HDJ Co to jest? czym się to je?

forum harcerskich drużyn jeździeckich i kawaleryjskich
hubcio
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:01
imię i nazwisko: Hubert Piotr Mika
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Warszawa-Centrum
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: hubcio » 17 cze 2002, 14:46

Harcerska Drużyna jeździecka co to jest - podnoszenie narodowego mitu o swietności kawalerii czy tez po prostu kółka jazdy konnej?

Niech ktoś mi to wytłumaczy!
hm. Hubert Mika HR
-----------------------------------
"I am working on my ticket if I can"

cerber

Post autor: cerber » 17 cze 2002, 19:14

To są Hubciu drużyny, które pasjonują się jazdą konną, tak, jak Ty żeglarstwem.

Pozdrawiam!

rafran

Post autor: rafran » 18 cze 2002, 22:27

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

legat

Post autor: legat » 19 cze 2002, 14:23

Cóż osobiście uważam że nie trzeba "podnosić żadnych mitów na temat świetnosci narodowej kawalerii" bo historia tej formacji broni się sama.

rafran

Post autor: rafran » 19 cze 2002, 15:36

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

cerber

Post autor: cerber » 19 cze 2002, 16:27

Rafran!
Nie smuć się, nawet "wielki" Wajda nakręcił "Lotną" ze stekiem bzdur o kawalerii.
Polska Jazda jest mityczna i ci, którzy choć trochę znają historię Polski dobrze o tym wiedzą. Wśród reszty trzeba ten mit pielęgnować. Ale myślę że naprawdę można to zrozumieć dopiero gdy samemu siądzie się w siodle.

Pozdrawiam!

legat

Post autor: legat » 19 cze 2002, 17:04

Jak napisałem, historia tej formacji broni się sama więc na co nam jakieś "mity". To nie mitem lecz faktem historycznym jest to że w czasie odwrotu Napoleona spod Moskwy jedyna formacją której obawiali się Kozacy była Polska kawaleria, że żołnierze innych narodowości kupowali elementy Polskiego munduru, gdyż dzięki temu nie byli atakowani, takich przykładów można by mnożyć. Dlatego wg mnie wśród młodzieży należy kultywować tradycje a nie utrwalać mity - choćby takie jak we wspomnianej "Lotnej".

legat

Post autor: legat » 19 cze 2002, 17:28

Chciałbym jeszcze dodać ,że osobiście preferuję styl podtrzymania tradycji jaki istnieje w jednostkach brytyjskich. Tam pielęgnuje się ceremoniał i pamięć o wszelkich faktach z historii jednostki, nie tylko o przewagach wojennych, ale i o niepowodzeniach, uwzględniając przy tym także pamięć o przeciwnikach.

cerber

Post autor: cerber » 19 cze 2002, 17:38

Legacie!

Użyłem słowa "mityczna" w znaczeniu wielce pozytywnym. A jeśli chodzi o brytyjski szacunek dla przeciwników...
Widzę, że masz wiadomości historyczne z doby Empiru, więc przypomnij sobie jak potraktowali Brytyjczycy swojego przeciwnika Napoleona I. Traktują go notabene w ten sposób do dziś.

Co do podtrzymywania tradycji w brytyjskich pułkach to się zgadzam zupełnie.

Pozdrawiam!

legat

Post autor: legat » 21 cze 2002, 17:52

Brytyjczycy to dość pragmatyczny naród, ale mocno przywiązany do tradycji. Nie zapominajmy że wtedy, i duzo póżniej także najważniejsze było dobro imperium, na sentymenty był czas w pułkowym klubie :-))))))

hubcio
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:01
imię i nazwisko: Hubert Piotr Mika
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Warszawa-Centrum
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: hubcio » 22 cze 2002, 12:59

<b><i>"podnoszenie narodowego mitu o swietności kawalerii czy tez po prostu kółka jazdy konnej?"</b></i>.

---------------------------------------------

no więc jak już wspomniano parę tych filmó w to dadać można te śmieszne sytuacje kiedy to na capstrzykach i akademiach ku czci wrzesnia 39 roku wspomina się chwałę i siłe polskiego oręża - czyli w rozumieniu młodych tych tysięcy zmodernizowanych konnych dywizji....

podtrzymując mit jacy to byliśmy wspaniali i w cale nie daliśmy się pokonać niemcom - bo oni nie chcieli też jeździć na koniach więc nasza kawaleria nie miała kogo bić..........

Więc mitem jest nasza duma z kawalerii.....

