Jamboree 2023 - czyżby u nas?

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 sie 2011, 16:26

No cóż... Wracając do tematu.
Nie wiem PO CO niby mielibyśmy organizować Jambo ? Jeśli nie potrafiliśmy nawet programowo wykorzystać Zlotu 100 lecia harcerstwa to po co Jambo ? Dla zabawy ? Szkoda czasu. Dla kasy ? No da się na tym zrobić forsę jak np. na cateringu w Kielcach. Tyle, że smród i żenada pójdzie na cały świat. Więc może jednak nie robić. Mierzmy siły na zamiary.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 12 sie 2011, 18:39

skradacz pisze:I jeszcze jedno - to Jambo jubileuszowe, czyli każdy będzie się spodziewał od nas fajerwerków, złotych namiotów i najlepszego programu. Jak to zawalimy, to... lipa, panowie :P
A tam zawalimy. Nie znasz modnego od dłuższego czasu powiedzenia ?

"Byle jak ALE jakoś to będzie"


Obawiam się, że podczas Jambo2023 zginiemy jako organizacja, w której sporą część instruktorów, a przez to środowisk charakteryzuje byle jakość.
Wszechobecne odkładanie na później, robienie rzeczy naprędce, bez przemyślenia.
Przedkładanie własnych interesów nad interes dziecka.
Nie umiejętność postawienia sobie celów.
Nieznajomość istoty harcerstwa.

Nie wspominając o jakże licznej grupie mentorów-teoretyków-maruderów co wspaniale wszystko by zaplanowali i poprowadzili. Ale najlepiej to na kanapie albo w wygodnym hotelu.

Aczkolwiek jestem ciekawa jakby nam wyszła taka impreza. No i czy zebralibyśmy równie duży zespół instruktorów znających się na rzeczy jak Szwedzi - bo niestety po ludziach z chwytanki czy też po krewnych i znajomych królika możemy mieć tak jak zauważył to Skradacz - "lipę".
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

skradacz
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 01 lis 2009, 21:06
imię i nazwisko: Krzysztof Franek
Lokalizacja: Gdańsk
Hufiec: ---
Chorągiew: ------
organizacja: ZHP (były)

Post autor: skradacz » 12 sie 2011, 18:58

Po zajrzeniu na Face można zauważyć kolejny problem - do Jamboree rzeczywiście podchodzi się jak do Euro. Głównym motywem logo jest kontur naszego kraju, całosć utrzymana w narodowych barwach. Tymczasem brakuje... lilijki! Chociażby! Najważniejsza jest promocja Polski. Pokazuje to, jak płytko podchodzi się do tak ważnego wydarzenia. Tu - wbrew pozorom - nie będzie najważniejszy kraj!

To tak jak z maratonem kinowym w IMaxie - budynek robi wrażenie, oferta w bufecie wysmienita, miejsca wygodne i dobrze rozstawione. Ale i tak najważniejsze jest to, co przez trójwymiarowe okulary zobaczymy na ekranie. Gdy obsługa zawiedzie, rozwścieczony tłum rozniesie salę, i już więcej nie wróci (no, chyba że na dobry popcorn ;)

Tak samo jest z PL.Jambo - nasz kraj (razem z zapleczem logistycznym) jest tylko teatrem kluczowych wydarzeń - zajęć programowych. Szkoda, że juz na starcie o tym zapomniano. Ech... :(

Mariusz.TBG
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: 29 gru 2006, 18:15
Lokalizacja: Szczep 6TDH "KNIEJA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mariusz.TBG » 12 sie 2011, 19:41

skradacz pisze:Mogę jednak z czystym sumieniem stwierdzić, że 2.6k to nie jest mało. Można co prawda argumentować, że od czego są akcje zarobkowe, znajomości, sponsorzy etc. Uważam jednak, że takie działania są najwydajniejsze właśnie na szczeblu centralnym. Nie było również wariantu cenowego dla tych, którzy chcieliby dotrzeć na imprezę samodzielnie.
Oczywiście, że 2,6k to nie jest mało. Nie sądzicie chyba, że jest to kwota z kosmosu. Samo wpisowe za każda osobę w kontyngencie wynosiło 4875 SEK. Do tego weźcie pod uwagę jak wahał się kurs w czasie kiedy mieliśmy płatności, uwzględnijcie opóźnienia w płatnościach.

