Próba Wędrownicza

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
PATYK
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 25 paź 2003, 02:53
Lokalizacja: 99 DW Nomada
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PATYK » 21 sty 2007, 04:25

Jak gimnastyka intelektualna to w drugą stronę:
Szesnastolatek, kiepska szkoła, jeszcze słabsze oceny (4 jedynki na semestr). Nie ma nic wspólnego z ZHP, trafił do drużyny, bo przyszedł do hufca i powiedział, że chce zostać harcerzem.

Czy dla niego sześć miesięcy to za dużo?

Piotr Zagórski

maruda
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 31 sie 2005, 17:20
Lokalizacja: 330wdw
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maruda » 21 sty 2007, 10:13

;)

moi ludzie nie maja samarytanek ani cwików. Zazwyczaj nie maja zadnego stopnia i nigdy nie mieli kontaktu z wedrownikami ;]

Niektórzy zaczybają od zera. Czy moze zaczynali, bo druzyna juz trochę istnieje. Sa inni kórzy stanowili bardzo młoda i niewyrobioną kadre innych drużyn w innych hufcach i ci podpają pod "wędrownik? a co to?". Przy okazji jest to mały sprawdzan jak taki juz prawie wędrownik bedzie sie angazował w zycie druzynym, bo z poteznie zmotywowanymi to tez u nas ciezko,niestety.

moze, gdybym miała w druzynie inna sytuacje,system by był inny. Ale jest tak.

Swoja droga -co byscie zrobili z takim delikwentem: przeszedł pomyslnie próbe wedrownicza,ale od dłuzszego czsu nie angazuje sie w zycie druzyny bez przerwy tumacza szkoła, nauką,szkołą. Byc moze cos w tym jest,ale nie wieze,ze by nie móg wygospodarowac godziny w tygodniu,miesiacu. Naramiennika jeszcze nie ma. Miał to zrobic poprzedni druzynowy,ale nie udało mu sie znaleźc okazji. A ja mam dylemat: z jednej strony moze delikwenta to zmotywowac,z drugej - pomysli,ze dostaje za nic i,ze takie funkcjonowanie w druzynie (na zasadzie niebytu przechodzi). I jestem w kropce.
Ostatnio zmieniony 21 sty 2007, 10:37 przez maruda, łącznie zmieniany 1 raz.
Agata Kozioł, HO
drużynowa 330 WDW
"Ostatnia Baszta Caballari"

http://www.330wdw.wgl.pl/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 21 sty 2007, 11:18

PATYK pisze:Jak gimnastyka intelektualna to w drugą stronę:
Szesnastolatek, kiepska szkoła, jeszcze słabsze oceny (4 jedynki na semestr). Nie ma nic wspólnego z ZHP, trafił do drużyny, bo przyszedł do hufca i powiedział, że chce zostać harcerzem.

Czy dla niego sześć miesięcy to za dużo?

Piotr Zagórski
Na Naramiennik Wędrowniczy czy na próbę harcerza ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 sty 2007, 11:36

PATYK pisze:Jak gimnastyka intelektualna to w drugą stronę:
Szesnastolatek, kiepska szkoła, jeszcze słabsze oceny (4 jedynki na semestr). Nie ma nic wspólnego z ZHP, trafił do drużyny, bo przyszedł do hufca i powiedział, że chce zostać harcerzem.

Czy dla niego sześć miesięcy to za dużo?
Za dużo na co ? Na próbę harcerza czy na próbę wędrowniczą ?
Wiem, wiem...
Osoby przychodzące do harcerstwa uzupełniają próbę wędrowniczą o próbę harcerki/harcerza - czyli wiedzę o organizacji niezbędną do złożenia Przyrzeczenia Harcerskiego. W takim przypadku, po zakończenie próby jest składane Przyrzeczenie Harcerskie.
Ale....
Jest nieszczęściem "deformy metodycznej" sprowadzenie wędrownictwa praktycznie do "poziomu wiekowego". Sztywnego poziomu.
Bo przykładowo, "wróćmy" do ćwika. Co oznacza że harcerz jest ćwikiem ? Nabita złota lilijka ćwika oznaczać winna że (ten) harcerz to wyga gotowy do tej wędrówki. "...wyga gotowy do tej wędrówki..." Czy wspomniany przez Ciebie szesnastolatek po sześciu miesiącach to "wyga gotowy do tej wędrówki" ?

Pośrednio jest to skutek sprowadzenia Krzyża Harcerskiego do roli oznaki organizacyjnej członków ZHP, w wieku pow. 10-11 lat.

