Zamiast bluzy mundurowej ZHP marynarka ZHP..?

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
ODPOWIEDZ
SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 21 lis 2007, 17:08

kiubik pisze:1. StrÓj a nie struj.
Przepraszam za błąd pośpiech i tyle :P Wiocha to jest gdy instruktor po 30 zakłada krótkie spodenek do munduru. Nie jestem zwolennikiem krótkich spodenek do mundurów zawsze chodziłem w długich i tego się trzymam.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 17:13

Maciek P pisze:Wraca moda retro ;)
Moda retro jest zawsze. Ale to raczej natchnienie designerów elementami retro. Ot teraz zwężane spodnie jak w latach 80tych. Ale uwierz mi, nie będziemy chodzili identycznie jak w latach 20tych :)
Krótkie spodnie do marynarki noszono więc powszechnie jako "strój sportowy". Dziś noszą coś takiego kobiety.

BTW współczesna moda kobieca, to bardzo często męskie stroje z minionych epok.

A przy okazji, w kontekście mojego postulatu udoroślania :), Szwagrzak pisze, że jak tworzyli wędrowników w ZHP p.g.K., to stanął problem wędrowniczego umundurowania i przyjęto, że w odróżnieniu od harcerzy wędrownicy będą nosić berety, zamiast rogatywek i długie spodnie. Bo spodnie krótkie noszą dzieci.
No właśnie. Dlatego w nowym regulaminie wyraźnie krótkie spodenki stoją niejako na równi z długimi. Można mieć tylko długie. Ale jeszcze w wielu hufcach będzie pokutowała "galówka" czyli krótkie spodenki.

Choć na lato - czemu nie.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 17:14

SZERSZEń_9DW pisze:Przepraszam za błąd pośpiech i tyle :P Wiocha to jest gdy instruktor po 30 zakłada krótkie spodenek do munduru. Nie jestem zwolennikiem krótkich spodenek do mundurów zawsze chodziłem w długich i tego się trzymam.
O kurde. To ja już nie mogę :D A jak ide w góry w lecie? Pliiiiz :D
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 lis 2007, 19:10

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Wraca moda retro ;)
Moda retro jest zawsze. Ale to raczej natchnienie designerów elementami retro. Ot teraz zwężane spodnie jak w latach 80tych. Ale uwierz mi, nie będziemy chodzili identycznie jak w latach 20tych :)
A zauważyłeś emotkę: ;)? :)
Krótkie spodnie do marynarki noszono więc powszechnie jako "strój sportowy". Dziś noszą coś takiego kobiety.

BTW współczesna moda kobieca, to bardzo często męskie stroje z minionych epok.

A przy okazji, w kontekście mojego postulatu udoroślania :), Szwagrzak pisze, że jak tworzyli wędrowników w ZHP p.g.K., to stanął problem wędrowniczego umundurowania i przyjęto, że w odróżnieniu od harcerzy wędrownicy będą nosić berety, zamiast rogatywek i długie spodnie. Bo spodnie krótkie noszą dzieci.
No właśnie. Dlatego w nowym regulaminie wyraźnie krótkie spodenki stoją niejako na równi z długimi. Można mieć tylko długie. Ale jeszcze w wielu hufcach będzie pokutowała "galówka" czyli krótkie spodenki.

Choć na lato - czemu nie.
Wielu młodych nie założyu krótkich spodni, choćby się mieli ugotować. Wstydzą się łydek.
Taka odmiana pruderii.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 21 lis 2007, 19:23

g00 a po górach chodzisz w mundurze ??? Bo ja nie ;)
Ostatnio zmieniony 21 lis 2007, 19:23 przez SZERSZEń_9DW, łącznie zmieniany 1 raz.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 21 lis 2007, 19:48

No właśnie... i tu dotykamy wreszcie sedna...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 lis 2007, 20:05

SZERSZEń_9DW pisze:g00 a po górach chodzisz w mundurze ??? Bo ja nie ;)
Z jakiegoś konkretnego powodu ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 21 lis 2007, 21:43

SZERSZEń_9DW pisze:g00 a po górach chodzisz w mundurze ??? Bo ja nie ;)
A ja owszem . Wychodzę z założenia , że mundur właśnie do tego służy , do aktywności . Ponawiam pytanie Czesława , jakie są przesłanki ku temu , że nie założysz munduru np. w góry ?
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 21:49

Chodzę i nie chodzę.

