Rekord Guinessa

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
madam

Post autor: madam » 18 paź 2004, 08:46

Ostatnio w drużynie wpadliśmy na pomysł, aby pobić rekord Guinessa? Czy możecie mi pomóc i dać jakieś wskazówki jak do tego się zabrać? A może jest jakaś drużyna, która biła już taki rekord?

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 paź 2004, 09:14

Z całym szacunkiem dla Waszej suwerennej decyzji, ale PO CO ?!

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 18 paź 2004, 11:00

Wiem, że Dom Kultury w Nowym Tomyślu ( woj. wielkopolskie) swego czasu zmagał się z czymś takim. Robili tam największy na świecie koszyk wiklinowy. Jest to bardzo trdune przedsięwzięcie tak pod względem logistycznym jak i technicznym - oczywiście wszystko zależy od tego w czym ma być bity ten rekord. Nowotomyski Ośrodek Kultury ul. Tysiąclecia 3
tel. (61) 442 31 21www.nok.home.pl Dyrektor Genowefa Hreczyńska
pozdrawiam i życze powodzenia

sprafka

Post autor: sprafka » 19 paź 2004, 07:03

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 19 paź 2004, 10:35

Hie hie... słyszałem, że kiedyś w Wrocławiu pobijali rekord ilości gitarzystów którzy zagrali tą samą piosenke.. wiem, żeto nie jest typowe harcrerskie... ale podobno dużo harcerzy tam pojechało ;)... a tak se myślę w czym by można by było pobić rekord... w zbudowaniu największej lilijki :D, w zgromadzeniu w jednym miejscu największej ilości harcerzy :D, zagranie i zaśpiewanie jakieś piosenki przez największa liczne harcerzy :D, rozpalenia największego ogniska :D (te ognisko nawet nawet.. ciekawy pomysł ;) ) hie hie.. jak mi coś jeszcze wpadnie do głowu.. do podrzucę coś jak ktoś będzie jeszcze chciał ;)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

madam

Post autor: madam » 21 paź 2004, 11:40

Bardzo dziękuję za pomysły! Myślę, że można i je wziąć po uwagę... Początkową ideą było jak najdłuższe pląsanie! Jesteśmy dosyć rozbawioną ekipą i lubimy to robić :-) Chcemy pokazać, że harcerze też potrafią się bawić i zrobić szalone rzeczy... Nie wiem jednak od czego zacząć, komu zgłosić itp. Znacie jakieś może jakieś adresy, namiary?

sprafka

Post autor: sprafka » 21 paź 2004, 12:29

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 21 paź 2004, 13:23

oo tak ! Właśnie tak ;) Wymyślcie coś i połączmy się ;) razem uda nam się pobić jakiś rekordzik heh ;)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

simone

Post autor: simone » 21 paź 2004, 19:29

mam nadzieje ze to nie wyszło tak ze ja uwazam ze nie ma harcerzy prawdziwych..:p

--
"My też jesteśmy kamieniami rzuconymi na szaniec. Mamy te same ideały! Nie musimy pięknie umierać. Ale czy umiemy pięknie żyć?."

nikos

Post autor: nikos » 21 paź 2004, 23:19

A ja się nadal zastanawiam; jaki miałby być cel takiego przedsięwzięcia?

Korzyści materialne odpadają. Nie wiem, co się obecnie dostaje za pobicie rekordu Guinessa, ale sądzę, że będzie to niewspółmiernie mało w porównaniu do uruchomionych środków.

Drugim możliwym celem mogłaby być promocja ZHP. Jak wiadomo, pobicie takiego rekordu to zazwyczaj wydarzenie, o którym wspomina się w środkach masowego przekazu. Tylko, że pokazywanie harcerzy jako ludzi zajmujących się pląsaniem na czas, czy innymi dziwactwami utrwala niemal wszystkie negatywne stereotypy. Lepiej już nie pokazywać się wcale, niż w taki sposób.

Ewentualnie wspomniane działania mogą służyć jeno uciesze uczestników i ich radosze ogólnej. Tylko, że bicie Guinessa to dosyć pracochłonne przedsięwzięcie. Nie lepiej przeznaczyć energię na coś pożytecznego? No chyba, że w naszej organizacji wszystko jest tak doskonałe, że jedyne co możemy zrobić więcej, to bić rekordy.

Pozdrawiam!

roobcioo

Post autor: roobcioo » 22 paź 2004, 07:03

Pytanie następujące: dlaczego na stronie http://www.harcerzestarsi.zhp.org.pl niektóre działy świecą takimi pustkami. Czy naprawdę nie ma nikogo kto zająłby się prowadzeniem jakiegoś z działów?

