Wspólna organizacja- połączmy się!

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Zablokowany
Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 21 kwie 2005, 18:17

czoczo napisał:
A po co ??

przyglądam się temu watkowi od jakiegoś czasu i mam taką myśl - po co ??
ja rozumiem, że to tak fajnie by było, ale po co ??

od jakiegoś czasu to moje ulubione pytanie - po co ??
Ha - no właśnie, pytanie Czoczo uważam tu za kluczowe. :)
Działanie w ramach dwóch odrębnych organizacji wcale nie uniemożliwia współpracy (część drużyn mojego Szczepu działa w ZHP, część w ZHR i we wspólnych przedsięwzięciach to nie przeszkadza, tak samo jak nie było problemu ze wspólną obstawą medyczną podczas transmisji pogrzebu JP II). A to, że mamy w Polsce kilkanaście organizacji harcerskich umożliwia wybranie takiej, która najbardziej nam odpowiada - ze względu na światopogląd w którym wychowuje, na wartości, które leżą u jej podstaw, na charakter działania. Dla mnie ważny jest pluralizm. Myślę, że federacja byłaby dobrym rozwiązaniem (bo wzmacnia pozycję harcerstwa w społeczeństwie), ale do połączenia całego ruchu w jedną organizację wcale bym nie dążyła. Zwłaszcza, że taka jedna, ogromna organizacja musiałaby być niesamowicie "rozmyta" ideowo (czyli nie byłoby czytelne kogo wychowuje) - bo nie wyobrażam sobie zawarcia w statucie zapisów w rodzaju "W zależności od drużyny Związek wychowuje w duchu [i tu przykłady]".
Pozdrawiam i przepraszam, że tak długo mi wyszło.
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 23 kwie 2005, 14:49

Jeśli mogę...Pamiętam jeszcze harcerstwo jako jedną organizację.Od kilkunastu lat już tak nie jest.
Czy tak bardzo to przeszkadza?Komu? I...,aby doszło do zjednoczenia potrzebna jest wola obu stron.Jakoś trudno doszukać mi się jej po "tamtej stronie".A i "po tej stronie" działania te bardziej przypominają mi kawalera,którego konkury zostały odrzucone przez pannę.Ambicja nie pozwala mu przestać o nią walczyć.Rodzynko,podejmujesz się trudnego zadania,więc opowiem Ci pewną bajkę:Chodzisz Rodzynko /załóżmy/ do szkoły.W tej samej klasie jest chłopiec o imieniu,dajmy na to - Winogronek.Podjął on w Twoim kierunku powiedzmy,pewne działania "zjednoczeniowe".Nie wystarcza mu,że jesteś tylko koleżanką z klasy.Ale Twoja reakcja,
to:"NIE,BO NIE!" Jednak w klasie tworzy się lobbing na rzecz waszego "zjednoczenia".Słyszysz:"przecież pasujecie do siebie,lubicie te same książki,muzykę,nawet podobne filmy oglądacie.Rodzynko,przecież nawet wasze imiona wyrastają
z tego samego krzaka!".Lobbing ten poszerzył się już o ludzi z innej klasy.Wreszcie,choć nie do końca o tym przekonana,mówisz:"ZGODA!,bo jeśli oni tego chcą,to może ja nie mam racji?".Jak wyglądałaby wasza randka po "zjednoczeniu" i ile ono trwałoby?
Tak więc,czy tragedią jest,iż organizacji jest więcej,niż jedna?Wszak można i teraz robić wiele wspólnych działań.I na koniec,już kiedyś gdzieś tam pytałem:jak to byłoby,gdybyś mijała na ulicy w swoim mieście facetów,a każdy jednakowo miałby długą,czarną brodę i taką też czuprynę.Zaś
w dowodzie każdy miałby wpisane:Jan Kowalski?Świat dlatego taki ciekawy,bo jest różny.Najważniejsze,aby te różnice ze sobą współgrały.Przyrodzie się to udaje.
Pozdrawiam - czuwaj!

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 04 maja 2005, 22:29

Halo,druhno Rodzynko!Proszę,odpowiedz mi,bo ciekaw jestem...