Na Rajdzie Świętokrzyskim założę mundur w góry. Czemu nie. Chyba że jest bardzo gorąco. Założę t-shirt i chustę.

Kiedy idę w wyższe góry nie założę munduru. Wole założyć oddychający tshirt, polar i kurtkę.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 lis 2007, 22:08

I jak powiedział Rafał, dotykamy sedna problemu, czyli pytania do czego jest mundur i czym jest mundur.

Jeśli przyjmiemy, że ubiorem do aktywności, to - powiedzmy sobie szczerze - nowy wzór jest tak sobie przydatny (przyznaję, że musztarda była jeszcze gorsza). Jest znakomity na "występy", ale już jako ubiór na codzień na obóz/rajd niezupełnie.

Jeśli zaś przyjmiemy, że ubiorem na sytuacje oficjalne, to jest trafiony w bingo, bo rzeczywiście wygląda ładnie. Tyle, że ciężko jest go nosić np. na rajdzie, czy obozie wędrownym, o podchodach nie mówiąc.
W efekcie mamy multum sytuacji, kiedy musimy stosować językowego potworka pod nazwą: jednolity ubiór drużyny.

Tymczasem sama etymologia słowa uniform oznacza właśnie jednolity ubiór. Mamy więc do czynienia z wytrychem pojęciowym stosującym różne określenia tego samego na oznaczenie czegoś rzekomo różnego.

Według Słownika Języka Polskiego
mundur &#171;przepisowy ubiór członków jakiejś organizacji społecznej, formacji wojskowej lub grupy zawodowej&#187;.
Skoro tak, to określony regulaminem (przepisem) drużyny ubiór jednolity jest zgodnie z tą definicją mundurem!
I nie ma znaczenia jak to nazwiemy.

Zgodnie z zasadą prawniczą (mówimy o regulacjach i normach) o tym, czym coś jest nie decyduje nazwa, tylko charakter tego czegoś.

Innymi słowy: jeśli coś jest żółte jak kanarek, ma skrzydełka, nóżki, dzióbek i piórka jak kanarek oraz ćwierka jak kanarek, to jest to kanarek nawet jak nazwiemy to karakuliambro.

W efekcie trzeba przyjąć, że funkcjonują dwa rodzaje mundurów:
- mundur oficjalny, ogólnozwiązkowy - określony regulaminami ZHP,
- mundury drużyn (polowe, "robocze", "garnizonowe") - określone regulaminami drużyn.

I myślę, że tu trzeba pójść za myślą g00rka tworząc ZESTAW MUNDUROWY ZHP pozwalający identyfikować członków organizacji nie tylko wtedy, gdy mają mundur-mundur (na zasadzie biologicznej: powtórzenie oznacza mundur właściwy), ale także wtedy, gdy mają na sobie inne rodzaje harcerskiego umundurowania.

Tworzymy wtedy znakomitą sytuację wychowawczą:
harcerz zawsze prawie może być w mundurze będąc jednocześnie "w klimacie", co ułatwia uświadamianie mu, że harcerzem jest zawsze.

Poza tym, harcerze stają się wyraźnie widoczni bez tradycyjnego munduru.

BTW przetestowałem to kiedyś w swojej drużynie wprowadzając "mundur codzienny", Efekt był rewelacyjny. Liczebność drużyny skoczyła 2 krotnie!
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 23:26

Maciek P pisze:I jak powiedział Rafał, dotykamy sedna problemu, czyli pytania do czego jest mundur i czym jest mundur.

