Przemyslenia dotyczące wędrownictwa

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
mędrzec
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:06
Lokalizacja: 5 DH "Młode Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mędrzec » 27 lut 2006, 22:20

czu-waj
trochę sie już "dokształciłem" w temacie wędrownictwa (na razie z dostepnych materiałów, bo jakoś nic nie słychać o warsztatach metodycznych u mnie w KH). Rozmawiałem już z kilkunastoma wędrownikami, z kapitułą stopni starszochracerskich? i wędrowniczych. Najgorsze są moje prywatne wnioski na ten temat. Cos z tym wędrownictwem jest nie tak. Co wędrownik to inne teorie i odpowiedzi na moje pytania. A najgosza z nich to odpowiedź jednego z druzynowych (lat 22, zaznaczam, że on nie działa z wędrownikami). cytat:"wiesz musiałem zrobić ten "ch.....ny" naramiennik, bo bez niego nie mogłem zdobywać HO. Jesteśmy zmuszeni by go zdobywać, bo bez niego koniec.". Opinie o warsztatach też są różne od skrajnie pozytwnych do skrajnie negatywnych, ale jest to poniekąd zrozumiałe (wrażenia subiektywne). Po przeczytaniu metodyki, i innych dokumentów nt. wędrownictwa, dochodzę do wniosków, że coś chyba jest nie tak. Metodyka wyjaśnia (moim zdaniem wszystko) ale co wędrownik to inne zdanie. czyli nasuwa sie wniosek, że albo nikt nie czyta metodyki, albo czyta ją wybiórczo (czyli to co chce), albo mu żle wyłożono metodykę. I jeszcze jedno. Co z harcerzami po 16 r. życia którzy nie chcą być wędrownikami? Oni nie mogą zdobywać stopni bez naramiennika. Znam takich i mogę wam szczerze powiedzieć, że byliby z nich (w świetle metodyki) super wędrownicy, ale oni po prostu nie chą. wiem, że naruszam teraz podstawy "systemowe" ale może było by lepiej gdyby HS mogli mieć więcej niż te 16 lat?
Mam nadzieję, że nie rozpalicie stosu i nie spłonę na nim za "herezję" ale to są moje prywatne przemyslenia.

phm Piotr "Camel" Polak

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 27 lut 2006, 22:36

mędrzec napisał:Co z harcerzami po 16 r. życia którzy nie chcą być wędrownikami? Oni nie mogą zdobywać stopni bez naramiennika. Znam takich i mogę wam szczerze powiedzieć, że byliby z nich (w świetle metodyki) super wędrownicy, ale oni po prostu nie chą.
Oni sa wedrownikami, tylko bez naramiennika. Co z ludzmi ktorzy nie chca zlozyc Przyrzeczenia?
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 27 lut 2006, 23:20

Poczekaj - piszesz że coś nie jest tak z całym wędrownictwem na podstawie rozmów z kilkoma wędrownikami z jednego środowiska? Może akurat TAM jest coś nie tak :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

gzk84
Stały bywalec
Posty: 467
Rejestracja: 08 sty 2004, 21:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: gzk84 » 27 lut 2006, 23:50

mędrzec napisał:Co z harcerzami po 16 r. życia którzy nie chcą być wędrownikami
Co to znaczy że harcerz po 16 roku życia nie chce być wędrownikiem skoro nim już jest? To tak jakby słoń nie chciał być słoniem:) chociaż i tak nim jest:)
hm. Jakub Juszyński

anna
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 02 maja 2004, 16:09
Lokalizacja: 99 DW "Nomada" im. A. Zawady
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anna » 28 lut 2006, 01:22

Druhu Piotrze,

być może niechęć do realizacji próby wędrowniczej w Twoim środowisku wynika z małej wiedzy na temat idei wędrowniczej i systemu pracy z wędrownikami.
Jeśli podasz mi chorągiew, z której pochodzi Twoje środowisko, postaram się skontaktować Cię z Referatem Wędrowniczym, który mam nadzieję, znajdzie odpowiedź na Wasze pytania.

phm. Anna Błaszczak
Kierowniczka
Zespołu Wędrowniczego GK ZHP

anicia
Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 23 lut 2006, 20:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: anicia » 28 lut 2006, 10:37

mędrzec napisał:
Co wędrownik to inne teorie i odpowiedzi na moje pytania. (...) ale co wędrownik to inne zdanie.
Wędrownicy nie muszą znać metodyki, od tego są instruktorzy. Myślę, że niechęć do zdobywania naramiennika wynika z niewiedzy i braku "ducha wędrowniczego" w tym środowisku. Naramiennik jest tu koniecznością... przykre
phm. Anita Stradowska
Instruktorka HSR
Referat Wędrowniczy Chorągwi Kieleckej
KH Kielce- południe

Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 28 lut 2006, 12:20

O tym, że nie da się nie chcieć być wędrownikiem jest powyżej, więc mogę tylko napisać, że zgadzam się z Kubą, Anią czy Anitą.
Natomiast jeżeli chodzi o "inne rozumienie" przez każdego wędrownika - ja myślę, że na tym to właśnie polega - każdy poszukuje swojej interpretacji, zastanawia się, myśli o tym, co dla niego oznaczają poszczególne zdania Kodeksu. Przecież sytuacja jest taka sama jak z Prawem harcerskim - mamy oficjalną interpretację, a ile razy zastanawiamy się - czy to samotnie, czy podczas dyskusji, jaka jest jego wymowa jako całości i jako poszczególnych punktów...?
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

mędrzec
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:06
Lokalizacja: 5 DH "Młode Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mędrzec » 28 lut 2006, 13:45

czu-waj
Sam mimo, że jestem w wieku "grubo po wędrowniczym", nie powiem, zapałiłem sie do tego. troche jeszcze sobie poczytam ,pojadę na warsztaty i zobaczymy co sie tego urodzi (byle nie mysz:)). A wracając to tematu. Pomijacie moi drodzy (moim zdaniem) ważną rzecz. Chcę działać w harcerstwie, chcę zdobywac stopnie harcerskie, ale "nie czuję" wędrownictwa i nie chcę być wędrownikiem. Co zrobić z takimi ludźmi? Drużuna zdobywa naramiennik, a oni nie chcą, więc muszą odejść, bo dalej nie mogę sie rozwijać poprzez zdobywanie stopni a i presja drużyny też swoje robi. Jest to juz przykład z "mojego" podwórka. Mam paru ludzi, którzy są w wieku wędrowniczym(odeszli z druzyny wędrowniczej) bo nie chcą być wędrownikami. Nie czują tego.
Chcą zdobywać "gwiazdki" ale nie mogą. Ja jestem daleki od tego by im powiedzieć: "zdobądź naramienniki" i zapomnij o nim". To by przeczyło idei wędrownictwa. A z drugiej strony, może to jest jedyne wyjście by ich zatrzymać w pracy w harcerstwie?
Wiem. Mącę, marudze i wymyslam, chciaż z drugiej strony "troszkę" ciągnie mnie do tego by z wędrownikami pracować.

phm Piotr "Camel" Polak

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 28 lut 2006, 16:21

Zaraz - wedrownicy to grupa wiekowa w ZHP z ktora sie troche inaczej pracuje. Nikt nie moze tej grupy ominac tak jak wczesniej nikt nie mogl byc najpierw zuchem a pozniej nagle stac sie HS caly czas bedac w organizacji.

Kazdy werdownik powinie pracowac w grupie rowiesnikow, bo tak po prostu jest duzo latwiej. Na pewno wszyscy wiemy o wplywie otoczenia na mlodych instruktorow. Lepeiej zeby wplywalo na nich otoczenie wedrownikow, zeby mieli cos co daje im sile kroczyc ta wlasciwa, samodzielnie wybrana droga.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 lut 2006, 23:32

joanna czopowicz napisał:
Tak, to jest to, o co mi chodziło w poprzednim temacie...dlaczego osoby, które nie mają do czynienia z "żywym" wędrownictwem (czyli instruktorzy pracujący np. w gromadach zuchowych, druzynach harcerskich) musza zdobywac Naramiennik? Może tego nie chcą, nie czują sie wędrownikami (czyli osobami pracującymi ta metodyką i przebywający z innymi wędronikami czyli należącymi do druzyny wędrowniczej!).
I dlatego tez często słyszałam takie żale osób, które zdobywają HO/HR a są w kadrze innego pionu, że musza jeszcze ten Naramiennik zdobyć, i nie rozumieja dlaczego! W rezulacie taka osoba może sie tylko zrazić do stopni wędrowniczych jeśli nie jest zorientowana w idei tego stopnia...

Powiedziane jest, że kadry gromad, drużyn harcerskich będące w wieku wędrowniczym, powinny pracowac we wspólnym gronie(jeśli nie ma w ich macierzystym środowisku druzyn wędrowniczych), czyli powinny zdobywac stopnie wędrownicze, mieć zbiórki wędrownicze w Druzynach Druzynowych lub Namiestnictwach. Ale niestety bardzo rzadko takie rozwiązania sa stosowane...
Zaraz. Nie czują wędrownictwa czyli nie chcą:

-służyć?
-pracować nad sobą?
-szukać miejsca w społeczeństwie?

