Harcerska Druzyna KAWALERII ROWEROWEJ

forum harcerskich drużyn jeździeckich i kawaleryjskich
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 26 mar 2008, 09:54

dokładnie tak :)
W ramach ciekawostek:

http://www.zurawiejki.horsesport.pl/zip ... czenia.pdf

Oryginalna instrukcja noszenia, troczenia i pakowania wyposarzenia w kawalerii w której można znaleźć rysunek kolarza - kawalerzysty, spis obowiązkowego wyposażenia oraz jak i w co ma to być zapakowane :). Oczywiście wersja zimowa (czyli narciarz) też jest :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 26 mar 2008, 17:30

No dobra. Siła waszych argumentów przekonała mnie. Poległem.

Harcerskie oddziały kawalerii na rowerach. Sama powaga.

Pozdrawiam

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maniek HDKR
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 25 mar 2008, 08:35
Lokalizacja: X HDKR "Gr. Kampinos"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Maniek HDKR » 26 mar 2008, 19:57

a cie tez pozdrawiam ;) hehe widzisz jednak cos istnieje i w szawajcari jest do tej pory

Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 16 kwie 2008, 12:47

Witam,
szwadrony rowerowe istniały nie tyle oprócz pułków kawalerii (czyli szwoleżerów, ułanów i strzelców konnych), ile w ich ramach - bo szwadron to część składowa pułku, a nie jednostka równorzędna. I tak w I Pułku Szwoleżerów mieliśmy 4 szwadrony "zwykłe", szwadron kolarzy, szwadron artylerii, ochotniczy i kilka szwadronów zapasowych. No ale to nieco off topic.

Oczywiście, szwadrony rowerowe powstawały w dużej mierze z braku możliwości zakupu odpowiedniej liczby koni do pełnego wyposażenia wszystkich żołnierzy - ale miały też swoje oczywiste zalety, nieraz dające większe możliwości niż "tradycyjni" kawalerzyści.

I oczywiście - choć komuś może wydawać się to śmieszne - można czerpać pełnymi garściami także z tej pięknej tradycji jednej z formacji wojsk II Rzeczpospolitej.
I wydaje mi się to tak samo zabawne jak nazywanie kawalerzystą kogoś, kto lata samolotem albo jeździ czołgiem. A przecież kawalerię powietrzną i pancerną mamy na codzień, prawda?

Inna sprawa, że gorąco namawiam Was do zainteresowania się także jazdą konną :)

Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnio zmieniony 16 kwie 2008, 12:48 przez Helenka, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 16 kwie 2008, 13:03

Helenka pisze:Witam,
szwadrony rowerowe istniały nie tyle oprócz pułków kawalerii (czyli szwoleżerów, ułanów i strzelców konnych), ile w ich ramach - bo szwadron to część składowa pułku, a nie jednostka równorzędna. I tak w I Pułku Szwoleżerów mieliśmy 4 szwadrony "zwykłe", szwadron kolarzy, szwadron artylerii, ochotniczy i kilka szwadronów zapasowych.
Ojj chyba nie bardzo Helenko. Być może tak się zdażyło, jednak szwadrony kolarzy nie wchodziły w skład pułków ... Z tego co wiem, szwadron kolarzy wchodził w skład brygady kawalerii (obok 4 lub 3 pułków) W Wojsku Polskim bowiem typowym związkiem kawaleryjskim była brygada, która podczas wojny miała być wzmocniona dwoma kompaniami tankietek i samochodów pancernych i to w skład brygady wchodził szwadron kolarzy i szwadron pionierów oraz jednostka artylerii.
Być może ten jeden szwadron kolarzy był przyporzadkowany jednemu z pułków brygady ale wiem że 1 szwadron przypadał na całą brygadę.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 25 maja 2008, 15:12

W części pułków kawalerii zamiast plutonów kolarzy zmobilizowano szwadrony kolarzy. Pułki te miały stałe plutony kolarzy już w okresie pokojowym. Mogło to być związane bądź z osobistymi preferencjami dowódców brygad kawalerii, bądź z rozwojem dróg na obszarze Wielkopolski i Pomorza. Szwadrony kolarzy z pułków kawalerii Wielkopolskiej BK miały również drużyny ckm. Drużyny te stanowiły oddzielne pododdziały szwadronu. Szwadrony kolarzy miały swoje drużyny gospodarcze. Drużyny te były o trakcji konnej i wchodziła w skład taboru bojowego.

Chłopaki nie przejmujcie sie malkontentami, zawsze wiedzący lepiej - róbcie swoje
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 21 sty 2009, 17:52

Witam.
To ja jako ciekawostkę dodam, że oprócz kawalerii rowerowej istniały również jednostki kawalerii pieszej. (Nazwane tak ze względu na swoją mobilność i szybkość poruszania)

Cytując za club.chip.pl

Mianem „pieszej kawalerii” określa się żołnierzy generała Thomasa „Stonewalla” Jacksona, którzy w latach jego świetności potrafili utrzymać wysokie tempo marszu i co z tym związane pokonywali duże odległości. Marsz na ogół rozpoczynał się tuż przed/lub o świcie, następnie żołnierze maszerowali przez 50 min. mając 10 min. przerwy w każdej godzinie. Generał preferował taki układ, ponieważ uważał, że żołnierz będzie żwawiej maszerował wiedząc, że odpoczynek jest niedaleko. Jeżeli nie było jakiś nadzwyczajnych okoliczności, generał zarządzał również godzinną przerwę na lunch. Wyćwiczona w tym trybie „piesza kawaleria” biła rekordy przebytej odległości, niekiedy pokonując dziennie nawet do 40 kilometrów.

Kawaleria to nie tylko konie :P

Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Jeździectwo”