Podziękowania za kanapki

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
majkel206
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 17 kwie 2010, 19:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majkel206 » 19 kwie 2010, 22:37

Nie ulega kwestii że byliśmy tam na służbie, co IMHO było naszym obowiązkiem.

Temat zacząłem jako całkowity off-topic, nie chodziło mi o wynoszenie wyżywienia nad służbę.


I dalej offtop:
czy ma ktoś może dostęp do zdjęć harcerskich z tłumu?

Chciałbym pokazać znajomemu jak taka służba wygląda, bo stwierdził że zupełnie nie byliśmy tam potrzebni, a nawet zbędni... :/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 kwie 2010, 12:38

Tu masz przykład typowej służby porządkowej.
Harcerze tworzą kordon przed barierkami. Przy około 100 tys tłumie, świeci słonko i ludziom zdarza się zasłabnąć. Dzięki utworzonej przez harcerzy drodze jest możliwość ewakuacji z tłumu człowieka który tego potrzebuje. Kolejnym zadaniem jest niedopuszczanie tłumu do barierek ochronnych. Tłum ma to do siebie że napiera coraz bardziej. Z czasem przypiera ludzi z przodu do barierek, staje się coraz ciaśniej, barierki sie przewracają i kilka setek ludzi ląduje na nich. Kolejny tysiąc ich dociska do ziemi... Tragedia gotowa. Nawet nie będę pisał o tym co może się stać jak w tłumie ktoś zdetonuje zwykłą petardę. Jak ludzie nie mając gdzie uciekać zaczynają się zadeptywać... Szkoda też pisać o zwykłym chamstwie i cwaniactwie któremu zapobiegamy pełniąc służbę np przy kolejkach. Z kolei to chamstwo wywołuje z czasem frustrację i agresję... Do czego to prowadzi ?
No cóż, z pozycji cwaniaka czy kombinatora nasza służba JEST ZBęDNA, wolałby by nas tam nie było, szkoda tylko, że nie kalkuluje sytuacji w której spotyka większego cwaniaka (bo jak mówił pewien mistrze jedi... Zawsze znajdzie sie większa ryba... )

tu masz przykład kordonu harcerskiego na krakowskich Błoniach w ostatnią niedzielę.
http://lh5.ggpht.com/_kXeE-6dzLF4/S8zMS ... GP1833.JPG
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 kwie 2010, 13:32

W W-wie bardziej pilnowaliśmy drożności dróg ewakuacyjnych, szczególnie ulicy Królewskiej i komenderowaliśmy kolejką do toja. Z barierkami daliśmy sobie spokój, bo i tak nie było miejsca, więc prędzej przerobiliby harcerzy na placki, niż stanęli w dystansie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 kwie 2010, 15:10

Pilnowanie drożności dróg ewakuacyjnych i wydzielonych przestrzeni terenowych punktów pierwszej pomocy to kolejna rzecz o której nie wspomniałem. Tych zadań było jeszcze więcej ale to co wymieniliśmy z Maćkiem pewnie wystarczy z naddatkiem. W Krakowie dodatkowo miasto dało sporą plamę więc ktoś musiał ratować sytuację.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 20 kwie 2010, 19:02

Ja byłem w obu miejscach czyli 17 Warszawa i 18 Kraków i może nie ja ale moi ludzie podsumowali jednym zdaniem - nie kanapki i wodę ale organizacje. I nie jest tu wina miasta tylko nasza, bo my jako Związek podjęliśmy się pewnej służby i to w naszej gestii powinno być zabezpieczenie naszych ludzi.
Zdanie większości z 50 osób które przywiozłem - następnym razem zostajemy w Warszawie.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 20 kwie 2010, 19:04

A osobiście chciałbym podziękować Druhnie w stopniu phm. "pseudonim Janusz " za roznoszenie wody.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 kwie 2010, 19:21

Z tym zabezpieczeniem to może i tak. Generalnie krakowska to cieńkie bolki jeśli chodzi o organizacje i logistykę. Poległa na całej linii. Taki sobie prognostyk dla Zlotu...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 kwie 2010, 19:27

majkel206 pisze:Ciekawe czy jakieś zostały :P

Ze słodyczy nic się nie uchowało, jabłek tez nic. może jakie bułki słodkie.
Zaś wody zostało jakieś... hmmm... ok. 18 palet, po jakieś 1400 butelek każda... = ~25 000 butelek po 0,5l.

Ale impreza była przewidziana na trochę więcej osób :)

Jak było w Krakowie z organizacją? Podobnie to wyglądało?
Hmm jakby to powiedzieć... Z jaka organizacją ? Bo ja nic ani nikogo nie zauważyłem. Nie dość, że zero wody czy czegokolwiek to nawet nadzór nad patrolami przy rynku szwankował. Zdarzyły mi się 3 wizyty patroli z rynku. Przyszli na błonia by pytać co maja robić, do kiedy mają pełnić służbę itd...
Po prostu jakaś porażka. Logistycznie, decyzyjnie i wogóle, z mojego punktu widzenia, pod każdym względem.
WIELKA LIPA.
MYCHAS pisze:A osobiście chciałbym podziękować Druhnie w stopniu phm. "pseudonim Janusz " za roznoszenie wody.
No cóż... Z identyfikatorem wyglądała poważniej a własnego nikt jej nie wyrobił... Bo po co ?
Ostatnio zmieniony 20 kwie 2010, 19:28 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

