znaki służb - help!!

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Zablokowany
vici
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 19 mar 2006, 01:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: vici » 29 lis 2006, 17:52

Czuwaj!!
Szukam wszelkich pomysłow na realizację znaków służb, na pracę z nimi.
nie chodzi mi o regulaminy, czy opisy, ale coś z konkretnych doświadczeń.
jaką część zadań z wymagań realzujecie? jakie projekty - działania podejmowaliście? Jak motywujecie wędrowników do ich zdobywania? itp. itd.
Będę wdzięczna za wszelką pomoc.
Pozdrawiam serdecznie

kraqsia
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 24 mar 2005, 14:39
Lokalizacja: WGKA Carpe Noctum/ ŻKA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kraqsia » 30 lis 2006, 16:08

Ostatnio pewną motywacją do zdobywania jest próba wędrownicza. Kolega mój w ramach zadania o charakterze służby rozpisał sobie, że będzie realizował zadania starszoharcerskiego znaku służby pamięci. W jego przypadku jest to historia prasy harcerskiej od powstania związku do 1939r. (jeśli się nie mylę). Wstępnym etapem tego jest utworzenie bibliografii do swojej pracy magisterskiej, której przedmiotem jest właśnie w/w.
ŻKA
Hufiec Wrocław

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 lis 2006, 17:20

Po pierwsz - juz nie "starszoharcerskiego"

Po drugie - to się zdobywa zespołem, a nie indywidualnie.

Po trzecie - jaka tu motywacja "próby wędrowniczej", skoro po prostui realizuje etap pracy mgr?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kraqsia
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 24 mar 2005, 14:39
Lokalizacja: WGKA Carpe Noctum/ ŻKA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kraqsia » 01 gru 2006, 10:35

dominik jan domin pisze:Po pierwsz - juz nie "starszoharcerskiego"

Po drugie - to się zdobywa zespołem, a nie indywidualnie.

Po trzecie - jaka tu motywacja "próby wędrowniczej", skoro po prostui realizuje etap pracy mgr?
Wiem, że zdobywa się zespołem. Przecież nie ma rozpisane, że zdobędzie ten znak indywidualnie. Znak służby chce zdobywać w trakcie zdobywania HO [wtedy, gdy już zbierze zespół, który zechce ten znak zdobywać. Teraz ma taki przedsmak jedynie tego wszystkiego. Kolega wrócił do czynnej działalności po paru latach. Już w sumie 2 razy odszedł, odsunął się, tzn. wcześniej.]

Motywacja jest druhu, uwierz. Próba/-y mają się wpisywać w życie, nie należy ich na siłę udziwniać. Tak mnie uczono. W przypadku tego kolegi jest to motywacja względem czasu. Jest na 3 roku obecnie, bardzo chce zrobić super pracę magisterską. Stworzenie bibliografii już w tym momencie bardzo się do tego przyczynić może, będzie miał więcej czasu na pisanie samej pracy.

Przypadki pisania wszelkich prac -> magisterskich, licencjackich moim zdaniem mogą być zawarte w próbach, nawet jeśli to i tak miałby zrobić. Właśnie o tę mobilizację czasową mi chodzi. Ktoś ma, że np. do końca grudnia napisze pierwszy rozdział pracy [próba otworzona kilka dni temu], ja w swojej mam, że do końca kwietnia napiszę całość. [chyba nie muszę pisać, że duża część wszelkich prac jest kończona tuż przed obroną, ja bym miała te ostatnie 2 miesiące od tego wolne]
ŻKA
Hufiec Wrocław

hubcio
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:01
imię i nazwisko: Hubert Piotr Mika
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Warszawa-Centrum
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: hubcio » 01 gru 2006, 17:58

Motywacja jest,

ma trudna pracę dyplomową a to jest motywatorem.

Po za tym, my Akademicy lubimy akademickie wybryki i udziwnienia.

Chętnie dowiem się czemu to ma niby być nie wskazane.
hm. Hubert Mika HR
-----------------------------------
"I am working on my ticket if I can"

miro
Stały bywalec
Posty: 350
Rejestracja: 24 gru 2005, 12:46
Lokalizacja: Dublin
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: miro » 01 gru 2006, 18:22

mnie tez nie wydaje sie aby to byl jakis problem ze ktos chce cos polaczyc z praca 'zawodowa'. Jak dla mnie pomysl extra - przytnajmniej w jakis sposob moze zaswiadczyc ze jest harcerzem - ze cos z tamtymi czasami go laczy - dac przedsmak tego wszystkiego w swojej pracy - pokazac innym Nas - Harcerzy. A motywacja - zalezy czy dla niego to rzeczywiscie jest jakis wyczyn czy tylko szukal jakiegos zadania - 'bo czegos brakuje'. Jesli np to pozwoli pozbyc sie mu problemu z zarzadzaniem czasem, to czemu nie - jednym z moich zadan na HO bylo planowanie moich zadan tygodniowych - co, gdzie, kiedy, jak.... i szczeze przydalo mnie sie to i to bardzo bo bez tego wiele rzeczy bym (znowu) zawalil - waznych rzeczy.

