"Harcerze nie klaszczą" - po co to?

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
MajewsQa
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 05 lis 2009, 19:17
Lokalizacja: 11 SDH Szare Szregi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MajewsQa » 09 mar 2010, 21:27

U mnie w szczepie są stosowane przyśpiewki ale tylko i wyłącznie na imprezach harcerskich... Jeżeli już jesteśmy proszeni w innym gronie to tylko jedna osoba nadaje okrzyk (ta starsza z "rozumem") i zaledwie "bravissimo" czy "b,r,a,w,o",
Co do przyśpiewki "Harcerze nie klaszczą", to my po wypowiedzeniu "Harcerze nie klaszczą" klaszczemy trzy razy równo, a potem mówimy "Kto was tak okłamał" i też trzy razy w rytm klaskamy...
pwd. Magdalena Majewska 'Lenka' HO ,
11 Samodzielna Drużyna Harcerska ½Szare Szeregi½

<<< ... PKO - Polska Krowa Odrzutowa 3-2-1-0 Muuuu....!!!

ciechaanka
Nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 07 mar 2010, 12:07
Lokalizacja: 86 DH Sungari
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ciechaanka » 10 mar 2010, 15:55

Według mnie harcerze powinni umieć sie zachować.
w moim hufcu dopiero od niedawna słyszę od innych drużyn 'Harcerze nie klaszczą'. Nie mam pojęcia skąd im się to wzięło, ale trzeba będzie ich oduczyć ^^.

Na zbiórkach moi harcerze oczywiście używają okrzyków.
Ale w miejscach publicznych ? Nigdy. Chociaż nie. Jeśli jesteśmy tylko w gronie harcerzy - i owszem.

Przeraziło mnie tez pląsanie na cmentarzu. To jest niedopuszczalne ! Mnie byłoby głupio pląsać w parku, w centrum miasta, a co dopiero na cmentarzu !

Śpiewanie w restauracjach ... Ogólnie, jesli chcemy się gdzieś pokazac, zrobić zamieszanie, nie dawać spokoju ludziom przebywającym w danym pomieszczeniu, to chodźmy do Biedronki ! Chociaz nie, nawet w biedronce nie powiedziałabym że chce aby dana osoba zmieniła swoje miejsce bo moi harcerze musza tam stanąć. Nie ma miejsca - zmieniamy lokal. i tyle.

Coraz częściej niestety musze się wstydzić za to że jestem harcerzem.

Harcerskie zachowanie jest ok, tylko zostawmy je sobie na harcerskie imprezy.
pwd. Kasia Ciechańska.
86 DH Sungari
4 SDW Spectrum

harcerstwo to nie coś co się umie. harcerstwo to coś czym się jest.

Kamusia
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 29 paź 2006, 21:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kamusia » 16 mar 2010, 14:36

U nas często na odzywkę "Harcerze nie klaszczą" odpowiada się "tylko bija brawo":)
phm. Kamila Wybraniec
Namiestniczka harcerska
Hufiec Sosnowiec

MajewsQa
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 05 lis 2009, 19:17
Lokalizacja: 11 SDH Szare Szregi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MajewsQa » 17 mar 2010, 09:56

Moim zdaniem wszyscy drużynowi powinni poświecić zbiórkę na wytłumaczenie po co są okrzyki jakie znamy jakie może poznać, stworzyć własny i na podsumowaniu wytłumaczyć kiedy i gdzie ich używamy żeby nie było sytuacji jaka jest opisana jako główny wątek dyskusji, ani w żadnej innej. Nawet jeżeli w środowisku nie wystąpił powyższy problem, żeby ustrzec się takich zdarzeń....
pwd. Magdalena Majewska 'Lenka' HO ,
11 Samodzielna Drużyna Harcerska ½Szare Szeregi½

<<< ... PKO - Polska Krowa Odrzutowa 3-2-1-0 Muuuu....!!!

Anik
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 14 mar 2010, 14:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anik » 17 mar 2010, 17:31

Wszystko okey, ale jeśli mi Zuchy na zbiórce nie wiedzą co powiedzieć po świetnym występie koleżanki, bo nigdy w życiu nie miały z tym do czynienia? To już szczyt, dzisiaj odkryłam że ja ich mogę tych przyśpiewek uczyć i uczyć, a one i tak nie wiedzą jak ich wykorzystać. Nie chcą klaskań, bo "Harcerze nie klaszczą".
Są sytuacje co to miło jest zaśpiewać coś w podzięce a nie tylko klaskać, nie tylko w gronie Harcerzy, a są sytuacje w których po prostu nie wypada, próbuję ich tego nauczyć... I ufam że mi się uda..?

