I po watrze 2004...

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
zethapowiec
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 20 sie 2004, 16:00
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: zethapowiec » 03 wrz 2004, 15:10

Ja powiem tak: trasa kajakowa najlepsza! Po drugie to powiem coś na temat tego druha Maryjana. Nie wiem czy dobrze kojarze ale ze stylu wypowiedzi wynika, że jest to druh, który denerwował się bardzo niegrzecznie na naszą drużynę bośmy faktycznie trochę o 6 rano hałasowali. Lecz jego reakcje które trzykrotnie miałem okazję zobaczyć były przepełnione agrechą jakbyśmy zadusili okrutnie druha Naczelnika "Jogurta"! Brr! Czoczo watra była spoko. Jestem pełen podziwu, że daliście sobie tak dobrze radę bo wszystko to tak zorganizować to ho ho.. A z tobą druhu Maryjanie chcętnie podyskutuję... Odezwij się jeśliu masz odwagę.. :lol:lol:lol Czuwka!!

jupeter

Post autor: jupeter » 03 wrz 2004, 18:27

Bardzo poszukuje zdjęć z Watry 2004 (każdej maści i każdej jakości).
Zdjęcia zostaną wykorzystane, jako materiał na stronę http://akademicy.zhp.org.pl
Mój adres: jupeter@o2.pl

Biore każdą ilość :D

Pozdrawiam / Piotrek

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 04 wrz 2004, 09:38

Czuwaj!

Mam mala prosbe... bez osobistych wycieczek... zastanawiajcie sie co piszecie... bylem w HSP, ludzie z mojej druzyny tez... spali po 2-6 godzin a reszte poswiecali sluzbie i nie zycze sobie nazywania ich "stojkowymi". Jak bylo tak bylo i nie ma sie tu co klocic czyja byla wina bo trzeba byc na tyle doroslym zeby wiedziec ze jak ktos zawala to wina lezy po stronie WSZYSTKICH organizatorow... tak samo po mojej jak i po stronie dh. Komendanta i pozostalych organizatorow... Przyznaje ze bylo kilka wpadek jak naprzyklad ta ze sprzetem...

Najwazniejsze ze LUDZIE SIE DOBRZE BAWILI! Czyli zrobilismy dobra robote...

Chcialbym tylko zaznaczyc ze HSP robilo czasem za kawterke(chlopaki mieli duzo roboty) czasem za informacje... A dh. Kasia(szef HSP) stawala na glowie zeby bylo jak najlepiej...

Zastanowcie sie co bylo zle i na przyszlosc tego unikajcie... oczerniania ludzi, zwlaszcza tego swiadomego... i zastanowcie sie 10 razy kto cos powiedzial zanim powiecie ze zrobil to z zawiscia...

Ze zlego wyciagnij wnioski i zapomnij, dobre pamietaj... myslalem ze Wedrownicy wedlog tej zasady dzialaja...

Pozdr.
Daniel "orcus" Dobrijalowski
czlonek Watrowego HSP
skarbnik 1 SDH "BASTION"
druzynowy 34 DW "Letapes"
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

metty
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 31 sie 2004, 14:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: metty » 04 wrz 2004, 23:59

to taki mały powrót do HSP i ich pracy.

Uważam, iż dobrze wykonali swoją prace.

Zastanawiam sie tylko, czy ludzie, którzy nie mieli krzyża i nie za bardzo radzili sobie z tłumem podczas wędrówki to na przyszłość może jednak lepiej dobierać ludzi , którzy i wiekiem będą wstanie opanować dużą grupę wędrowniczą i zapanować nad zachowaniami..

W skrócie - wiek nie których osób w HSP powodował że nie którzy nie uzasadnienei podchodzili do niej pobłażliwie.

ale napewno nie do Komendantki HSP.

to tylko kilka słów i uwag.

HA-ES-PE - aoiaoaioaioa aioaiaoaoai aioaioaiaoi

brawo HA-ES-PE brawo teraz było klawo..


