Przemyslenia dotyczące wędrownictwa

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 12 cze 2006, 09:37

Ja nadal próbuję zrozumieć jaki sens ma zdobywanie stopni HO i HR nie chcąc być wędrownikiem. Jeśli mając 16 lat harcerz starszy chce dalej się rozwijać to właśnie wędrownictwo stwarza mu tą okazję. Jakżesz można realizować założenia tychże stopni bez pracy nad sobą, służby i poszukiwania własnego miejsca w społeczeństwie? Wędrownictwo to nic innego jak dalszy ciąg wychowawczy. Chociaż wiem, że ludzie w tym wieku czują się często starymi wygami i nie chcą np. jechać na obóz jako członkowie drużyny wędrowniczej - bo przecież mogą jechać jako 'kadra'.

Nasuwa mi się pytanie: Czy Ci ludzie są w zhp dlatego, że chcą się naprawdę rozwijać (co może im dać środowisko wędrownicze) czy też chcą być po prostu czyimiś przełożonymi. Może zbyt często 16-latkowie czują się doświadczonymi instruktorami? Zastanawia mine gdzie leży przyczyna tego stanu rzeczy.

Osobiście uważam, że to wina nieciągłości metodycznej, drużyn wielopoziomowych, gdzie harcerz w wieku 10 lat wstępuje, w wieku 13 zostaje zastępowym, w wieku 15 lat zostaje przybocznym, w wieku 17 przejmuje drużynę i wszystko to dzieje się niby w drużynie wielopoziomowej ale tak naprawdę pracuje się tam cały czas jedną metodyką (najczęściej harcerską). Nic zatem dziwnego, że po 7 latach bycia uczestnikiem ów harcerz nie ma ochoty powrotu do 'szarej funkcji szeregowego'. Może to również kwestia zrozumienia istoty wędrownictwa? Może nienajszczęśliwsze pokazanie czym jest wędrownictwo tym 15-16latkom?
Cały czas szukam odpowiedzi na te pytania.

Obecnie prowadzę jedną z drużyn wędrowniczych w moim hufcu. Do tej drużyny należą między innymi drużynowi i przyboczni gromady zuchowej oraz drużyn harcerskich. Oni rozumieją potrzebę rozwoju w grupie rówieśniczej. Realizują próby wędrownicze (mimo iż niektórzy z nich już są instruktorami), zdobywają stopnie HO i HR (po zdobyciu naramiennika), rozwijają i realizują się wędrowniczo. Oni wiedzą. Może jednak uświadomienie ludziom istoty wędrownictwa nie jest takie trudne? Może warto próbować? Co tam 'może'! Zawsze warto próbować!

... bo w wędrownictwie liczy się jakość ...
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 cze 2006, 09:40

joanna czopowicz pisze:W tym wszystkim chyba za bardzo zatracamy prawdziwa istote wedrownictwa, idee jaka przyswiecala stworzeniu takiego pionu.
A jesteś pewna jaka i komu, "idea" "przyświecała" tworzeniu "takiego pionu" ? ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 cze 2006, 10:17

predek pisze:Osobiście uważam, że to wina nieciągłości metodycznej, drużyn wielopoziomowych, gdzie harcerz w wieku 10 lat wstępuje, w wieku 13 zostaje zastępowym, w wieku 15 lat zostaje przybocznym, w wieku 17 przejmuje drużynę i wszystko to dzieje się niby w drużynie wielopoziomowej ale tak naprawdę pracuje się tam cały czas jedną metodyką (najczęściej harcerską). Nic zatem dziwnego, że po 7 latach bycia uczestnikiem ów harcerz nie ma ochoty powrotu do 'szarej funkcji szeregowego'. Może to również kwestia zrozumienia istoty wędrownictwa? Może nienajszczęśliwsze pokazanie czym jest wędrownictwo tym 15-16latkom?
Co to znaczy: "szarej funkcji szeregowego " ?
A może, jak to napisał Piotr: "Wędrownicze pola służby, bez poczucia tejże." ?
Jeśli w wieku 15 lat zostaje realnym przybocznym, to w praktyce oznacza że staje się realnym wędrownikiem. Bez względu na to czy ma czy tez nie ma naramiennika.
A tak na marginesie, to cały czas pracujemy "jedną metodyką". No, właściwie to METODĄ ;)
A te "metodyki" to tylko sposoby w jaki sposób ją realizujemy. I właściwie jest to wiedza dla instruktorów a nie dla harcerzy. Oni nie maja powodu o tym wiedzieć.
Zresztą, można by rzec że "metodyk" jest nawet więcej. Np. "metodyki": młodzika, wywiadowcy, ćwika, HO, HR. Pamietajmy że nie pracujemy z "grupą metodyczną", a z konkretnym harcerzem, "w okresie" ćwika lub HO.
Ostatnio zmieniony 12 cze 2006, 10:21 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 cze 2006, 10:40

