Zadanie z "próby wędrowniczej"

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
mędrzec
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:06
Lokalizacja: 5 DH "Młode Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mędrzec » 29 mar 2006, 19:01

czu-waj
Mam pytanie w sprawie wyczynu. Przykład: zastep wędrowniczy rozpoczyna próbe wędrowniczą (wszyscy razem). Wymyślili sobie 3-dniową wędrówkę jako wyczyn. Taką zwykłą z noclegami w namiotach, z "kuchenką" na trójnogu, itp. I tu rodzi się właściwe pytanie. Czy mogą sobie jako wyczyn "wpisać" tą wędrówkę do swoich kart prób? I jak do tego może podejść kapituła do której dotrą zakończone próby wędrownicze (chcą zakończyć próby tez razem w jednym czasie). Pytam o to, bo boję się oceny kapituły. W końcu to było nie było taki sam wyczyn, a np. rozbijanie wędrówki na poszczególne zadania (np. zwiad kwatermistrzowski) chyba nie ma głębszego sensu.


phm Piotr "Camel" Polak
przyboczny 5 DH "Młode Wilki"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 29 mar 2006, 20:07

To zależy dużo: gdzie ta wędrówka się odbyła, kiedy, kto o jakich warunkach fizycznych uczestniczył, ile km dziennie pokonali... Bo sam biwak w namiotach, to mało wyczynowe. Ale ten sam "biwak" zimową porą - to wyczyn. Albo dla drużyny NSu. Albo z ambitną wędrówką. Albo... w Rumunii, w Transylwanii. Albo dla... totalnych zółtodziobów, co dotąd przygodę przeżywali wyłącznie na ekranie komputera, a namioty znają tylko z TV.

Tak wspominam, jak moi chłopcy, lat 14, zwiedzili Bornholm na piechotę (10 dni), z plecakami na plecach. I nie wiem, czy zaliczyliby to pod "wyczyn", raczej jako ciekawy obóz wędrowny. Ale dla sporej częsci znanych mi drużyn byłby to wyczyn... tyle km dziennie, z całym bagażem na plecach, w obcym kraju...
Ostatnio zmieniony 29 mar 2006, 20:09 przez dominik jan domin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Daniel
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 04 gru 2003, 23:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Daniel » 29 mar 2006, 21:55

No ja bym nie przesadzal z zadaniami na patke wedrownicza w stylu powyzszego, przeciez chodzi tu o pewien wstep do wedrownictwa, zaznaczenie wejscia w wiek wedrowniczy, oczywiscie, ze kazdy ustala sobie probe indywidulanie i tutaj bardzo duza role odgrywa opiekun, jednakze IMHO dopiero w HO i HR nalezy stawiac ambitne zadania jesli chodzi o wyczyn.
pwd. Daniel Laskowski HO
59 Białostocka Wodna Drużyna Wędrownicza
"Czemu By Nie" im. Władysława Wagnera
Hufiec Białystok

Quality is important, not quantity.

mędrzec
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:06
Lokalizacja: 5 DH "Młode Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mędrzec » 29 mar 2006, 22:33

czu-waj
Mea culpa.
gwoli wyjasnienia. Są to dzieci ze środowiska "trudnego". dla nich przyjście na zbiórkę już jest wyczynem (bo reszta pali lub pije "pod" klatką). Noszenie munduru to "obciach". One znoszą ten "obciach" dzielnie i chcą coś osiągnąć. Nie można im stawiać wyczynów "naukowych" bo ... są ubijane w szkole (a wiem co piszę), ... bo policja nachodzi ich rodziny. One chcą być wędrowniczkami. A wędrówka to ich jedyna ucieczka od rzeczywistości.
I co dalej....?

phm Piotr "Camel" Polak
"reszta j.w."

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 30 mar 2006, 01:47

zgodzę się z wszystkimi, po części nawet z Danielem.
próba wędrownicza jest początkiem naszego "świadomego" wędrownictwa, nie jego końcem zarazem. jednak wyczyn powinien pozostać wyczynem.
jeśli ma on być zawarty gdzieś w wędrówce, zgodzę się z djd (hmm, coś za często ostatnio się zgadzamy ;) ), że potrzeba więcej szczegółów, bo z samego "pod namiotami, z trójnogiem" ciut ciężko wywnioskować. dla mnie wyczynem było zrealizowanie w dwa tygodnie małej brązowej GOT, choć było to prawie 3lata temu, teraz wyczynem jest dla mnie np. 120GOT w 24h. i to solidnym ;)
niemniej jednak, tutaj zgoda z Joasią, próba musi być zindywidualizowana, bo wędrownik nie ma odklepać wyczynu, tylko ten wyczyn ma przeklepać wędrownika, ma na niego jednak trochę wpłynąć, ma dać do myślenia, ma dać satysfakcję i... STANOWIć WYCZYN. wyzwanie, trudność. dla każdego będzie to co innego.

