Interpretacja wymogów HR

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 paź 2007, 09:20

zyrafa pisze:
Maciek P pisze:Żyrafa, jeśli dla ciebie stopień to ozdóbka na mundurze, to co robisz w harcerstwie?
Nie napisałem że stopień to ozdoba na mundurze w odniesieniu do prób i wszystkich harcerzy. Napisałem to w odniesieniu do inst. zdobywających HR - bo ta próba nic im nie da (maja po kolei pwd phm hm - które wystarczająco ich rozwijają) tylko będzie kolejną gwiazdką na mundurze. Skoro ktoś ma stopień phm to już dawno osiągnął poziom HR więc po co to robić? jaki to ma sens?
Jeśli jesteś taki pewien, to porównaj wymagania stopni. PHM jest NIŻEJ, niż HR. Przynajmniej w zakresie, który HR obejmuje.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 paź 2007, 10:33

sikor pisze:Po to by drogę kontynuować. To, że nie masz naramiennika nie znaczy że nie weszłeś na wędrowniczą drogę. W dalszym ciągu sa ludzie którzy maja HO a nie maja naramiennika. HR-a chcą zdobywać bo to kontynuacja drogi na którą kiedyś weszli. Żądanie od tych ludzi cofania się do próby na naramiennik jest... niezrozumiałe
Siko, a czy musza "cofnać" się do próby na Krzyż, jeśli wstąpili do harcerstwa w wieku 20 lat? :)
Ostatnio zmieniony 28 paź 2007, 10:33 przez g00rek, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 paź 2007, 11:48

g00rek, koniecznie ! Wogóle, to ja się też muszę, bo nigdy żadnej próby harcerza nie przeszedłem. Acha, no i muszę przejść z 20- parę weryfikacji ZOKK, bo moja jest z pierwszej edycji /kurka, wogóle to postkomunistyczna jakaś/ no i co roku trzeba się rekwalifikować, a ja przecież jako "harcmistrz" swych kwalifikacji wogóle nie czuję się zobowiązany podnosić. To gdzie się mam cofać i kiedy :D

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 paź 2007, 11:59

Ja jeszcze raz, łopatologicznie. Abstrahując od sprawy instruktor / harcerz (bo zgadzam się z tym co napisał Michał).

Każda "seria" rozwojowa (np znaczek zucha+ jedna gwiazdka + dwie gwiazdki + trzy gwiazdki, krzyż + młodzik + wywiadowca, czy np krzyż i próba wędrownicza + HO + HR) stanowi pewną całość przewidzianą dla osoby w danym wieku. Lub może zakresie wiekowym.

Rozwój wędrowniczy to droga tak na prawdę dla osób w wieku 16-20 lat. Może być słuszna dla starszych, o ile ją dobrze sobie ułożą. Ale reguły gry mówią, że rozpoczyna się ją od Próby Wędrowniczej. Czemu? Ano temu, że skoro HO i HR opierają się w pewnym sensie, choćby o symbolikę watry, to warto na tę ścieżkę wstąpić. A Próba Wędrownicza to nic innego, jak właśnie wstąpienie na nią. Nie rozumiem w czym problem. A może rozumiem (ale nie wiem czy tym razem też). Czesto problem polega na tym, że ktoś chce mieć HR (bo to takie spełnienie czy coś), ale wędrownictwo to w sumie nie za bardzo.

Albo rybki albo akwarium :>
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ukasz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 26 paź 2007, 10:13
Lokalizacja: PJDSH Leśni Ludzie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ukasz » 28 paź 2007, 15:23

