drużyna, której właściwie nie ma...

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Zablokowany
marysska

Post autor: marysska » 05 kwie 2005, 16:14

W moim związku drużyn mamy jedną drużynę wędrowniczą, która istnieje od półtora roku. Należę do niej od samego początku. Z czasem prawie cała drużynka stała sie kadrą dla środowiska (mamy 3 drużynowych i 5 przybocznych). Wtedy zaczeliśmy koncentrować się głównie na naszych nowych drużynach, hamując rozwój własny i drużyny wędrowniczej. Drużynowa jakos nigdy nie umiała zachęcić nas do działania, czasem nawet nam to uniemożliwiała, teraz na jakiś czas wycofała się (zaległości w szkole) i zostawiła drużynę przybocznym. Od tego czasu (to był wrzesień ubiegłego roku) w naszej drużynie kompletnie nic się nie dzieje... Przyboczne nie zorganizowały jeszcze ani jednego wypadu, biwaku, a nawet prawdziwej, obrzędowej zbiórki. Konstytucję wszyscy maja głęboko e w d... , jedna z przybocznych przepisuje ją na czysto od 8 m-cy... Drużyna się nie rozpadnie, bo wszyscy za bardzo lubią jeździć na rajdy....
Może Druhny i Druhowie mają jakieś pomysły, co można zrobić z tą chorą sytuacją? Naprawdę zależy mi na sprawnie działającej, rozwijającej się drużynie, ale ostatnio mam wrażenie, że jestem jedyna...

--
[*]

casper00

Post autor: casper00 » 06 kwie 2005, 07:07

przede wszystkim - przydałoby się pogadać z przybocznymi i drużynową...tak szczerze, od serca. Drużyna wędrownicza to przecież grupa przyjaciół, którzy chcą się realizować w harcerstwie.Poza tym, taka druzyna to przecież grupa równorzędnych ludzi, których tylko PROWADZI drużynowy/a, a NIE "ciagnie za rękę". Więc może spróbuj sama pomyśleć o jakimś konkretnym wyjeździe, zorganizuj "coś obrzędowego", poza tym - zawsze można wyskoczyć np. razem na rolki, pobiegać, urządzić noc filmową - poczujecie się bardziej przyjacielsko nastawieni i znajdziecie więcej energii na działanie.
w każdym razie - działaj, nie czekaj na innych.:) mamy przecież tak dużo do zrobienia a tak mało czasu...
powodzenia!

pawel 62 dsh
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 lis 2005, 01:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pawel 62 dsh » 13 gru 2005, 13:41

Moim zdaaniem należałoby się zastanowić nad zmianami w kadrze drużyny. Skoro druhna ma chęć do działania, to dlaczego sama nie zajmie się poprowadzeniem drużyny. Akurat w drużynie wędrowniczej drużynowy i wszyscy funkcyjni wybierani zostają w wyborach demokratycznych z pośród wszystkich członków - pełnoletnich, chyba.... Wystarczy porozmawiać z wędrownikami i wszystko dokładnie przemyśleć
pwd. Paweł Litorowicz HO

marzanna
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 18 lis 2005, 16:45
Lokalizacja: 17 Drużyna Harcerek "Driady"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marzanna » 28 sty 2006, 11:29

wydaje mi się, że czasem tak się dzieje, że ludziom "przejada się" działanie razem. wtedy trzeba znależć nową energię do działania , nowe pomysły... albo przestać współpracować:~(
jeśli dobrze zrozumiałam to ta drużyna składa się z kadry innych drużyn - i pewnie przez to jest ciężko. jak się ma drużynę to trzeba załatwiać mnóstwo papierkowych spraw, pilnować lanu, zastępowych - pświęca się cały swój czas drużynie. w takim momencie ciężko jest jeszcze martwić się "inną" drużyną.
myślę, że do prowadzenia tego typu drużyny potrzebba kogoś "charyzmatycznego", kogoś kto by "pchał to do przodu". zarażał chęcią działania!!!

proponuję tak jak moi przedmówcy rozmowę: czy inni zauważają tą sytuację, czy im odpowiada taki stan rzeczy. trzeba zrobić burzę mózgów. może napisać plan działania - wtedy będzie wiadomo czy faktycznie coś się dzieje
wystarczy na początek 1 ciekawa zbiórka (możecie zrobic coś co lubicie - np. zrobić grę po bagnach czy razem pojść na lodowisko - tylko zrobić to tak aby było wiadomo, że to zbiórka harcerska)

mam nadzieję, że pomogę i że rozumiesz o co chodzi
pozdrawiam
phm. Marzanna Rzepka

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”