:)
phm Maciej Pawłowski
drużynowy 27 ADHD
http://adhd.harcerze.pl

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 05 wrz 2004, 21:27

Ale tu się porobiło... Maryjan wywołał niezłe zamieszanie. Szkoda, że nie zamieścił bliższych inforamcji o sobie:( Przy okazji ustosunkuję się do kilku wypowiedzi, które padły powyżej.
Po pierwsze:
g00rek napisał:
Złoty zegarek byś chciał, jak NYPD dostaje przy przejściu na emeryturę?
NYPD= New York Police Departament
Dobrze odszyfrowałem ten skrót? Jeśli tak to nowojorski wydział policji nie odchodzi na emeryturę i z tego powodu zegarka dostać nie może. Co innego pracujący w nim policeman.
g00rek napisał:
Bycie organizatorem to stopień wyżej niż bycie uczestnikiem. Do tego trzeba dorosnąć.
Cieszę się, że Druh uważa mnie za dorosłego (a w zasadzie za "dorośniętego"), ponieważ miałem swój mały wkład w organizację Watry 2004[/quote]
g00rek napisał:
Myślę, że było więcej osób, które płaciły za siebie, które miały więcej roboty i odpowiedzialności, niż ty jako stójkowy, eee przepraszam członek HA ES PE.
Pisanie na forum można uznać za pewną formę korespondecji, a w korespondecji zwrot "Ty" piszemy wielką literą, świadczy to również dobrze o naszej kulturze i szacunku do osoby, której odpowiadamy. Nie wiem czemu Druh tak wyzłośliwia się nad HSP. Podobna sytuacja miała miejsce w wątku http://www.forum.zhp.org.pl/viewtopic.php?TopicID=433 , który był poświęcony Harcerskiej Służbie Granicznej. Są to specjalności pokrewne, więc powoli zaczynam mieć wrażenie, że Druh ma jakieś kompleksy na tym tle...
g00rek napisał:
Co do hotelów i barów to aż mi się chce przemilczeć temat ech... Zapomniałeś dodać o służbowym samochodzie komendanta watry, pobycie RPM w jacuzii i na saunie, oraz tancerkach go go które zaprosiliśmy na konferencję. Do tego dwie cysterny wódki, żeby nam się lepiej rozmawiało...
Przemilczeć to najłatwiej. Chyba w ten sposób postępowała propaganda PRL. Strasznie Druh ironizuje, a to niedobrze. Niedobrze, bo akurat epizody z hotelem i Zajazdem u Lecha są prawdziwe. Czyżby teraz Druha wstyd ogarnął?
g00rek napisał:
Na przyszły rok poprosimy pana, który przygotowywał nam kartacze, aby wystawił oświadczenie, że każdy płacił za siebie i wywiesimy je na stronie, aby nikt się nie czepiał.
Wypowiedź Maryjana przeczytałem trzy razy bardzo dokładnie. Gdzie w tej wypowiedzi Druh Maryjan napisał, że podczas pobytu w hotelu lub zajeździe zostały wydane pieniądze pochodzące z Watry?

Po drugie:
czoczo napisał:
No, co do wydawania publicznej kasy, to to już zakrawa o zarzut zgoła kryminalny. Jeżeli ma ktokolwiek jakiekolwiek zastrzerzenia co do wydatkowania, to adres moich przełożonych jest powszechnie znany.
To samo co powyżej. Gdzie tam jest napisane, że wydano publiczną kasę??? Czytam, czytam i doczytać się nie mogę:??|
czoczo napisał:
Przykro mi tylko, że po kilkunastu miesiącach przygotowań, wielu godzinach narad, kilkuset mailach i telefonach, po ciężkiej pracy całego sztabu na zlocie, są osoby które dla zaspokojenia swoich prywatnych problemów (przeraszam za kolokwializm) schlaszczą dla zasady.
Masz rację Czoczo, praca była cięzka, przygotowania do niej pewnie też. Nie rozumiem tylko czemu nie chcesz mówić o niepowodzeniach. To chyba żadna tajemnica, że sprawa sprzętu została kompletnie skopana, a po drodze wyszło jeszcze parę innych niedociągnięć. Wydaje mi się, że jeżeli uczciwie o nich powiedzieć to następnym razem nie będą popełnione, bo zlikwiduje się je w zarodku.