joanna czopowicz pisze:Dla mnie idea wedrownictwa zaczyna sie w kazdym z osobna. Ludzie w takim wieku jak wedrownicy poszukuja swojej drogi zycia, potrzebuja grupy rowiesnikow do wlasnego rozwoju, wkraczaja w swiat doroslosci i wlasnie wedrownictwo ma im w tym pomoc. Słuzba, praca nad soba, uwarazliwienie na spoleczenstwo ma dorastajacym ludziom pomoc w zrozumieniu swiata i w podejmowaniu dojrzalych i odpowiedzialnych decyzji.
Zgadza się. Wędrownictwo to nic innego jak "szlak ku dorosłości". A właściwie, jej poszukiwanie.
Nabita złota lilijka ćwika oznaczać winna że harcerz to wyga gotowy do tej wędrówki.
Wręczenie naramiennika to przede wszystkim obrzęd, taki "dziarski okrzyk" wędrowca który ze swoim zaprzęgiem rusza "na poszukiwanie złota Alaski" ;)
Harcerz Orli, to już wytrwały wędrowiec, "świadomy szlaku".
Harcerz Rzeczypospolitej to ktoś, kto już "dotarł", kto znalazł swoje "złoto". Kto zna jego wartość, inną dla każdego z nas.
Ale to że je znalazł nie oznacza że skończył swoją wędrówkę. On (my) po prostu wyruszył na nowe szlaki.
Pod błękitnym niebem ....
Ostatnio zmieniony 12 cze 2006, 12:11 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 12 cze 2006, 12:15

19kldh pisze:A tak na marginesie, to cały czas pracujemy "jedną metodyką". No, właściwie to METODĄ ;)
A te "metodyki" to tylko sposoby w jaki sposób ją realizujemy. I właściwie jest to wiedza dla instruktorów a nie dla harcerzy. Oni nie maja powodu o tym wiedzieć.
Zresztą, można by rzec że "metodyk" jest nawet więcej. Np. "metodyki": młodzika, wywiadowcy, ćwika, HO, HR. Pamietajmy że nie pracujemy z "grupą metodyczną", a z konkretnym harcerzem, "w okresie" ćwika lub HO.
Dwie sprawy. Po pierwsze: w przypadku wędrowników, to ktoś prędzej czy później seinie do "zarysu...". Poza tym cała praca z nimi (nami :) ) opiera sie w dużej mierze na zasadach partnerskich, więc nawet przy dużej różnicy wieku nie powinno sie traktować takiego wędorwnika jak tylko "naszego podwładnego" i czasami otwarcie z nimi o tym rozmawiać. W tej chwili w mojej drużynie trwa dyskusja na temat wędrownictwa i jego rozumienia i powiem szczerze, że te osoby, które zachowują sie wystarczająco dojrzale, by być mieć naramiennik i mówić o sobie jako wędrownikach sami sięgają sami po zarys metodyki wędrowniczej. Pozostali, myślę, że sięgną niedługo, ponieważ są jeszcze młodzi (15/16 lat)

Druga rzecz to to, że zgadzam się, że pracujemy jedną metodą, która po prostu dopasowana jest do wieku (gdy używamy uproszczeń) i jednostek. Trzeba ich spierać w tym działaniu, niezależnie czy to zuch czy wędrownik. Po prostu formy pracy są dopasowane do wieku i predyspozycji poszczególnych osób.
19kldh pisze:Zgadza się. Wędrownictwo to nic innego jak "szlak ku dorosłości". A właściwie, jej poszukiwanie.
Nabita złota lilijka ćwika oznaczać winna że harcerz to wyga gotowy do tej wędrówki.
Wręczenie naramiennika to przede wszystkim obrzęd, taki "dziarski okrzyk" wędrowca który ze swoim zaprzęgiem rusza "na poszukiwanie złota Alaski"
Harcerz Orli, to już wytrwały wędrowiec, "świadomy szlaku".
Harcerz Rzeczypospolitej to ktoś, kto już "dotarł", kto znalazł swoje "złoto". Kto zna jego wartość, inną dla każdego z nas.
Ale to że je znalazł nie oznacza że skończył swoją wędrówkę. On (my) po prostu wyruszył na nowe szlaki.
Pod błękitnym niebem ....
Że tak powiem jest to chyba jeden z trafniejszych opisów tego jak to powinno wyglądać z jakim się spotkałem :). Ładne, wręcz poetyckie i trafne.
Ostatnio zmieniony 12 cze 2006, 12:19 przez j m b, łącznie zmieniany 1 raz.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 cze 2006, 21:00

