Zamiast bluzy mundurowej ZHP marynarka ZHP..?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
ODPOWIEDZ
Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 18 lis 2007, 15:02

Czyli harcerstwo rozumiane jako parady, warty honorowe, a harcerze jako dopełnienie uroczystości ku czci wszelakiej.

To ja dziękuję. Idę w góry. Po "meldunki imprezowe" mundur galowy mi zupełnie niepotrzebny :)

Rafal
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Łoś
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 21 sty 2007, 10:57
Lokalizacja: 5 G.Z. "Zuchowe Chochliki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Łoś » 18 lis 2007, 23:20

Moim zdaniem mundur galowy w formie marynarki jest zupełni8e niepotrzebny. Z tego co pamiętam nowy mundur miał byc bardziej galowy od starego i w pełni spełnia oczekiwania wszystkich. Przestała to być szmata a zaczął to byc mundur przypominający krojem koszulę do tego ładne spodnie w kancik buty na obcasach i juz możemy udać sie na herbatke cjhoćby do samego prezydenta.

Co do nurtu pacyfistycznego. Nie dajmy zrobic sobie tego co zrobili sobie wzłoscy skauci. W ucieczce przed militareyzmem ich mundurem stał sie czerwony polar i chusta. I gdzie tu skauting?
drużynowy 7 GZ "Leśne Ogniki"

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 19 lis 2007, 01:55

Łoś pisze:Co do nurtu pacyfistycznego. Nie dajmy zrobic sobie tego co zrobili sobie wzłoscy skauci. W ucieczce przed militareyzmem ich mundurem stał sie czerwony polar i chusta. I gdzie tu skauting?
A gdzie w Twoim mundurze jest skauting?!

BTW: węgierskie guidki noszą rozchełstane pomarańczowe koszule i chusty do tego! A brytyjki polówki z jakimiś poprzypinanymi blaszkami! Nie mają za grosz harcerstwa w sercu!

MSPANC
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 10:07

O rany ale się temat pod moją krótką nieobecność rozwinął...

Dlaczego NIE dla munduru galowego?

1. Dlatego, że na imprezach harcerskich nie ma sensu na siłe zwiększać dystansu między instruktorami a harcerzami. Bo po co?
O wiele "bliżej" zwykłych harcerzy sa instruktorzy noszący zwykły harcerski mundur z chustą. O dziwo, czesto tacy którzy w zeszłej eopce nosili taki mundur rzeczywiście byli blisko harcowania. "Leśnicy" to często właśnie kolesie od parad, od brylowania na apelach, od przyjmowana meldunków. Gdzie tu harce? Gdzie przygoda? Brr.

2. Koszula mundurowa z chustą + spodnie w kant spokojnie wystarczają na większość eleganckich imprez. Oczywiście mówię o warunkach harcerskich. Eduardo Missoni (dla tych którzy nie wiedzą - przewodniczący WOSM) gdy występował w TVP miał na sobie mundur, chustę i spodnie w kant. Wyglądał super. Po co więcej? Nie widze żadnej harcerskiej okoliczności na której trzebaby mieć marynarkę.

3. W normalnym świecie mundur galowy postrzegany jest specyficznie. Społeczeństwo ma specyficzny stosunek do munduru. Szczególnie polskie społeczeństwo. Ze względu na historię. Ale chodzi tu o mundur wojska, policji i innych służb mundurowych! Nasze małe "naciąganie" naszego stroju organizacyjnego na pewno nie będzie "kupione" przez ludzi jeśli chodzi o strój galowy! To ściema, która będzie wywęszona! Nie jesteśmy służbą mundurową, tylko oragnizacją społeczną, a nawet gdy niektórzy walczyli (mniej niż się wiekszości wydaje i nie w otwartej walce) to nie mieli na sobie mundurów, bo to nie były oddziały mundurowe! Więc instruktor w mundurze galowym (na modłę wojskową) między np oficerami WP to taki ni pies ni wydra.

Ani to eleganckie (w realiach cywilnych) ani to mundurowe (w realiach służb mundurowych). Ot, bal przebierańców...

4. Wyjściem jest strój galowy I nad nim pracujemy. Strój który RZECZYWIŚCIE będzie elegancki. Coś na wzór stroju klubowego. Na rzeczywiście ważne okazje i dla tych, którzy mogą sobie na to pozwolić. Tylko wiecie, elegancja oznacza kilkaset złotych. To nie może być garnitur z TESCO. Niestety problem (oprócz zaprojektowania, ale prowdze rozmowy z jedną firmą, która być może zrobi to praktycznie za friko) polega na tym, że nie ma pieniędzy, które trzeba włożyć w produkcję. A pozostałym zostaje dokładnie to co mówił Kiubik - garniak z wpiętymi w klapę znaczkami. Bez sznura, sprawności, czy krzyża w pełnym rozmiarze.

