Z siekierą i sztachetami napadli na harcerzy

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 lip 2009, 16:33

Wiesz Dominik... W przypadku "wejścia na dzika" warta Ci nie pomoże :/ Musisz mieć duzych chłopaków i najlepiej w większej ilości niż napadający a przy tym, to ty jestes odpowiedzialny za nich więc i tak wszystko spada na głowę instruktora. A jeśli to byli chłopcy w wieku 12-13 lat ? Jak chcesz zabezpieczyć taki biwak ? Wszystkie działania które się podejmuje musza wynikać z możliwości, wiedzy i umiejętności instruktora. My np. biwakujemy w miejscach odludnych, tam bandytów nie ma a czujnośc trzeba zachowac chociazby ze względu na zwierzęta leśne. To zresztą bardzo szeroki temat i miejsce na sporo dywagacji bo ilośc możliwych sytuacji jest nieskończona. Instruktor musi myśleć i tyle. Ja mam spore doświadczenie i jakieś tam umiejętności a żelazo i tak zawsze mam ze sobą. Takie czasy, inna sprawa, że musiałem go do tej pory tylko raz użyć (18 lat temu) a tak, wystarczają inne "argumenty".
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 28 lip 2009, 17:54

mgr_scout pisze:
Trzeci pisze:
sikor pisze: A jak sobie wyobrażasz chronienie takiego obozu ?
Zgodnie z zasadami badań i analiz.;->
To jedno, a drugie to spójnie z dokumentami ;)

Ale może zamiast się czepiać lepiej zastanowić się co możemy zrobić aby obozy/biwaki były bezpieczne, jak unikać takich zagrożeń, jak postępować w takich sytuacjach. Koledzy z HSP coś doradzą fachowego czy też nie? ;)
Co możemy zrobić?
Tak jak napisał sikor możliwości jest wiele i są zależne od okoliczności.
Pytanie gdzie była warta?? Pewnie jej nie było bo po co wartować w nocy.
Drugie pytanie to czy harcerze stawiali opór?? Jeżeli tak to popełnili błąd; mając 13 lat w większości wypadków nie za dużo się potrafi. Lepiej uciec i powiadomić policje przez telefon niż zgrywać odważniaka
Ochrona obozu to odpowiedzialna warta i odpowiedzialni instruktorzy. Planując obóz trzeba pod uwagę brać wszystkie zmienne. Poza tym zawsze można zwrócić się poprzez hufiec do odpowiedniej miejscowo placówki Policji o prewencyjne odwiedziny.
W tym akurat przypadku to jest zbyt mało danych by określić czy dało się tego uniknąć, nikt nie wie czy przypadkiem poszkodowani" nie sprowokowali napaści, np."pyskujac" do kogoś. I tak jak napisał Coenus trzeba być gotowym na wszystko.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 28 lip 2009, 17:57

mgr_scout pisze:
Trzeci pisze:
sikor pisze: A jak sobie wyobrażasz chronienie takiego obozu ?
Zgodnie z zasadami badań i analiz.;->
To jedno, a drugie to spójnie z dokumentami ;)

Ale może zamiast się czepiać lepiej zastanowić się co możemy zrobić aby obozy/biwaki były bezpieczne, jak unikać takich zagrożeń, jak postępować w takich sytuacjach. Koledzy z HSP coś doradzą fachowego czy też nie? ;)
Najlepiej to myśleć i mierzyć zamiary na siły.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 28 lip 2009, 18:19

sikor pisze:i jakieś tam umiejętności a żelazo i tak zawsze mam ze sobą. Takie czasy, inna sprawa, że musiałem go do tej pory tylko raz użyć (18 lat temu) a tak, wystarczają inne "argumenty".
A co to jest żelazo?

Kowlak
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

Filip11
Użytkownik
Posty: 50
Rejestracja: 28 mar 2009, 11:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Filip11 » 28 lip 2009, 18:50

Zdaje się, że jakaś szabelka ;) :P

mgr_scout
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 05 maja 2004, 08:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mgr_scout » 29 lip 2009, 07:39

Trzeci pisze:Najlepiej to myśleć i mierzyć zamiary na siły.
A i owszem, zgadzam się. Jeno naszło mnie, że podczas kursów drużynowych co nie co wspomina się o bezpieczeństwie podczas organizacji obozów ale problem jak w przytoczonym przez mnie tekście raczej nie jest zbyt poruszany albo w niewielkim zakresie. Stąd w ogóle pomysł na ten temat ;)

