Zamiast bluzy mundurowej ZHP marynarka ZHP..?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
ODPOWIEDZ
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 18:25

g00rek pisze:
Maciek P pisze:W tym, co piszesz jest racja i słuszność. Chodzi mi o to, że sprawa rozbija się o pieniądze właśnie. Jeśli drużyna w Pcimiu ma do wyboru uesy za darmo lub regulaminowe za 60 zł, to zgadnij, co wybierze?
I nie ma tu znaczenia jakość i zgodność z regulaminem. Koszt przeważy.
Nie zawsze. Poza harcerstwem większość z nich nie założy na codzień dresu. A jest tani i praktyczny na wszystkie okazje.

To kwestia stylu.
No nie.... Dres na wszystkie okazje. :D

Bez przesady. :D
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 lis 2007, 19:19

Maciek, ale spójrz. Miękko, wygodnie. Lekki. Można łatwo spakować gdziekolwiek. Tani jak barszcz. Ale....

1. Styl
2. Wszyscy wezmą cię za dresiarza.

I o to chodzi :) Nie zawsze cena jest na pierwszym miejscu. U mnie w hufcu wszyscy noszą M65. A ci którzy nie chcą oryginalnych - inne spodnie w ten deseń.

Oczywiście oprócz tych, którzy noszą sztruksy, czy dżinsy. Bo prawdę mówiąc nie wiem czemu w mieście mieliby ich nie nosić :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 19:24

g00rek pisze:Oczywiście oprócz tych, którzy noszą sztruksy, czy dżinsy. Bo prawdę mówiąc nie wiem czemu w mieście mieliby ich nie nosić :]
No właśnie. :) Może sztruksy niekoniecznie. Mnie się do munduru nie podobają, ale dżinsy, spoko. Zresztą u mnie galówka to właśnie czarne dżinsy i choć ekipa się krzywi (oni naprawdę pasjami noszą uesy nawet w lecie), staram się tego trzymać.
Teraz zresztą wprowadzamy garnizonówki w kant, a ues jest w teren i na akcje.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Bonawentura
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 20 cze 2007, 19:42
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bonawentura » 20 lis 2007, 21:28

Macku,
1. Mossad jest młodszy niż ZHP. Równie dobrze możemy powiedziec, że lilijka była symbolem Burbonów. Skrajnej reakcji francuskiej.
2. Dżinsy nie mają rodowodu wojskowego, tylko związany z pewnym niemieckim Żydem nazwiskiem Lewi Strauss i poszukiwaczami złota.
3. Zwróc uwagę, że nowy mundur harcerski jest reprezentacyjny. Zachowuje jeden kolor dla wszystkich, nie jak ten stary :D

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 21:34

Bonawentura pisze:Macku,
1. Mossad jest młodszy niż ZHP. Równie dobrze możemy powiedziec, że lilijka była symbolem Burbonów. Skrajnej reakcji francuskiej.
Leszku, Mossad był pokazany jako przykład OBECNEGO stosowania lilijki w wojsku. Przypomnę, że B-P pierwotnie wydawał ją absolwentom prowadzonego przezeń kursu zwiadowców w armii brytyjskiej.
2. Dżinsy nie mają rodowodu wojskowego, tylko związany z pewnym niemieckim Żydem nazwiskiem Lewi Strauss i poszukiwaczami złota.
Doczytaj, napisałem, co działo się dalej. Dżinsy w okresie i bezpośrednio po wojnie secesyjnej były stosowane przez US ARMY. I tak się rozpowszechniły. Nie poprzez poszukiwaczy, którzy mimo gorączki złota stanowili margines społeczeństwa.
3. Zwróc uwagę, że nowy mundur harcerski jest reprezentacyjny. Zachowuje jeden kolor dla wszystkich, nie jak ten stary :D
Doczytaj cały wątek, bo nie chce mi się powtarzać.