MajewsQa
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 05 lis 2009, 19:17
Lokalizacja: 11 SDH Szare Szregi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MajewsQa » 20 kwie 2010, 20:45

co do organizacji w Krk to z mojego punktu widzenia to był2o tak. Przyjechaliśmy na błonia około 10tej dowiedzieliśmy ze o 1.45 jest odprawa... no to czekaliśmy... odprawa spóźniona 30 minut... no da sie to wytłumaczyć a na odprawie dowiedzieliśmy sie że mamy full czasu wolnego bo będziemy dopiero potrzebni przed samym rozpoczęciem pogrzebu... Wiec udaliśmy sie większa ekipa na rynek, na błoniach bylo od liku harcerzy czy z ZHP czy to z ZHR a cywilów wcale... Na Rynku to już całkiem lipa przejść sie w ostateczności dało ale znowu czas wolny do nie wiadomo kiedy, dopiero po 15 ktoś nas wział do pracy, osobiście pilnowałam bagaży, ale słyszałam ze tylko roznoszą wodę (słyszałam opinie ze harcerze czują się jak ulotkarze... że wszyscy im odmawiają... jakby chcieli ich otruć...) i układali wieńce i nic więcej... siedzieliśmy i nic nie robiliśmy...

No chyba że ktoś tam poród odbierał xD <yoke>
pwd. Magdalena Majewska 'Lenka' HO ,
11 Samodzielna Drużyna Harcerska ½Szare Szeregi½

<<< ... PKO - Polska Krowa Odrzutowa 3-2-1-0 Muuuu....!!!

Piszu
Użytkownik
Posty: 120
Rejestracja: 19 sty 2008, 16:27
Lokalizacja: 8 GDW "SZWADRON"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Piszu » 20 kwie 2010, 22:42

W imieniu Ch. Warm-Maz. -> Druhnie Janusz dziękujemy za wodę!

:D

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 kwie 2010, 22:57

Fajnie, cieszę się, gdy moi kumple stanowią paczkę. :-)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 21 kwie 2010, 12:14

Piszu pisze:W imieniu Ch. Warm-Maz. -> Druhnie Janusz dziękujemy za wodę!

:D
Cieszę się, że byłam potrzebna :P

PS Druhnie o pseudonimie "Janusz" :P
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 21 kwie 2010, 18:14

majkel206 pisze:Ciekawe czy jakieś zostały :P

Ze słodyczy nic się nie uchowało, jabłek tez nic. może jakie bułki słodkie.
Zaś wody zostało jakieś... hmmm... ok. 18 palet, po jakieś 1400 butelek każda... = ~25 000 butelek po 0,5l.

Ale impreza była przewidziana na trochę więcej osób :)

Jak było w Krakowie z organizacją? Podobnie to wyglądało?
Super że mieliście wodę

W Krakowie to tylko w hydrantach. Ale jakoś bratnia organizacja miał wodę....
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 21 kwie 2010, 18:19

MajewsQa pisze:co do organizacji w Krk to z mojego punktu widzenia to był2o tak. Przyjechaliśmy na błonia około 10tej dowiedzieliśmy ze o 1.45 jest odprawa... no to czekaliśmy... odprawa spóźniona 30 minut... no da sie to wytłumaczyć a na odprawie dowiedzieliśmy sie że mamy full czasu wolnego bo będziemy dopiero potrzebni przed samym rozpoczęciem pogrzebu... Wiec udaliśmy sie większa ekipa na rynek, na błoniach bylo od liku harcerzy czy z ZHP czy to z ZHR a cywilów wcale... Na Rynku to już całkiem lipa przejść sie w ostateczności dało ale znowu czas wolny do nie wiadomo kiedy, dopiero po 15 ktoś nas wział do pracy, osobiście pilnowałam bagaży, ale słyszałam ze tylko roznoszą wodę (słyszałam opinie ze harcerze czują się jak ulotkarze... że wszyscy im odmawiają... jakby chcieli ich otruć...) i układali wieńce i nic więcej... siedzieliśmy i nic nie robiliśmy...

No chyba że ktoś tam poród odbierał xD <yoke>
To chyba na innych uroczystościach byliśmy .....
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Piszu
Użytkownik
Posty: 120
Rejestracja: 19 sty 2008, 16:27
Lokalizacja: 8 GDW "SZWADRON"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Piszu » 21 kwie 2010, 18:43

Trzeci pisze:
MajewsQa pisze:co do organizacji w Krk to z mojego punktu widzenia to był2o tak. Przyjechaliśmy na błonia około 10tej dowiedzieliśmy ze o 1.45 jest odprawa... no to czekaliśmy... odprawa spóźniona 30 minut... no da sie to wytłumaczyć a na odprawie dowiedzieliśmy sie że mamy full czasu wolnego bo będziemy dopiero potrzebni przed samym rozpoczęciem pogrzebu... Wiec udaliśmy sie większa ekipa na rynek, na błoniach bylo od liku harcerzy czy z ZHP czy to z ZHR a cywilów wcale... Na Rynku to już całkiem lipa przejść sie w ostateczności dało ale znowu czas wolny do nie wiadomo kiedy, dopiero po 15 ktoś nas wział do pracy, osobiście pilnowałam bagaży, ale słyszałam ze tylko roznoszą wodę (słyszałam opinie ze harcerze czują się jak ulotkarze... że wszyscy im odmawiają... jakby chcieli ich otruć...) i układali wieńce i nic więcej... siedzieliśmy i nic nie robiliśmy...

No chyba że ktoś tam poród odbierał xD <yoke>
To chyba na innych uroczystościach byliśmy .....
Właśnie, też mam takie wrażenie.
"o 1.45 jest odprawa... no to czekaliśmy... odprawa spóźniona 30 minut... "
Spoko, czyli byłą w trakcie mszy? ^^
Ciekawi mnie gdzie : D

Cuda, no cuda.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”