Niestety w praktyce okazało się już przynajmniej po raz drugi, że dużo łatwiej jest pozyskać środki lokalnie poszczególnym zastępom, niż centralnie. To tylko się tak wydaje, że w Warszawie to wszystkie firmy i ministerstwa tylko czekają, żeby harcerzom dołożyć się do kasy. Kto tak myśli jest w błędzie. Startowaliśmy w ponad 20 konkursach i tylko 2 pozytywnie. Głównie dlatego, że jest to wyjazd zagraniczny.

Natomiast lokalnie, na przykładzie mojego szczepu, z którego jechało 21 osób pozyskaliśmy 42,5 tys. Wynik wspaniały. I wiele było takich zastępów, które pozyskiwały znaczące kwoty właśnie lokalnie.

Wyprawka. 2 lata temu na forum i na liście Czuwaj, dyskutanci chcieli nas zakrzyczeć, że chcemy kupować nie wiadomo co w wyprawce jeśli będą na to środki. Dyskutanci woleli mniej zapłacić i samemu sobie wybrać co chcą zakupić zastępem. Proszę bardzo, kolekcja Jamborowa w WGLu jest? Chyba pierwszy raz taka kolekcja przy okazji wyjazdów zagranicznych i zlotach ZHP. Ci co chcieli dokupili? Wolność Panowie na zagrodzie.

A wariant cenowy dla chcących dojechać samodzielnie? Nie było takich zgłoszeń, żeby któreś środowisko chciało na własną rękę dotrzeć na Jambo. Gdyby tak było to byśmy to wzięli pod uwagę. Co do jednego nikt mnie nie przekona: że dotarłby na Jambo taniej niż to co my uzyskaliśmy. No chyba, że 2 tygodnie jadąc rowerami, ale tak jak piszę, nie było takich zastępów, które by tak chciały zrobić. Więc ten argument uważam, za nietrafiony.

Nie dogodzimy każdemu. Szkoda, że nie udało się pojechać większym kontyngentem choć było tak blisko. Szkoda, że nie dostaliśmy lepszego wsparcia finansowego skądkolwiek. Szkoda, że w dwuletnim okresie przygotowań, każdy z nas miał łatwiejsze i trudniejsze okresy do działania w wolontariacie. Szkoda, szkoda, szkoda... Każdy kto organizował tak duże przedsięwzięcie wie, że nie ma nic na 100%. Są wloty i upadki. My chyba tych upadków mięliśmy niewiele.

Co do Jamboree w Polsce... W obecnej sytuacji, z obecnymi problemami jakie mamy i w obecnych warunkach uważam to za bardzo, bardzo trudne. Co nie znaczy, że nie możliwe za 12 lat:) Ja chętnie podzielę się swoją wiedzą jeśli tylko ktoś będzie chciał posłuchać. Bo to niestety jeden z tych naszych problemów:)
Ostatnio zmieniony 12 sie 2011, 19:48 przez Mariusz.TBG, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mariusz Bezdzietny HR
Środowiskowy Szczep 6TDH "KNIEJA" im. Szarych Szeregów
Hufiec Tarnobrzeg
www.knieja.org

Szczypior
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 16 mar 2011, 13:33
Lokalizacja: 8TDHL "Birkuty"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szczypior » 12 sie 2011, 20:10

Mariusz.TBG pisze:Wyprawka. 2 lata temu na forum i na liście Czuwaj, dyskutanci chcieli nas zakrzyczeć, że chcemy kupować nie wiadomo co w wyprawce jeśli będą na to środki. Dyskutanci woleli mniej zapłacić i samemu sobie wybrać co chcą zakupić zastępem. Proszę bardzo, kolekcja Jamborowa w WGLu jest?
Ach, to już wiadomo skąd absurdalne ceny bluz czy Opineli... Ktoś wcześniej już wiedział, że ciężko będzie sprzedać. Po raz kolejny ktoś wyszedł z założenia, że na harcerzach można zarobić. Oczywiście nie mam do nikogo o to pretensji, bo od nikogo nie było to zależne.


