Jak mozna nadać naramiennik wędrowniczy??

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 09 lip 2006, 20:39

A ja chciałabym wrócić do pierwotnego tematu... Macie jakieś ciekawe pomysły na wręczenie naramiennika?
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 09 lip 2006, 21:54

Jakbyś miała coś pływającego co by pomieściło odpowiednią liczbę osób to możesz to zrobić na wodzie :) Ognisko rozpalasz na drewnianej tratwie (warto je jednak unierochomić względem dna, żeby nie uciekło ;)) Myśmy kiedyś robili tak przyrzeczenia.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Daniel
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 04 gru 2003, 23:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Daniel » 09 lip 2006, 22:06

U nas na obozie co roku robimy tego typu ogniska tj, wyplywamy na jezioro cala flotylla jachtow, za pomoca cum i kotwic tworzymy okrag w srodku, ktorego na tratwie plonie ognisko. Na najwiekszym jachcie, trenerze wielkim, odbywaja sie przyrzeczenia badz zobowiazania instruktorskie. Na koniec na wode puszczane sa, wykonane wczesniej, lampiony. Najwazniejsze jest ustawienie jachtow tak aby zachowaly okrag i nie dryfowaly.
pwd. Daniel Laskowski HO
59 Białostocka Wodna Drużyna Wędrownicza
"Czemu By Nie" im. Władysława Wagnera
Hufiec Białystok

Quality is important, not quantity.

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 10 lip 2006, 12:43

hmmm... a jeśli w okolicy nie ma jeziora? mamy tylko las i rzekę kawałek drogi od obozu...
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 10 lip 2006, 15:37

W lesie też można fajnie zrobić wszelkiego rodzaju obrządki. Najważniejsze jest to by był ogień, ponieważ jest to chyba najważniejszy symbol wędrownictwa. A czemu nie nad rzeką właśnie? Może macie tam jakiś fajny kawałek piaszczystego brzegu. No chyba, że rzeka jest jadną z tych typowo polskich, czyli brudna:/. To może zepsuć zabawę.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 10 lip 2006, 16:11

Druhno Ado, ja tylko zasugerowałem jedną z wielu możliwości. A jak się ma tylko las... Kiedyś słyszałem o Przyrzeczeniu na platformie na drzewie :)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 10 lip 2006, 19:08

Nie powiem...ciekawe :) Zobaczę jak przyjedziemy na miejsce obozu... Widziałam je narazie tylko na filmie, więc za wiele tam sie nie dało zobaczyć... Pochodzę po okolicach, pomyślę :)
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 10 lip 2006, 22:27

ada102 pisze:Pochodzę po okolicach, pomyślę :)
I to chyba najlepsze wyjście. Jak poznasz trochę teren, to uda się bez problemów. Na pewno na jakiś ciekawy pomysł wpadniesz.

A platforma na drzwie rewelacyjna, ale nadanie Naramiennika powinno odbyć się przy ogniu. Trochę ciężko, żeby na takiej platformie na prawdę w stu procentach bezpieczny ogień rozpalić.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

kame2
Użytkownik
Posty: 79
Rejestracja: 07 wrz 2003, 20:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kame2 » 11 lip 2006, 16:48

ada102 pisze:Nie powiem...ciekawe :) Zobaczę jak przyjedziemy na miejsce obozu... Widziałam je narazie tylko na filmie, więc za wiele tam sie nie dało zobaczyć... Pochodzę po okolicach, pomyślę :)
Spokojnie, pomogę Ci coś znaleźć :) Na pewno będzie jakieś odpowiednie miejsce :]
Ostatnio zmieniony 11 lip 2006, 16:48 przez kame2, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd kame2 ho

kajfilka
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 05 lip 2006, 20:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kajfilka » 11 lip 2006, 19:50

bylam obecna na dwoch wreczeniach naramiennika wedrowniczego... i obydwie mialy swoj niepowtarzalny klimat :)

swoj naramiennik dostalam w grudniu 2005, czyli calkiem niedawno :) najpierw mi i jeszcze jednej dziewczynie z mojej druzyny zawiazano oczy, wywieziono nas w srodek lasu i nastepnie rozdzielono. moja przyboczna odczytala tekst Kodeksu, rozwiazala oczy i wskazala droge - mialam kierowac sie swiatlem pochodni. napotkalam wszystkich wedrownikow z mojej druzyny i kazdy z nich mial przygotowana krotka gawede, przeslanie dla mnie... na koncu wedrowki czekalo ognisko i dwa naramienniki.

nadeszla najtrudniejsza czesc - opowiedzialam swoja gawede - czym dla mnie jest wedrownictwo? (mialam chwilke na przygotowanie) a pozniej druzynowy spytal, czy chce odnowic swoje PH i juz po odnowieniu dostalam swoj upragniony naramiennik. magiczne bylo dla mnie tez to, ze w tym samym miejscu 5 lat wczesniej skladalam swoje Przyrzeczenie Harcerskie :)

w moim srodowisku utarlo sie, ze przy wreczaniu naramiennika obecne sa tylko osoby, ktore juz go posiadaja. dla pozostalych jest to rodzaj tajemnicy :)

drugi raz wszystko opieralo sie na podobnych zalozeniach, ale tu samo miejsce bylo bardzo magiczne - ruiny zamku Krzyztopor w Ujezdzie. na poczatku wedrowka po zamku i gaweda - tym razem wazne postacie (Jan Pawel II, Jezus, Sir Lancelot, Odyseusz) opowialaly kandydatom o swojej wedrowce. pozniej zeszlismy wszyscy na dol baardzo wysokiej baszty. wtedy naramiennik otrzmalo 4 czy 5 osob i wygladalo to tak:

- osoba opowiada swoja gawede (odpowiada na wczesniej otrzmane pytania - o swojej pasji i jej dzieleniu z innymi, o sluzbie, o tym, gdzie chcialaby miec swoj dom, a wszystko w oparciu o Kodeks)
- wedrownik z naramiennikiem odpalal od pochodni swieczke, przekazywal kandydatowi i mowil "moim autorytetem jest... zycze Ci zebys tak jak on..." w ten sposob sformulowalismy sciezke drogowskazow
- obrzedowa piosenka i wreczenie naramiennika przez druzynowego

a pozniej kolejny kandydat :) ten obrzed mial niesamowita moc i byl bardzo wzruszajacy. sadze, ze to bardzo wazna chwila w zyciu kazdego harcerza i powinna byc jak najpiekniejsza.

a wracajac takze do tematu warsztatow dla "Liderow grup wedrowniczych", bo na takich wlasnie bylam w 2004 roku i naramiennika tam nie otrzymalam. dlaczego? wrocilam do harcerstwa po ponad rocznej przerwie i uznalam, ze nie jestem gotowa, nie czuje wedrownictwa :) ale bylam wyjatkiem - pozostali, czyli glownie druzynowi, przyboczni dostali naramienniki. wtedy bylo to potrzebne - malo kto w swoim srodowisku mial taka mozliwosc. teraz lepiej, zeby realizowac probe w swoim srodowisku :)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”