jagodova
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 01 mar 2010, 20:29
Lokalizacja: I PWKDW BLIND
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jagodova » 22 mar 2010, 20:16

dla mnie zawsze naturalne było, że harcerze nie klaszczą. u mnie w hufcu się tego zwyczajnie nie robi, dlatego byłam zdziwiona, kiedy np. pojechałam na arsenał (ogólnie trafiłam do dość dziwnej bazy), harcerze zamiast wznosić okrzyki, bili brawo.
oczywiście w takiej sytuacji jak opisane jest w temacie (przy osobach poważnych, np. burmistrz) można stosować okrzyki, ale w miarę cywilizowane. spójrzmy prawdzie w oczy - entuzjazm w stylu 'myszki myszki pipipi' jest dla dzieci z przedszkola, ew. dla zuchów,a nie dla harcerzy. :)
ciechaanka czemu się wstydzisz być harcerzem? ty masz dawać przykład i reprezentować tą dobrą stronę, uczyć, zamiast się wstydzić. :P po prostu z ludźmi trzeba pracować i tłumaczyć im niektóre rzeczy. :P
ja nie mam problemu z pląsaniem w miejscach publicznych, ale z zabaw typu 'mysia para' wyrosłam. xP
`nie jest sztuką uciec z tonącego okrętu ani pójść z nim na dno. wyczynem jest go ocalić.`

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 22 mar 2010, 21:36

jagodova pisze:ja nie mam problemu z pląsaniem w miejscach publicznych, ale z zabaw typu 'mysia para' wyrosłam. xP
Trochę mnie martwi, że nie masz problemu z pląsaniem w miejscach publicznych. Mogę spytać niedyskretnie ile masz lat?
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

Dyzma
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 19 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: 13 ŚDH MANDRAGORA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Dyzma » 23 mar 2010, 00:37

kowlak pisze:
jagodova pisze:ja nie mam problemu z pląsaniem w miejscach publicznych, ale z zabaw typu 'mysia para' wyrosłam. xP
Trochę mnie martwi, że nie masz problemu z pląsaniem w miejscach publicznych. Mogę spytać niedyskretnie ile masz lat?
Przyłączam się do Jagodovy, też nie mam problemu z pląsaniem czy zabawami w miejscu publicznym pod warunkiem, że zachowany jest przy tym zdrowy rozsądek tzn. nie przeszkadzamy głośnym zachowaniem czy nie psujemy tym szacunku do danego miejsca (np. cmentarze).
Zresztą gdy mam wybrać siedzenie na ławce w zimie (i czekanie na autobus) lub pląs (w czasie czekania) wymagający ruchu to bez wahania wybiorę pląs :)
Ostatnio zmieniony 23 mar 2010, 00:38 przez Dyzma, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Tomasz Mika
Powiatowy Związek Drużyn w Świdniku
13 Świdnicka Drużyna Harcerska "Mandragora"
www.mandragora.swidnikzhp.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 mar 2010, 10:49

No ja też jak zimą czekam na przystanku na autobus to częsę sie jak paralityk i se podskakuję przyśpiewując różne przyśpiewki (a jak jestem z córkami to lubimy śpiewać misie dwa...). To, że niektórym frajerom wyglądam jak idiota to w sumie szczegół... Ważne, że aktywnie spędzam czas... A ostatnio to dopiero była jazda. Byliśmy w kinie ... No i główny bohater ginie, wieszają go na haku... wszyscy prawie ryczą a my harcerze... A co ... Rykneliśmy: ale się u, ale sie u ale się udał mamusi bobasek. A już najlepsza była zabawa w rodzącą słonicę, się nudziliśmy na dworcu pkp to trzeba było jakoś urozmaicić czekanie. Po prostu miodzio. Trochę dziwnie na nas ludzie patrzeli, ale w końcu harcerz jest zawsze pogodny... Co nie ?

o raju...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

MajewsQa
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 05 lis 2009, 19:17
Lokalizacja: 11 SDH Szare Szregi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MajewsQa » 23 mar 2010, 12:15

Szczerze to ja także nie mam problemów z pląsaniem w miejscu publicznym... Co roku jak jeździmy na Głodówkę po BŚP, dzień wcześniej mamy wycieczkę do Zakopanego na Krupówki mamy tam bardzo dużo czasu na zwiedzanie i zawsze idziemy do MC Donald's coś zjeść siadamy przy największym stoliku w miarę możliwości i gramy w zabawy na siedząco, najczęściej numerki na fanty ;)), a następnie tuż przed zbiórką zbieramy się przy mostku i tam pląsamy już w zabawy nie zasiadane ;] Wtedy to zazwyczaj bawimy się w co popadnie. Jak przechodzą inne ekipy harcerski przyłączają się i pląsamy razem a potem spotykamy się na Głodówce i już inaczej patrzymy na siebie bo tak jakby się już znamy ;D Nawet kiedyś TVN nas nagrywał przeprowadzali z nami wywiad i potem puścili to jako pozytywność harcerzy.
pwd. Magdalena Majewska 'Lenka' HO ,
11 Samodzielna Drużyna Harcerska ½Szare Szeregi½

<<< ... PKO - Polska Krowa Odrzutowa 3-2-1-0 Muuuu....!!!