Swoją drogą jeśli ktoś wie, że może mieć te gorsze dni w pracy dla wolontariatu, to nie bierze się za tak poważne sprawy. Oczywiście no offence, to takie luźne spostrzeżenie :)
Ostatnio zmieniony 12 sie 2011, 20:11 przez Szczypior, łącznie zmieniany 1 raz.
ćwik Mateusz Wysocki
przyboczny 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III SH "Leśni"
http://www.lesni.pl
http://www.woodcraft.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 13 sie 2011, 13:21

Od samego początku bardzo, ale to bardzo-bardzo podobało mi się podejście Mariusza i Jego środowiska do organizacji naszego kontyngentu w tym, na co miał On z Mateuszem Cebulą realny wpływ. GDYBY udało się na początek w nieformalnej grupie podobnych Jego środowiskom skrzyknąć się w KRĄG przygotowujący Jambo....Szczep Sikora na przykład :D...to ja nie widzę problemu :D

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 14 sie 2011, 20:33

Już prawie zapomniałem o istnieniu forum ZHP. Dziś zajrzałem i taka niespodzianka. Niebawem niektórzy zostaną tu całkiem sami ze swoimi wywodami ;) Ale zajmijmy się wszystkim(i) po kolei, skoro już zaczęła się dyskusja (choć IMHO podsumowanie przygotowań tegorocznego kontyngentu powinno być w innym wątku).
Szczypior pisze:Nie, nie byłem, i mam na myśli głównie obserwację cenników kilku innych kontyngentów.

Mogę się mylić, to są dość powierzchowne obserwacje, i bynajmniej nie mam zamiaru nikomu niczego wypominać i o nic oskarżać.