--
Robert Grzonka
8 WDH "Włóczykije"
20 Szczep Harcerski
KH Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 22 paź 2004, 08:55

A co w tym dobrego ? Wygłup w stylu "pop kultury", której jest sztandarowym przejawem. Może lepiej robić "Big Skauta" MacZbiórki i przekształcić harcerskie ogniska w Idola. Czy już w naszym wędrownictwe jest tak źle że mamy łuski na oczach !? To właśnie umiejętność wyboru CELU i WARTOŚCI stanowiła zawsze o sile harcerstwa >:( . Czy każda głupawka w stylu owijania się najdłuższym papierem toaletowym musi być atrakcją dla Drużyny Wędrowniczej ? Nikt na tzw. "zachodzie " OD LAT nie traktuje poważnie tego kretynizmu, służącego do nabijania kabzy wydawcom niezliczonych Ksiąg Rekordów w milionowych nakładach, oczywiście w krajach "nowych", które trzeba obrabować. Kupowanie różnych tego typu "kalek"/odbitek/ to efekt zaniku instynktu samozachowawczego i krytycyzmu. Wyrabianie takich cech u harcerzy, jak zrozumienie i odporność na komercyjne głupawki, idiokonkursy i macfilozofię życia to cel Wędrowników, a nie bicie rekordów w zjadaniu jaj na twardo.
Przepraszam, ale jeśli tak ma wyglądać praca wędrownicza to ja niepotrzebnie właśnie wydaję "Wędrówkę ku Szczęściu" Roberta Baden Powella w tłumaczeniu Aleksandra Kamińskiego.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 22 paź 2004, 10:06

Potrzebnie wydajesz!

TAK NIE MA wyglądać wędrownicza praca! Rekord Guinessa - to głupota. Chyba, ze ktoś przedstawi jakiś naprawdę dobry cel WYCHOWAWCZY. Jak na razie -nie widzę, nie słyszę.

Pewien Bradzo Mądry Człowiek* powiedział kiedyś: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść. Pamiętajcie o tym.

*Stary Wilku, prośba: nie podpowiadaj Autora. Niech młodzi się troszkę pomęczą :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 22 paź 2004, 10:48

Stary Wilk jak zawsze ma rację!

A tak przy okazji żeby nie wylewać dziecka z kąpielą, to dodam że wiklinowy koszyk w Nowym Tomyślu to zupełnie inna kategoria. Nowy Tomyśl jest stolicą "Zagłębia Chmielu i Wikliny", jest tam Muzeum Chmielarstwa i Wilkiniarstwa, i taki rekord - powiązany z turystyczną i kulturalną promocją regionu jest moim zdaniem jak najbardziej sensowny. :)
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

madam

Post autor: madam » 28 paź 2004, 10:56

Chciałabym przedstawić mój punkt widzenia bicia rekordów i jaki widzę w tym cel!!! Zanim jednak o tym chciałabym zacytować fragment z książki 'Wędrowniczki i wędrownicy 'Zarys metodyki' z punktu 'Charakterystyka wędrowników'.

'Zadania realizowane indywidualnie lub zespołowo mają charakter wyczynu. Wyczyn charakteryzuje większość działań wędrowniczych ? podejmowane przez wędrowników zadania powinny być ambitne, być wyzwaniem na krawędzi możliwości (czego nie należy mylić z krawędzią bezpieczeństwa). Wysoko zawieszona poprzeczka dopinguje do ciągłego rozwoju, przekraczania samego siebie.'

Uważam, że bicie rekordów jest to NASZ wyczyn. W końcu przechodzimy próbę wędrowniczą, w której dokonujemy jakiegoś wyczynu. Każdy z nas stawia sobie jakąś poprzeczkę ? to jest NASZA poprzeczka!!! I tu kolejny cytat:

'Wędrowniczka/wędrownik jest wytrwała/y w realizacji postawionych sobie celów, dokonuje w swoim życiu wyczynów '

Każdy wie, że organizacja jakiegoś przedsięwzięcia wymaga pewnego nakładu pracy ? sama w sobie jest nauką!!! i nikt mi nie powie, że podczas realizacji takiego przedsięwzięcia nie będziemy rozwijać naszych umiejętności!!!... chociażby w przez samo przygotowanie. Trzeba nawiązać kontakt z siedzibą/sekretariatem, gdzie spływają takie wnioski (potrzebna znajomość j. angielskiego), rozmowa w mediami, władzami miasta itp.

Oto cytat z forum!!!
'wielu harcerzy z Polski chciałoby wziąć udział w takiej "imprezie" Sam chętnie bym się zabrał na to' -to jest odpowiedź na pytanie 'po co' rekord Guinessa!!!

Nasza dziedzina w której byśmy chcieli bić rekord uległa trochę modyfikacjom, więc nie można powiedzieć czy nie będzie to jednocześnie służba dla innych. A Może tak dodatkowo zarazimy naszym pomysłem inne kręgi harcerskie i jakaś drużyna za kilka lat pobije nasz rekord? Może my pobijemy rekord jakiejś drużyny harcerskiej???. To brzmi całkiem ciekawie??!!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”