przykładowo taki trip można podzielić wyczynami ;):
1. organizacja takiego wypadu
2. samodzielne gotowanie na wypadzie
3. zmywanie! (dla mnie byłby to wyczyn :])
4. maskowanie śladów pobytu
itd.
ale piszę to z własnej perspektywy, więc i tak nie są to dobre przykłady.
wyczynu nie realizuje się od tak sobie, zazwyczaj wymaga jednak przygotowania. :)
życzę dużo radości z realizacji, po to jest ;)
czuwaj!

btw: czemu zawsze piszesz "czu-waj"? :)
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 mar 2006, 09:39

mędrzec pisze:czu-waj
Mea culpa.
gwoli wyjasnienia. Są to dzieci ze środowiska "trudnego". dla nich przyjście na zbiórkę już jest wyczynem (bo reszta pali lub pije "pod" klatką). Noszenie munduru to "obciach". One znoszą ten "obciach" dzielnie i chcą coś osiągnąć. Nie można im stawiać wyczynów "naukowych" bo ... są ubijane w szkole (a wiem co piszę), ... bo policja nachodzi ich rodziny. One chcą być wędrowniczkami. A wędrówka to ich jedyna ucieczka od rzeczywistości.
I co dalej....?

phm Piotr "Camel" Polak
"reszta j.w."
Dlatego pisałem , ze to zależy od ludzi. Przy takim opisie - u mnie w kapitule miałbys pełne 100% poparcie dla tego wyczynu.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 mar 2006, 09:44

Daniel pisze:No ja bym nie przesadzal z zadaniami na patke wedrownicza w stylu powyzszego, przeciez chodzi tu o pewien wstep do wedrownictwa, zaznaczenie wejscia w wiek wedrowniczy, oczywiscie, ze kazdy ustala sobie probe indywidulanie i tutaj bardzo duza role odgrywa opiekun, jednakze IMHO dopiero w HO i HR nalezy stawiac ambitne zadania jesli chodzi o wyczyn.
Dla mnie słowo wyczyn zawiera w sobie okreslenie zadania ambitnego. Dla osób, które opisał mędrzec, uznaję to za wyczyn i zadanie ambitne.

A wstep do wędrownictwa rozumiem róznie - inaczej dla osob, kóre dopiero trafiły, inaczej (na innym poziomie) dla zaawansowancyh harcerzy, którzy sa w ZHP od 1 klasy SP.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Daniel
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 04 gru 2003, 23:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Daniel » 30 mar 2006, 14:48

dominik jan domin pisze:A wstep do wędrownictwa rozumiem róznie - inaczej dla osob, kóre dopiero trafiły, inaczej (na innym poziomie) dla zaawansowancyh harcerzy, którzy sa w ZHP od 1 klasy SP.
Czasami trudno jest zrozumiec wypowiedz rozmowcy skoro nie znamy jego oraz srodowiska. Na samym poczatku powinienem zaznaczyc, ze do mojej druzyny zazwyczaj trafiaja osoby ktore wczesniej nie mialy z harcerstwem nic wspolnego a sa w wieku 3gim - 1LO.
Dlatego okres probny powiazany jest ze zdobywaniem patki wedrowniczej, wiec dla harcerza rozoczynajacego swoja przygode, wyczyny o jakich mowicie sa postawione troche za wczesnie.
pwd. Daniel Laskowski HO
59 Białostocka Wodna Drużyna Wędrownicza
"Czemu By Nie" im. Władysława Wagnera
Hufiec Białystok

Quality is important, not quantity.

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 30 mar 2006, 15:25

Daniel pisze:(...) harcerza rozoczynajacego swoja przygode, wyczyny o jakich mowicie sa postawione troche za wczesnie.
a ja myślę, że to nie ma specjalnie dużego znaczenia w tej kwestii.
wyczyn dotyczy możliwości osobnika, nie jego stażu czy znajomości ZHP.
w pewnym wąskim zakresie - ok, wyczyn związany będzie z Ruchem (zorganizować warsztaty, bieg itp.), ale większość wyczynów, z którymi się zetknąłem (w całej Polsce) dotyczyła wykazania się przed samym sobą pewnymi cechami charakteru czy własnościami fizycznymi (głównie upór, wytrwałość, wytrzymałośc).
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 maja 2006, 09:34

Napisz, napisz, co robiłaś.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 maja 2006, 09:44

Dokładnie, napisz.... Co do wyczynu to w pełni zgadzam się z Dominikiem... Wyczyn MUSI być uzależniony od osoby. Tak więc ta wędrówka może być wyczynem, ale nie musi. W tym konkretnym przypadku chyba była ;). Widziałem już kilka wyczynów, a za największy z nich uważam przepłynięcie przez dziewczynę 25 metrów, podczas gdy ludzie z jej środowiska pływają po 2,5 km, co w ich przypadku, nie jest żadnym wyczynem.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

hajder

Post autor: hajder » 09 maja 2006, 16:50

pomysł na wyczyn naprawdę ciekawy... skłonił mnie do myślenia

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 maja 2006, 18:05

Mnie też... nad celem przemaczania spodni przez 6 godzin i odsnieżania pasa p-poż. Ale pomysł z ogniskami ciekawy, nie zaprzeczę.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”