Wspólna organizacja- połączmy się!

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Zablokowany
rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 10 sty 2005, 17:27

Powiedzcie mi, ludzie drodzy, czy Wy nie lubicie ZHR-u? Mianowicie- zastanawia mnie fakt, że nadal jesteśmy podzieleni. Wszyscy się łączą, dlaczego więc my mamy byc gorsi i rozdrabniać sie na coraz to nowe organizacje? ZHP, ZHR, SHK....i co jeszcze? Czemu nie możemy być razem? Na pewno wielu z Was zaraz mi powie, że to ONI się odłączyli. To nieważne, to przeszłość, z której powinniśmy brac tylko naukę, nic więcej. Powinniśmy się zjednoczyć, by na powrót stać się jedną, wielką, silną i wspólną organizacją! Przeciesz to MY jesteśmy harcerzami, My wszyscy i to chyba od NAS samych zależy, jaka ta organizacja będzie. Wiem, że wielu jest harcerzy za połączeniem, bo my jesteśmy wszyscy harcerzami, wszyscy jesteśmy taci sami, ta sama młodzież, ten sam kraj, ten sam język, te same tradycje, ta sama kultura. Po co dalej trwać w tym podzieleniu? Czy nie możemy, lub czy nie potrafimy sie połączyć? Nie bądźmy dziecinni, wystarczy, że raz wtedy bylismy na tyle dziecinni, żeby sie obrazić, za to kto bedzie siedział na stoliku, oraz za to, czyj stolik będzie miał wyższe nóżki.....Zwracam sie do Was, wędrownicy, bo mam nadzieje, że jesteście już na tyle dorosli, że potraficie sami to przemuśleć i dojść do pozytwnego wniosku, że podział tylko osłabia....Nie o to walczyli nasi poprzednicy! Proszę Was bardzo, o Wasze opinie na ten temat, jeżeli sie zgramy, to może coś z tego wyjdzie, ale chce wiedzieć, co o tym myślicie....Proszę Was tylko o powagę, bo jeżeli ktoś ma mi napisać argument w stylu "nie, bo jeden mnie wyzwał", to bye bye. My też niejesteśmy lepsi, a, niestety, częściej się zdarzyło spotkac nachlanego harcerza ZHP (i to w mundurze) niz harcerza ZHR. Jeszcze raz Was proszę: Przemyślcie to dobrze. Czekam na Wasze odpowiedzi :)

marzenka
Starszy użytkownik
Posty: 204
Rejestracja: 20 kwie 2004, 13:33
Lokalizacja: 41 WDH Suma Sił
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: marzenka » 11 sty 2005, 10:58

Ja do ZHR nic nie mam,miałam kolegę z tej organizacji -był supera gdyby to tylko ode mnie zależało to jestem ZA...ogólnie nie rozumiem podziałów-bo to tylko osłabia,niestety dół nic nie może,a góry kiedyś sobnie tak postanowiły.Tylko jak mają się połaczyćsi,ę takie 2 duże,czy potem wszystkie organizacje na powrót razem,gdy wewnatrz nas jest tyle podziałów-na poziomie druzyn,szczepów,czy hufców(które się przez to dzielą)
pwd. Marzena Chyba HO
www.sumasil.harc.pl
Hufiec Ziemi Koszalińskiej

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 11 sty 2005, 12:59

nie mam nic do ZHR, ale nie wydaje mi sie, zebysmy byli na tyle jednorodni zeby sie polaczyc.
szczerze mowiac jest to chyba niewykonalne.

