Moja próba wędrownicza

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 18 lip 2007, 23:43

harcerzyk pisze:Rozumiem prawo wędrownicze
Chłopie , coś takiego , jak "prawo wędrownicze" nie istnieje . Jest tylko i wyłącznie Prawo Harcerskie , obowiązujące wszystkich jednakowo
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 19 lip 2007, 09:55

Fakt Prawa Wędrowniczego nie ma jest Kodeks Wędrowniczy. A próba myślę że jest dobrze ułożona.
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

mima
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 07 lip 2007, 21:58
Lokalizacja: 81 BDW "Sztorm"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mima » 19 lip 2007, 10:05

harcerzyk pisze:Wraz z opiekunem grupy wybrałem się na całodniowy biwak, podczas którego : Przeszedłem w sumie około 60 kilometrów. Na miejscu w ciągu 5-10 min rozbiłem namiot. Posługując się zasobami przyrody i sprzętem pionierskim wybudowałem stolik i ławkę. Ułożyłem i rozpaliłem ognisko na którym następnie przygotowałem posiłek dla siebie i opiekuna. Prawidłowo zamaskowałem ognisko i powróciłem z opiekunem na miejsce startu.
Hyyyyy! A nie miałeś przypadkiem na myśli kilkudniowego biwaku? :| Bo tych 60 km to, dam sobie odciąć rękę, nie zrobisz w jeden dzień. Ale swoją drogą, bardzo fajnie, że wstrzeliłeś do próby jakąś wędrówkę. :)

Rozszerzyłabym jednak Twój punkt w PRACY NAD SOBą. Moim zdaniem sprawności powinny być osobno - chyba, że to ma być sprawność typu Mężny czy Chwat, albo taka z dziedziny sprawiającej Tobie dużo trudności. Poza tym, o ile dobrze pamiętam, w moim środowisku na próbie wędrowniczej miałam do zdobycia dwie sprawności mistrzowskie (albo jedna mistrzowska + dwie trzygwiazdkowe).

W zasadzie to powinieneś jeszcze konkretnie określić, np: jakie to sprawności zamierzasz zdobywać, jak będziesz "aktywnie spełniał obowiązki wynikające z wiary".

Dla ułatwienia, zresztą prosiłeś o to, napiszę wymagania z mojego środowiska, wg których układałam zadania:
- znam historię ruchu wędrowniczego,
- znam i rozumiem symbolikę wędrowniczej watry,
- rozumiem Kodeks Wędrowniczy (>> a propos dwóch ostatnich punktów: najlepiej, gdyby nie było to recytowanie Kodeksu, tylko jakaś praca na jego temat: album czy coś w tym stylu, podobnie można zrobić z watrą),
- zdobędę Znak Służby,
- o sprawnościach jak wyżej,
- pomagałam w organizacji imprezy hufcowej,
- wyczyn.

No właśnie, wyczyn - u Ciebie, rozumiem, to ta wędrówka? Bo to jest jak najbardziej indywidualna sprawa :)

Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniony 19 lip 2007, 10:05 przez mima, łącznie zmieniany 1 raz.
funkcyjna 81 Bydgoskiej Drużyny Wędrowniczej "Sztorm"

mima
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 07 lip 2007, 21:58
Lokalizacja: 81 BDW "Sztorm"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mima » 19 lip 2007, 10:11

No to pięknie :) To jak na moje powinno być w porządku :)
funkcyjna 81 Bydgoskiej Drużyny Wędrowniczej "Sztorm"

grapox
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 mar 2007, 14:35
Lokalizacja: 34 DH Watra
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grapox » 19 lip 2007, 11:18

U mnie w środowisku wymnagania próby wędrowniczej są takie:
1. Znam i przestrzegam postanowień Kodeksu Wędrowniczego
2. Znam symbolikę wędrowniczej watry
Podobnie jak u mimy nie chodzi tu o wyklepanie tego z pamięci ale wymyślenie sobie jakiegoś zadania - zrobienie ogniska na ten temat, jakiegoś plakatu, opracowania
3. Biorę czynny udział w pracach zespołu wędrowniczego
4. Rozwijam swoje zainteresowania w wybranej przez siebie dziedzinie
5. Znalazłem pole stałej służby
6. Zrealizowałem jedno (dwa trzy) zadania o charakterze wyczynu
7. Znam bohatera, historię oraz konstytucję drużyny, do której należę

Co do próby harcerzyka to brakuje tam pracy w zespole wędrowniczym. Naramiennika wedrowniczego nie zdobywa się samodzielnie, realizuje się go w zespole, patrolu.