I na koniec - w WOSM nosi sie to na prawdę na Bardzo Ważne Imprezy. Międzynarodowe, spotkania poziomu centralnego z oficjelami. Wszędzie indziej - MUNDUR! Zwykły, poczciwy mundur.

Bo kochani mundur harcerski to nie mundur radzieckiego admirała, wysuszony od słońca parad wojskowych i bankietów. To koszula mundurowa przesiąknięta dymem z ogniska, suszona na plecaku, gdzieś podczas wędrówki w górach. Kto z tego wyrósł - wyrósł z harcerstwa :)
Ostatnio zmieniony 19 lis 2007, 10:12 przez g00rek, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 10:37

Skoro wątek się rozwinął, to widocznie jest to jakiś temat, który nurtuje ludzi.

Na początek wyjaśnię, że w żadnym razie nie chodzi o to, by instruktor mundurem odróżniał się od harcerza. Absolutnie nie. Instruktor ma taki mundur, jak jego harcerze, bo jak on nie będzie chciał go nosić, to i oni nie zechcą.

Podobnie nie mówię o sytuacji parad i defilad, bo (jak dobrze pisze Rafał) mało to z harcerstwem się wiąże, poza tym w zwykłym mundurze jesteśmy bardziej wyraźni i czytelni.

Ja patrzę na temat traktując mundur jako środek wychowawczy, bo:
a) nie wszędzie ubieramy się tak samo - i tego wędrowników warto uczyć,
b) jak dobrze wskazał kiubik - estetyka wymaga czasem ubioru innego, niż mundur i co jeśli na taką okazję idzie drużyna (ja wyobrażam sobie zbiórkę drużyny wędrowniczej polegającą na pójściu do teatru, a tam normalny mundur po pierwsze może być nie na miejscu, a po drugie -> pkt 1.
c) warto - jak sądzę - wrócić do nobilitacji harcerza poprzez ubiór, do tego, żeby 10-latek wyglądał tak jak jego cztery lata starszy kolega, a 15 latek jak dorosły (oczywiście, nie zawsze i nie wszędzie). Obecnie mamy stan taki, że 50-latek wygląda ja 7-latek, co nie jest nobilitacją, tylko degradacją.
Oczywiście, mówimy o postrzeganiu w społeczeństwie.

Ubiór na elegancję (Boże, te wytrychy językowe: jednolity ubiór jakiejś grupy JEST mundurem, nawet jak to jest habit lub dres, ale niech wam będzie), o którym pisze g00rek jest dobrym kierunkiem, z tym, że:
a) powinien dotyczyć wszystkich powyżej pewnego wieku - konkretnie wędrowników i instruktorów - na równych prawach (nie jest prawdą, że wędrownik tylko gania po lasach),
b) powinien wyraźnie - a nie tylko dla nas - sygnalizować harcerskość danej osoby.

Mnie się marzy taka sytuacja:
idzie kilku wędrowników przez miasto, a za nimi oglądają się wszyscy ich rówieśnicy myśląc i mówiąc: o rany, jak oni zajeb...cie wyglądają, też bym chciał/a.

Z całym szacunkiem dla nowych mundurów, na ich widok reakcja jest taka, jak dotąd: o, harcerzyki!

I pomyślmy jak to zmienić.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2007, 10:54 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 10:59

Maciek - problem rozciągłości wiekowej jst u nas o wiele szerszy i dotyczy wielu spraw w postrzeganiu - także programu. dodatkowo sprawę "komplikuje" fakt wzajemności oddziaływań i "bliskości" instruktora i członków.

Koszula, jako element ubioru, jest w naszej kulturze na tyle uniwersalna, że jest dobra i dla 5 latka i dla 95 latka :) Więc tego problemu tak na prawdę nie ma...