Jeśli przyjmiemy, że ubiorem do aktywności, to - powiedzmy sobie szczerze - nowy wzór jest tak sobie przydatny (przyznaję, że musztarda była jeszcze gorsza). Jest znakomity na "występy", ale już jako ubiór na codzień na obóz/rajd niezupełnie.
Bo nawet gdybyśmy mieli nieograniczone środki finansowe (a jest wręcz przeciwnie - musimy mieć cenę sporo poniżej rynkowej) to i tak nie stworzylibyśmy jednego stroju dobrego do wszystkiego. A on jeszcze musi mieć charakter wywodzący się z naszej historii, czyli być lekko rekonstrukcyjny. Czyli mamy - uniwersalny, praktyczny (las, góry, inne warunki), elegancki (apele i inne takie), nowoczesny i trendy (ma sie podobać młodym), ze smaczkiem historii (ma sie podobać starym).

Jak w tym dowcipie: "To może ja jednak ten pokój na bliskim wschodzie najpierw..."

g00rek
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 22 lis 2007, 00:12

g00rek pisze:
Maciek P pisze:I jak powiedział Rafał, dotykamy sedna problemu, czyli pytania do czego jest mundur i czym jest mundur.

Jeśli przyjmiemy, że ubiorem do aktywności, to - powiedzmy sobie szczerze - nowy wzór jest tak sobie przydatny (przyznaję, że musztarda była jeszcze gorsza). Jest znakomity na "występy", ale już jako ubiór na codzień na obóz/rajd niezupełnie.
Bo nawet gdybyśmy mieli nieograniczone środki finansowe (a jest wręcz przeciwnie - musimy mieć cenę sporo poniżej rynkowej) to i tak nie stworzylibyśmy jednego stroju dobrego do wszystkiego. A on jeszcze musi mieć charakter wywodzący się z naszej historii, czyli być lekko rekonstrukcyjny. Czyli mamy - uniwersalny, praktyczny (las, góry, inne warunki), elegancki (apele i inne takie), nowoczesny i trendy (ma sie podobać młodym), ze smaczkiem historii (ma sie podobać starym).

Jak w tym dowcipie: "To może ja jednak ten pokój na bliskim wschodzie najpierw..."

g00rek
Widzisz, cały ból w tym, że ty wciąż zakładasz, że to wszystko trzeba robić "centralnie". Tymczasem w 3/4 z tego wystarczy określić nieprzekraczalne ramy, ogólny styl, a "centralnie" rozprowadzać tylko mundur "oficjalny".

Reszta ma charakter opcjonalny na zasadzie można, ale nie trzeba.

Wprowadzony przez mnie "mundur codzienny", to był czarny golf i zielone bojówki (to wtedy było na topie). I tak nosiła się na codzień cała drużyna (nie twierdzę, że to wzór do naśladowania, chodzi o zasadę). I wszyscy wiedzieli na osiedlu, że tak ubrany, to harcerz.

Jeśli określimy ramy i w ich granicach damy luz drużynom, to nic nie będziesz miał oldskulowego ani obciachowego, bo drużyny same trafią w to, co będzie "szpanerskie" w ich środowisku.

A mundur oficjalny zostawmy na nasze wewnętrzne imprezy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 22 lis 2007, 00:21

g00rek pisze:
Maciek P pisze:I jak powiedział Rafał, dotykamy sedna problemu, czyli pytania do czego jest mundur i czym jest mundur.

