Interpretacja wymogów HR

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 paź 2007, 21:02

g00rek pisze:JA nie tworze przypadkiem z instruktorów żadnej grupy wiekowej. Jest jeden podział - na instruktorów - czyli tych, którzy są w ZHP, by pełnić różnorakie funkcje (w tym te najwazniejsze - wychowawcze) i NIEinstruktorów - członków ZHP podzielonych na 4 grupy wiekowe, którzy w ZHP sa poddawani metodyce wychowawczej - zuchy, harcerze, HS i wędrownicy.
Użyłem słowa "grupa wiekowa" w takim sensie, jak ty piszesz o Portugalii. To znaczy, kończę drogę wędrownika, zaczynam bycie instruktorem, bez mieszania tego.
Zrozumienie tej różnicy jest kluczowe do tego, abyśmy wykluczyli z naszej organizacji przypadki 30 latków biegającyh po lesie dla funu, którzy myślą że jeszcze są podmiotem ZHP. NIE SĄ. Nie ma dla nich metodyki i nie będzie. Nie jestem celem ZHP ich rozwój w żadnym stopniu. Nie są młodzieżą, a to organizacja młodzieżowa. Nie są "youth".

ZA TO mogą pełnić funkcje instruktorskie. Rozwój instruktorów jest rzeczą drugorzędną i instrumentalną, służy on tylko po to, żeby lepiej sprawowali oni swoje funkcje. Nie jest celem ZHP w żadnym stopniu rozwój osób w wieku 30. 35 i 40 lat. Bo jesteśmy MłODZIEżOWą ORGANIZACJą WYCHOWAWCZą.
Zgoda.
Owszem, mamy wzajemność oddziaływań, ale różnica między wychowawcą, a wychowankiem być musi i zawsze będzie. (Wyjątkiem sa drużyny wędrownicze posiadające drużynowego w praktycznie tym saym wieku, działające bardziej na zasadzie kręgów). Jednak także tam na INSTRUKTORZE spoczywa wiele obowiązków. Niezrozumienie tego oprócz tych patologii o których pisałem skutkuje wieloma wypaczeniami w ZHP.
I o tym właśnie rozmawiamy. Upieram się, że drużynowy wędrowników nie może reprezentować niższego poziomu, niż oni, bo właśnie tracimy z oczu wychowanie przez przykład.
***

Niestety (a może stety) w przeciwieństwie do takiej Portugalii (wędrownik do 22 roku życia, instruktor od 23 roku życia) u nas pokrywa się to wiekowo i to znacznie. I to powoduje wiele komplikacji.

ALE nie możemy zapominać o tym, że mamy i będziemy mieli coraz więcej (moim zdaniem) wiele osób w różnym wieku stających się instruktorami. Mogą mieć lat 30, 40, czy 50. Mogą nie mieć harcerskiej przeszłości. I trudno wymagać od osoby, której dzieci idą do szkoły, żeby planowała swój rozwój w oparciu o rozpisaną próbę, kiedy ona tego w ogóle nie potrzebuje.
I tu się znowu zgadzam, choć granicę wiekową przyjąłbym na poziomie 25.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 paź 2007, 21:03

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Po prostu, g00, jeśli chcesz oddzielić instruktorów jako "grupę wiekową", to trzeba być konsekwentnym i uzależnić pwd od spełnienia wymogów określonych HRem. Wtedy nie ma problemu, bo każdy instruktor ex definitione reprezentuje poziom wyższy od jego harcerzy.
I jeszcze jedno. Zauważ, że ta osoba NIE MUSI MIEć HO. Musi miec wiedze i umiejętności na tym poziomie. A jeśli wprowadzilibyśmy że mają to być wiedza i umiejętności na poziomie HR? Ok. Dla mnie ok. Ale wtedy powiedzmy jasno że instruktor od 18 roku życia. Bo od 16 to nierealne.
I tu się także zgadzam.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 29 paź 2007, 23:21

Przeczytałem kilknaście postów wczesniej iż HR to stopień dla kozaków...i że jest robiony jak ja to obebrałem po to aby się chwalić i "wozić" , ze co to nie ja... A PRZECIEŻ KTOŚ KTO MA HR NIE MOŻE BYć ZAROZUMIAŁY! oj jak bedziemy tylko tak na to patrzeć to daleko nie zajedziemy uwierzcie mi.... ludzi , którzy chcą sie rozwijać trzeba doceniać i pomagać im w tym rozmowju a nie besztać za to , że chcą rozwijać się dalej.. i HR to nie stopień dla elity jak to powszechnie sie mówi i każdy kto ma HO jest w stanie zdobyć HR i wejść na sam szczyt harcerskiej drogi rozwoju.... Harcerz z HR jest już dojrzały że tak powiem harcersko... dąży do mistrzostwa , godzi pełnione funkcje itd... Jestem zwolennikiem ukoronawiana swej harcerskiej wiedzy i postawy zdobywaniem stopni, ponieważ stopnie się są po to by były ale abyśmy wiedzieli z kim mamy do czynienia jak ja to określam( pomijam już ambitność i roznorodność prób na HR) albowiem jak wiemy próba ma charakter indiwidulany...... życze powodzenia w zdobywaiu stopnia HR....i ciesze się ,że ktoś podejmuje kolejne wyzwanie w swoim harcerskim szlaku..oby tak dalej:)

aha i tak prostujać według regulaminu taka osoba musie mieć HO aby otworzyć HR- jestem członkiem Kapituły Stopni Wędrowniczych to coś o tym wiem.... kiedyś nie trzeba było mieć Ho.... chyba , ż e w jakimś Hufca jest inaczej to zwracam honor ....ja tylko napisałem jak jest w regulaminie:)
Ostatnio zmieniony 29 paź 2007, 23:24 przez Pieczar, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”