BTW.
Reprezentacyjność, nie polega na tym, że jest jednolity kolor (nie jest, tak na marginesie).
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 21:37 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 lis 2007, 22:06

Maciek P pisze:BTW.
Reprezentacyjność, nie polega na tym, że jest jednolity kolor (nie jest, tak na marginesie).
Jest. W normach dopuszczanych nawet przez wojsko. Nigdy nie utrzymasz 100% takiego samego koloru :)

A granatowe sztruksy nosi FSE. Wogóle moglibysmy się sporo od nich nauczyć. Na imprezach mają pełno wesołej harcerskiej gry, a mało nadęcia bębenkowo-patriotycznego :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 22:10

Nie zmieniaj tematu :P
Mnie się nie podobają, ale przecież nie jestem arbiter elegantiae

Jednolitość jest jednym z warunków reprezentacyjności, ale nie istotą. Jakby była, to wystarczyłyby jednolite dresy lub peleryny :P

BTW.
Robimy w przyszłym roku imprezę na 11 listopada? Mam pomysł.
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 22:11 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 20 lis 2007, 22:14

Czy ten struj prezentuje się źle ??? Oczywiście ten z przodu :P
http://galeria.dolnoslaska.zhp.pl/displ ... =1&pos=143
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 22:15 przez SZERSZEń_9DW, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 lis 2007, 22:45

A teraz spójrzcie na druha Massalskiego.

http://www.zhp.pl/files/content/zhp.pl/Image/zgierz.jpg

Spodnie w kant, mundur, krajka, rogatywka. Na to kurtka z logo ZHP. ¬le? Dla mnie super. I po co przebierać się za leśniczego? :)

To jak z Camo. Pytam się gości - powiedzcie mi jak czesto chodzicie do lasu. A jak często w lesie musicie byc zamaskowani. a teraz porównajcie to procentowo do wszystkich aktywności harcerskich.

To troche podchwytliwe. Bo jeśli mają dobrze skonstruowany program to zawsze wyjdzie bardzo mało. a jak wyjdzie dużo, to znaczy że ich program pod kątem wszechstronności rozwoju jest do... ;)

Tak na prawde leśnik przydałby się bardzo niewielu ludziom w bardzo niewielu sytuacjach...

Pamiętam, gdy na poprzednim zjeździe ZHP częśc instruktorów z chęcią zmieniła mundury lesników na zwykłe koszule (wtedy musztardy jeszcze). Bo to odwilz mundurowa się zaczeła. I jakoś harcerstwo wróciło na ich twarze.

W leśniku nawet w kręgu nie usiądziesz. Na krzesełku trzeba... Ech dla mnie to mało harcerskie.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 21 lis 2007, 00:05

Właśnie przeczytałam czwartą stronę dywagacji na temat męskiego munduru galowego, stroju galowego i zwykłego munduru :-)

Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich wypowiedzi, więc będzie podsumowanie:

1. Moim zdaniem obecnie obowiązujący mundur sprawdza się w większości sytuacji - także tych "galowych".

2. Jeśli bardzo mi zależy na tym, żeby wyglądać jeszcze bardziej "galowo" - to mogę do tej samej spódnicy założyć nie treki, a pantofle na obcasach - i nie przychodzą mi do głowy sytuacje, w których powinnam być w mundurze, a wyglądałabym w takiej wersji munduru niewłaściwie. Oczywiście, kiedy będę mogła nosić koszulę na wierzch, to już będzie pełnia szczęścia - ale i teraz moim zdaniem mundur wygląda wystarczająco elegancko. Analogicznie - założenie do koszuli mundurowej spodni w kant i półbutów sprawia, że wygląda się estetycznie i elegancko i naprawdę nie potrzeba do tego marynarki.

3. A jeśli do sytuacji rzeczywiście nie pasuje chodzenie w wyhaftowanej miejscami koszuli z matalowymi znaczkami i kolorową chustą - to jeśli w klapie marynarki będę miała miniaturkę krzyża, a na szyi WAGGGSową apaszkę - to będzie wystarczająco dobrze widać, że jestem harcerką. Nie wiem, czy musimy określać, że w takich sytuacjach marynarka powinna być granatowa, a spodnie popielate - ale w sumie ujednolicenie na poziomie kolorystyki (ale już nie kroju) mogłoby mieć jakiś sens. I moim zdaniem dostatecznie dobrze pozwalałoby na identyfikowanie nas jako członków pokojowej organizacji pozarządowej. A miniaturkę krzyża naprawdę zauważa prawie każdy - przynajmniej u mnie na uczelni i na koniach i na imprezach :-)