Jeśli przyjmiemy, że ubiorem do aktywności, to - powiedzmy sobie szczerze - nowy wzór jest tak sobie przydatny (przyznaję, że musztarda była jeszcze gorsza). Jest znakomity na "występy", ale już jako ubiór na codzień na obóz/rajd niezupełnie.
Bo nawet gdybyśmy mieli nieograniczone środki finansowe (a jest wręcz przeciwnie - musimy mieć cenę sporo poniżej rynkowej) to i tak nie stworzylibyśmy jednego stroju dobrego do wszystkiego. A on jeszcze musi mieć charakter wywodzący się z naszej historii, czyli być lekko rekonstrukcyjny. Czyli mamy - uniwersalny, praktyczny (las, góry, inne warunki), elegancki (apele i inne takie), nowoczesny i trendy (ma sie podobać młodym), ze smaczkiem historii (ma sie podobać starym).

Jak w tym dowcipie: "To może ja jednak ten pokój na bliskim wschodzie najpierw..."

g00rek
Ja osobiście nie potrzebuję "lekko rekonstrukcyjnego" munduru . Zamiast tego wolałbym, w swoim skromnym zakresie mieć mundur możliwie jak najbardziej funkcjonalny , służący jako strój do harcowania , niwelujący różnice społeczne , który mogę nosić tak samo uprawiając wędrówki jak i będąc np. na mszy świętej w kościele.
Z mundurem jest trochę tak jak z koszulą do garnituru , wersja "retro" nie powinna , moim skromnym zdaniem , mieć racji bytu
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 22 lis 2007, 00:52

dono pisze:Ja osobiście nie potrzebuję "lekko rekonstrukcyjnego" munduru . Zamiast tego wolałbym, w swoim skromnym zakresie mieć mundur możliwie jak najbardziej funkcjonalny , służący jako strój do harcowania , niwelujący różnice społeczne , który mogę nosić tak samo uprawiając wędrówki jak i będąc np. na mszy świętej w kościele.
Z mundurem jest trochę tak jak z koszulą do garnituru , wersja "retro" nie powinna , moim skromnym zdaniem , mieć racji bytu
Tylko, że to nie jest koszula do garnituru. A jak coś jest "do wszystkiego", to jest "do niczego".
:)
Ostatnio zmieniony 22 lis 2007, 00:52 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 22 lis 2007, 09:50

Maciek P pisze:Widzisz, cały ból w tym, że ty wciąż zakładasz, że to wszystko trzeba robić "centralnie". Tymczasem w 3/4 z tego wystarczy określić nieprzekraczalne ramy, ogólny styl, a "centralnie" rozprowadzać tylko mundur "oficjalny".
Nie do końca. Bo teraz kończymy gadkę o skali mikro i wchodzimy w skalę makro, czyli zarządzanie organizacją. Jednym z podstawowych filarów reformy było ujednolicenie organizacji (wszyscy mówili ZHR ma super, sa tak jednolici), aby harcerz z ZHP był kojarzony jednoznacznie z harcerzem w ZHP.

Tobie nie robi to na poziomie drużyny różnicy, ale jeśli drużyna X skądśtam wymyśli sobie że będzie chodziła w kangurkach śiśniętych pasem, z metalowym krzyżem na wierzchu i jeszcze np butami z 1920 roku, pokaza ich w telewizji, to ludzie myślą "aha więc to jest harcerstwo?". Zaciemnia to nasz obraz i... pewnie powoduje że kolejne tabuny młodych ludzi się od nas odwracają.

Dochodzimy do sedna tego o czym dyskutowaliśy pod artykułem w NT. Kuby i moim.

Polar może jest obciachowy dla mainstreamu dzisiejszej dżezi młodziezy, ale przecież o niej nie mówimy. Dla większości pewnie polar jest po prostu ok. A dla części dobry polar to jest coś.

Ale podac mogę mase elementów, która dla zdecydowanej większości będzie obciachowa :] I stąd własnie pomysł kolekcji ZHP na 4 poziomach cenowych i jakościowych.

Mój pomysł polegał na tym - masz polar z logo. Za 70 zł, 150 zł, 230 zł i 290 zł. Z daleka podobnie. Funkcjonalnie i cenowo - niebo a ziemia.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”