Wracajac do pytania vici - wydaje mnie sie ze musielibysmy tutaj rozwazyc konkretne znaki sluzb - te kture ciebie interesuja. W realizacji nie chodzi o to zeby zrobic 'COS' - tu chodzi o to zeby realizowac konkretnie to co cie interesuje, na plaszczyznie zainteresowan - ja sobie nie wyobrazam zebym ja (zapalony samarytanin - ratownik) realizowal np znak zluzby gospodarce - bo np tu bym polegl na wstepie.

maruda
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 31 sie 2005, 17:20
Lokalizacja: 330wdw
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maruda » 09 gru 2006, 20:32

ja właśnie otworzyłam grupie od siebie próbę na ZSK. Jak motywuję? W sumie to cięzko to ująć. propozycja tego akurat znaku służby padła już w maju tego roku,ale jakoś nikt się do niego nie mógł zebrać. Koniec końców przed grudniowym WKRem. rozesłałam propozycje kulturalne z misja dziejową pt"Zastanówcie się", wczesniej zrobiłam mały wywiad,wiec mniej wiecej się orientowałam, kto się by pisał, a potem był WKR. Ustaliliśmy konkretną datę odesłania do mnie karty próby, chwilkę później już się widzielismy i sypaliśmy pomysłami. Po napisaniu karty jeszcze jedna osoba się zgłosiła, bo jej się karta spodobała i tak mamy 6 osobowy zespół zdobywający ZSK. Jestem z nas dumna :)

teraz jestem na etapie "może byście wreszcie ruszyli ZST?". Bo nosza się z nim i noszą. Niby zadania już są i w sumie tylko chęci brakuje. Być może dlatego, że wszyscy są zalatani i pracują u siebie w drużynach,a do tego dochodzi jeszcze tworczośc na rzecz szczepu.

a jak konkretnie motywować? jednym z pomysłów jest tzw. "bank pomysłów" tj. zasypanie ludzi propozycjami i zarażenie wielką wizją. Działa w większości przypadków :) z innymi trzeba usiąśc i pomóc spłodzic zadaia, bo czasem są z tym problemy. A potem to już z górki :)
Agata Kozioł, HO
drużynowa 330 WDW
"Ostatnia Baszta Caballari"

http://www.330wdw.wgl.pl/

miro
Stały bywalec
Posty: 350
Rejestracja: 24 gru 2005, 12:46
Lokalizacja: Dublin
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: miro » 12 gru 2006, 17:00

szczerze mowiac sie nieco pogubbilem - maruda. Natomiast jesli dobrze rozumiem to masz ludzi ktorzy chcieli otworzyc probe na ZST, maja zadania tylko im motywatora brak... Owszem bank pomyslów jest dobra sprawa ale do wymyslania zadan natomiast zadania juz maja - powinny byc jak najlepiej opisane co do ich realizacji - jest wtedy latwiej je zrealisowac niz tylko napisac - 'zorganizowanie wycieczki pieszej....' ale dokad, jak gdzie, na ile dni, po co .... az sie odechciewa. Poza tym kto jest opiekunem (szefem) tej grupy ten powinien sie martwic orealizacje tych zadan a nie ty (chyba ze ty tez nalezysz do tej grupy :) ). CO do realizacji zadan (nie wiem jakie sa) ale spokojnie mozna je realizowac razem z druzyna - np zorganizowac jakis rajd druzyn (szczepu) tak aby wspolnie sie wykazac...

maruda
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 31 sie 2005, 17:20
Lokalizacja: 330wdw
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maruda » 12 gru 2006, 22:28

dokładnie. Celów im brakuje. I chęci :]

ale stwierdziłam, że cóż..nic na siłę. Nie będą chcieli, to nie owtorzą. Może za jakiś czas im się odwidzi. Teraz ruszają nowe próby (HO, NW), kończą się stare (HO) - może potrzebuja chwilki oddechu.


a takie konkretne rozplanowanie zadań - u mnie to nie jest priorytet. Ogólny zarys - okej. Szczegóły po otworzeniu. Zreszta ... nie bierze się zadania, którego się nie chce realizować, prawda?;) Zadania są konkretne. Ba, jest i ich plan. Baaa, REALIZUJĄ SIę SAME. No to w tym momencie to ja juz nie wiem, jak do takich trafić. niestety.

a ja jestem w ZSK. ZST już mam, więc nie czuję potrzeby trzymac ich za raczke - dosłowanie podczas ich próby.
Agata Kozioł, HO
drużynowa 330 WDW
"Ostatnia Baszta Caballari"

http://www.330wdw.wgl.pl/

miro
Stały bywalec
Posty: 350
Rejestracja: 24 gru 2005, 12:46
Lokalizacja: Dublin
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: miro » 14 gru 2006, 18:38

Jak to kiedys uslyszalem - Nic na sile. Jesli chcesz kogos poprowadzic to tak to rob, zeby myslal ze to jego pomysl...' I chyba to bedzie najlepsze rozwiazanie. Delikatnie mozesz im dac do przemyslenia to - najlepiej wychodzi spotkanie, porozmawianie: 'jak to widzicie', 'co z tym robimy?', 'otwierac czy nie....' itd. jesli brak im motywatora niech sami powiedza czego im brak - motywatorem moze byc cokolwiek: czeste wycieczki, pamiatka, samo to ze ktos przejdzie probe i z duma powie - 'Zapracowalem na TO'

maruda
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 31 sie 2005, 17:20
Lokalizacja: 330wdw
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maruda » 15 gru 2006, 13:45

ale ja już do tego doszłam :) a żeby przejśc próbę, trzeba najpierw ją otworzyć :P

ha,a dziś pierwszy NW mojej kadencji. Trzymajcie kciuki :)
Agata Kozioł, HO
drużynowa 330 WDW
"Ostatnia Baszta Caballari"

http://www.330wdw.wgl.pl/

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”