A może to tylko wrażenie, może przyzwyczaiłem się, że większość "większych" rzeczy jest robiona byle jak, albo przynajmniej gorzej niż powinna.
Skoro się nie było i nie widziało, do tego zakłada się, że można się mylić i ma się powierzchowne obserwacje, to się nie wypowiada. Najpierw zbieramy informacje, weryfikujemy je i dopiero potem bawimy się w Wujka Dobrą Radę (bo teraz to raczej w Ciocię Napiszę Sobie Parę Bzdur), a nie bazujemy na swoich urojeniach i "przyzwyczajeniach".
Szczypior pisze:Ach, to już wiadomo skąd absurdalne ceny bluz czy Opineli... Ktoś wcześniej już wiedział, że ciężko będzie sprzedać. Po raz kolejny ktoś wyszedł z założenia, że na harcerzach można zarobić. Oczywiście nie mam do nikogo o to pretensji, bo od nikogo nie było to zależne.
Ktoś tu ma poważne problemy z logiką. Najpierw insynuujesz, że ktoś uznał, że zarobi na harcerzach, a potem piszesz, że nie masz do nikogo pretensji, bo to niezależne. Zdecyduj się, szczególnie, że ocierasz się o publiczne oskarżanie innych o próbę kręcenia lodów przy okazji tej imprezy. Słowa łatwo rzucić, a warto pamiętać, że czasem można od nich oberwać rykoszetem.
Szczypior pisze:Swoją drogą jeśli ktoś wie, że może mieć te gorsze dni w pracy dla wolontariatu, to nie bierze się za tak poważne sprawy. Oczywiście no offence, to takie luźne spostrzeżenie :)
Ładne mi luźne spostrzeżenie. Po raz kolejny wychodzi brak znajomości realiów. Dowiedz się najpierw co i jak, a potem produkuj swoje wypowiedzi.
sikor pisze:Analizowanie projektu i wyciąganie błędów nie ma na celu jakiegoś złośliwego określania cudzej służby tylko właśnie NAUKę NA BŁęDACH.
Fajnie, fajnie, ale żeby analizować cokolwiek, to trzeba znać szczegóły realizacji danego przedsięwzięcia, zebrać dane etc. W przeciwnym wypadku wygłaszanie słów, takich jak druh z Twego środowiska, nie jest niczym pozytywnym ani godnym pochwały. Nazwałbym to, ale chyba jednak nie mam na to ochoty.
skradacz pisze:Mariuszu - na tegorocznym Jambo mnie nie było, więc nie mam zamiaru komentować jakości przygotowań naszego kontyngentu. Mogę jednak z czystym sumieniem stwierdzić, że 2.6k to nie jest mało.
Kolejny... Jak możesz osądzać, że coś było za drogie, skoro nie wiesz jak wyglądały przygotowania? Wierz mi, że przy konstruowaniu budżetu wzięto pod uwagę różne aspekty: i te wewnątrzorganizacyjne, i te spoza ZHP.
skradacz pisze:Można co prawda argumentować, że od czego są akcje zarobkowe, znajomości, sponsorzy etc. Uważam jednak, że takie działania są najwydajniejsze właśnie na szczeblu centralnym.
Niestety źle uważasz. Mam doświadczenie z organizacji wyjazdu na Jamboree reprezentacji mojego szczepu w tym roku i sprzed 4 lat. Wniosek jest jeden - lokalnie można i da się wypracować o wiele więcej. Wszystko zależy od zaangażowania drużynowego, szczepowego oraz jadącej ekipy. Mariusz pisał już o swoich doświadczeniach oraz tym, jak to łatwo jest centralnie pozyskać kasę.
skradacz pisze:Nie było również wariantu cenowego dla tych, którzy chcieliby dotrzeć na imprezę samodzielnie.
Nie było, bo po pierwsze nikt się nie zgłosił do komendy kontyngentu. Po drugie, gdyby jakiś procent osób odpadł z puli ludzi do przewiezienia centralnym transportem, to niestety mielibyśmy gorszą pozycję w negocjacjach cenowych z przewoźnikami, co przełożyłoby się na wyższe koszty dla całej reszty. Nie wspominając o innych aspektach sprawy. Więc ja, przy całkowitym zrozumieniu dla wartości indywidualnych inicjatyw i wypraw, byłbym przeciw pozwalaniu na indywidualne dojazdy, bo globalnie koszty tej decyzji mogłyby być zbyt duże dla całości kontyngentu.
StaryWilk pisze:Od samego początku bardzo, ale to bardzo-bardzo podobało mi się podejście Mariusza i Jego środowiska do organizacji naszego kontyngentu w tym, na co miał On z Mateuszem Cebulą realny wpływ.
Dzięki wielkie Wilku :) Szkoda, że takie głosy giną pod falą, jakże polskich, krytykanctwa, insynuacji i teorii spiskowych.

Dla zgromadzonych tu malkontentów mam jedną propozycję. Za 4 lata jest Jamboree w Japonii - zbierzcie się i wystawcie kandydaturę w konkursie na komendę kontyngentu. Jak wygracie i poznacie smak tej "przygody", to możemy wrócić do rozmowy o tym jak to się robi takie projekty. A póki co apeluję o rozważne przygotowywanie swoich wypowiedzi, a już szczególnie o weryfikację posiadanych informacji zanim zacznie się produkować.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Szczypior
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 16 mar 2011, 13:33
Lokalizacja: 8TDHL "Birkuty"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szczypior » 14 sie 2011, 22:50

