Naramiennik wędrowniczy

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
Zablokowany
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 sie 2006, 08:21

na kurs może iść tyle że jeśli pójdzie jedna osoba to w dalszym ciągu nie będzie mogła przyznawać naramienników. Instruktor wędrowniczy wystarczy jeden, a wędrowników z naramiennikami musi być co najmniej trzech (tworzą wtedy kapitułę).
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 10 sie 2006, 09:21

Jaka kapitule? Nie ma oficajlnie czegos takiego.

Naramienniki przyznaje instruktor posiadajacy naramiennik, ktory ukonczyl warsztaty wedrownicze. Dodajemy do tego wymog przowadzenia proby w srodowisku wedrowniczym i logicznie dochodzi do tego iz ten instruktor musi byc jego "wodzem".

I nie ma innej drogi.

Jak pisal Dominik - musicie miec druzyne wedrownicza z druzynowym intruktorem po warsztatach...
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Cobra-Mce
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 31 maja 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Cobra-Mce » 10 sie 2006, 09:41

hmm ja otwierałem próbe w Wędrowniczym Kręgu Rady (tak to jest kapituła), gdzie wszyscy członkowie mieli naramiennik itd, bo było to za czasów kiedy u nas w hufcu nie było kapituły, obecnie jest Kapituła Stopni Wędrowniczych, która jednocześnie otwiera póby na naramiennik wędrowniczy i składa się z dwóch instuktorów z naramiennikami, oraz dwóch drużynowych z naramiennikami pracujących z wędrownikiami.
Orcus może nie ma oficjalnie czegoś takiego jak kapituła(nie sprawdzałem, wierze na słowo), ale tak to jest (przynajmniej u nas) przyjęte że próby na naramiennik otwiera się w kapitule,
pwd. Michał 'Cobra' Styczeń HO
Członek Referatu Wędrowniczego Chorągwi Śląskiej
Administrator strony internetowej Hufca ZHP Mysłowice
Drużynowy Próbnej Mysłowickiej Drużyny Wędrowniczej "Cień"

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 sie 2006, 10:24

orcus pisze:Jaka kapitule? Nie ma oficajlnie czegos takiego.

Naramienniki przyznaje instruktor posiadajacy naramiennik, ktory ukonczyl warsztaty wedrownicze. Dodajemy do tego wymog przowadzenia proby w srodowisku wedrowniczym i logicznie dochodzi do tego iz ten instruktor musi byc jego "wodzem".

I nie ma innej drogi.

Jak pisal Dominik - musicie miec druzyne wedrownicza z druzynowym intruktorem po warsztatach...
Jasne... nie ma innej drogi... Jak nie mają instruktora wędrowniczego to moga zapomnieć o korzystaniu z instrumentów ?
Jest instruktor - dobrze, ale jak nie ma ? To co ?
Wtedy zbiera się kilka osób, jadą sobie na warsztaty lub inną formę, dowiadują się czym jest wędrownictwo i jaka powinna być próba wędrownicza. Najlepiej jeśli uda się im zrealizować próbę przy pracującym środowisku, w chorągwi na pewno cos znajdą. Jak już będą trzy osoby z naramiennikami to wystąpią do komendanta hufca o powołanie kapituły, będą przeprowadzać próby po czym komendant hufca bedzie je zamykał w rozkazie... W ten sposób stworzą sobie środowisko. To oczywiście jedna droga ale są równiez inne. To że nie ma kapituły w dokumentach nie znaczy że nie można jej powołać. Taka kapituła będzie w pełni zgodna z metodyką pracy wędrowniczej zawartą w opisie metodyk. Więc w czym problem ?

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 sie 2006, 10:31

joanna czopowicz pisze:Czemu nie będzie mogła? Myslę, że będzie mogła przyznawac naramiennik, jak sama go zdobędzie podczas kursu. Wystarczy, że osoby będa u niej zdawać naramiennik a komendant Hufca/szczepu otworzy je w swoim rozkazie.
No więc nie bardzo. Przyznawanie naramiennika wędrowniczego (a właściwie to zamykanie próby wędrowniczej) jest delegowane instruktorowi posiadającemu naramiennik. Jeśli jednoosobowo, to musi być instruktor. Stąd moja propozycja kapituły. Wywodzi się ona wprost z metodyki wędrowniczej, tam gdzie jest zespół, decyzje podejmowane są demokratycznie, więc kapituła ma określoną siłę ;), wystarczającą aby rekomendować komendantowi hufca otwarcie bądź zamknięcie próby wędrowniczej.
Należy pamiętać że są miejsca w których nie ma żadnych środowisk wędrowniczych.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 10 sie 2006, 10:33

sikor pisze:... To że nie ma kapituły w dokumentach nie znaczy że nie można jej powołać. Taka kapituła będzie w pełni zgodna z metodyką pracy wędrowniczej zawartą w opisie metodyk. Więc w czym problem ?

