co daje naramiennik wędrowniczy????

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
warblade
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 07 gru 2003, 13:39
Lokalizacja: 22 ŁDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: warblade » 07 gru 2003, 13:44

jaki sensma realizowanie próby wędrowniczej, skoro robi się to tylko po to aby móc uzyskać stopień HO

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 07 gru 2003, 13:49

warblade napisał:
jaki sensma realizowanie próby wędrowniczej, skoro robi się to tylko po to aby móc uzyskać stopień HO
nie zgodzę się z tobą, zdobywanie naramiennika wedrowniczego jest niczym innym jak wprowadzeniem w wedronictwo, ktore znacznie rozni sie od zwyklego harcerstwa (pod wzgledem metodycznym) z jego symbolika, obrzedowoscia, jest proba dla harcerza czy nadaje sie na wedrownika, na harcerza dojrzalego do dzialania na zewnatrz, gotowego do sluzby.
proba wedrownicza powinna umozliwic harcerzowi przemyslenie swojej harceskiej drogi, obrania kierunku dzialania w harcerstwie i na zewnatrz jego
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

warblade
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 07 gru 2003, 13:39
Lokalizacja: 22 ŁDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: warblade » 07 gru 2003, 13:58

ale w ten sposób wyrośnie organizacja w organizacji, a żeby "obrać kierunek działania w harcerstwie i na zewnątrz jego" do tej pory były stopnie instruktorskie które wykonywały swoją robotę. poprostu radzie naczelnej znudził się stary system i postanowili wprowadzić nowy żeby tylko namieszać

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 07 gru 2003, 14:41

warblade napisał:
ale w ten sposób wyrośnie organizacja w organizacji, a żeby "obrać kierunek działania w harcerstwie i na zewnątrz jego" do tej pory były stopnie instruktorskie które wykonywały swoją robotę. poprostu radzie naczelnej znudził się stary system i postanowili wprowadzić nowy żeby tylko namieszać
zapoznaj się z metodyką i historia ruchu, a to co mowisz jest raczej synonimem anty, bo trzeba zmieniac

polecam stronę:

http://www.wedrownicy.zhp.org.pl/

i broszure o metodyce wedrowniczej:

http://www.wedrownicy.zhp.org.pl/index. ... 2_idname=1

hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 07 gru 2003, 14:43

warblade napisał:
ale w ten sposób wyrośnie organizacja w organizacji, a żeby "obrać kierunek działania w harcerstwie i na zewnątrz jego" do tej pory były stopnie instruktorskie które wykonywały swoją robotę. poprostu radzie naczelnej znudził się stary system i postanowili wprowadzić nowy żeby tylko namieszać

Oj, Oj, Oj!!
Moim zdaniem nie masz pojęcia o wędrownictwie a wypowiadasz się negatywnie na jego temat!
Po pierwsze to nie jest wymyślone teraz.
Po drugie to ma sens, ponieważ jak już przed ponad 60 laty zauważono, że harcerze, którzy kończą 16 – 18 lat nie mają, co robić w harcerstwie, nie rozwijają się. (Chodzi o tą część, którą nie jest kadrą w drużynach)
Po to jest wędrownictwo, aby dać szansę na sam doskonalenie a także na wspólną służbę w wybranej dziedzinie.

Poczytaj trochę na temat wędrownctwa!! I wtedy pogadamy!!
Pozdrawiam!!

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 07 gru 2003, 16:06

warblade napisał:
poprostu radzie naczelnej znudził się stary system i postanowili wprowadzić nowy żeby tylko namieszać
Masz rację, tak właśnie było. Cała Rada Naczelna to banda biurokratów, którzy siedzą na swoich stołkach, wypłacają sobie astronomicznie wysokie wynagrodzenia ze składek zwykłych, szarych harcerzy i tylko patrzących jakby tu zepsuć coś co działa za dobrze.

Chyba ich przejrzałeś, ale teraz cicho bo się wyda ;)
phm. Bartosz Myszkowski

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 07 gru 2003, 16:35

"Warblade" trochę przesadził, ale faktem jest, że przy wprowadzaniu wędrownictwa jako grupy wiekowej nie zadbano o odpowiednie rozpropagowanie reformy i wytłumaczenie na czym to polega i jaki ma sens.
Nie można mówić "reforma jest wspaniała, nie krytykujcie, tylko teraz sobie poszukajcie na jej temat materiałów np. w internecie". To inicjatorzy i autorzy reformy powinni się starać dotrzeć do wszystkich drużyn, przekonać, że reforma nie jest wymierzona przeciw nim, że to nie jest tak, że ci co do tej pory nie mieli pojęcia o naramiennikach są gorsi.
Jesteście często odbierani jako ekskluzywna kasta, która do tej pory coś sobie robiła we własnym gronie, a teraz narzuciła to wszystkim. Ja jestem przekonany, że tak nie jest, ale to od was zależy, żeby reformie nadać odpowiedni public relation.