Dyzma
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 19 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: 13 ŚDH MANDRAGORA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Dyzma » 23 mar 2010, 12:46

Jeśli masz pod opieką zuchy, z którymi na przykład czekasz na spóźniający się już od nie wiadomo jak długiego czas pociągu, a wolisz mieć je w jednym miejscu to nie rozumiem dlaczego nie mógłbyś sobie odejść z nimi gdzieś na trawnik lub pusty parking w miejscu gdzie nie będziesz nikomu przeszkadzał i zaproponować im jakichś zabaw które utrzymają je w miarę jednym miejscu.

Pamiętajmy w tym przypadku, że istnieją też zabawy czy pląsy, które nie wymagają "darcia yapy" na całą okolicę.

Gdy mówiłem o tym, że nie mam nic przeciwko pląsom czy zabawom, miałem przed oczami niedawną sytuację z zimowiska, gdy czekaliśmy na wsi na autobus, a zrobiło się zimno harcerze z drużyny zaproponowali zabawę. Więc dlaczego, wiedząc, że zabawa ta w minimalnym stopniu angażuje głos (trzeba tylko odliczać), a w większości mięśnie, miałem im tego zabronić? Wszak byliśmy sami, a zabawa była odpowiednio dobrana...

W sumie określenie tego jako miejsce publiczne (mając w pamięci, że wcześniej było wspominane o kinach, restauracjach czy centrum miasta) było lekkim niedopowiedzeniem.

Ważne jest by wszystko dostosować do miejsca, wieku i mieć jakieś wyczucie w tym co się i kiedy się robi.

Nie dziwie się waszej krytyce pląsów w niektórych miejscach. Mnie samego kiedyś "skręciło" jak zobaczyłem będąc w innym mieście drużynę ze średnią w wieku pewnie około 18 lat. Dlaczego "skręciło"? Zaraz za przystankiem autobusowym, zajmując z połowę szerokości uczęszczanego przez innych chodnika, bawili się w chyba "niedźwiadka" i podejrzewam, że mieli na celu by było ich słychać w całym mieście, a przynajmniej na pobliskim rynku.

Przerażają mnie też wizje, które kreślone były w przytoczonym wcześniej artykule o "okrzykach" w filharmonii czy teatrze. Szczerze? Jestem szczęśliwy, że nie musiałem nigdy w czymś takim brać udziału.

Ważne jest, tak jak ktoś powiedział uświadomienie harcerzom co wypada, a co nie.
To nam powinno zależeć, by nasi harcerze nie przynosili wstydu organizacji, by nie robili z siebie ludzi, którzy dopiero co "wyszli z lasu" i nie wiedzieli jakie stosunki panują w społeczeństwie.
To czy przybierze to formę kominka, osobistego przykładu czy jakiejkolwiek innej zależy już od nas, bo w końcu chyba powinniśmy wiedzieć jak najlepiej trafić do naszych harcerzy :P

Nie bójmy się też upominać gdy widzimy jakieś "wynaturzenia", czasami pluję sobie w brodę, że nie zwróciłem (wtedy) starszym ode mnie harcerzom na niestosowność tego co robili. (opisana wcześniej sytuacja z "niedźwiadkiem").

Szanujmy siebie i szanujmy innych. Będąc w towarzystwie stosujmy ogólnie przyjęte normy dobrego wychowania.

Wiem, że nie ma nic odkrywczego w tych stwierdzeniach ale niektórzy wychodząc z drużyna najwyraźniej o nich zapominają ;/
Ostatnio zmieniony 23 mar 2010, 12:48 przez Dyzma, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Tomasz Mika
Powiatowy Związek Drużyn w Świdniku
13 Świdnicka Drużyna Harcerska "Mandragora"
www.mandragora.swidnikzhp.pl

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 24 mar 2010, 14:07

Dyzma pisze:Jeśli masz pod opieką zuchy, z którymi na przykład czekasz na spóźniający się już od nie wiadomo jak długiego czas pociągu, a wolisz mieć je w jednym miejscu to nie rozumiem dlaczego nie mógłbyś sobie odejść z nimi gdzieś na trawnik lub pusty parking w miejscu gdzie nie będziesz nikomu przeszkadzał i zaproponować im jakichś zabaw które utrzymają je w miarę jednym miejscu.
jeśli to zuchy to pół bidy ;p
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”