cebul pisze:Ktoś tu ma poważne problemy z logiką. Najpierw insynuujesz, że ktoś uznał, że zarobi na harcerzach, a potem piszesz, że nie masz do nikogo pretensji, bo to niezależne.
Bo WGL a komenda kontyngentu to coś innego. Miałem na myśli stricte komendę, że to nie było zależne od nich.
cebul pisze:Ładne mi luźne spostrzeżenie. Po raz kolejny wychodzi brak znajomości realiów. Dowiedz się najpierw co i jak, a potem produkuj swoje wypowiedzi.
Niech druh mi wierzy, że wiem "co i jak" jak to druh ujął. Wiem jak to jest kiedy coś nagłego i poważnego wypadnie. Ale jak się tak ma, że coś ważnego wypada co chwilę, to się nie zabiera za poważniejsze sprawy. A jeśli się tak nie ma, to w momencie zobowiązania tak o z siebie się nie zdarzają często takie sytuacje.
cebul pisze:Kolejny... Jak możesz osądzać, że coś było za drogie, skoro nie wiesz jak wyglądały przygotowania? Wierz mi, że przy konstruowaniu budżetu wzięto pod uwagę różne aspekty: i te wewnątrzorganizacyjne, i te spoza ZHP.
Przepraszam, zadam być może śmieszne pytanie, ale po prostu nie rozumiem. Ktoś liczył, że organizacja mająca x-milionowe zadłużenie dopłaci coś do wyjazdu na Jamboree?
cebul pisze:
skradacz pisze:Nie było również wariantu cenowego dla tych, którzy chcieliby dotrzeć na imprezę samodzielnie.
Nie było, bo po pierwsze nikt się nie zgłosił do komendy kontyngentu. Po drugie, gdyby jakiś procent osób odpadł z puli ludzi do przewiezienia centralnym transportem, to niestety mielibyśmy gorszą pozycję w negocjacjach cenowych z przewoźnikami, co przełożyłoby się na wyższe koszty dla całej reszty. Nie wspominając o innych aspektach sprawy. Więc ja, przy całkowitym zrozumieniu dla wartości indywidualnych inicjatyw i wypraw, byłbym przeciw pozwalaniu na indywidualne dojazdy, bo globalnie koszty tej decyzji mogłyby być zbyt duże dla całości kontyngentu.
Czy uczestnik nie ma prawa oczekiwać, że jednak organizatorzy pomyślą o tym, że znalazł sobie inny środek transportu i dojedzie sam? Nie, "bo reszta miałaby drożej". Więc niech inni kombinują jak tu dojechać 600 km za swoje na poranny prom i nie dopłacić za nocleg w sezonie wakacyjnym w Gdańsku... A wystarczyło zastosować wymóg odpowiednio wczesnego określenia sposobu dojazdu na miejsce i pod zadeklarowanych organizować transport. Szukaj sposobów, a nie powodów.
cebul pisze:Szkoda, że takie głosy giną pod falą, jakże polskich, krytykanctwa, insynuacji i teorii spiskowych.
Nie prowadzę żadnych teorii spiskowych. Nic nie insynuuję. Krytykować też nie zamierzałem. Jak już pisałem to były luźne spostrzeżenia oparte na powierzchownej obserwacji i wymianie poglądów z innymi. Rzadko kiedy wyszukuję wad i analizuję je w czymkolwiek, mam wręcz skłonność do idealizowania. Za to czuję się Polakiem, i prosiłbym takie komentarze dotyczące naszej narodowości zostawić za drzwiami, bo są ludzie, których to obraża.
cebul pisze:Dla zgromadzonych tu malkontentów mam jedną propozycję. Za 4 lata jest Jamboree w Japonii - zbierzcie się i wystawcie kandydaturę w konkursie na komendę kontyngentu. Jak wygracie i poznacie smak tej "przygody", to możemy wrócić do rozmowy o tym jak to się robi takie projekty. A póki co apeluję o rozważne przygotowywanie swoich wypowiedzi, a już szczególnie o weryfikację posiadanych informacji zanim zacznie się produkować.
Czyli ktoś, kto nie zajmował się organizowaniem kontyngentu na Jamboree nie ma prawa głosu, bo nie wie jak to jest, tak? Inaczej nie skomentuję...
Proponuję powrócić do tematu. Jestem może młody, ale wydaje mi się, że nie aż tak głupi, żeby szukać dziur w całym. Już po Jamboree, i jedynymi osobami, które mogą wynieść jakieś konkretne wnioski, jesteście Wy- druhowie, organizatorzy. Nie mam zamiaru się już wypowiadać, więc żegnam się, Czuwaj!


