.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2007, 21:17 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 15 gru 2007, 21:47

Racja.A co z takimi podstawowymi ale równie ważnymi kwestiami jak poruszanie kwestii symboliki, historii itp?
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 15 gru 2007, 22:00

No jak już mamy takiego wędrownika którego kręci fotografia i coś o niej wie to niech zrobi "Harcerstwo wczoraj i dziś" i niech wywiesi to w jakimś ciekawym miejscu, w Warszawie mogą to być perony metra. Bo mnie osobiście nie kręciło by to gdyby ktoś kazał mi się uczyć tych wszystkich dat i wzniosłych rzeczy. Owszem, są ważne, ale czy wędrownik na prawdę musi znać każdy drobny szczególik symboliki krzyża? Do czego mu to się przyda?
Emot :]

40 pWDHy

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 15 gru 2007, 22:02

Trochę nie czaję tej symboliki :) To znaczy nie widziałem jeszcze wędrownika, który przywiązywałby do niej jakąś szczególną wagę i coś to zmieniło w jego życiu. Jeśli rozumie ideę samorozwoju w drużynie wędrowniczej, to jakby nie jest dla mnie ważne czy wie który płomień co oznacza i tak dalej.

Moim zdaniem przez wprowadzenie tego wędrownictwa jako jedynej słusznej drogi straciło ono całą swoją magiczność. Symbole już nie mają takiego znaczenia. Stało się masowe.

A idea obecnego wędrownictwa, to nic nowego. W myśli pedagogicznej na świecie (tej pisanej) taka idea pojawiała się chyba od początku lat dwudziestych XX wieku.

Jeśli zaś chodzi o historię, to moim zdaniem nie należy tłuc w kółko historii ZHP. Świat to nie tylko ZHP. Organizujmy projekty historyczne, biwaki historyczne, działania zapoznające z historią danej społeczności, danego miejsca i nie ograniczajmy się tylko do Polski i jej obecnych granic. Jeśli gdzieś tam przy okazji pojawia się historia ZHP, a często się pojawia i to nie tylko w Polsce, to warto o tym jakoś wspomnieć. Ale nie to powinno być naszym celem. Dorosłemu i dojrzałemu obywatelowi RP, lub UE potrzeba znacznie więcej wiedzy historycznej niż wiedza o historii ZHP.

Emot:

Może też zrobić wystawę "Młodzież wczoraj i dziś", albo "Wrocław oczami młodego" i powiesić to w Warszawie. Nie wszystko musi być związane z harcerstwem, a przynajmniej nie bezpośrednio. Można dodać harcerskie działania przy okazji zdjęć dokumentujących inicjatywy młodzieżowe.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2007, 22:15 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 gru 2007, 23:48

hyh coś płytkie to wędrownictwo... A znajomość symboliki jest ważna. Bardzo istotną sprawą dla wędrownika powinna być świadomość który płomień co oznacza, bo nie tylko się rozwijamy ale jeszcze do tego w określony sposób :p.


Jest wiele możliwości. Widzisz Marchewa wędrownictwo tym się różni od działań młodszych harcerzy, że tam wszystko powinno byc prawdziwe. A więc zamiast gry opartej na jakiś historycznych zdarzeniach może być organizacja tej gry :) Też się historii nauczą ;). Wskazówek masz pełno wokół siebie wystarczy postąpić zgodnie z dewiza wędrowniczą i ... już. Po prostu działanie, takie prawdziwe, nie dla działania tylko w celu zaspokojnienia jakiejś potrzeby.
Marchewa dopadnij gdzieś wędrówkę do sukcesu Bi-Pi, tam naprawdę jest prawie wszystko :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 15 gru 2007, 23:56

Odniosłem się tylko do tego jak sobie radzić z tymi "podstawowymi" rzeczami jak symbolika etc. Ja zdecydowanie bardziej uważam że mnie bardziej by jarało jakbym urządził zawody gier komputerowych np. gdzie cała drużyna by się zaangażowała. Wyzwanie jest to niewątpliwe, a i pokazuje że harcerze nie są tylko ludzikami które kują, są brzydkie, i słuchają hard rocka. I mi generalnie brakuje takich dużych inicjatyw, albo ich nie dostrzegam, ale fajnie by było kiedyś zobaczyć że jakaś hala wystawowa jest wypchana po brzegi a wszystko pod szyldem X Drużyny Wędrowniczej. To by było coś ;) Może kiedyś się uda :)
Emot :]

40 pWDHy

marchewa
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 13 gru 2007, 09:46
Lokalizacja: EDW WATAHA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marchewa » 15 gru 2007, 23:58

Ze symbolika watry jest wazna to nie da sie ukryc.Poczawszy od tego ze powinna przyswiecac nam w zyciu codziennym, w kazdej chwili to jeszcze pamietajmy, ze my jako wedrownicy tez ksztalcimy.I nasz wizerunek jest odbierany przez mlodszych harcerzy...i oby to byl pozytywny wizerunek.
a ksiazki chetnie poszukam :)
Drużynowy 11 EDW >Wataha<
Szczep "Bukowina"
Namiestnik Wędrowniczy Hufca Elbląg

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 16 gru 2007, 00:02

Dlaczego symbolika jest ważna? Proszę o konkrety. Jeszcze nikt ich tu nie przedstawił. Tylko piszecie, że ważną jest. :-)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 16 gru 2007, 00:07

Ja nie napisałem że jest ważna, i ja bym ją, gdybym był drużynowym drużyny wędrowniczej, w ogóle wywalił, tudzież ograniczył do minimum, bo ta symbolika jest dobra dla harcerzy żeby ich nauczyć tej całej pompy świętości symboli, jakie by one nie były, i nie mówię tylko o Krzyżu czy lilijce, ale i o węzełku na chuście, idealnie wyprasowanym mundurze etc. Natomiast wędrownik, przynajmniej jak patrze na siebie, to w ogóle się nią nie zainteresuje bo ona jest jak lekcja w szkole, i trzeba ją jakoś wkuć. A takiemu wędrownikowi to się już w życiu nie przyda, chyba że będzie kiedyś instruktorem, ale to wtedy nadrobi razem z harcerzami :)
Emot :]

40 pWDHy

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 16 gru 2007, 00:21

Moim zdaniem w harcerstwie i wędrownictwie chodzi o wartości, a nie o symbole. Czy to będzie watra, czy kwiatek, to i tak chodzi o wartości. To, że w Polsce jest Krzyż Harcerski i watra, a w innych organizacjach inne symbole to nie zmienia wiele. Wartości skautowe są tym, co nas łączy. Są tym, co jest naprawdę ważne.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”