Pozdrawiam
Będzie zgodna zwłaszcza, że wędrownictwo promuje zasady samorządności i demokracji. W takim układzie Kapituła jest jednym z lepszych rozwiązań.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 10 sie 2006, 10:56

Ale formalnie moze mic jedynie glos doradczy - nie moze decydowac, bo decyduje instruktor ktory spelnia warunki takie jak opisalem w poprzednim poscie... i przyznam ze w moim srodowisku rowniez dziala kapitula.

A co do tego co napisal sikor - tak jesli nie maja instruktora to moga zapomniec o instrumentach, bo nigdy nie meda w stanie zrozumiec czym one tak na prawde sa, a jak ktorys zrozumie to powinien juz byc instruktorem... Tak samo jak jesli nie ma przeszkolonego druzynowego to nie moze byc druzyny. Tak wynika z dokumentow.

Tak wiec srodowisku wedrowniczemu niezbedny do dzialania jest instruktor wedrowniczy. Nie ma instruktora, nie ma srodowiska.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 sie 2006, 11:04

Zgodne z metodyką wędrowniczą jest nie "kapituła", a działanie w środowisku wędrowniczym! Samorządnym itp.

Zacząć trzeba zatem od stworzenia srodowiska wędrowniczego - niekoniecznie pod nazwą "druzyna".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 sie 2006, 11:12

orcus pisze:Tak wiec srodowisku wedrowniczemu niezbedny do dzialania jest instruktor wedrowniczy. Nie ma instruktora, nie ma srodowiska.
Z tym sie nie zgodzę...
Środowisko może powstać, potrzebny jest lider. Z czasem zostanie pewnie instruktorem ale na już środowisko może działać i bez instruktora. Nikt im nie powie: Wiecie co ? Idźcie do domu sobie i wróćcie w przyszłym roku, może będzie jakiś instruktor...
To znaczy mam nadzieję że nikt im tak nie powie, ja raczej wolę żeby usłyszeli:
Wyjdź w świat zobacz, pomyśl, pomóż czyli działaj ;)
dominik jan domin pisze:Zgodne z metodyką wędrowniczą jest nie "kapituła", a działanie w środowisku wędrowniczym! Samorządnym itp.
Zacząć trzeba zatem od stworzenia srodowiska wędrowniczego - niekoniecznie pod nazwą "druzyna".
No tak... taka kapituła jako zalążki namiestnictwa czy drużyny, nie jest żadnym środowiskiem wędrowniczym... heh...


Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 10 sie 2006, 11:14 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 sie 2006, 11:39

sikor pisze:
dominik jan domin pisze:Zgodne z metodyką wędrowniczą jest nie "kapituła", a działanie w środowisku wędrowniczym! Samorządnym itp.
Zacząć trzeba zatem od stworzenia srodowiska wędrowniczego - niekoniecznie pod nazwą "druzyna".
No tak... taka kapituła jako zalążki namiestnictwa czy drużyny, nie jest żadnym środowiskiem wędrowniczym... heh...
A moze zamiast "kapituły" - która sugeruje pracę głownie w celu przyznawania czegoś tam - tworzyć od razu namiestnictwo? Albo krąg? Te kilka osób, wysłanych na szkolenie, mogłoby byc kadrą...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 10 sie 2006, 11:42

sikor pisze:Środowisko może powstać, potrzebny jest lider. Z czasem zostanie pewnie instruktorem ale na już środowisko może działać i bez instruktora. Nikt im nie powie: Wiecie co ? Idźcie do domu sobie i wróćcie w przyszłym roku, może będzie jakiś instruktor...
To znaczy mam nadzieję że nikt im tak nie powie, ja raczej wolę żeby usłyszeli:
Wyjdź w świat zobacz, pomyśl, pomóż czyli działaj ;)
Jak juz pisalem kazdy przypadek rozpatrywany jest osobno. W takim srodowisku ludzie raczej nie zdobywaja naramiennikow, co nie skresla ich jako wedrownikow. Bo o tym nie decyduje kawalek materialu tylko pewien tok myslenia. A dopuki nie maja instruktora z naramiennikiem po warsztatach to formalnie nie ma im kto _zamknac_ proby wedrowniczej. A kwestai zrobienia pwd(co kazdy druzynowy powinien zrobic) to rok, pozniej weekendowe warsztaty, ktore odbywaja sie w calej Polsce sumujac dosyc czesto. Takze nawet od praktycznie zera do wymaganego poziomu mozna dojsc w ciagu 18 miesiecy, przez ktore mozna przyjac ze srodowisko bedzie sie powoli organizowac.