4. No i oczywiście wszystkie trzy powyższe punkty będą miały zastosowanie w jakiejś niewielkiej ilości sytuacji - bo na codzień wystarczy mi polo z chustą. I naprawdę mało kto nie łapie wtedy, że jestem harcerką. [żeby nie było - mundur też noszę, ale przez swój tradycyjny krój nie jest ubraniem, w którym jest specjalnie wygodnie]
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 00:08

Helenka pisze:[żeby nie było - mundur też noszę, ale przez swój tradycyjny krój nie jest ubraniem, w którym jest specjalnie wygodnie]
No własnie. To jeden z dylematów o który rozbijał się mój okręt... Nie da się pogodzić rekonstrukcji z mega wygoda (i z ceną ;)

Z reszta oczywiście się zgadzam :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 21 lis 2007, 00:56

SZERSZEń_9DW pisze:Czy ten struj prezentuje się źle ??? Oczywiście ten z przodu :P
http://galeria.dolnoslaska.zhp.pl/displ ... =1&pos=143
1. StrÓj a nie struj.
2. Czy źle? Tak, na maksa źle. Skrzyżowanie leśnika, wojskowego i dzieciaka, który przebrał się za dorosłego. Właśnie o takich monstrach mówię - IMO, wiocha na maksa!
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lis 2007, 10:21

SZERSZEń_9DW pisze:Czy ten struj prezentuje się źle ??? Oczywiście ten z przodu :P
http://galeria.dolnoslaska.zhp.pl/displ ... =1&pos=143
No więc tak. To jest najgorszy wariant munduru wywodzącego się z wzoru "oficera skautowego" jeszcze z lat 20-tych ub. wieku. Jak napisałem gdzieś powyżej, te mundury zostały zastąpione "enerdowskimi celnikami".
W oryginale mundur ten był ciemnozielony no i marynarka była wcięta tak, by można było /obowiązkowo/ nosić pas harcerski. Do tych mundurów obowiązywały "kurzydłówki" z tego samego sukna a nie te koszmarne rogatywki z powiewajacymi rogami. Cóż ten starego wzoru mundur zjadły mi mole. Z "przemalowanego" na bardzo dobry kolor "celnika" wyrosłem, a tak naprawdę to oba mundury miałem na sobie może z 10 razy :)
Po prosu czułem się w nich jak ...rumuński marszałek polny. I tyle.
Acha, a "kurzydłówkę" mam ! Ta czapka jest "na wieki" SOOOPER !
/Niewtajemniczonym wyjaśniam, że "kurzydłówka" to rogatywka harcerska autorstwa artysty czapnika z ul. Jana w Krakowie - niestety, panu Kurzydło odebrano pracownię, zamiast uczynić z niej żywe muzeum. :(/
Ostatnio zmieniony 21 lis 2007, 10:32 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 10:57

Ja tylko dodam, że zakładanie pasa na marynarkę, lub kurtkę jest dziś tak archaiczne, jak krótkie spodenki do marynarki (noszone przecież przez dzieciaki przed wojną :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 lis 2007, 11:08

Wraca moda retro ;)

Z tymi spodenkami jest jeszcze inaczej. Przed wojną panowie nosili pumpy, czyli spodnie kończące się tuż za kolanem i ściągane najczęściej zapinanym na guzik paskiem. Żeby nie świecić gołymi łydkami zakładali męskie pończochy, z których wywodzą się podkolanówki (coś wam to przypomina?). Uważny czytelnik "Kamieni na szaniec" mógł zauważyć, że "Zośka" notorycznie nie zakładał pończoch, co denerwowało jego siostrę.

Krótkie spodnie do marynarki noszono więc powszechnie jako "strój sportowy". Dziś noszą coś takiego kobiety.

BTW współczesna moda kobieca, to bardzo często męskie stroje z minionych epok.

A przy okazji, w kontekście mojego postulatu udoroślania :), Szwagrzak pisze, że jak tworzyli wędrowników w ZHP p.g.K., to stanął problem wędrowniczego umundurowania i przyjęto, że w odróżnieniu od harcerzy wędrownicy będą nosić berety, zamiast rogatywek i długie spodnie. Bo spodnie krótkie noszą dzieci.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”