Hmm sądząc po powyższej dyskusji uważam, że dobrze, iż padło takie zagadnienie. Zgadzam się z Druhnami/ Druhami, którzy uważają, że jest to stopień indywidualny. Na drogę wędrownictwa wstąpiłem przed rokiem 2003. Myślę, że faktycznie każda Komenda Hufca, każdy instruktor będzie to interpretował indywidualnie.
Starszy rocznik również jest przyjmowany na studia z tzw. „starą maturą”. Wymagania na stopień wyznacza polana wędrowniczej watry: PRACA, SŁUŻBA, POSZUKIWANIE… Myślę, że wyczyn wędrowniczy i tak zostanie zawarty w karcie próby (przynajmniej w mojej jest), a reszta próby wędrowniczej- nie chcę się cofać w rozwoju harcerskim. Musimy chyba pamiętać o tych instruktorach z „przełomu” ciągu wychowawczego. Nie chcę go zdobywać tylko po to by go sobie ponosić. Harcerzem również jestem, kiedy nie mam na sobie munduru…
Pozdrawiam 

„Harcerzem na zawsze albo nigdy”
pwd. Łukasz Dobosz HO
14 JDSH Leśni Ludzie

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 paź 2007, 17:28

g00rek pisze:Ja jeszcze raz, łopatologicznie. Abstrahując od sprawy instruktor / harcerz (bo zgadzam się z tym co napisał Michał).

Każda "seria" rozwojowa (np znaczek zucha+ jedna gwiazdka + dwie gwiazdki + trzy gwiazdki, krzyż + młodzik + wywiadowca, czy np krzyż i próba wędrownicza + HO + HR) stanowi pewną całość przewidzianą dla osoby w danym wieku. Lub może zakresie wiekowym.

Rozwój wędrowniczy to droga tak na prawdę dla osób w wieku 16-20 lat. Może być słuszna dla starszych, o ile ją dobrze sobie ułożą. Ale reguły gry mówią, że rozpoczyna się ją od Próby Wędrowniczej. Czemu? Ano temu, że skoro HO i HR opierają się w pewnym sensie, choćby o symbolikę watry, to warto na tę ścieżkę wstąpić. A Próba Wędrownicza to nic innego, jak właśnie wstąpienie na nią. Nie rozumiem w czym problem. A może rozumiem (ale nie wiem czy tym razem też). Czesto problem polega na tym, że ktoś chce mieć HR (bo to takie spełnienie czy coś), ale wędrownictwo to w sumie nie za bardzo.

Albo rybki albo akwarium :>
No i z takim podejściem mogę się w zasadzie zgodzić.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 paź 2007, 18:33

HARCERZ / HARCERKA RZECZYPOSPOLITEJ to człowiek już dojrzały, odpowiadający za siebie i swoją rodzinę, realizujący w życiu ideały harcerskie. Dostrzega problemy i potrzeby społeczne. Inspiruje i organizuje środowisko do działania.

Widzisz... jak dla mnie taki właśnie jest HR.
I moim zdaniem nigdy nie jest za późno by użyć tego instrumentu... Jeśli ktoś go potrzebuje by dojść do miejsca w którym już nie będzie potrzebował instrumentów... I każdy kto wie o co chodzi, miast "gałązki czy kamyczka" w ręce dostrzeże w oku blask zrozumienia...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 paź 2007, 21:03

Co nie oznacza że nie jest to stopień wędrowniczy. A żeby zostać kierowca rajdowym trzeba przedtem zrobić prawo jazdy.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 paź 2007, 21:11

Tak, Michał, tylko według niektórych instruktorów, wystarczą uprawnienia kierowcy rajdowego lub karta rowerowa, prawo jazdy jest zbędne.

Ja jestem za tym, żeby od instruktorów HRa wymagać.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 paź 2007, 21:21

A ja nie. Co z instruktorami, którzy decydują się być nimi w wieku powiedzmy 30 lat? Albo później? Rak do pracy będzie nam raczej brakować, a nie będziemy mieli ich nadmiaru.

Taki człowiek rozwijał się w swoim czasie, na swój sposób. Nie był w ZHP, był w PTTK, może gdzie indziej, a może nie potrzebował do tego żadnej organizacji?

