proba.. :)

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 11 paź 2004, 12:55

Komplikuje sie to dlatego że rózne środowiska w których naramienniki pojawiły się przed wprowadzeniem pionu wędrowniczego mają rózne poglądy i tradycje a teraz jest to jeszcze za świeża sprawa żeby to ujednolicić.

Ja dalej bede sie starał aby naramiennik dla moich harcerzy był czymś ulotnym i aby nie wciskać go na półkę z regulaminami mimo iż prawne uregulowanie też musi istnieć.

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 12 paź 2004, 01:07

jesli chodzi o próbę wędrowniczą.
u nas wymagania ustalali wszyscy wędrownicy w hufcu. z wymagań tworzy się zadania i normalna kartę próby na naramiennik. następnie - jeśli osoba zdobywająca uzna, że wykonała wszystkie zadania - zamyka próbę na kapitule.
świadomie, solidnie, z głową i jednolicie.
chyba całkiem nieźle się sprawdza.
pozdrawiam
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

poranek
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 29 lip 2004, 11:28
Lokalizacja: Bełchatów
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: poranek » 11 gru 2004, 20:45

Zalezy jak jest to przyjęte w Twoim środowisku. W moim hufcu naramienniki przyznaje się z reguły na szczeblu szczepu bądź związku drużyn. Moja drużyna działa niezależnie więc będziemy w przyszłości mieć własną kapitułę naramiennika.
Piotr Kopystyński
formalnie były
sercem przynależący

czoczo
Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 28 maja 2003, 14:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: czoczo » 12 gru 2004, 00:16

Czołem

Temat ciekawy się nam tutaj trafił, choć przypadkiem ;o)
Tak na gorąco nasuwają się mi pewne przemyślenia dotyczące Waszych wypowiedzi.
Po pierwsze: Zasady zwiazane z zagadnieniem odbywania próby i w konsekwencji wręczania naramiennika zostały opisane w metodyce wędrowniczej. I takie jako zapis Obowiązują wszystkie środowiska w Polsce.
Moim zdaniem nie ma nic do tego czy w danym środowisku istniały inne zwyczaje wcześniej, naszym obowiązkiem jest dostosowanie się do zasad uchwalonych przez Radę Naczelną.
I w tym aspekcie wypowiedzi zdecydowanie nie zgadzam się z tym co napisał Orcus.
Stary, no nie ma tak, że za wszelką cenę uprawiamy partyzantkę, tylko dletego że nasi dziadowie tak robili. Po to razem żeśmy gardłowali na konferencjach, spotkaniach itp. żeby teraz nic nie zmieniać? No po mojemu to nie bardzo.
Szacuneczek na maxa dla Bastionu za osiągnięcia (zawsze z Uroczyskiem za pan brat) ale no nie ma tak, że ktoś dostaje naramiennik czysto uznaniowo, no bo popraw mnie jeśli się mylę, ale Wasz system sprowadza się do twierdzenia na forum wędrowników z naramiennikami w drużynie, że ten gość to już tak, a ten to jeszcze trochę. A goście nie wiedzą tak do końca za co i jak.
W mojej drużynie mieliśmy sytuajcę czysto przejściową w dwóch przypadkach , ale od jakiegoś czasu przejrzyste próby to podstawa. I twierdzę, że w żadnym przypadku nie musi to prowadzić do zabijania ducha, wręcz przeciwnie. Ale jak prowadzić takie próby to już pewnie całkiem inny temat.
Co do pytania dotyczącego drużynowego. Nawet gdy istnieje namiestnictwo, przeszkolony drużynowy z naramiennikiem zawsze ma prawo prowadzić próby i nadawać naramienniki( wraz z radą wędrowników itp.)
Namiestnictwo może zaproponować pewne rozwiązania i siłą swojego autorytetu powinno je wprowadzić, nigdy zakazać pewnych praktyk zgodnych z metodyką.
pozdrawiam

phm Łukasz czoczo Czokajło HO
Drużynowy 1 Augustowskiej Drużyny Wędrowniczej Uroczysko
Instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP
phm. Łukasz Czokajło
Polski Kontyngent na Roverway 2009 - komendant

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 12 gru 2004, 15:35

Wbrew pozorom ludzie wiedza jaki powinni byc aby otrzymac naramiennik...

Nasz system sie sprawdza i przy nim raczej pozostaniemy. Nie uwazam tego za partyzantke. Zastanawiamy sie od dluzszego czasu jak rozwiazac problem przejrzystosci prob wedrowniczych... chociaz w sumie jast Kodeks, sa materialy i ludzie wiedza co to znaczy byc Wedrownikiem (specjalnie przez duze W).

Swoja droga jesli uwazasz to co robimy za partyzanke wobec Rady Naczelnej to odbijam pileczke: Czy otrzymales pozwolenie od RN na noszenie miekkiech kapeluszow jako oficjalne nakrycie glowy do munduru? Wiem ze g00rek takowe otrzymal.

Na konie c jeszcze raz powtorze: to ze ammy swoje tredycje i zwyczaje nie oznacza ze nie patrzymy na inych i sie nie rozwijamy. Moze znajdziemy jakis sposob na to zeby zblizyc sie do tego co jest w regulaminach. Na razie jednak Naramiennik jest u nas przyznawany w pewnym sensie uznaniowo, choc jeszcze raz podkreslam ludzie wiedza jaka powinni soba postawe reprwzentowac by go otrzymac.