Oczywiście nic nie mam przeciwko formacjom dzisiejszym ale
cytując
"Chciałbym jeszcze dodać ,że osobiście preferuję styl podtrzymania tradycji jaki istnieje w jednostkach brytyjskich. Tam pielęgnuje się ceremoniał i pamięć o wszelkich faktach z historii jednostki, nie tylko o przewagach wojennych, ale i o niepowodzeniach, uwzględniając przy tym także pamięć o przeciwnikach."

i wtedy wszystko byłoby okej
hm. Hubert Mika HR
-----------------------------------
"I am working on my ticket if I can"

rafran

Post autor: rafran » 22 cze 2002, 16:42

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 24 cze 2002, 05:58

rafran napisał:

Nadal cie nie rozumiem? Piszesz, zeby pisac, czy zeby sie sensownie wypowiedziec? Bo ja jakos sensu nie moge zalapac... Odnosze wrecz wrazenie, ze probujesz mnie obrazic :( tylko dlaczego???

hm.Rafal Raniowski HR
Inspektorat Jezdziecki GK ZHP
http://www.hdj.zhp.org.pl

Rafale, przeczytaj proszę na spokojnie przebieg tego wątku - czy jako osoba do tego predysponowana odpowiadasz rzeczowo ?

Pytanie o sens specjalności odbierasz - nie wiedzieć czemu - osobiście. Wyjaśnij;
odpowiedzże facetowi, użyj konkretów, przedstaw program specjalności, bo do tej pory sam bijesz pianę - i tu, pozwól, że Cie zacytuję - "tylko dlaczego???"

Ech, żurawiejkę byś przytoczył, spuścił z tonu, bo człowiek jeszcze błędne odniesie wrażenie, że w jeździeckim nieokrzesańcy jacy!

Pozdrawiam!
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

cerber

Post autor: cerber » 25 cze 2002, 10:58

Hubcio!

Całkowicie nie zgadzam się z Twoim poglądem na temat dumy z "naszej kawalerii".

W swojej wypowiedzi popełniłeś kilka błędów merytorycznych z zakresu historii wojskowości.

Po pierwsze, w II RP nie było "konnych dywizji", tyklko brygady kawalerii (całkiem inny szczebel), co jest tu akurat mało istotne, jednak dowodzi Twojej niewiedzy w tej dziedzinie.

Po drugie z Twojej wypowiedzi wynika (przynajmniej dla mnie), że wina klęski w 1939 roku jest zasługą (w dużej mierze) naszej jazdy.
Otóż nic bardziej mylnego!
Klęska wrześniowa wynikła przede wszystkim z sytuacji politycznej w 1938 i 1939 roku. W 1938 Czechom i Polakom zabrakło "jaj" by przeciwstawić się niemieckij agresji na Czechosłowację. Czesi zmobilizowali wówczas 2 mln żołnierzy i mieli tajne zapewnienie Prezydenta Mościckiego o zbrojnej pomocy gdyby stawili opór. Niestety nie zrobili tego...
Gdyby mieli tyle odwagi, II wojna światowa prawdopodobnie nie miałaby szans wybuchnąć.

O roku 1939 i pakcie Ribenntrop - Mołotow, o zdradzie Brytyjczyków i Francuzów rozpisywać się chyba nie muszę.

Sama koncepcja strategiczna obrony terytorium II RP (obrona kordonowa), była mżonką. Zresztą jeżeli Polski nie najechano tylko z Rumunii, to klęska i tak była tylko kwestią czasu.

Po trzecie mam wrażenie, jakbyś twierdził, że kawaleria polska w 39-tym nie miała się z kim bić.
Zgroza! Przeczytaj o bitwie pod Mławą na samym początku Września i o tym, co robiła tam kawaleria. Zapomnij też o szarżach z szablami na czołgi, jak to pokazał pan Wajda w swoim wątpliwym filmie "Lotna", od tego w brygadach kawalerii były pododdziały artylerii przeciwpancernej.

Po czwarte mit kawalerii polskiej nie wynika tylko z bohaterskiej karty września 1939, lecz z jej ponad 1000-letniej historii i tradycji. Tu kłania się "Księga Kawalerii Polkiej" z 1938 roku, która została reprintowana w 1991.
Cedynia,Grunwald, Kircholm, Wiedeń, Samosierra (ze swoją zakłamaną historiografią), Rokitna, to majstersztyki działań kawaleryjskich w historii wojen. Dokonała tego właśnie polska jazda. To m. in dlatego większość kawalerii na świacie od XIX wieku zorganizowana była na wzór polski i przeważnie organizowali je Polacy (np. Pułaski w Stanach). A na koniec wspomnę jeszcze, że wszystkie jazdy na świecie w XIX wieku przejęły do uzbrolenia tzw. "szablę polską", czyli "kawaleryjską", do cięcia z ramienia. Dziś oddziały jazdy są reprezentacyjne, ale szable honorowe we wszystkich armiach na świecie są "polskie".

Mam nadzieję, że obaliłem twierdzenia o niesłusznym micie poskiej kawalerii. Przepraszam za zrobienie z forum harcerskiego strony o historii wojskowości, ale "musiałem".

Hubcio! nie gniewaj się na mnie, że tak ostro...

Pozdrawiam!

[Edytowany przez cerber dnia 25.06.2002 o 08:04 GMT]

rafran

Post autor: rafran » 25 cze 2002, 11:30

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Jeździectwo”