Co do służby - wędrownik podejmuje stałą służbę, dlatego lepiej by było zamiast 2 razy w tygodniu przez miesiąc pełnić służbe raz w tygodniu albo nawet raz na 2 tygodnie przez kilka miesięcy (najlepiej przynajmniej przez cały okres trwania próby). W tym momencie jeśli cały (powiedzmy) 4 osobowy zespół wędrowniczy realizuje tę służbę to mamy kogoś w szpitalu 2 razy w tygodniu a pojedyńcze osoby nie są tak bardzo obciążone.

Ja również rozszerzyłbym wymaganie realizujące pracę nad sobą

Co do rzeczy, o które "czepiają" się u mnie - Pogłębię swoją wiedzę o ZHP czytając książki. - ja też czytam dużo książek, ale wątpię by fantasy pogłębiało moją wiedazę o ZHP ;) Konkrety jednym słowem

Żeby nie było że Twoja próba wcale mi się nie podoba -jest ciekawe rozpisana co samo w sobie dowodzi że znasz symbolikę wędrowniczej watry i masz świetne wymaganie na siłę ciała. Że też sam czegoś takiego nie wymyśliłem ehh... :D
pwd. Piotr Grabowski
przyboczny 34 DH "Watra" im. Braci Buchalików

grzesiekho
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 19 cze 2007, 11:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiekho » 19 lip 2007, 12:18

z tego co sie orientuje w metodyce nie ma czegoś takiego jak zadanie na wyczyn. Gdyż każde zadanie z próby ma być o "CHarakterze wyczynu" i nie chodzi tutaj tylko o siłę ciała. Równie wymagające może być zadanie na siłę Ducha.

Przy planowaniu zadania warto pamiętać o zasadzie SMART:
Zadanie ma być:
- Realne
- Ambitne
- Terminowe
- Weryfikowalne
- Celowe

Bez tych założeń nawet najlepsze zadanie, będzie zawieszone w próżni.

Spróbuj oprzeć swoje zadania o powyższe elementy, może coś nowego się urodzi.

Hugo
Użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: 27 paź 2003, 08:55
Lokalizacja: Krąg Instruktorski "WATAHA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Hugo » 19 lip 2007, 21:29

Drogi druhu zapraszam na posiedzenie Hufcowej Kapituły Stopni Wędrowniczych pomożemy ci prawidłowo rozpisać próbę znaleźć odpowiedniego opiekuna.
phm. Leszek Paluch H.R.
Przewodniczący Kręgu Instruktorskiego "WATAHA"
Członek Komendy Hufca ZHP Oława
HUFIEC ZHP OŁAWA, Chor. Dolnośląska
"Życie trzeba przeżyć, a nie przeczekać"

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 28 wrz 2007, 19:48

jeżeli moge coś dodać od siebie.... najlepsza jest taka służba, którą bedzie sie praktykowała przez lata.. wtedy daje się doskonały przykład innym... bo ja nie rozumiem jak ktoś bierze tylko słuzbę na okres trwania próby wędrowniczej a potem z jej rezygnuje... uważam iż taka osoba ma złe pojęcie służby i trzeba jej naświetlić czym słu żba tak naprawde jest.....
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 30 wrz 2007, 20:29

mima pisze:- zdobędę Znak Służby,
Pieczar pisze:najlepsza jest taka służba, którą bedzie sie praktykowała przez lata.. wtedy daje się doskonały przykład innym... bo ja nie rozumiem jak ktoś bierze tylko słuzbę na okres trwania próby wędrowniczej a potem z jej rezygnuje...
Hola hola, ale pamiętamy nadal o tym, że próba wędrownicza jest początkiem wędrowniczej drogi i tylko darmową próbką szamponu do gazety a nie od razu posadą właściciela fabryki szamponu?
Nie można w ramach próby wędrowniczej kazać komuś zrealizować znak służby. To dwa różne stopnie działania!
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2007, 20:31 przez kiubik, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 wrz 2007, 23:45