A tak przy okazji moze byscie jakies info o Suchej zorganizowali. Bo tak naprawde nie wiemy nawet jak moglibysmy Wam pomoc. Nawet sprzetu nei mamy tyle zeby Wam czesc wypozyczyc na caly sezon ale moze recyma do roboty...

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

czoczo
Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 28 maja 2003, 14:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: czoczo » 14 gru 2004, 16:35

Dzięki za odpowiedź!

Co do naszej wymiany poglądów na temat Naramiennika.
Wydaje mi się, że mamy obaj podobne doświadszenia związane z wędrownictwem. Twoje środowisko tak jak i nasze od początku działało w RPM i obaj pewnie pamiętamy czasy gdy naramienniki w naszej chorągwi nosilo 3-4 osoby. Między innymi Marek, ja . Obaj byliśmy na konferencjach, Watrach, itp. w miejscach gdzie uchwalane byly nowe podejście do Ruchu. Pamiętamy czasy gdy naramiennik i jodełka to była niesamowita "ELYTA" i myślę, że obaj dobrze wiemy do czego to prowadzilo. Teraz po tym jak zmieniła się metodyka, a Wędrownictwo zostało zakwalifikowane jako grupa wiekowa, zmieniły się zasady działania i przede wszystkim od środowisk w których pamięta się "stare" zalerzy wymiar nowego. Myslę, że to na tych właśnie środowiskach spoczywa szczególny obowiązek promowania wartości, ciekawego programu, inicjatyw, ale też scisła współpraca i przestrzeganie zaleceń metodycznych. Może jest tak,że wkródce przyjdzie pora na wprowadzanie kolejnych nowości, wtedy takie środowiska muszą promować sprawdzone we własnym kręgu rozwiązania, po to by uleprzać zasady działania wszystkich drużyn Wedrowniczych w Polsce. Praca ta jest potrzebna by młodzi drużynowi i ich drużyny miały szanse działać w prawdziwym, głębokim i przedewszystkim naturalnym Ruchu Wędrowniczym a nie tylko być wędrownikami z racji metodyki.
Może potrzebujemy specjalnego wątku na forum opisującego zwyczaje drużyn, nowe pomysły itp.- myślę, że dobrym pomysłem jest byś się za to zabrał. Masz predyspozycje.
Problem polega na tym by się nie fiksować na swoim zdaniu, kreować nowe, wymieniać poglądy, uleprzać istniejące.
co do kapeluszy ;o) bestio ty niedobra, po pierwsze zatwierdza to nie Rada tylko Biuro GK, ale decyzje są wstrzymywane ze względu na Komisję Mundurową i zmiany. Ale dh. g00recki już zapowiedział, że ok. Pozatym korzystając z zasady stosowania analogi rozszeżającej na korzyść sprawcy, wydaje się, że casus g00 jest tu wystarczającym precedensem prawnym do wykożystania przeze mnie. sorry za te prawnicze gadanie ale jak się człowiek przyzwyczaił to teraz ciężko. ;o)
pozdrawiam serdecznie
i za pewne no usłyszenia/zobaczenia niebawem

phm Łukasz czoczo Czokajło HO
Drużynowy 1 Augustowskiej Drużyny Wędrowniczej Uroczysko
Instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

phm. Łukasz Czokajło
Polski Kontyngent na Roverway 2009 - komendant

DooRsiK
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 16 paź 2003, 20:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: DooRsiK » 15 gru 2004, 09:22

hej wszystkim.
no z ciekawością czytam o tych różnych tradycjach dotyczących próby i naramiennika i musze powiedzieć, że to oczym mowi Orcus najbardziej do mnie trafia. bo to jest prawdziwa próba, koleś wchodzący do druzyny wedrowniczej musi realizowac jej cele, reprezentowac idee wedrownicze, ale o tym kiedy stanie się Wedrownikiem decyduje rada druzyny. To jest dobre, bo niektórzy papierowe proby robia naprawde tylko do zdobyca czegos tam (stopnie, krzyrza i innych ttam odznaczen) a w tym przypadku musi sie zmobilizowac i caly czas zyc wg. tych zasad. Toi jest dobre i sadze, że bardzo zgodne z moimi metodami ktore urzywam przy prowadzeniu druzyny.
Swoja droga bardzo mnie ciekawią te np. namiestnictwa wedrownicze, kapituly naramiennika, rada druzyny lubn wszyscy czlonkowie z naramiennikami. Ludzie ! np. w mojej druzynie takowego nikt nie ma, ja bardzo chetnie bym sie na jakies warsztaty wybral, ale instruktorskich w naszej choragwi narazie nikt nie organizuje, wiec jak mamy zdobyc te naramienniki?? zrobic sobie ka[itule w innym hufcu czy choragwi (Orcus caly czas o Tobie pamietam;) ) moze postarajcie sie podpowiedziec cos takim jak ja, ktorzy maja jednego Wedrownika w hufcu (i to wydaje mi sie przypadkowego) w dodatku nie w druzynie. Dostac naramiennik to nasz wspolny (21 WDH "Samii Swoii") cel i dwoimy się, żeby jakoś to rozwiązać.
A co do tego innego wątku o dzialalnosci druzyn wedrowniczych to bardzo dobry pomysl, moze byscie mogli troche popisac co?? czoczo i orcus ?? wy chyba troche sie znacie, g00rek tez i pewnie jeszcze setki innych,
dzieki za wszelka pomoc
pwd. Tomasz Sidor
drużynowy 21 WDH "Samii Swoii"
Hufiec GOŁDAP
ch. war-maz
http://www.samiiswoii.prv.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”