Nie wszędzie ubieramy się tak samo... i dlatego nie wszedzie założymy mundur. Mundur jako strój do wszystkiego - to mit. Szybko to zrozumiałem i zrezygnowaliśmy z tego kierunku. Dziś gdy w góry zakładamy Gore i Polartec, na rower spodnie z lycry itd... Nie bądźmy oldskulami :) Koszula i dżinsy nosiło się w latach 70tych i na kajak i na rower. Nie ma szans na strój do wszystkiego, SZCZEGÓLNIE gdy cena tegoż ma być niższa od kosztów produkcji i dystrybucji niemalże ;)

Maciek - nikt nie powie "ale super!" na koszulę z chustą. Szczególnie ziom na ulicy. Ale być może spodoba mu się bluza ZHP (z kapturem).
A małe harcerki które przyszły na pierwsza zbiórkę powiedziały "ale wypas spódnica!". :)

Wracając do galówki - nadal nie widzę możliwości ani sensu.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 11:31

Zgadzam się, że regulaminowy mundur nie jest i nie może być na "zawsze i wszędzie" i od takiego traktowania go odszedłem pod koniec lat 80-tych.

Niemniej, możemy pokusić się o szeroko rozumiany "ubiór ZHP" pozwalający drużynie jednolicie wyprawić się na różne okazje z zachowaniem harcerskiego charakteru.

Bluza, to dobry pomysł. I w tym kierunku warto iść. Mundur regulaminowy zostaje na harcerskie okazje, ale mamy też harcerskie propozycje na inne sytuacje.

BTW co do "ziomali" bardzo się mylisz. Mam ich w drużynie, wiem, co myślą i bardzo byś się zdziwił.
:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 11:45

Ziomale na Brzeskiej, gdy zobaczyli harcerza w mundurze to pobili go tak, że został odwieziony do szpitala. Nie mylę się Maciek. :(

P.S. A na Żoliborzu to nawet porządnych podwórek nie macie! :D (cytuję klasyków!! :D :D )
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 11:49

Ale moim ziomalom właśnie bardzo spodobał się "leśnik". :) Choć bluzy z kapturami też noszą.

A ci z Brzeskiej pobiliby go nawet jakby miał bluzę z kapturem. Po prostu, nie był ziomalem. I tyle. Mundur, to pretekst. Coś jak struś i czapeczka.


P.S.
Zależy na której części Żoliborza. Myśmy z Rudawki, tam pewne tradycje sięgają czasów carskich.:P
Ostatnio zmieniony 19 lis 2007, 11:49 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 11:52

To skoro twoich ziomali byłoby stać na garnitur za kilkaset złotych, to jacy to z nich ziomale ;D
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lis 2007, 12:13

A "klasycy" to gdzie na Żoliborzu obrywali "po garbie " ?
Ja tam pamiętam Śmiałą od str. dw. Gdańskiego, całkiem nieźle było :D

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 12:16

g00rek pisze:To skoro twoich ziomali byłoby stać na garnitur za kilkaset złotych, to jacy to z nich ziomale ;D
Nie mieszaj pojęć. Napisałem, że im się podobał, a nie że ich stać. Mówiliśmy o odbiorze, a nie możliwościach finansowych.

Jakby im załatwić za darmo lub małe pieniądze, to by nosili.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2007, 12:17 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 12:19

StaryWilk pisze:A "klasycy" to gdzie na Żoliborzu obrywali "po garbie " ?
Ja tam pamiętam Śmiałą od str. dw. Gdańskiego, całkiem nieźle było :D
I tak Rudawka biła wszystkich. Żeby pobić Rudawkę musiał się cały Żoliborz skrzykiwać.

Jak miałem 20 lat zaczepiła mnie grupka w Śródmieściu z klasycznym tekstem "za kim jesteś, Legią czy Widzewem". Na wymijającą odpowiedź padło: "Skąd jesteś?". Na odpowiedź, że z Elbląskiej, usłyszałem: "Przepraszam".
;)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lis 2007, 12:36

Myśmy chodzili do fos Cytadeli ;) dopóki rodzinka nie wróciła do Kraka.
Ale o "klasykach" to myślałem o tych z ...filmu :D
Wiesz, kupa dzieciaków ganiała........
No a w "topicu", to raczej jestem przyrośnięty do bluzy.....
Ostatnio zmieniony 19 lis 2007, 12:39 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 12:46

Maciek P pisze:, a nie że ich stać. Mówiliśmy o odbiorze, a nie możliwościach finansowych.

Jakby im załatwić za darmo lub małe pieniądze, to by nosili.
Hmm, Maciek. Mnie się bardzo podobało noszenie na Białej Służbie w 1999 roku czarnych spodni w kant i białej koszulu instruktorskiej (wodnej). Wszyscy brali mnie za jakąś dziwną jednostkę Policji. Oj jak mi się podobało!

Dziś wiem, że to z mojej strony była właśnie imitacja i podszywanie się... Czesto takie własnie podejście istnieje w stosunku do mundurów "lesników".

"PRAWIE JAK OFICER..."

Prawie robi wielką... :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”