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 05 maja 2005, 14:23

Znalazłem płaszczyznę na której nasze obie organizacje mogą ze sobą świetnie współpracować. Można i wiem, że będzie ciekawie.
Wspólne "Bratnie Słowo" ... cóż można normalnie.
Czy to się uda poinformuję Was po 22 maja, wtedy będziemy mogli się sprawdzić we wspólnym działaniu. Chyba że gdzieś pojawi się "zhpowsko zethaerowski beton" i będzie chciał by wszytko pozostało po staremu czyli nijak.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

spotlight
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 28 sty 2005, 05:27
Lokalizacja: 11 BDH "Husaria"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: spotlight » 14 maja 2005, 22:31

Ja jestem pewny drogi Nazgulu ze 22 maj bedzie dobrym dniem na wspolprace :) akurat jestesmy z tego samego srodowiiska wiec wiem o co chodzi mam nadzieje ze wszystko wypali i ciesze sie ze u nas zaczyna sie cos robic w celu przynajmniej zrozumienia innej organizacji
pwd. Kamil Bujnowski HO
13 Białostocka Drużyna Wędrownicza "Czarna Trzynastka" im. J.A.Grzesiaka

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 17 maja 2005, 12:01

uupss! Przepraszam Was bardzo, ale nie doleciała informacja, że mnie nie będzie do 16 maja. No, lae juz jestem i mogę zacząć odpowiadać.

Dh. Helenka napisała, ze to byłby zbyt duzy twór. A co by bylo, jakby bylo tylko ZHP i do niego poszłaby cała ta różnorodna młodzież? I nie trzeba będzie pisać, w jakim duchu się wychowuje, tylko warosci. "Ducha" to sobie wybieże w stacie drużyna. Albo coś w tym stylu :P.

Dh. Grześku, powiem tak: ciekawa bajeczka, ale już mam taką za sobą....Powiem tylko tyle, że ja byłam wierna do końca, w przeciwieństwie do "Winogronka" który po prostu zrezygnował i teraz jesteśmy dobrymi kumplami. No i ten mój "Winogronek" był gorzej dobrany. Wniosek z tego, że nie jest aż tak drastycznie :D. A tak na serio: niepamiętam już na którym to forum pisałam, prawdopodobnie na obu, że już sama integracja, która powstała by w szerszym, najlepiej ogólnopolskim zasięgu po moim działaniu będzie dla mnie duzym sukcesem. Federacja tak samo- jak do niej dojdzie to naprawde będe bardzo szczęśliwa, bo to już jest duży krok na przód. Zaczniemy sie do siebie przyznawać, a nie to, co jest teraz choć i tak jest lepiej, jak było kiedyś.

Dh Nazgulu, jestem ciekawa, co tez druh wykombinował :>. Mam nadzieje, że to dojdzie do skutku i że wyjdzie wspaniale, trzymam kciuki :)

burczybrzuszek

Post autor: burczybrzuszek » 17 maja 2005, 12:05

wiecie co wam powiem? chciemy łaczyć sie z ZHR, a samemu ZHP grozi podział!!!! Jeśli osobowość prawna wejdzie w zycie, to kazdy bedzie sobie, mozna wrecz nazwa jednego zwiazku. zacznijmy od siebie, a dopiero potem przejdzmy do innych!!!

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 17 maja 2005, 13:13

tzn co? Druh to tak chaotycznie napisał, ze niewiem, czy druhowi chodzi o to, że cos sie dzieje u nas, że grozi podziałem, czy to będzie skutek połączenia? Jeśli się połączymy, to nie po to, zeby sie dzielić, a jeżeli ktos będzie chciał odejść to udowodni tylko to, że nie jest prawdziwym harcerzem. Prawdziwy harcerz postepuje wg PH a ono mówi wyraźnie, że harcerz dla harcerza jest bratem. Kto nie uważa drugiego harcerza za barata, to sam nie jest harcerzem. Ja to tak widzę. I co szkodzi połączenie z ZHRem? Gryzą oni czy co?

burczybrzuszek

Post autor: burczybrzuszek » 17 maja 2005, 18:45

nie nie chodzi mi tu nic o ZHR, chodzi mi o samo ZHP. podczas grudniowego zjazdu ma byc omawiana kwestia nadania osbowości prawnej chorągwiom i hufcom ZHP. 16 chorągwii jest za, jedna przeciw. wprowadzenie tej osobowosci wprowadzi dopiero podziały w naszej organizacji, i my chcemy do tego dopuscic. wiec jak mozna sie jednoczyc z kims innym, skoro wiekszosc jest za podziałem ZHP. wyobrazacie sobie zeby kazdy hufiec miał własny statut ktory byłby statutem nadrzednym nad statutem ZHP? to po co wstedy nazwa "związek" i to w dodatku "polskiego", jak kazdy bedzie sobie.
ja mowie stanowczo NIE osobowosci prawnej, a TAK integracji z ZHR. ale najpierw sami się zjednoczmy, a raczej nie dopuscmy do rozłamu

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 17 maja 2005, 18:57

uuu....no nieźle- nie było mnie półtora miecha i już taki burdel ..:P. Heh...a co na to dh W. Maślanka? Ja na jego miejscu zaczełabym się zastanawiać, o co wogle im chodzi. Mają słuchac rozkazów, a nie, alienują się pod maseczką prawa. Jak zwykle, każdy Polak chce być wojewodą na swojej własnej zagrodzie...heh, troszkę się zbulwersowałam i to nie na temat.

