Wiek wędrownika

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 21 maja 2006, 20:25

Otóż mam jedno skromne zapytanie:
Jestem obecnie harcerzem starszym, do wieku wędrowniczego brakuje mi kilku miesięcy. Od prawie roku mam stopień ćwika i mój rozwój harcerski stoi w miejscu. I stąd moje pytanie - czemu wędrownik MUSI mieć 16 lat? Czy nie może być tak, że jezeli Kapituła Naramiennika i Stopni Wędrowniczych uzna mnie za odpowiedniego kandydata do próby wędrowniczej, to będę mógł taką realizować?
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 21 maja 2006, 20:46

Uważam, że wiek podany jest tylko orientacyjnie i nikt się kilku miesięcy nie powinien czepiać, bo jak i tak zrealizujesz zadania na pagon to już będziesz mieć te 16 lat.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 21 maja 2006, 21:15

MYCHAS pisze:Uważam, że wiek podany jest tylko orientacyjnie i nikt się kilku miesięcy nie powinien czepiać, bo jak i tak zrealizujesz zadania na pagon to już będziesz mieć te 16 lat.
Nie, żebym się czepiał, ale naramiennik, a nie pagon:)
Jakub Sieczko

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 21 maja 2006, 21:23

Przepraszam pomyłka z rozpędu.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 21 maja 2006, 21:49

Twój rozwój, drogi harcerzu starszy, stoi w miejscu, bo sam sobie ten postój zafundowałeś :)

to, o czym piszesz poruszane jest często. przy stopniach, naramienniku, stopniach instruktorskich i przerwą między nimi. ludzie zapytują, czy mogą wcześniej i pytają "dlaczego nie". tymczasem, kiedy osiągniesz odpowiedni wiek i "normalnym" rytmem zdobędziesz to, co zdobywać chcesz, sam ocenisz, że przerwa wyszła Ci tylko na dobre :)

jeśli o mnie chodzi... nie jestem w stanie ocenić na moje "nieomylne oko", że Twoje wnętrze jest już wędrowicze, więc nie oceniam. i poleciłabym czekać.

FESTINA LENTE Druhu.
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 22 maja 2006, 04:50

surowo, Karolinko, surowo.

rozwój psychofizyczny, na bazie którego stworzono podział metodyczny, jest określany w ramach wiekowych dla większości ludzi. jak każdy opis dla zbiorowości, nie uwzględnia ani wybitnych jednostek, ani maruderów.
jeśli jesteś na etapie, w którym i Ty, i Twój opiekun uważacie, że możesz już realizować stopnie wędrownicze (czy próbę wędr.) to czemu nie.
IMO.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

eni_a
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 25 kwie 2006, 22:56
Lokalizacja: Szczep "Knieja" 77 GDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eni_a » 22 maja 2006, 10:56

Tak, zgadzam sie z dh. Kubą. Ramy wiekowe jakie są podane w metodykach harcerskich, jaki i pedagogicznych, są jedynie wyciągniętą średnią.
Chyba przyznasz dh. Karolino rację?
Każda osoba rozwija się swoim tempem. Dlatego moim skromnym zdaniem dh. Igorze jeśli Ty czujesz, że spełniasz warunki do rozpoczęcia próby wędrowniczej to ja ze swojej strony trzymam kciuki!!! POWODZENIA :)

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 22 maja 2006, 11:29

eni_a pisze:Każda osoba rozwija się swoim tempem.
I to jest bardzo wazne zdanie. Przepraszam za obciecie reszty ale to jest IMHO sedno sprawy. Ilu z nas, instruktorw ZHP prowadzacych podstawowe jednostki organizacyjne ma odpowiednia wiedze i doswiadczenie zeby oceniac poziom rozwoju psychofizycznego danej osoby?

Bo wedlug mnie takich osob jest po kilka w choragwi. Dlatego jesli ktos madry na gorze ustalil takie a nie inne granice.