***nadal szukam druzyn z poznania z innych org. harc. na zbiorke na DMB****
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 11 sty 2005, 14:06

Mysle, ze bylibysmy sie w stanie polaczyc. Jezeli dalo sie rozdzielic, tak duza jednosc, to na pewno da sie powrocic do stanu pierwotnego i niechodzi mi tu o to, aby ZHP wchlonelo ZHr, czy na odwrot. Musieli by sie zebrac ludzie z obydwu stron, specjalisci w prawie harcerskim, w wszelikch obowiazujacych zasadach, i sprobowac polaczyc pomysly obdwu organizacji w jednosc, ewentualnie powrocic do stanu przed podzialem i udoskonalic go o nowe i lepsze pomysly obydwu stron. Prosty przyklad: nazwa by pozostala ZHP, bo to jest pierwotna nazwa, historyczna, a z ZHRu mozna by bylo przyjac meskie mundurki, bo sa znacznie lepsze, niz te nasze. Lub, inaczej, na znak polaczenia nazwa bedzie ZHRP (Zwiazek Harcerstwa Rzeczpospolitej Polskiej :P), a umundurowanie pozostanie takie same, ktore z czasem sie wymiesza i ujednolici. To sa troche proste i smieszne przyklady, ale na tej zasadzie da sie ulozyc tez te powazniejsze sprawy. spotkalam sie z twierdzeniem, ze "nie, bo to sa dwie inne ideologie). Jakie inne? W obydwu przypatkach, celem jest dazenie harcerza do doskonalosci, sluzba ojczyznie i bliznim, szerzenie patriotyzmu. Gdzie jest ta roznica? moim zdaniem, powinnismy zapomniec o mitach typu : oni- dewoci, my- komunisci. tym bardziej, ze to my jestesmy tym harcerstwem i jezeli to my bedziemy chcieli polaczenia, to gora bedzie musiala sie zgodzic, bo to Oni sa dla Nas, a nie My dla
Nich. I na forum ZHRu tez sie zapisalam, jak tylko dostane potwierdzenie, to zaczynam sondowac :P

poranek
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 29 lip 2004, 11:28
Lokalizacja: Bełchatów
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: poranek » 11 sty 2005, 14:20

wałkujemy ten temat i wałkujemy...
Piotr Kopystyński
formalnie były
sercem przynależący

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 11 sty 2005, 14:56

Zgadza się, że ogólne idee mamy wspólne, problem zaczyna przy konkretach, przy pojmowaniu, rozumieniu i interpretowaniu tych ideii. Mniejsze organizacje wypełniają różne nisze, posiadają pewne konkretne cechy, odróżniajęce je od innych, mają zwięzły i konkretny wizerunek. ZHP wypełnia pozostały obszar jak również część tych nisz, jest mało konkretne, raczej nie ma jakiejś cechy charakterystycznej, no może poza tą, że jej właśnie nie ma. ;) Jest workiem do którego wszystko wpada. Mniejsze organizacje swoją odrębność postrzegają jako zaletę (myślę, że słusznie) i nie sądzę, aby chciały z niej zrezygnować. ZHP nie potrafi się dookreślić. Ogónie panuje zasada "co nie jest zabronione to jest dozwolone".
Jeśli chodzi o sprawy ideowe ludzie raczej nie zmieniają poglądów, chyba, że się zawiodą.
W ramach science-fiction to jeszcze napisze, że chyba jedyną szansą na jedą organizację harcerską, jest rozbicie ZHP na kilka mniejszych, bardziej czytelnych i określonych, a następnie stworzenie federacji tych związków. Ale i tak np. Zawisza chyba nie mogłoby do czegoś takiego należeć. No ale to sci-fi. ;)
Tomasz Rojek

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 12 sty 2005, 19:46

Wałkujemy....no to przestanmy tylko wałkować i weźy się do roboty. Głośmy wśród harcerzy, porzebe jedności zamiast wysmiewania ZHR-a, spróbujmy się zintregować z innymi ZHR-owskimi drużynami. Przeciesz Oni są, wbrew pozorom i mitom, takimi samymi harcerzami jak i My! Nisze? Jeżeli ponad połowa państw europejskich zdołała sie połączyć i współdziała, to My musimy byc gorsi i niedać rady? Wszystko się da, trzeba tylko chcieć! Niebedzie łatwo, ale w sumie to Nam wszystkim chodzi o to samo. Ani My, ani Oni nie są przeciesz z innej planety i, o ile dobrze słyszałam, oni sami chcą sie połączyć, ale Nasza kochana góra stwierdziła, że My co najwyzej, z wielka łaską, możemy Ich wchłonąć....to jest bezsensu, bo przeciesz pomżey połączyć swoje pomysły i raze stworzyc coś pięknego, a nie tylko kazać im zmienić mundury i nawy i udawac, że mają byc identyczni jak my. Kazda z drużyn, hufców, zachowa swoją nisze, tak jak teraz, a cele i tak mamy wspólne.....Czasami mi się wydaje, że kazdy w głębi duszy, lub tez na jej wierzchu chce tego połączenia, ale w nie niewierzy, albo niechce mu się coś w tym kierunku robić. Ja oczywiście nikogo nieobrażam, to jest tylko takie oje odczucie....