Po trzecie:
orcus napisał:
Chcialbym tylko zaznaczyc ze HSP robilo czasem za kawterke(chlopaki mieli duzo roboty) czasem za informacje... A dh. Kasia(szef HSP) stawala na glowie zeby bylo jak najlepiej...
Szczera prawda:Oo Kasi Turosieńskiej winni jesteśmy wdzięczność. Gdyby nam systematycznie nie podsyłała ludzi do pracy, to sytuacja byłaby naprawdę nieciekawa. Inna sprawa, że HSP bardzo niechlubnie wypadła ostatniej nocy, jednak zostało to już gruntownie omówione i naprawione.

P.S 1 Watra 2004 mogła być trochę lepiej przygotowana od strony logistycznej
P.S 2 Mi również się przypominają pewne "kwiaty w wazonie"
P.S 3 Czoczo, jakbyś był w augustowie i miał chwilę wolnego to się odezwij.

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 05 wrz 2004, 21:57

Na wstępie dziękuję za zwrócenie uwagi na post Maryjana.
W wyniku operacji administratora na tym wątku (związanej z jego czasowym zniknięciem) wypowiedź ta powtórnie się pojawiła.

Moja prośba do użytkownika Maryjana jest nadal aktualna.
grabek napisał:
Wypowiedź Maryjana przeczytałem trzy razy bardzo dokładnie. Gdzie w tej wypowiedzi Druh Maryjan napisał, że podczas pobytu w hotelu lub zajeździe zostały wydane pieniądze pochodzące z Watry?
Zgadza się, nie napisał tego wprost, natomiast z kontekstu w którym występuje wspomnienie o konferencji wynika, że było to finansowane z kasy Wędrowniczej Watry.

Przypominam, pojawiło się to po wyliczeniu nieporozumień dotyczących świadczeń gwarantowanych przez organizatorów Watry, z których część, jak mniemam już bez udziału Maryjana została wyjaśniona z zainteresowanymi.
phm. Bartosz Myszkowski

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 05 wrz 2004, 22:23

myfa napisał:
Na wstępie dziękuję za zwrócenie uwagi na post Maryjana.
W wyniku operacji administratora na tym wątku (związanej z jego czasowym zniknięciem) wypowiedź ta powtórnie się pojawiła

Moja prośba do użytkownika Maryjana jest nadal aktualna..
Czy zniknięcie postów Maryjana oznacza początek cenzury na forum???

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 05 wrz 2004, 22:47

grabek napisał:
Czy zniknięcie postów Maryjana oznacza początek cenzury na forum???
Tak, wszelkie wypowiedzi użytkowników łamiących regulamin Forum.ZHP.pl zostaną ukryte. Jeśli użytkownik Maryjan skontaktuje się ze mną i poda zgodne z prawdą dane w swoim profilu na forum, jego wypowiedzi zostaną przywrócone.
phm. Bartosz Myszkowski

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 05 wrz 2004, 23:09

Drogi Grabku!

Nie będę cytował twoich wypowiedzi, bo używanie znaczników "quote" tutaj to niezła rzeźba :)

Więc odpowiem ogólnie.
Po pierwsze nie mam żadnych kompleksów, za stary jestem na to :P a na pewno nie na punkcie HSP. I dalej uważam to co uważam - pojedyńcza osoba z HSP to po prostu część wielkiej machiny, jeden mały trybik - ot wartownik na służbie. Niestety tak samo jak w przypadku ochroniarzy w życiu cywilnym, tym osobom wydaje się czasami, że ich funkcja jest "lekko" ważniejsza niż w rzeczywistości. Jest jak mówiłem wazna, ale bez przesady - były na tej watrze osoby z nieco większym zakresem obowiązków.

Co do mojoego ironizowania - tak ironizuję często, zazwyczaj z przymrużeniem oka, bom człowiek wesoły. A to dlatego, że nie chcę łamać Prawa Harcerskiego :P

Co do zasad pisowni - hmm nie musisz mnie pouczać. Dodam tylko, że w internecie obowiązują formy nieco inne niż gdzie indziej - jest to normalne i zaakceptowane przez takie osoby jak prof. Bralczyk. Normalna ewolucja języka. Jedna z tych ozna to niepisanie "ty" wielką literą.