I naprawde prosze - nie rozstrzasajmy sprawy madrosci takich a nie inych instrukcji bo pracowalo nad nimi wiele osob i maja taki ksztalt jaki maja ale obowiazuja wszystkich czlonkow ZHP. Jesli pojawia sie projekty, wtedy bedziemy mogli dyskutowac, cyz nalezy przestrzega obowiazujacych czy juz przejsc na nowe bo stare jest zle i ble. To tak uprzedzajac krytyke.

BTW: tak sie zastanawiam - gdzie zapisana jest ta magiczna liczba 16 ktora ogranicza otwarcie proby wedrowniczej lub HO... moze ktos podac dokument?

A wracajac do samego tematu i kieruja swe slowa do autora watku:
Zeby byc wedrownikiem naprawde nie potrzebuje sie ani stopnia, ani kawalka materialu na ramieniu. Wedrownictwo to sztuka podazania swoja sciezka przez zycie w taki sposob by zawsze dazyc do idealu a nie sie od niego oddalac. Stopnie, proby etc. sa tylko srodkami wskazujacymi kierunek - czy naprawde nie mozna poradzic sobie bez nich przez jakis czas? Czy czlowiek ktory skonczyl HO a nie zaczal HR stoi w miejscu? Nie sadze. Tak samo Ty drogi druhu Igorze nie musisz stac w miejscu.

A poczekac wypada chociazby dlatego ze takie a zasady, a zaden wedrownik nie jest lepszy od drugiego, wiec czemu jeden ma ich przestrzegac a drugi nie?

Szczerze zycze Ci abys mogl odnalezc swoja sciezke.
Ostatnio zmieniony 22 maja 2006, 11:30 przez orcus, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 22 maja 2006, 12:35

eni_a pisze:Chyba przyznasz dh. Karolino rację?
no własnie nie przyznam :)

orcus ma absolutną rację, którą z przyjemnością podzielam. nie lubię wyjątków, bo na dobrą sprawę, to każdy ma jakieś predyspozycje do czegoś [stopnie instr., kursy które wymagają otwartego phm, naramiennik itd.] i gdyby co rusz decydować "mądrym pedagogiczno - psychologiczno - instruktorskim" okiem o "wyjątkach", to w zasadzie grupy wiekowe są fikcją.

ludu harcerski. ja apeluję - rozwijajcie się w swoich grupach wiekowych, ze swoimi znajomymi i bawcie się harcerstwem. na wszystko jest czas. mnie tam do seniorów się jakoś dziwnie nie spieszy.

[off] piękna dziś pogoda, idźcie na koc. ja idę :)
Ostatnio zmieniony 22 maja 2006, 12:36 przez rojek, łącznie zmieniany 1 raz.
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 maja 2006, 12:45

rojek pisze:nie lubię wyjątków, bo na dobrą sprawę, to każdy ma jakieś predyspozycje do czegoś [stopnie instr., kursy które wymagają otwartego phm, naramiennik itd.] i gdyby co rusz decydować "mądrym pedagogiczno - psychologiczno - instruktorskim" okiem o "wyjątkach", to w zasadzie grupy wiekowe są fikcją.
Grupy - nie, ale sztywne granice między nimi - tak.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 22 maja 2006, 13:15

każdy drużynowy ma pewnie w swojej drużynie "wyjątkowych". gdyby takie praktyki stały się powszechne, to z biegiem czasu jednak "grupy" a nie "granice".
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 maja 2006, 13:45

Ależ te "praktyki" są powszechne i to "legalnie" ;)
http://dokumenty.zhp.pl/org/download_9/rnu0221.htm
ZUCHY w wieku 6-10 lat
HARCERKI I HARCERZE w wieku 10-13 lat
HARCERKI STARSZE I HARCERZE STARSI w wieku 13-16 lat
WęDROWNICZKI I WęDROWNICY w wieku 16-25 lat
Zauważ to "nakładanie się" w "wieku" 10,13,16 lat.
A jeszcze dodatkowo "miesza" brak sprecyzowania,
czy te przykładowe 10 lat to ma być "10 zaczęte" czy "10 skończone" ? ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

