Naramiennik wędrowniczy i jego wręczanie

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
prawda

Post autor: prawda » 06 gru 2004, 11:05

orcus napisał:
Uch... tan "pagon"... jak to brzmi? NARAMIENNIK...
sorki
NARAMIENNIK :))) złe przyzwyczajenie

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 gru 2004, 11:33

Pagon to rusycyzm, właściwy dla Warszawy i "okolic" ;)

"Naramiennik wedrowniczy" to naramiennik (element munduru harcerskiego)
z "dodatkiem" w postaci patki/nasuwki wędrowniczej.

W "okolicach warszawskich" ;) ta patka/nasuwka
określana była/jest jako pagon.

Fizycznie wręczana jest ta patka/nasuwka
a nie naramiennik (bo go już miałeś)
ale potem masz już "naramiennik wedrowniczy".
:)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Dorota z 48
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 24 mar 2003, 21:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dorota z 48 » 06 gru 2004, 22:01

A ja się pewnie narażę ideologom wędrownictwa ;-)

No, w żadnym razie nie uważam się za ideologa...:)

Krytykujesz ludzi, którzy jadą na warsztaty i dostają naramiennik.
Czy nie pomyślałaś, że sporo z tych ludzi może mieć bardzo bogate doświadczenie w pracy w drużynach starszoharcerskich (w starym znaczeniu tego słowa), często o bogatych tradycjach, obrzędowości i ideach niejednokrotnie niemal pokrywającej się z tym co obecnie zostało skodyfikowane jako Wędrownicza Watra? Że od dawna w wielu środowiskach uprawiano różne próby o charakterze wyczynu, potwierdzające siłę ciała, rozumu i ducha? Że nazwisko Ungeheuer wcale nie było aż tak bardzo zapomniane? Czy myślisz, że jak ktoś nie był w RPM „Wędrownictwo” albo nie jeździł na SAS, to nie ma pojęcia o tym wszystkim? Że poza tym są sami plastikowi harcerze, jakiś HSPS, zmutowani militaryści czy nie wiadomo co?


Sądzę, że raczej nie zrozumieliśmy się. Na SAS'y w latach 80-tych z powodów oczywistych ;)(biol.) wielu z obecnych wędrowników nie mogło pojechać. Wyczyn, tradycje w drużynach starszoharcerskich (w danym rozumieniu) - of course!


Próby z 1937 i 1938 roku bazowały na tym co było już wcześniej, na dyskusjach toczonych w kręgach starszoharcerskich co najmniej od początku lat 30-tych, w instruktorskich kręgach puszczańskich, w Krakowie, w Wilnie, nad Wigrami, czyli wtedy kiedy powstawała idea harcerstwa w pełnym tego słowa znaczeniu.

No, gdybyśmy wrócili do prób wigierskich, to dopiero by się w naszym Związku porobiło ;)
Tak, tam wykuwało się harcerstwo - MęSKIE.

Instrumenty metodyczne są po to, żeby je stosować. Powszechnie, a przynajmniej jak najszerzej , tzn. powinny być dostępne dla każdego kto spełnia odpowiednie warunki.

Jestem konserwatystką i cóż, przyjmuję zmiany, ale nie bez oporów.
Problem jednak w tej dyskusji polega jednak na różnicach mentalnych - trudno więc będzie się przekonać. Ale jak mówił Aleksander Kamiński "umieć się pięknie różnić". Postaram się ...
Bo dla mnie, ogólnie mówiąc, naramiennik niesie ze sobą ideę. Nie potwierdzenie wyczyny, próby itp. ale dojrzałości - bycie dorosłym - harcerzem, harcerką.

Dla zasłużonych są ordery i odznaczenia. Natomiast prawdziwa elita się nie oznakowuje sama z siebie. Florian Marciniak tępił bezlitośnie obwieszanie się odznakami wyróżniającymi.

Nie tylko Florian Marciniak... Ale też tak nie odczytuję naramiennika.
Pozdrawiam


apap
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: 26 wrz 2004, 20:34
Lokalizacja: 5 DH "Leśni Ludzie"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: apap » 06 gru 2004, 22:17

To ja sie teraz narażę... Mądra osoba mi powiedziała, że naramiennik nie jest odznaczeniem, jest symbolem dorośniecia do pewnego wieku.... Świadczy on o tym, że myślimy tak, chcemy robić to i że bierzemy odpowiedzialność za siebię i innych... Że chcemy zacząć zmieniać świat od siebie(wyczyn) nie zapominając o ludzich (służba)., przy zachowaniu pamięci o harcerskiech ideałach (symbolika watry, odnowienie Przyrzeczenia przez świadomą osobę, która zna siebie, swoje ograniczenia ale także możliwości). Nie jest wiec on dla "elity" (nie uznaję tego słowa w harcerstwie), ale dla kazdego, kto chce wędrowac.
Pozdrawiam:)

gzk84
Stały bywalec
Posty: 467
Rejestracja: 08 sty 2004, 21:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: gzk84 » 07 gru 2004, 15:47