Pozatym próba wędrownicza powinna trwać 6-9 msc. Znak służby zdobywa się troszkę dłużej :)
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 01 paź 2007, 00:02

leon01 pisze:Pozatym próba wędrownicza powinna trwać 6-9 msc.
9 miesięcy ???
Nie pomyliło Ci sie przypadkiem z próbą HO. Próba wedrownicza to nie jest próba na "przedstopień".

Hmmm.... No to porównaj z tym: http://forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=42748#p42748
19kldh pisze:
joanna czopowicz pisze:Dla mnie idea wedrownictwa zaczyna sie w kazdym z osobna. Ludzie w takim wieku jak wedrownicy poszukuja swojej drogi zycia, potrzebuja grupy rowiesnikow do wlasnego rozwoju, wkraczaja w swiat doroslosci i wlasnie wedrownictwo ma im w tym pomoc. Słuzba, praca nad soba, uwarazliwienie na spoleczenstwo ma dorastajacym ludziom pomoc w zrozumieniu swiata i w podejmowaniu dojrzalych i odpowiedzialnych decyzji.
Zgadza się. Wędrownictwo to nic innego jak "szlak ku dorosłości". A właściwie, jej poszukiwanie.
Nabita złota lilijka ćwika oznaczać winna że harcerz to wyga gotowy do tej wędrówki.
Wręczenie naramiennika to przede wszystkim obrzęd, taki "dziarski okrzyk" wędrowca który ze swoim zaprzęgiem rusza "na poszukiwanie złota Alaski"
;)
Harcerz Orli, to już wytrwały wędrowiec, "świadomy szlaku".
Harcerz Rzeczypospolitej to ktoś, kto już "dotarł", kto znalazł swoje "złoto". Kto zna jego wartość, inną dla każdego z nas.
Ale to że je znalazł nie oznacza że skończył swoją wędrówkę. On (my) po prostu wyruszył na nowe szlaki.
Pod błękitnym niebem ....
A Ty chcesz by ten wyga przygotowywał sie do tego "dziarskiego okrzyku" przez 9 miesięcy ?

A jeśli moją wypowiedź uważasz za "wymądrzanie" to zwróć uwagę na to co napisał Kuba:
kiubik pisze:próba wędrownicza jest początkiem wędrowniczej drogi i tylko darmową próbką szamponu do gazety a nie od razu posadą właściciela fabryki szamponu
Ostatnio zmieniony 01 paź 2007, 00:10 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 01 paź 2007, 07:07

mima pisze:
harcerzyk pisze:Wraz z opiekunem grupy wybrałem się na całodniowy biwak, podczas którego : Przeszedłem w sumie około 60 kilometrów. Na miejscu w ciągu 5-10 min rozbiłem namiot. Posługując się zasobami przyrody i sprzętem pionierskim wybudowałem stolik i ławkę. Ułożyłem i rozpaliłem ognisko na którym następnie przygotowałem posiłek dla siebie i opiekuna. Prawidłowo zamaskowałem ognisko i powróciłem z opiekunem na miejsce startu.
Hyyyyy! A nie miałeś przypadkiem na myśli kilkudniowego biwaku? :| Bo tych 60 km to, dam sobie odciąć rękę, nie zrobisz w jeden dzień.
Uważaj Gosiu, byli tacy co dawali sobie ręce odcinać, jest ot wykonalne i powiem, że przy dobrej woli to i Ty dałabyś radę to zrobić.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”