Ale opisane srodowiska to nadal sytuacja przejsciowa bo w koncu predzej czy pozniej(raczej to drugie) dojdzie do tego ze kazdy instuktor bedzie posiadal naramiennik. Na rzie jest co raz mniej bialych plam...
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 sie 2006, 12:14

dominik jan domin pisze:A moze zamiast "kapituły" - która sugeruje pracę głownie w celu przyznawania czegoś tam - tworzyć od razu namiestnictwo? Albo krąg? Te kilka osób, wysłanych na szkolenie, mogłoby byc kadrą...
W tym wątku mowa jest o naramienniku, podoba się im, chcą go mieć :D i o to chodzi, jak trafią na warsztaty to się im oświeci troszkę czym jest wędrownictwo i sami wpadną na myśl że kapituła to za mało, że może namiestnictwo, ot taki sposób motywowania kroczącego ;) (bo nie od razu Kraków zbudowano, a młodzi ludzie czesto szybko się zniechęcają nie widząc jasnego celu przed sobą)...
orcus pisze:...Bo o tym nie decyduje kawalek materialu tylko pewien tok myslenia. A dopuki nie maja instruktora z naramiennikiem po warsztatach to formalnie nie ma im kto _zamknac_ proby wedrowniczej.
Hmmm, a komendant hufca na wniosek namiestnika ? ;)
orcus pisze:A kwestai zrobienia pwd(co kazdy druzynowy powinien zrobic) to rok, pozniej weekendowe warsztaty, ktore odbywaja sie w calej Polsce sumujac dosyc czesto. Takze nawet od praktycznie zera do wymaganego poziomu mozna dojsc w ciagu 18 miesiecy, przez ktore mozna przyjac ze srodowisko bedzie sie powoli organizowac.
Rzecz w tym że młodzież nie bardzo lubi słowo "powoli"
Ale oczywiście jak napisałem jest wiele dróg a wśród nich i taka
Z tym że trzeba pamiętać że mogą być miejsca w których zdobycie pwd to 2-3 lata. Nie twierdzę że tak jest w tym przypadku tylko że są takie miejsca.
orcus pisze:Ale opisane srodowiska to nadal sytuacja przejsciowa bo w koncu predzej czy pozniej(raczej to drugie) dojdzie do tego ze kazdy instuktor bedzie posiadal naramiennik. Na rzie jest co raz mniej bialych plam...
Oby, ale jak widzę w ilu środowiskach próba harcerza jest udziwniona (chociaż jest instrumentem znacznie dłużej niż próba wędrownicza) to jakoś mój optymizm maleje.


Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 10 sie 2006, 12:24

sikor pisze:Hmmm, a komendant hufca na wniosek namiestnika ? ;)
nie za bardzo rozumiem - namiestnik wedrowniczy tez powienin byc intruktorem wedrowniczym. Namiestnictwo to tez zwykle srodowisko wedrownicze wiec mzoe sam nawet zamknac probe(co potwierdzi w rozkazie komendant hufca, ale decyzja nie jest niego).

Chyba ze chodzi Ci o namiestnika ktory nie jest instruktorem wedrowniczym, ale po przeanalizowaniu moich wypowiedzi co do druzynowych wedrowniczych w tym watku chyba sie domyslisz co o tym mysle...
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 sie 2006, 15:26

Możliwa jest... Ale tak być nie powinno.

Skoro te osoby "nie są związane z wędrownictwem", to po pierwsze błędem jest ich próba wędrownicza.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 10 sie 2006, 16:35

Jak widac jest...

Po pierwsze IMHO lepiej dla nich byloby jakby to ten komendant szczepu wybral sie na warsztaty i zaja sie na razie wedrownictwem w tymze szczepie(bo co ma robic reszta osob w wieku wedrowniczym?).

Po drugie - kiedys bylo tak ze kazdy kto posiadal naramiennik mogl go wreczyc kolejnej osobie. Teraz jest tak jak pisalem. Choc jak widac historia zna rozne przypadki.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”