eni_a
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 25 kwie 2006, 22:56
Lokalizacja: Szczep "Knieja" 77 GDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eni_a » 22 maja 2006, 23:25

nie wiem dh. Karolino czy nie przyznajesz racji jedynie z przekory czy naprawde masz tak gruntownie zaakorzenione swoje poglądy. Przeciez rozpoczynajac probe na st. HO wyraxnie w wymaganiach napisane jest "Zalecany czas trwania próby 12-18 miesięcy"- a co za tym idzie os. mająca obecnie 15 lat w momencie kończenia próby ma już 16 lat (choć przeglądam właśnie wymagania na HO i nigdzie nie ma napisane musi miec 16 lat), no nie ważne...

choć może troszkę istotniejszy jest fakt, że odczytując Twoja wypowiedź mam wrażenie, że osoby, które rozwijają sie w innym tempie niż jest to napisane w tabelkach albo muszą czekać na ukończenie przez siebie określonego wieku albo muszą szybko "nadrabiać stracone lata" w postaci łączonych prób etc. dochodząc do końca wyjaśniam tym co mogli się nieco pogubić w mojej wypowiedzi :) :
to, że osoba sama doszła do tego, że chce dalej zdobywać stopnie harcerskie to super, bo czasem spotykam się w środowiskach z zupełną ignorancją względem nich. a poza tym każda osoba która stara sie o rozpoczęcie próby musi przygotowac wcześniej zadania z opiekunem próby, a później zatwierdza to komisja... więc po co sie tak gorączkować?? przecież dh. Igor może zacząć już próbować, oby sie tylko nie spalił lub w między czasnie nie wypalił :P

dobrej nocki :)

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 23 maja 2006, 07:54

eni_a pisze:[...]co za tym idzie os. mająca obecnie 15 lat w momencie kończenia próby ma już 16 lat (choć przeglądam właśnie wymagania na HO i nigdzie nie ma napisane musi miec 16 lat), no nie ważne...
Tu raczej nie codzi o jakis wymog formalny. Powiedz mi szczerze czy jestes w stanie z 100% pewnoscia ocenic na jakim poziomie rozwoju psychofizycznego jest dana osoba? Bo ja jakos sie boje nawet szacowac. Dlatego nie za bardzo widzi mi sie zeby ktokolwiek oprocz osob z odpowiednim wyksztalceniem(no chyba ze do nich nalezysz) okreslal kto jest jednostka wybitna a kto zacofana... samo stwierdzenie zreszta IMHO kloci sie z idea.
eni_a pisze:choć może troszkę istotniejszy jest fakt, że odczytując Twoja wypowiedź mam wrażenie, że osoby, które rozwijają sie w innym tempie niż jest to napisane w tabelkach albo muszą czekać na ukończenie przez siebie określonego wieku albo muszą szybko "nadrabiać stracone lata" w postaci łączonych prób etc. dochodząc do końca wyjaśniam tym co mogli się nieco pogubić w mojej wypowiedzi :) :
Ale dlaczego niby maja nadrabiac stracone lata? Zdobywajac stopnie od poczatku do konca z jakas 6-12 miesieczna przerwa powino sie akurat "dojsc" w wieku 16 lat do poziomu w ktorym mozna z czystym sumieniem podejsc do HO.
eni_a pisze:to, że osoba sama doszła do tego, że chce dalej zdobywać stopnie harcerskie to super, bo czasem spotykam się w środowiskach z zupełną ignorancją względem nich. a poza tym każda osoba która stara sie o rozpoczęcie próby musi przygotowac wcześniej zadania z opiekunem próby, a później zatwierdza to komisja... więc po co sie tak gorączkować?? przecież dh. Igor może zacząć już próbować, oby sie tylko nie spalił lub w między czasnie nie wypalił :P
Takie kurczowe trzymanie sie stopni prowadzi IMO wlasnie do wypalania sie jednostek. Bo co ma robic w przerwach miedzy stopniami? Co ma robic jak juz bedzie HR a nie chce zostac instruktorem? Przeciez nie zdobywa stopni A ma wyuczone ze procz stopni, sprawnosci etc,etc nie moze robic nic...