________________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec im. Bolesława Chrobrego Poznań-Nowe Miasto
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 07 gru 2003, 16:45

Lucumon napisał:
"Warblade" trochę przesadził, ale faktem jest, że przy wprowadzaniu wędrownictwa jako grupy wiekowej nie zadbano o odpowiednie rozpropagowanie reformy i wytłumaczenie na czym to polega i jaki ma sens.
Nie można mówić "reforma jest wspaniała, nie krytykujcie, tylko teraz sobie poszukajcie na jej temat materiałów np. w internecie". To inicjatorzy i autorzy reformy powinni się starać dotrzeć do wszystkich drużyn, przekonać, że reforma nie jest wymierzona przeciw nim, że to nie jest tak, że ci co do tej pory nie mieli pojęcia o naramiennikach są gorsi.
Jesteście często odbierani jako ekskluzywna kasta, która do tej pory coś sobie robiła we własnym gronie, a teraz narzuciła to wszystkim. Ja jestem przekonany, że tak nie jest, ale to od was zależy, żeby reformie nadać odpowiedni public relation.

________________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec im. Bolesława Chrobrego Poznań-Nowe Miasto
a po co był perkoz w sierpniu, a po co były organizowane przez choragwie spotkania druzynowych, a po co do hufców traiły broszury z nowymi metodykami, a po co działa internet.

nie mozemy oczekiwac, ze Naczelnik zapuka do drzwi kazdego druzynowego i jak akwizytor przekona go nowej metodyki.;)
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 07 gru 2003, 18:14

Wprowadzając nową metodykę, trzeba się pogodzić z tym, że
- część instruktorów odbierze zmiany jako niepotrzebne wymysły,
- do części informacja nie dotrze,
- do części dotrze, i się zgodzą, że nowości są konieczne, ale będą chcieli więcej wyjaśnień, będą chcieli coś zmodyfikować, coś dodać od siebie, albo nie zaakceptują nowości w 100%,
- tylko do części wszystko dotrze bez zakłóceń i sprawnie przystąpią do wcielania nowości w życie.

Bardzo dobrze, że odzywają się tacy ludzie jak "Warblade", bo dzięki temu jest sygnał jak nowości są odbierane. Powinno to skłonić do lepszego niż dotychczas "sprzedawania" nowych pomysłów. Informacja i propaganda powinna być adresowana nie do przekonanych, ale właśnie do tych wątpiących, krytycznych i niedoinformowanych.
Chyba nikt nie oczekiwał, że po wprowadzeniu nowej metodyki wszyscy krzykną "Hura! To jest to na co czekaliśmy, wszystko wiemy, wszystko rozumiemy, to jest doskonałe, zaraz wprowadzamy w życie i wysyłamy za miesiąc meldunek do GK że realizujemy nową metodykę w 100%!".

Od jakiegoś czasu powtarzam, że jest potrzeba PODRęCZNIKÓW, a nie kursów, spotkań, broszurek i witryn w internecie. Lub raczej: nie tylko kursów, spotkań, broszurek i witryn w internecie.
Problemu niedokształcenia metodycznego kadry nie rozwiąże się przez kursy i szkolenia, bo na to brakuje czasu. Nie każdy drużynowy ma możliwość pojechania na Perkoz. Jeżeli ktoś pracuje i ma latem np. tylko 2 tygodnie urlopu, to chyba lepiej, żeby zorganizował obóz dla swojego środowiska. Podobnie jest w ciągu roku.
Gdy tworzył się ruch skautowy i harcerski, pojawiło się kilka fundamentalnych książek: "Scouting for boys", "Aids for scouting", "Rovering to success", "Jak skauci pracują", "Harce młodzieży polskiej", "Harcerz w polu" Z. Wyrobka. Później był np. "Jeden trudny rok" Dąbrowskiego, albo poradniki "Jak prowadzić drużynę" i "Jak prowadzić zastęp" Szczygła.
Od tego czasu minęło 100 lat, zmieniły się okoliczności w jakich nasz ruch działa, a jakaś nowa "biblia harcerstwa" się nie pojawiła... Może właśnie przez to nasz związek jest tak rozchwiany i niespójny metodycznie. Może trochę zapełni tą lukę pakiet "Barwy Przyszłości" i bardzo dobrze, że ma on dotrzeć do każdego drużynowego, ale to jeszcze za mało.

Nawiązując do metafory Naczelnika jako akwizytora przychodzącego do każdego drużynowego:
A właściwie, czemu nie?
Może gdyby nie marnowano przez ostatnią dekadę pieniędzy via Harctur, może byłyby pieniądze na "chodzenie od drzwi do drzwi" ?
_________________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec im. Bolesława Chrobrego Poznań-Nowe Miasto



Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 07 gru 2003, 18:28

informowanie o nowej metodyce druzynowych spoczywa na hufcach, a ja nie poradze ze duza czesc hufcow zle dziala pod katem szkolen i doszkolen druzynowych,

a co do broszur, to mowa o dos sensownej pozycji pt. zarys metodyki wydany w 4 tomach, kazda metodyka oddzielnie.