No Czesiek, ale dałeś "czadu" literackiego w opisie. to się nadaje do podręcznika :)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 cze 2006, 07:46

Noooo... właśnie czytam i... coś nam druh Czesław zmienia język, z zimno-uszczypliwo-rzeczowo-fachowego na fachowo-poetycki ;) ... i to błękitne niebo :D:D:D

Pozdrawiam

ps. mam nadzieję że takie kwiatki trafią do książki ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 20 cze 2006, 20:30

a ja mam takie pytanie - ktoś wcześniej pisał że aby zdobywać HO i HR trzeba mieć naramiennik - no i ja sobie tak przeglądam instrukcje i uchwały RN i tak dochodzę to pytania na jakiej podstawie nie mogę otworzyć HR-a. Mam HO zamknięte w starszych czasach kiedy ogół nie słyszał o czymś takim jak naramiennik i dzisiaj kiedy chcę zdobyć HR-a to ludzi mi mówią że musze najpierw zrobić naramiennik a ja się pytam czemu. Wymogiem zgodnie z instrukcjami jest posiadanie HO a takowy stopień dzięki Bogu posiadam więc formalnie mogę zdobywać HR-a nie mając naramiennika. Czy ktoś zechce zabrać głos w takim ujęciu - będę wdzięczny
Per Concordia Ad Victoria

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 cze 2006, 20:43

hmmm no właściwie to nie musisz... ale rozważ. Dlaczego nie ? Czy działasz z wędrownikami ? Może warto poznać czym jest wędrownictwo, to poznanie ubrać w próbę i już ;)

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 07 lip 2006, 19:38

U mnie w szczepie (gdzie działają drużyny wędrownicze) są osoby, które nie uważaja się za wędrowników... Mimo ciągłych rozmów, np. chłopak, który jest drużynowym drużyny starszoharcerskiej (17 lat) twierdzi, ze nie jest wędrownikiem, ale harcerzem starszym... Tak samo twierdzą jego funkcyjni i sądzę, że jego harcerze przejmą tą ideę... Jakie ma tłumaczenia? "Bo robi się z tego sekta, dorabiacie sobie ideologię..." Jak z takim człowiekiem rozmawiać? Szczególnie, jeśli nie daje mi dojść do głosu?
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 07 lip 2006, 21:46

Ciekawy osobnik biorąc pod uwagę, że całe ZHP jest oparte na pewnej ideologii. Może mu to powiesz ?
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 08 lip 2006, 14:09

Spróbuję... Już słyszałam od niego, ze harcerstwo ma długą historię, a wędrownictwo sobie ktoś wymyślił i my się musimy do tego dostosować... A jak przytoczyłam mu historię wędrownictwa, to nie dał mi dojść do głosu mówiąc, że to kolejne brednie...
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 08 lip 2006, 19:31

No skauting też sobie ktoś wymyślił iidać tym tokiem myślenia. Zresztą wędrownictwo ma bardzo długa historię, bo już w roku 1938 pojawiły się pierwsze Naramienniki Wędrownicze. Zresztą mój kolega natrafił niedawno na zdjęcia z 1946 roku chyba na których harcerze nosili Naramienniki właśnie. Twój druh ma dość dziwne poglądy wynikające z braku wiedzy nt. historii harcerstwa, niestety.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 09 lip 2006, 10:25

ada102 pisze:U mnie w szczepie (gdzie działają drużyny wędrownicze) są osoby, które nie uważaja się za wędrowników... Mimo ciągłych rozmów, np. chłopak, który jest drużynowym drużyny starszoharcerskiej (17 lat) twierdzi, ze nie jest wędrownikiem, ale harcerzem starszym... Tak samo twierdzą jego funkcyjni i sądzę, że jego harcerze przejmą tą ideę... Jakie ma tłumaczenia? "Bo robi się z tego sekta, dorabiacie sobie ideologię..." Jak z takim człowiekiem rozmawiać? Szczególnie, jeśli nie daje mi dojść do głosu?
Poczekać aż odejdzie :)

Albo wysłać w worku na Wędrowniczą Watrę :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 09 lip 2006, 19:45

Może na obozie coś mu się wbije do głowy ;) Dzięki za rady :)
A co do odejścia, to nie nastąpi dość szybko, bo od pół roku jest drużynowym...
Ostatnio zmieniony 09 lip 2006, 20:06 przez ada102, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”