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 17 maja 2005, 21:09

Druhno Rodzynko,nie jestem pewien,czy mnie dobrze zrozumiałaś.Jednak potwierdzasz to,co napisałem.I jeszcze - widzisz,trochę Cię nie było i już wszystko się wali.Do dzieła!
Pozdrawiam - czuwaj!

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 19 maja 2005, 14:24

Witam miałem się odezwać po a nie przed wspólną imprezą ale życie układa się inaczej. Współpraca jest możliwa i to bez względu na "podchody" betonu sądzącego że ktoś chce coś wygrać dla siebie. Jeżeli włączymy zdrowy rozsądek możemy osiągnąć wiele. Ale jestem też jak najdalej od tworzenia wspólnej organizacji - zgadzam się z Łukaszem po co - ja nie widzę w tym sensu. Lepiej będzie gdy będziemy się uczyć współistnieć niż zastanawiać się nad tym jak to fajnie może być razem. Może ale nie wiadomo czy by było.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 19 maja 2005, 17:18

Hehe, widać, że tylko Europa sie potrafi szybko łączyć :D:D:D. Druhowie, ja wiem, że słowo "połączenie" ZHP z ZHRem wydaje się dla wiekszości abstrakcją. Wiem, że to teraz nie jest mozliwe, to jest tylko mój cel i zdaje sobie sprawę, że może do tego dojśc nawet za 100 lat...No, może troche przesadziłam, nawet za 20 lat...Juz lepiej :P. Drogę do tego wyobrażam sobie tak:
integracja na bardzo szeroką skale---->pare lat--->federacja harcerstwa--->pare lat--->połączenie.
Bo jak już mówiłam, Polacy niepotrafią sie pięknie różnić.

Dh. Grzesiu, ja nie potwierdziłam, tylko dałam podobna odpowieć do druha oczekiwń. Jeśli to ZHP jest tym "winogronkiem" to ono niezrezygnują tak łatwo jak mój "Winogronek".

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 19 maja 2005, 19:21

Druhno Rodzynko,
1.Sądzisz,że "tylko Europa się potrafi szybko łączyć"?I to zrobiła?Jest to złudne...
2.Czy Twoja odpowiedź była podobna do moich oczekiwań?A skąd wiesz,jakie one były?
3."winogronek",czy jest to ZHP,czy ZHR,cokolwiek to nie byłoby.Niedługi czas temu,grupa instruktorów i harcerzy wyszłą z ZHP,tworząc ZHR.I pozwól,może się mylę,ale nie wierzę,aby zrobili to po to,aby znów się łączyć.Zresztą,po co?
4.Integracja środowisk - już jest możliwa.Twój cel i lat 100 lub "nawet za 20".No cóż,wypada mi tylko życzyć - żyj długo i szczęśliwie.
5.Piszę to,nie dlatego,że jestem przeciwny połączeniu.Robię to,bo po prostu w to nie wierzę,przepraszam.
Pozdrawiam - czuwaj!

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 21 maja 2005, 21:28

Druhu Grzesiu:
Ad 1: to był żart, ironia.
Ad 2: dedukcja+ kobieca intuicja+ doświadczenia i wiedza ogólna o tym temacie.
Ad 3:no właśnie- grupa instruktorów, która sie harcerzy i przyszlych harcerzy o to nie pytała. Ja z tym wychodze właśnie do tych "zwykłych harcerzy". a poza tym, teraz wszystko sie juz zmieniło.
A po to, żeby nie było podziałów między nami, żeby harcerz dla harcerza mógl być harcerzem, bez odpowedzialnosci sądowej, czy innych "przyjemności".
Ad 4 Ależ dziękuje bardzo :). Zobaczymy, co będzie. Federacja, czy chocby integracja na szeroką skale- będe naprawde zadowolona :). Wiem, że mozna, ale ja chcę, zeby ta integracja była zakrojona na ogólnopolska skale.
Ad 5:Niech druh nie przepraszam- zalezy mi na wszystkich opiniach :). I to nie jest tylko wiara- to tez racjonalizm, strategia, plany.
Dziękuje i tez pozdrawiam. Czuwaj!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”