Przeciez instrumenty metodyczne to nie jest jedyna droga rozwoju. To sa _tylko_ instrumenty. Ja od lat przekonany jestem ze cala idea wedrownictwa polega na tym zeby umiec podazac wlasciwa sciezka nawet bez nich - tak je pojmuje.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 23 maja 2006, 10:13

eni_a pisze:nie wiem dh. Karolino czy nie przyznajesz racji jedynie z przekory czy naprawde masz tak gruntownie zaakorzenione swoje poglądy.
dobre argumenty mnie przekonują, więc poglądy generalnie mogą ulegać zmianom. :)

eni_a pisze:choć może troszkę istotniejszy jest fakt, że odczytując Twoja wypowiedź mam wrażenie, że osoby, które rozwijają sie w innym tempie niż jest to napisane w tabelkach
ja wiem, że się czepiam, ale to jest chyba mój ulubiony "dział" rozmowy o stopniach. co to jest inne tempo? kiedy decydujemy, że jest ono "inne". bo przecież inność w naszym mniemaniu może być codziennością w mniemaniu kogoś innego.

miałam drużynę wędrowniczą. ale pojawiały się w niej osoby, które miały 15 lat. i naprawdę były jurne, fajne (dziś jedna z nich jest drużynową) i uwierzcie mi, że są wdzięczne za ten rok, podczas którego realizowały zadania na wzór projektów i nie mogły zdobywać naramiennika. nic im się przez ten rok nie stało, mogli się rozwijać, planowali ten rozwój i w wieku lat szesnastu otworzyli próby na naramiennik i ho, teraz otwierają pwd i są przeszczęśliwi.

myślę, że to jest kwestia podejścia. nie chodzi mi o dokumenty, bo one umożliwiają wiele [jak. dh. czesiu raczył zauważyć], ale chodzi mi o drużynowych, którzy chyba na siłę chcą mieć w drużynie LUDZI Z NARAMIENNIKAMI.
Wędrownictwo jest świetne, jeśli się do niego odpowiednio podchodzi. Są przecież drużyny, które traktują je jedynie jako grupę wiekową i możliwość dalszego zdobywania stopni, a są tacy, którzy zgłębiają tajniki, szperają w historii i pracują bardzo prężnie "z wędrownictwem". Jedni nadal naramiennik zdobywają rok, inni radzą sobie z tym w trzy miesiące. Nie chcę teraz oceniać tego, bo nie o tym mowa, ale w tym miejscu zaczyna się podejście drużynowych i nakierowanie ludzi na podejście do wędrownictwa.

Jeśli Druh, który założył temat chce już być wędrownikiem, to ja się go pytam - po co?

Bo stopnie, to nie jedyna możliwość rozwoju harcerza.
eni_a pisze:albo muszą czekać na ukończenie przez siebie określonego wieku albo muszą szybko "nadrabiać stracone lata" w postaci łączonych prób
nie rozumiem. nie praktykuję łączonych prób i uważam to za nieskuteczne i niepotrzebne. być może kontekst tej wypowiedzi nie jest dla mnie jasny ;]

eni_a pisze:to, że osoba sama doszła do tego, że chce dalej zdobywać stopnie harcerskie to super, bo czasem spotykam się w środowiskach z zupełną ignorancją względem nich.
rola drużynowego.


zastanawiam się nad pewnym przykładem, być moze będzie on odpowiedni.

jestem na studiach i strasznie mnie drażni to, że muszą te studia trwać pięć lat. wiem, że jestem w stanie zrobić magistra w 3, tylko wymagać to będzie ode mnie pracy, ogromnej nauki i poświęcenia. tymczasem nie o to, moi mili, nie o to.
studia to nie jest tylko nauka, tak samo jak harcerstwo, to nie są tylko zadania w próbie na kolejny stopień.
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”