Naramiennik nie jest odznaczeniem. Jest symbolem i powodem do dumy ale nie odznaczeniem moze być oznaczeniem na mundurze zakończenia pewnego satdium w rozwoju i przejscia w wyższe
hm. Jakub Juszyński

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 07 gru 2004, 16:55

Ja nie chcę z nikim toczyć wojen :)
Natomiast warto pamiętać o jednej rzeczy.
Sporo ludzi było dotąd przez wiele lat wędrownikami de facto może nawet nie znając tej nazwy. Wielu z nich albo nawet większości już nie ma w Związku, a część z tych która jest nadal instruktorami, nie będzie zdobywać naramiennika, bo np. wiąże swój rozwój instruktorski z innymi pionami wiekowymi.
Ogólnie uważam, że wędrownictwo to bardzo dobra koncepcja. Nawet jeżeli to jest w pewnej części "stary towar w nowym opakowaniu"; to może się stać lokomotywą ciągnącą do przodu cały Związek.
Obecny system zakłada, że każdy przyszły instruktor powinien przejść etap wędrownictwa, ale na pewno jeszcze bardzo długo będą w ZHP ludzie którzy "nie zdążyli".
Ja widzę czasem dwie negatywne reakcje na wędrownictwo:
Pierwsza: To co to znaczy?! To my harcerze starsi sprzed 2003 roku byliśmy jacyś gorsi?! Teraz mamy być weryfikowani, mamy udowadniać że nie byliśmy HSPS-em?
Druga: A co ci wędrownicy będą robić?! Będą sobie tylko wędrować?! A kto będzie pracował z zuchami, z harcerzami młodszymi itd.?!

Obie reakcje są budowane na niewiedzy i niewłaściwych przesłankach, ale czasem mogą być też zawinione przez elitarno-misjonarski klimat stwarzany wokół wędrownictwa przez niektórych "ideologów"; oczywiście nie przez wszystkich. Dlatego podoba mi się projekt "Łatwopalni";, bo on pokazuje, że wędrownictwo jest powszechne i otwarte, nie przekreśla tych co "nie zdążyli". Ja nie nawołuję żeby dawać naramiennik wstecz wszystkim co byli harcerzami starszymi przed 2003, czy żeby w ogóle komukolwiek go dawać wstecz (bo z jednej strony trzeba by dać pośmiertnie Małkowskiemu, a z drugiej strony by się mogli zgłosić jacyś weterani HSPS-u). Ale warto tworzyć wokół wędrownictwa sprzyjający klimat, właśnie przez unikanie ducha elitaryzmu.

Jednocześnie na pewno są i będą ludzie którzy nie zasługują na naramiennik, bo od czasu otrzymania Krzyża nie tylko nie dorośli do bardziej świadomego bycia harcerzami, ale wręcz się cofają, po prostu nie chcą się rozwijać, uważają w wieku 18 czy 19 lat że wszystko już umieją, a jak czegoś nie umieją to znaczy że to coś jest głupie/niepotrzebne.
Na pewno takich ludzi jest też sporo wśród drużynowych drużyn dotychczas starszoharcerskich, wśród ludzi jadących na warsztaty itd. Zapewne jest ich nawet więcej niż tych prawdziwych wędrowników nie będących jeszcze wędrownikami tylko formalnie.
To już jest zadanie dla referatów wędrowniczych, namiestnictw, dla prowadzących warsztaty itd. żeby odróżnić jednych od drugich. Ale to tak samo jak z Krzyżem Harcerskim czy znaczkiem zucha. Też nie powinien go dostawać każdy chętny.

Do Wigier i wszystkiego innego co było w latach 30-tych nie można nawiązywać dosłownie, choćby z tego względu, że w tych latach w kulturze i polityce bardzo silny był elitaryzm i hierarchizm, kult siły i podboju, Polska mocarstwowa, państwowotwórcza kadra a z nami Wódz itd. - to co wyśmiewał Tuwim w "Balu w Operze": Karna Kadra Ducha Czynu;) To wszystko w pewnym stopniu przenikało do ZHP. Ungeheuer to też w dużym stopniu jakiś taki nietzscheanizm trzeciej kategorii. Nurt wigierski był specyficzny i były w nim rzeczy wartościowe, ale były i złe. A np. na gruncie harcerstwa akademickiego w latach 30-tych harcerstwo męskie i żeńskie się spotykało ze sobą, były kręgi koedukacyjne np. Krakowska Watra.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”