Bo na tym polega wędrownictwo. Proszę o odpowiedź na to pytanie to będe mógł się ustosunkować.

Pytanie pomocnicze: co z harcerzami, któzy nie chcą zdobywac krzyża? Co z zastępowymi którzy nie chcą pracować systemem zastępowym? Co z drużynowymi, którzy nie chcą być w hufcu? Myślę że odpowiedzi są podobne. NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI :) To chyba proste.

***

Joasiu! Teraz kilka słów do ciebie. Z tego co pamiętam jesteś zuchowcem, prawda? NA przykładzie kadry zuchowej najbardziej widac problem. Cżesto kadra zuchowa zajmuje się tak bardzo zuchami, że zapomina o swoim rozwoju! Czy często widać drużynowych zuchowych ze stopniem HR? Wątpię... Zazwyczaj to dwie belki, lub może jakaś krokiewka...

MEtodyka wędrownicza zakłada, że niezależnie od tego kim jesteś i jaką funkcję pełnisz - należy ci się rozwój jak każdemu innemu wędrownikowi! Czy to, że pełnisz funkcję przybocznej oznacza, że twój rozwój psychofizyczny jest zupełnie inny? BZDURA! Tak samo potrzebujesz grupy rówieśniczej, najlepiej właśnie harcerskiej!

Czy widzicie jak często młoda kadra odchodzi z harcerstwa, bo ich grupa rówieśnicza (i tak ją każdy prawie ma!) jest spoza harcerstwa? Bo ci ludzie mówią "eee stary, przestań się w to bawić!". Dochodzi do tego, że w harcerstwie są tylko obowiązki, a poza nim zabawa. I wybór staje się prosty, bo każdy jest człowiekiem.

Dlatego chcemy, aby taki młody kadrowicz realizował się też w grupie rówieśniczej, w zespole wędrowniczym. W drużynie jeśli może, jeśli nie to np w namiestnictwie. Wtedy będzie mógł z nimi pojechać w góry, dokonać jakiegoś wyczunu, porozmawiać, rozwinąć się. A nie tylko pracować z zuchami! To samo dotyczy innych pionów, ale jest tu najbardziej widoczne niestety.

Dlatego podstawą jest fakt, że każdy członek ZHP w wieku 16-25 lat jest albo wędrownikiem, albo młodym instruktorem który działą wg metodyki wędrowniczej. I nie ma innej opcji. Tak jak nie ma alternatywy dla systemu zastępowego w ruchu skautowym. I tak jak nie ma alternatywy dla Prawa Harcerskiego, czy krzyża. Są pewne pryncypia i każdy członek ZHP powinien się do nich stosować.

Hough.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 11 cze 2006, 15:32

Jeśli ktoś nie chce zostać wędrownikiem w wieku 16+ to co ZHP może mu jeszcze zaoferować? Nic. Więc moje zdanie jest takie: jeżeli ktoś w wieku wędrowniczym wędrownikiem nie chce być (a kim chce? zuchem??) to powinien chyba zrezygnować z członkowstwa w organizacji która nie ma mu nic do zaoferowania (oprócz wędrownictwa, którego nie chce...).
Ostatnio zmieniony 11 cze 2006, 15:36 przez predek, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 cze 2006, 22:27

emzaku pisze:
mędrzec pisze:Co z harcerzami po 16 r. życia którzy nie chcą być wędrownikami? Oni nie mogą zdobywać stopni bez naramiennika
Skoro nie chcą byc wędrownikami, to czemu chcą zdobywać stopnie wędrownicze?
W oficjalnych dokumentach ZHP nie ma czegoś takiego jak "stopnie wędrownicze" ;)
Ostatnio zmieniony 11 cze 2006, 22:27 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 12 cze 2006, 07:47

Ale, żeby zdobywać HO i HR należy mieć Naramiennik Wędrowniczy, co de facto czyni te stopnie wędrowniczymi.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 cze 2006, 08:49

Po raz kolejny czytuję wypowiedzi "sterników wędrowniczej nawy" jak też i samych wędrowników, lub wędrowniczowiekowych. Czytam i mam watpliwości. Jedni chcą, drudzy nie chcą. Wędrownicze pola służby, bez poczucia tejże. Wędrownicze stopnie, które nimi nie są. Metodyczny pion Związku, zamiast wybranej świadomie...wędrówki, jako jednej z możliwych dróg......starszego harcerstwa. Czyli ogólnie wędrownictwo bez swej istoty. Czy to tak miało być?

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”