dominik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 23 mar 2003, 12:52
Lokalizacja: Hufiec Konin
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik » 14 sty 2005, 14:30

co prawda to prawda walkujemy ten temat i walkujemy - ale tym rzem dam sie wciagnac, moze mi sie nudzi tutaj. weic rodzynka - ja dobrze zauwazylas to my jestesmy harczerzami i od nas zalezy- ja osobiscie nie iwerze (moze jestem naiwny) w spisek ze to gora wszystkim rzadzi itp. przykladem jest wprowadzenie wedrownictwa - gdzie ja jako zwykly harcerz uczestniczylem w konferencji i glosowalem za wprowadzeniem nowyc hgrup wiekowych itp. mysle ze zeby polaczenie doszlo do skutku trzeba zrobic wiele rzeczy a prosec taki potrwa weile lat:
po a) inicjatywa musi wyjsc z obu srodowisk - weic z zhr musialby byc taki twoj odpowiednik.
b) ruch zjednoczeniowy potrzebuje leadera - jezli jestes tak tym zaaferowana to dlaczego nie zrobic z tego dziela twojego zycia? zostan przywodca tego ruchy, zrob wszystko swojej harcerskiej (i instruktorskiej ) karierze by do niego doszlo!
c) ruch taki musi miec rosnac w sile (jako jednosc miedzy orgzniazyjny ruch a nei tylko z zhp)na tyle by przekonac obie strony ze potrzebne jest referencum o polaczeniu organizacji.
d) przed referendum musimy upowszechnic weidze o naszych organizacjach - bo ja ise przynam ze malowiem o zhr - o roznicach w ich metodzyce, systemie stopni itp.
e) gdy swiadomi (po uzyskaniu tych informacji) wyrazimy nasza wole na polaczenie, madre glowy z obu organizacji beda musialy przemyslec kompromisy na jakie pojda - to nie znaczy tylko jaka nazwa i mundurki - ale jaki system stopni, jaka metodyka i metoda, jakie brzmeinie prawa harcerskiego. teraz sobie pogdybam jesce bardziej niz w calej mojej wypowiedzi ale prawdopodobnie wygladaloby to tak ze nazwa bylaby zhp, powstalby podzial na diwe kwatery - zenska imeska jak bylo oryginalniem co do metodyki to nei mam zielonego pojecia jakby sie to potoczylo, co do wyznania - czy tylko chcrzescijanie czy wsyzscy moga nalezec do organizacji - tu by tez bylo niezle starcie, itp. rokownia pewnie trwalyby tez kilka ladnych miesiecy jak nei lat.
f) gdy juz w koncu ustali sei jak chcemy zeby wygladalo wspolna organizacja powinno sie odbyc ostateczne referencum (i teraz pytanei kto w nim moze uczestniczyc - czy ludize ktorzy ukonczyli 18 czy 16 rok zycia) czy tylko instruktorzy czy harcerze tez?
g) i gdy wybiki beda wiazace bedziemy meili odpoweidz - tak lub nie!

woec oto rodzynka masz gotowy przepis na polaczenie organizacji - jezli widzicie jakies bledy w mojej logice to zachecam do dyskusji zeby pomoc rodzynce zrealizowac dzielo jej zycia :)
pozdrawim bardzo goraco!