A pomysł Jamboree w Polsce patrząc na dzisiejsze warunki i ostatniego dwudziestolecia, jest po prostu śmieszny. Tym bardziej, że nic nie zostało powiedziane, a my już się z tym afiszujemy... I do tego nie ma szans na pozyskanie na to środków, bo byłby to strzał w kolano dla organizacji.
ćwik Mateusz Wysocki
przyboczny 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III SH "Leśni"
http://www.lesni.pl
http://www.woodcraft.pl

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 14 sie 2011, 23:36

Szczypior pisze:Niech druh mi wierzy, że wiem "co i jak" jak to druh ujął. Wiem jak to jest kiedy coś nagłego i poważnego wypadnie. Ale jak się tak ma, że coś ważnego wypada co chwilę, to się nie zabiera za poważniejsze sprawy. A jeśli się tak nie ma, to w momencie zobowiązania tak o z siebie się nie zdarzają często takie sytuacje.
Czasem wystarczy jedna sprawa (kompletnie niezależna od nas), na tyle poważna i rozległa, że wywróci wszystko do góry nogami. Ale to Mariusz o tym pisał, i jak będzie chciał, to opowie.
Szczypior pisze:Przepraszam, zadam być może śmieszne pytanie, ale po prostu nie rozumiem. Ktoś liczył, że organizacja mająca x-milionowe zadłużenie dopłaci coś do wyjazdu na Jamboree?
Faktycznie, bardzo śmieszne pytanie. Nie, nikt takiego założenia nie robił.
Szczypior pisze:Czy uczestnik nie ma prawa oczekiwać, że jednak organizatorzy pomyślą o tym, że znalazł sobie inny środek transportu i dojedzie sam? Nie, "bo reszta miałaby drożej". Więc niech inni kombinują jak tu dojechać 600 km za swoje na poranny prom i nie dopłacić za nocleg w sezonie wakacyjnym w Gdańsku... A wystarczyło zastosować wymóg odpowiednio wczesnego określenia sposobu dojazdu na miejsce i pod zadeklarowanych organizować transport. Szukaj sposobów, a nie powodów.
I jednak nie znasz realiów. Negocjacje z przewoźnikami toczyły się na tyle wcześnie, że mało prawdopodobne było to, że któryś zastęp będzie znał już na 100% swój transport. Poza tym, ewentualne fiasko zaplanowanych indywidualnych dojazdów (a takie lubią się zdarzyć) spowodowałoby kolejne problemy. Do tego pewne zasady określone przez szwedzkich organizatorów wymuszały przyjazd całego kontyngentu w mniej więcej tym samym czasie, w jednej grupie.
Szczypior pisze:Nie prowadzę żadnych teorii spiskowych. Nic nie insynuuję. Krytykować też nie zamierzałem. Jak już pisałem to były luźne spostrzeżenia oparte na powierzchownej obserwacji i wymianie poglądów z innymi.
Wyobraź sobie, że te "luźne spostrzeżenia" niekoniecznie były trafione, szczególnie, że były oparte o "powierzchowne obserwacje". Do tego mogły być krzywdzące, również przez zawarte w nich (może nawet nieświadomie, albo przez niezgrabne konstrukcje językowe - ale jednak) insynuacje etc.
Szczypior pisze:Za to czuję się Polakiem, i prosiłbym takie komentarze dotyczące naszej narodowości zostawić za drzwiami, bo są ludzie, których to obraża.
Tak się dziwnie składa, że też jestem Polakiem. Fajnie jest idealizować np. swoją narodowość, ale warto też umieć dostrzegać te niekoniecznie nadające się do idealizowania aspekty. Szczególnie jeśli wokół jest całkiem sporo dowodów na ich istnienie.
Szczypior pisze:Czyli ktoś, kto nie zajmował się organizowaniem kontyngentu na Jamboree nie ma prawa głosu, bo nie wie jak to jest, tak?
Nie, ale do zabierania głosu trzeba być przygotowanym. Przygotowaniem może być owszem doświadczenie z organizacji kontyngentu na Jamboree, ale też wiedza wyniesiona z innych projektów o podobnej/zbliżonej skali. A przynajmniej zdobycie rzetelnych i sprawdzonych informacji w temacie, na który chce się dyskutować. A jak sam zaznaczyłeś - miałeś tylko powierzchowne pojęcie, oparte na luźnych spostrzeżeniach etc.
Szczypior pisze:Jestem może młody, ale wydaje mi się, że nie aż tak głupi, żeby szukać dziur w całym.
Spokojnie, jestem tylko o kilka lat starszy od Ciebie. Nie twierdzę też, że wszystko było super, sam pewnie mam jakieś niedociągnięcia na koncie. Ale nie jestem w stanie strawić wypowiedzi niepodpartych solidną wiedzą i zorientowaniem w temacie. A rzucanie ich na publicznym forum lubi spowodować powstanie plotek, niosących się coraz dalej. A takie coś ciężko odkręcić.