Co do konferencji - owszem czytałem między wierszami. Ale nie rozumiem co jest w takim razie celem zarzutu, że konferencja odbyła się na łąwkach w altanie należącej do jakiegoś baru, skoro płaciliśmy za siebie sami.... ??

pozdrawiam wędrowniczo i życze więcej życlziwości do braci wędrowniczej

hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Art_B
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 02 paź 2002, 15:10
Lokalizacja: WSKI "Niezbędnik"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Art_B » 06 wrz 2004, 09:01

Witajcie ludziki szanowne,
dlaczego Wy się tak przejmujecie niejakim Maryjanem. Koleś napisał coś anonimowo, podał w profilu fałszywe dane, więc dla mnie nie jest wiarygodny, nawet gdyby miał rację, gdyż się pod swoją opinią boi podpisać.
Zawsze nawet wśród wędrowniczej braci (NIESTETY) znajdzie się jakiś człowieczek nie zadowolony z czegoś. Popisze sobie po tajniacku, może mu ulży, dowartościuje się uznając, że zrobił dobrą robotę. Przykre, że są takie osobniki ale prawdziwe.
pozdrówka dla wszystkich organizatorów. dziękuję za kawałek cięzkiej służby. widziałem w niedzielę jak wyglądaliście.

PS jak się za chwilę ukaże tekst podpisany przez świeżo zalogowanego Waldka czy Heńka,że widział jak Czoczo pił wódkę z gwinta w krzakach (sorki stary) albo, że wie iż jeżdżąca po terenie beemka była kupiona w koszty Watry to też się tak przejmiecie.
bo jak mnie znacie to kiedyś tak zrobię. :-))))
hm. Artur Brzyski H.R.
WŚKI "Niezbędnik"
Płock

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 06 wrz 2004, 11:26

I wiecie co, ja jeszcze sobie tak myślę. Dla mnie jedyny wyjazd który może być kiepski dla wędrownika to taki na którym są straszne "jazdy" personalne. Ekipa na siebie gada za plecami i wogóle. Wszystko inne to przygoda. A im więcej jest do zrobienia tym ciekawiej.
Byłem na wielu wyjazdach, niektóre lepiej zorganizaowane, niektóre gorzej. Sam organizaowałem trochę imprez i wiem jak to jest (ale nie na tyle osób - Czoczo - szacuken!). I jak coś było nie tak to sobie radziliśmy. Bo chyba tego ma nas uczyć wędrownictwo - radzenia sobie w dorosłym życiu. Tam też często będą wypadały różne sprawy i trzeba jak to się mówi zarządzać adaptacyjnie... I co najważniejsze - nie narzekać. Bo jak to rzekł Konfucjusz "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych".

Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich, także tych z HSP, którzy mnie może źle zrozumieli ;)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

mumka
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 04 wrz 2004, 09:34
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mumka » 06 wrz 2004, 12:40

Kochani...
Przyglądam się tym wypowiedziom, i przyglądam... aż wreszcie nie wytrzymałam i muszę się włączyć.
Każda poważna impreza (a Watra taką była) wymaga wielu przygotowań i zaangażowania ze strony organizatorów i innych zainteresowanych. W przypadku Wędrowniczej Watry owymi 'zainteresowanymi' byli również uczestnicy, bo to przecież oni prowadzili zajęcia i byli współtwórcami 'klimatu imprezy' (bo tak się zwykło mawiać).
Jeśli więc ktoś ma prentesje do kogokolwiek w sprawie Watry, to powinien też zastanowić się nad swoim wkładem w owe przedsięwzięcie (jeśli oczywiście sam w nim uczestniczył).

Jeszcze nigdy nie stało się tak, aby każdy bez wyjątku był zadowolony. Powinniśmy wszyscy do tego przywyknąć. Niemniej jednak czytam i słyszę wiele pozytywnych opinii związanych z Watrą.
A wszelkie nieporozumienia organizacyjne wyjaśniane były, są i będą w gronie kadry WW 2004.
Nie widzę potrzeby roztrząsania i obrzucania kogokolwiek mniej lub bardziej fałszywymi epitetami na forum.
Wszyscy pełniący służbę na Watrze byli potrzebni. Świadczyć może o tym sama ich obecność (jeśli ktoś nie byłby niezbędny, to by go tam poprostu nie było). Nie zgadzam się z hierarchizowaniem ważności którejkolwiek ze służb, niezależnie od tego, czy jest to informacja, program, kwaterka czy HSP. Wszyscy, powtarzam: wszyscy byliśmy tam potrzebni i pracowaliśmy z całych sił. Wspólnie zorganizowaliśmy i koordynowaliśmy wielkie harcerskie przedsięwzięcie tak, by każdy był zadowolony. Byliśmy tam dla innych i dla siebie.