Ale żeby nie było że "się wymądrzam" to pozwole sobie na dłuuuugi cytat z "klasyki":
W pierwszym okresie pracy starszych dziewcząt spotykamy się z większą różnorodnością w zakresie stopni niż w początkowym etapie pracy młodszych dziewcząt.
Przed dziewczętami powyżej 16 lat, które teraz dopiero po raz pierwszy mają zetknąć się z harcerstwem, stoi oczywiście okres próbny, kiedy to mają zdecydować o ich stosunku do harcerstwa. To samo; „Chcę, czy nie chcę, potrafię, czy nie potrafię. Przyjmiemy cię lub nie, bo..." będzie się tu powtarzać podobnie jak we wstępnym etapie działania młodszych dziewcząt. Ale teraz inny będzie charakter prób, inne wymagania stawiane przed zastępową i drużynową kandydatkom. Nie są to już przecież dziewczynki 11-13-letnie, które w harcerstwie urabiać będą swój stosunek do życia, swoje poglądy na podstawowe zagadnienia. Jeśli nawet któraś ze starszych dziewcząt szła dotąd intuicyjnie drogą harcerską, wszystko jest w porządku, przyjęcie jej i wstąpienie do harcerstwa nie ulega wątpliwości: „Między wami czuję się jak u siebie, w moim dotychczasowym życiu nic teraz zmieniać nie muszę — przecież do tego, co i wy, dążyłam. Jak to dobrze, że teraz już nie będę sama". Ale częściej, wstępując na próbę do zastępu, starsza dziewczyna lub dorosła osoba stwierdza, że gdyby zdecydowała się zostać harcerką, musiałaby zerwać z różnymi dotychczasowymi poglądami, obyczajami, przyzwyczajeniami, musiałaby rozpocząć nowe życie. „Czy warto? Czy naprawdę tego chcę? Czy potrafię?" — oto pytania, które sobie zadaje. Zastępowa zaś, mająca wprowadzić do wielkiej rodziny harcerskiej nowego, doro-słego czy dorastającego członka, pyta siebie o to, choć z innego punktu widzenia. W chwili zakończenia okresu próbnego dziewczyna musi być nie tylko zdecydowana zostać lub odejść, ale jeśli chce zostać, musi na podstawie osiągniętych już wyników mieć przeświadczenie od wewnątrz płynące, że potrafi.
Jak długo powinien trwać okres próbny starszych dziewcząt ? Trudno określić. Najsłuszniej, by odbywała go dziewczyna częściowo w warunkach intensywnych przeżyć i jednolitych wpływów obozu, by potem, w normalnych warunkach swego codziennego życia, mogła odpowiedzieć sobie na pytanie, czy i tu potrafi być harcerką, tak jak potrafiła pod namiotami. Konieczne jest, by kolejne próby miały charakter jak najbardziej jednostkowy, dostosowany do właściwości i warunków poszczególnych osób. Rzadziej teraz będzie przechodzić próbę cały nowy zastęp, częściej będzie się organizować próby dla poszczególnych dziewcząt.
Po zakończeniu okresu próbnego przyjęta do drużyny przyszła harcerka rozpoczyna swój okres starszej ochotniczki, który ma być uwieńczony zdobyciem stopnia dostosowanego pod względem programowym do wyższego poziomu rozwoju psychicznego i wieku kandydatki. Stopień starszej ochotniczki ma na celu wprowadzenie dziewczyny w życie harcerskie, danie jej okazji do szeregu przeżyć typowo harcerskich; wiązać się one będą z jej życiem domowym i zawodowym, ze stałym miejscem zamieszkania i stosunkiem do niego, z szerokim obszarem ziem polskich, ze współżyciem z przyrodą. Starsza ochotniczka w wyniku zdobycia stopnia powinna poczuć się harcerką i postępować po harcersku, stale doskonaląc swój stosunek do ludzi, zwierząt, roślin, do życia najbliższego otoczenia, do obowiązków wobec domu, pracy, społeczeństwa, narodu i państwa. Harcerską swoją postawę wobec życia stwierdza starsza ochotniczka w momencie Przyrzeczenia, które, choć brzmi tak samo, o wiele większe jej niż małej dziewczynce stawia wymagania.
Zależnie od wieku, wyrobienia itp. starsza ochotniczka w drugim okresie swego życia harcerskiego zdobywa stopień samarytanki lub od razu wkracza w okres wędrowniczki. Niezależnie od charakteru tego drugiego okresu, w dalszej pracy bierze udział na równi i razem z tymi dziewczętami, które do drużyny starszych dziewcząt przeszły po kilku już latach służby harcerskiej.