HR jest narzędziem dla członków, w sensie "biorców". To, że przez pewien czas to się pokrywa i to, że mamy wzajemność oddziaływań nie powinno powodować tego, że zaciera nam się różnica między członkiem ZHP nie instruktorem a instruktorem.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 28 paź 2007, 21:21

Ale ma to sens (wg mnie :D) jeżeli próby inst. realizuje się po HR a nie przeplata czy cofa :P
Maciej Filipecki HO

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 paź 2007, 21:25

Nie można realizowac ovbligatoryjnie prób po HR, skoro wiekowo się to przeplata.
Jak najbardziej możesz w tym samym czasie rozwijać się jako człowiek (Próba, HO, HR) i jako instruktor (pwd, phm, hm).
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 paź 2007, 21:28

g00rek pisze:A ja nie. Co z instruktorami, którzy decydują się być nimi w wieku powiedzmy 30 lat? Albo później? Rak do pracy będzie nam raczej brakować, a nie będziemy mieli ich nadmiaru.

Taki człowiek rozwijał się w swoim czasie, na swój sposób. Nie był w ZHP, był w PTTK, może gdzie indziej, a może nie potrzebował do tego żadnej organizacji?
To zmieńmy tak wymagania pwd, żeby ten człowiek musiał potwierdzić, że rzeczywiście się rozwijał i reprezentuje poziom wyższy, niż ludzie, których ma prowadzić.
Problem w tym, że obecny system stopni nie uwzględnia w rzeczywistości takich osób.

Używając twojego porównania, jeśli osoba przychodzi z zewnątrz, nie dajemy jej możliwości zdobycia prawa jazdy, ani nie sprawdzamy, czy je wogóle ma, tylko od razu uczymy kierować rajdówką. A wielu z tych ludzi nie ma nawet karty rowerowej.

Wymagamy od harcerza więcej, niż od instruktora.
HR jest narzędziem dla członków, w sensie "biorców". To, że przez pewien czas to się pokrywa i to, że mamy wzajemność oddziaływań nie powinno powodować tego, że zaciera nam się różnica między członkiem ZHP nie instruktorem a instruktorem.
A w koncepcji "dawcy-biorcy" zaciera się wzajemność oddziaływań. Nie wiem, co z punktu widzenia metody jest gorsze. W RHR między innymi walczyliśmy z tworzeniem nietykalnej kasty świętych krów-instruktorów.
Ja jestem harcerzem pełniącym służbę instruktorską i wydzielanie "partii wewnętrznej" instruktorów uważam za "spadek" po komuniźmie sprzeczny z ideą harcerską.
Ostatnio zmieniony 28 paź 2007, 21:33 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 paź 2007, 21:37

Maciek, kurczę życie nie jest czarnobiałe. Owszem złe jest zupełne ich wydzielenie, bo wzajemność oddziaływań musi być, ale kurczę instruktor to instruktor! Ma określone cele i jest w organizacji PO TO aby dzieciakom było lepiej. To podstawowa sprawa w rozróżnieniu członek grupy wiekowej <> instruktor!

I nikt nie mówi o BRAKU wzajemności oddziaływań. Ale nie doprowadzajmy tego do absurdu!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 paź 2007, 21:44

Zgoda, ale nie doprowadzajmy do absurdu w obie strony. Porównaj wymogi HRa z wymogami stopni instruktorskich. Na pwd wymagane są "wiedza i umiejętności na poziomie HO". A przewodnik może już przyznawać HRa. Czyli najwyższy stopień harcerski może przyznawać człowiek nie reprezentujący tego poziomu!!! Gdzie tu przykład osobisty?

Wymagania stopni instruktorskich zbliżają się do HRa na poziomie hm. To znaczy, że harcerz nie nadający się na instruktora jest najczęściej na wyższym poziomie rozwoju, niż jego drużynowy (przynajmniej z punktu widzenia wymagań stopni)!
Z punktu widzenia metody, idiotyzm.

A taka sytuacja jest skutkiem skupienia się na oddzieleniu instruktorów od harcerzy zamiast na tym, by instruktor rzeczywiście był wzorem osobowym.

I nie usprawiedliwiaj fuszerki tym, że życie nie jest czarno-białe. Ten system jest dziurawy jak Titanic.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”