Proszę więc: zakończcie bezproduktywne dyskusje, bo przeradzają się one w nagonkę i wreszcie stanie się tak, że ktoś powie tych kilka słów za dużo i znowu będzie musiała zadziałać cenzura...

Ja, jako członek kadry WW 2004 mogę zapewnić, że bilans i podsumowanie nastąpi po to, by wiedzieć czego unikać w przyszłości i przekazać praktyczne porady innym organizatorom.

Czuwajcie, ale zawsze w dobrej wierze...


phm. Katarzyna Turosieńska
hm. Katarzyna Turosieńska

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 06 wrz 2004, 13:06

Hmm...:eyes
Po przeczytaniu wypowiedzi Mumki chciałem już sobie darować odpisywanie. Niestety jednak tego nie zrobię i odpowiem dla Druha g00rka.

Drogi Druhu g00rku,
cieszę się, że została wyjaśniona sprawa stosunku do HSP. Poza tym w pouczeniu nie tyle chodziło o aspekt ortograficzny co "kulturalny" (BTW prof. Bralczyk nie jest jedynym autorytetem językowym w kraju, bardziej wierzę prof. Markowskiemu, który jest przewodniczącym Rady Języka Polskiego przy Polskiej Akedemii Nauk), po prostu nie spodobało mi się określenie "stójkowy z HA ES PE". Jeśli chodzi o sprawę zajazdu i hotelu to wydaje mi się, że zarzutem nie są pieniądze tylko niestosowność (a może niezręczność) zaistniałej sytuacji.
z pozdrowieniem dla wszystkich wędrowników
Czuwaj!

czoczo
Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 28 maja 2003, 14:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: czoczo » 06 wrz 2004, 19:46

No krew nie woda...
Znaczy, jużem się zdenerwował.
Z tego co tutaj sobie obserwuje z dyskusji pewnych panów.
To po pierwsze: Moim zdaniem nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje zasadności istnienia HSP na dużych imprezach harcerskich.
Po drugie: Gdzie, kto napisał, że przygotowania do tegorocznej Watry szły łatwo, lekko i przyjemnie?
Po trzecie: Grabek, chłopie daj sobie na luz, piszesz głupoty tylko dlatego, by zaistnieć na forum.
Z g00rkiem zjedliśmy beczkę soli i uwierz mi na dyskusji o językoznawcach to ty daleko nie zajedziesz.
Kolejna sprawa to ten hotel nieszczęsny. ;o) Nie wiem co cię napadło ale wypisujesz duby smalone. Nie masz pojęcia, co się działo, to przynajmniej spytaj się osób, które coś na ten temat wiedzą, a nie bzdury piszesz.
Masz jakiś konkretne powody do krytyki, to działaj, ale doprawdy nie pojmuje, masa ludzi pisze " kurcze fajnie było", ludzie zaangażowani w produkcje imprezy cieszą się, że przeżyli przygotowania przedwatrowe i szczęśliwie, sam zlot przebiegł bez incydentów, a ty pianę bijesz chyba tylko po to, by zostać jakoś tam zauważony wśród braci wędrowniczej.
Kurka siwa, chłopie znamy się kope lat, jesteśmy z jednego hufca i naprawdę mi wstyd za twoją postawę.
A tak na marginesie g00rek tego może ci nigdy nie powie ale wiesz gościu moim zdaniem to nawet nie wypada do niego tak pisać.
No krew nie woda ...
ps. Pozdrawiam wszystkich uczestników tegorocznej Watry
ps2. Szczególnie Olę, która jest teraz w Hongkongu ( mam nadzieję, że nam nic paskudnego nie przywiezie ;o)
ps3. Lepiej zacznijmy zastanawiać się nad Watrą 2005 i nie bijmy piany po próżnicy

czoczo
phm. Łukasz Czokajło
Polski Kontyngent na Roverway 2009 - komendant

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”