ps. ja sam widze blad w rozumowaniu - w zhp nie ma referendum sa zjazdy! ale moze moznaby zrobic to droga zjazdowa - kto wie.
pwd. Dominik Siwinski HO
pelnomocnik komendanta hufca ds. zagranicznych
Hufiec ZHP Konin im Szarych Szeregow
Assistant Scout Leader, 24th Northampton Abington Church Scout Group

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 14 sty 2005, 18:18

Dziekuje druhowi za dobre rady :)... tylko, że ja faktycznie jestem małą rodzynką i dlatego tu przeprowadzam sonde, bo chce sprawidzć, czy mój zamiar a jakąkolwiek szanse przebicia...Nielubie tylko stać i rozkazywać paluszkiem, ale boje się, że zbyt malo znaczę, żeby móc zrobic cokolwiek...dlatego szukam wsparcia, chocby takiego psychicznego....
Owszem, łączenie metodyki idt., to bardzo trudna i delikatna sprawa...Te " mundurki" to był tylko prosty przykład. Ja faktycznie sie zastanawiałam nad resztą, zwłaszcza nad ty najdelikatniejszy zagadnieniem, jaka jest wiara. Otóż wiem, że to 100% chrześcijaństwo w ZHRze to już prawie przeszłość. To, czy w składzie bedzie jakis innowierca, alezy od drużynowych, jeden przyjmie, drugi nie. Tak sobie myślałam, że całość bedzie tolerancyjna dla wszystkich wyznań, bądź ich braku, a poszczególne drużyny, będą mogły sobie zadecydować, czy chcą być jednowierne, wielo, czy bez wiary. Przeciesz każdy ma wolny wybór w doborze drużyny.
W ZHRze mam znajomosci i też rozmawiam, a jak tylko autoryzator mnie zapisze na forum ZHRu to tam też bede sondować....Ufff... chciałabym, aby sie to udało....znów byc razem.....

poranek
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 29 lip 2004, 11:28
Lokalizacja: Bełchatów
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: poranek » 14 sty 2005, 23:52

Podziwiam druhnę :] Ja też jestem za połączeniem i też jestem idealistą. Próbowałem takze sondować i doszedłem do wniosku że najpierw muszę zmienić własne środowisko. Zamiast próbować otwierać na siebie wszystkich zaczynam to robić w swoim hufcu... Połączenie?? Ja jestem na tak, tyle że trzeba to zrobić z głową. I na pewno powoli...
Piotr Kopystyński
formalnie były
sercem przynależący

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 15 sty 2005, 11:42

Dziękuje druhu :D, choć w sumie nie ma jeszcze za co....Na razie bedzie powoli, bardzo powoli, ale jak tylko zdam mature i dostane sie na studia, to przyspieszę tę sprawę :)

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 sty 2005, 22:02

Moi drodzy, już Boy napisał w "Słówkach" " Bo największy w tym ambaras, zeby dwoje chcialo naraz ":) Nie sądze, by w najblizszych...latach ciągle rosnący oddolny ruch "ekumeniczny" spotkał się u nas z czymś więcej niż z ...obojętnością starszyzny związkowej. Jeszcze gorzej jest w ZHR. Tam wśród władz przewaąa wrogość. Pewnym ...probierzem otwartości ZHR na dyskusję, wymianę poglądów i czesto ostre kontrowersje wobec polityki Związku będzie otwarcie ponowne Forum ZHR. Spotkałem sie juz z głosami, ze zmiana serwera była świetną okazją do zamknięcia tego....źródła ciągłego malkontenctwa i kontaktów zewnętrznych /instruktorskich/:lol

koniu

Post autor: koniu » 20 sty 2005, 23:56

i wewnetrznych Stary Wilku i wewnetrznych. Jak sie okazuje Warszawa jest za mała dla 2 indywidualistów.

rodzynka:)
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 10 sty 2005, 17:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzynka:) » 05 lut 2005, 20:20

heh.....jak już to raz pisałam: góra jest dla Nas, a nie My dla nich.....jeżeli duża większość bedzie chciała sie przyłączyć, to będą musieli się zgodzić.....

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 08 lut 2005, 09:44

A spróbowałaś tej same agitacji na forum ZHR (o ile już działa?)?
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”