Czuwaj!
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 sie 2011, 10:54

cebul pisze:
sikor pisze:Analizowanie projektu i wyciąganie błędów nie ma na celu jakiegoś złośliwego określania cudzej służby tylko właśnie NAUKę NA BŁęDACH.
Fajnie, fajnie, ale żeby analizować cokolwiek, to trzeba znać szczegóły realizacji danego przedsięwzięcia, zebrać dane etc. W przeciwnym wypadku wygłaszanie słów, takich jak druh z Twego środowiska, nie jest niczym pozytywnym ani godnym pochwały. Nazwałbym to, ale chyba jednak nie mam na to ochoty.
Tyle, że wystąpienie takich głosów również powinno być faktem odnotowanym w celach ewaluacyjnych. I niekoniecznie należy szukać ich przyczyn w naszych polskich przywarach lecz może w jakimś obszarze własnych działań. Jeśli określone fakty które pewnie miały miejsce, wystąpiły i miały swój wpływ na taki a nie inny efekt to należy o tym mówić i pisać. Tak aby wszystko było jasne a nie pozostawiać to w sferze domysłów czy niedomówień.

Zdanie Szczypiora pewnie bierze się stąd, że w swoim harcerskim życiu jest przyzwyczajony do innych standardów działań harcerskich, innych kosztów i innego poziomu logistyki (np. nie do pomyślenia jest by rzeczy uczestników jakiejś naszej imprezy były pozostawione tak sobie na deszczu, by kontener z wyprawkami sobie mókł, albo np. 3 tygodniowy obóz kosztował więcej niż 500 zł itd. )
To na pewno rzutuje na Jego ocenę. A, że jeszcze młody i mało w życiu widział to nie do końca potrafi zrozumieć różnicę w uwarunkowaniach i w wysokości stawianej poprzeczki. Dopiero się tego uczy ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 15 sie 2011, 15:43