ja niemajac pojecia o takowej (wedrowniczej) na podstawie owego zarysu, artykulow w czuwaju i kilku bardzo pozytecznych rozmow nauczylem sie conieco o tej metodyce.

nie kwestia w tym aby ktos od razu napisal wielki podreczniki, bo metodyka wedrownicza jest raczej rozszezeniem juz istniejacej HMW, a nie nowo powstajacym systemem.

jesli druzynowy posiada podstawowa wiedze do prowadzenia druzyny i wciela ja w zycie to wystarczy mu przeczytanie owego zarysu i poczytanie generalnie o idei ruchu wedrowniczego, by zaczac w owym kontekscie dzialac.

a co do samych druzynowych:
ostatnio bylo organizowane warsztaty dla druzynowych przez pewna choragiew, pewien komendant hufca zaoferowal, ze pokryje wszystkie koszty swoim druzynowym lacznie z przejazdem, wpisowym itd.
z tego hufca na warszaty nikt nie pojechal i probleme nie byl brak czasu, pieniedzy, ale brak woli. czyte i wyrafinowane lenistwo!

jak ktos chce szuka sposobow, jak nie - powodow!!!!!!
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 07 gru 2003, 18:56

Uwazam, że nie wszystko jest dostępne w internecie. Np. sprawności mistrzowskie, których szukam od dłuższego czasu.
Moim zdaniem najpierw należałoby zadbać o materiały programowe, szkolenia (moja chorągiew nic takiego nie organizowała), a potem dopiero wprowadzić wszystko w życie. U nas robi się to na odwrót. Z tego powodu pojawiają się takie wypowiedzi i podejście niektórych drużynowych. Oni reformę w drużynkach wprowadzają "na czuja", bazując na materiałach, do których udało im się dotrzeć.
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 07 gru 2003, 19:21

saper napisał:
Uwazam, że nie wszystko jest dostępne w internecie. Np. sprawności mistrzowskie, których szukam od dłuższego czasu.
Moim zdaniem najpierw należałoby zadbać o materiały programowe, szkolenia (moja chorągiew nic takiego nie organizowała), a potem dopiero wprowadzić wszystko w życie. U nas robi się to na odwrót. Z tego powodu pojawiają się takie wypowiedzi i podejście niektórych drużynowych. Oni reformę w drużynkach wprowadzają "na czuja", bazując na materiałach, do których udało im się dotrzeć.
ale przez internet ze wszystkimi z "gory" mozesz sie skontaktowac (no poiedzmy ze ze wszystkimi), co do szkolen organizowanych przez chorogiew moge podac taki jeszcze przyklad
pewna inna choragiew organizowala szkolenie z nowych metodyk dla druzynowych, a pewien komendant hufca "zapomnial" ich poinformowac o takim szkoleniu. druzynowi dowiedzieli sie o nim przez przypadek droga bardzo okrezna przez znajomych z innej choragwi, problem polegal na tym ze dowiedzieli sie po fakcie.
efekt ten sam co poprzednio opisalem

problem polega na umiejetnosci pozyskiwania informacji. sa na tym swiecie ludzie ktorzy chca pomagac i sa ludziska ktorym na tym nie zalezy lub maja dwie lewe rece i biora sie za rzeczy do ktorych nie maja talentu. zgadzam sie ze przygotowanie informacji na temat nowych metodyk budzi wiele zastrzezen, ale nie mozna odbierac "gorze" (GK, RN, choragwia, hufca) woli do udzielania takiej informacji. czasami problem pojawia sie gdzies na poiomie ktoregos szczebla naszj dosc drabiniastej struktury, bo zeby informacja z GK przeszla droga sluzbowa do druzynowego musi przejsc przez kilka a moze nawet kilkanascie par rak

zalezy od druzynowego czy znajdzie informacje na dany temat i czy posiada wole do jej zbierania.
nikt nie powiedzial ze bedzie latwo

kto chce szuka sposobow, kto nie chce szuka powodow
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 07 gru 2003, 23:00

saper napisał:
Uwazam, że nie wszystko jest dostępne w internecie. Np. sprawności mistrzowskie, których szukam od dłuższego czasu.
Coś nieuważnie szukasz :p
http://www.dokumenty.zhp.org.pl/index_s ... podst.html
Lucumon napisał:
Od jakiegoś czasu powtarzam, że jest potrzeba PODRęCZNIKÓW, a nie kursów, spotkań, broszurek i witryn w internecie. Lub raczej: nie tylko kursów, spotkań, broszurek i witryn w internecie.
Chyba nie jest tajemnicą, że swoisty podręcznik dotyczący metodyki wędrowniczej już powstaje i wkrótce powinien się ukazać.

Nadal jednak sposobem szkolenia drużynowych będą kursy, ale to chyba jest oczywiste.

[Edytowany przez myfa dnia 07.12.2003 o 23:04 ]
phm. Bartosz Myszkowski

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 13 gru 2003, 19:09

warblade napisał:
jaki sensma realizowanie próby wędrowniczej, skoro robi się to tylko po to aby móc uzyskać stopień HO
A jaki sens ma zdobywanie HO?
Tomasz Rojek

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”