Są to pionierki lub samarytanki, najczęściej od pierwszej chwili już zorganizowane, bo przychodzące do drużyny starszych dziewcząt w składzie dotychczasowego młodszego zastępu lub tworzące taki odrębny zastęp przy drużynie, z której wyszły.
Po krótkim okresie przejściowym poświęconym zorientowaniu się w nowych warunkach i opracowaniu planu pracy na nowych zasadach, dziewczęta wchodzą w okres samarytanki lub wędrowniczki. Jeżeli do zastępu ich należą harcerki o różnym poziomie wyrobienia harcerskiego, starsze ochotniczki, pionierki i samarytanki, prace nad zdobyciem stopni odbywają się głównie indywidualnie, przy wzajemnej pomocy członkiń zastępu. W tym przypadku ogromnie pomoże organizowanie w ramach zastępu mniejszych grupek. Jeżeli poziom zastępu jest mniej więcej równy, zajęcia indywidualne równoważą się z pracą zespołową. Samarytanki i najbardziej wyrobione starsze ochotniczki rozpoczynają nowy okres pracy — okres wędrowniczki.
Ma ona zaspokoić wyraźne w wieku powyżej 16-17 lat dążenie dziewczyny do poznania świata i szukania w życiu swego miejsca. Cel ten osiąga harcerka przez wędrówkę w pojęciu bardzo szerokim, dosłownym i przenośnym, całe bowiem swoje życie uważa obecnie za wędrówkę, której celem jest zdobywanie nowych wartości.
Pogłębia więc i umacnia, w myśl wskazań Prawa Harcerskiego, swoją postawę wobec życia, które stara się poznać i zrozumieć. Wędruje więc w lecie i w zimie, w mieście i na wsi, zdobywa trudną sprawność piechura, stosuje i rozszerza posiadaną praktyczną wiedzę harcerską, pracuje nad swym rozwojem fizycznym. Wędruje wśród zjawisk przyrody, wśród dzieł kultury, wśród cieni i blasków współczesnych urządzeń i niedomagań społecznych. W czasie wędrówki stara się być pożyteczna. Wędruje po bibliotekach, tropi i pogłębia własne zainteresowania, dorobkiem swym dzieli się z drużyną. Poznaje życie harcerskie innych drużyn, a także swoją organizację przy pomocy pism i książek i w niej, jak wszędzie, stara się być pożyteczna. Poważnie odnosi się do przyjętych przez siebie obowiązków, stara się być odpowiedzialna za swój dom, przygotowana do pracy domowej, której się podejmuje. Przygotowanie swoje uzupełnia i gruntuje, korzystając z każdej okazji. Zdobycze swoje zbiera skrzętnie, przyglądając się uważnie przebytej drodze, prowadząc systematycznie dzienniczek, zakreślając sobie i stopniowo osiągając coraz nowe zamierzenia. Nad rzeczami nowymi dla siebie i niezrozumiałymi nie przechodzi do porządku dziennego, nie poprzestaje na powierzchownym dotknięciu życia. Przyczyny niezrozumienia, luki w wykształceniu stara się zaspokoić za pomocą różnych dostępnych jej środków: czyta, koresponduje z mądrzejszymi od siebie, korzysta z radia, uczęszcza na odczyty, odwiedza biblioteki i muzea — nie poprzestaje na małym, uparcie idzie naprzód i wzwyż.
Gdy po wytrwałej i uciążliwej, ale ciekawej i kształcącej od wewnątrz wędrówce osiągnie stopień wędrowniczki, staje wobec następnego okresu.
I jeszcze jeden, tym razem krótki, cytat:
Okres samarytanki stoi na granicy dwóch etapów wychowania harcerskiego. W pewnych wypadkach zamyka on etap młodszych dziewcząt, w innych wchodzi już w okres dziewcząt starszych. Zależy to przede wszystkim od czynników psychologicznych: kierować się tu będziemy znajomością naszych dziewcząt, ich rozwoju, potrzeb indywidualnych i warunków zewnętrznych. Według nich będziemy postępować, im podporządkujemy wytyczne rganizacyjne.
Zwróćmy uwagę: żaden program próby nie określa sztywno wieku, w jakim określony stopień powinien być przez dziewczęta zdobyty. Programy są dla dziewcząt, nie dziewczęta dla programów.
Ostatnio zmieniony 21 sty 2007, 11:49 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”