sikor pisze:Tyle, że wystąpienie takich głosów również powinno być faktem odnotowanym w celach ewaluacyjnych.
No faktycznie, sterta ogólników, pochopnych sądów i opinii (opartych na dość marnych źródłach, co Szczypior sam przyznał) ma bardzo wielką wartość dla ewaluacji projektu.
sikor pisze:nie do pomyślenia jest by rzeczy uczestników jakiejś naszej imprezy były pozostawione tak sobie na deszczu
Bardzo mi przykro, że nie postawiliśmy specjalnej hali. Operowaliśmy wg możliwości stworzonych przez Szwedów. A drużynowi zostali poinformowani, w jakim miejscu znajdzie się bagaż i należy przygotować się na ewentualny deszcz. Uwierz mi, zdecydowana większość plecaków była spakowana w sposób bardzo odległy od tego, jak powinny być przygotowane, co przełożyło się na zmoknięcie ich zawartości, mimo starań osób z komendy i IST, które pilnowały bagaży podczas Ceremonii Zamknięcia (kiedy to spadł deszcz).
sikor pisze:by kontener z wyprawkami sobie mókł
Nie wiem, do czego pijesz, ale polska wyprawka nie zamokła i uczestnicy dostali to, co mieli dostać. Zmókł kontener, ale z elementami wyprawki, którą dostarczali szwedzcy organizatorzy drużynom na subcampach.
sikor pisze:3 tygodniowy obóz kosztował więcej niż 500 zł
Wyjazd na Jamboree razem z dojazdem to raczej około 2 tygodni - gwoli ścisłości. A środowiska, które przyłożyły się do pozyskiwania środków, płaciły od osoby właśnie po kilkaset złotych z własnej kieszeni. Niestety w obecnych realiach komenda kontyngentu nie mogła sobie pozwolić na radosne założenie pozyskania np. połowy całości wpisowego, bo jakoś tak się składa, że nie mamy odpowiednio dużej ilości zer przy stanie swoich kont bankowych.
sikor pisze:To na pewno rzutuje na Jego ocenę. A, że jeszcze młody i mało w życiu widział to nie do końca potrafi zrozumieć różnicę w uwarunkowaniach i w wysokości stawianej poprzeczki. Dopiero się tego uczy ;)
Mam nadzieję, że się nieco nauczył i przy kolejnej okazji zastanowi się, zanim publicznie podzieli się swoimi "powierzchownymi obserwacjami". A że ma pod ręką zaprawionego dyskutanta, to wierzę, że tak będzie.
Ostatnio zmieniony 15 sie 2011, 17:26 przez cebul, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

aim1
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 01 lis 2005, 23:40
Lokalizacja: Poznań
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aim1 » 16 sie 2011, 11:36

Może przydatna do Waszej dyskusji jest informacja, że miało by to być Jamboree we współpracy z Ukrainą i Niemcami. Dziwne, że jeszcze o tym słyszeliście?
pwd.Jarosław Kowalski
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Zespół Historyczny Okręgu Wlkp. ZHR

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 16 sie 2011, 11:41

Tak, podano informację, że poszukiwany jest partner w organizacji Jamboree 2023. Jako potencjalnych partnerów wskazano federację niemiecką lub ukraińskiego Płasta. Mówiło się też o grupie V4.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Mariusz.TBG
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: 29 gru 2006, 18:15
Lokalizacja: Szczep 6TDH "KNIEJA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mariusz.TBG » 17 sie 2011, 00:46

Szczypior pisze:Swoją drogą jeśli ktoś wie, że może mieć te gorsze dni w pracy dla wolontariatu, to nie bierze się za tak poważne sprawy. Oczywiście no offence, to takie luźne spostrzeżenie :)
Tak, świetnie... potrzeba nam trafionych proroków, łatwiej by się planowało takie rzeczy na 2 lata naprzód:)
Gorszych dni było więcej, ale tak dla przykładu... przewidziałbyś?
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=7863
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=7855 zwłaszcza post z 2010-06-23 08:50:31 i w nim linki... te obrazy do dziś uczą mnie pokory, której mając swoje 20 lat też miałem zapewne tyle co Druh Szczypior:) no offence, to takie luźne spostrzeżenie:)
Ostatnio zmieniony 17 sie 2011, 01:00 przez Mariusz.TBG, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mariusz Bezdzietny HR
Środowiskowy Szczep 6TDH "KNIEJA" im. Szarych Szeregów
Hufiec Tarnobrzeg
www.knieja.org

Szczypior
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 16 mar 2011, 13:33
Lokalizacja: 8TDHL "Birkuty"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szczypior » 17 sie 2011, 10:50

Druh mnie źle zrozumiał, zapewne ja druha również. Miałem na myśli raczej drobniejsze sprawy, druh wręcz przeciwnie. Myślę, że takie sprostowanie wystarczy, i wróćmy już do tematu :)
ćwik Mateusz Wysocki
przyboczny 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III SH "Leśni"
http://www.lesni.pl
http://www.woodcraft.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”