Zbierając to co napisaliście i dodając coś od siebie rzec można, że:
- ważna jest prewencja, czyli: wybór okolicy, sprawdzenie nastawienia okolicznej ludności do harcerzy, dopilnować by podczas zwiadów etc. nasi harcerze nie sprowokowali nikogo, prewencyjne pojawienie się policji na obozie - np. przy okazji jakiegoś ogniska, otwarcia obozu etc., wychodząc poza teren obozu mieć zawsze telefon ze sobą (zapisane numery komendanta obozu, oboźnego, służbowy numer komórki lokalnego policjanta)
- w razie W: nie kozaczyć i nie pogłębiać problemu (niby oczywista oczywistość ale ;)), warta jako system alarmowy a nie ochrona bezpośrednia, w razie konieczności "ewakuacji" rozproszyć się i uciekać do wyznaczonego miejsca zbiórki, gdzie można sprawdzić czy nikogo nie brakuje i w jakim stanie są ludzie (miejsce zbiórki wyznaczyć z wyprzedzeniem), powiadomić komendanta obozu/oboźnego i policję (być przygotowanym na podanie dokładnej lokalizacji, a nie w stylu "jesteśmy w lesie, nad jeziorem" ;))

Coś jeszcze?
Wydział Badań i Analiz GK ZHP .. a niedługo będą zmiany ;)

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 29 lip 2009, 08:26

kowlak pisze:A co to jest żelazo?
Żelazo (Fe, łac. ferrum) – metal z VIII grupy pobocznej.
Posiada 25 izotopów z przedziału mas 45 - 69. Trwałe są izotopy 54, 56, 57 i 58. Najwięcej jest izotopu 56 (92%).

Czyli Piotr jeszcze w epoce brązu jest (est). :-) lub, nie daj Boże, kamienia. :-)


Ps. Wybacz Piotr nie mogłem się powstrzymać, taki mały żarcik.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 sie 2009, 19:21

sikor pisze:Wiesz Dominik... W przypadku "wejścia na dzika" warta Ci nie pomoże :/ Musisz mieć duzych chłopaków i najlepiej w większej ilości niż napadający a przy tym, to ty jestes odpowiedzialny za nich więc i tak wszystko spada na głowę instruktora.
Nie wiem, co to jest "wejście na dzika", ale w tym wypadku napastnicy pobudzili śpiących harcerzy. Dziki chyba tak bezszelestnie nie chodzą - zresztą kto ich tam wie, może się zawsze przekradały obok mnie, a ja ich nie słyszałem :)

Tak, mieliśmy kilka razy problemy. Na szczęście rozeszło się po kościach, ale... harcerze zostali przez nas obudzeni, obuci i ubrani - z poleceniem, że na słowo alarm gnają w las nie oglądając się za siebie...

Na szczęście nie musieliśmy używać ani żelaza, ani gnata (dla pytających: gnat to inna nazwa kości). Napastnicy widząc, że naszych jest więcej, a na ich sztachety mamy siekiery, odjechali. Za drugim razem (chronologicznie pierwszym) było gorzej - pijanych facetów było więcej, niż nas łącznie z maluchami. Ale Pan Bóg nam sprzyjał, rozeszło się po kościach, panowie poszli na swoją stronę jeziora pić dalej.

W obu przypadkach harcerze i harcerki byli pobudzeni, w butach i kurtkach, namioty od naszej strony rozpięte, aby mogli szybko zmykać.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 sie 2009, 08:58

No to kilka uwag względem bezpieczeństwa:

a) NIE ISTNIEJE metoda pozwalająca wyeliminować tego typu zagrożenia, można je wyłącznie zredukować,
b) podstawą zapewnienia bezpieczeństwa na takich biwakach jest właściwe ulokowanie miejsca biwakowania:
- z dala od rejonów uczęszczanych przez turystów,
- z dobrym dojazdem dla karetki pogotowia, policji itp.,
- ulokowane tak, by nie było możliwe skryte podejście w bezpośredni rejon biwaku (czyli np. w lesie wysokopiennym, z dala od zakrzaczeń)
oraz
- zapewnienie bezpośredniej łączności (choćby poprzez komórkę) z miejscową policją, strażą graniczną, strażą miejską etc.
Nie chodzi tu przy tym wyłącznie o bezpieczeństwo pod kątem możliwej napaści, ale także o bezpieczeństwo zdrowotne jak harcerze się zatrują.
c) kluczem do bezpieczeństwa jest nie lubiana przez zwolenników "postępowego" harcerstwa, ale bardzo wychowawcza metoda jaką jest WARTA! Dobry wartownik jest w stanie zauważyć napaść na tyle wcześnie, żeby zdążyć zawiadomić policję.
Bez warty ŻADNE umiejętności z zakresu walki nie są przydatne z prostego powodu: śpiący uderzony w głowę nie zastosuje żadnej techniki.

I pamiętać: obóz przetrwania jest obozem przetrwania dla harcerzy, a nie dla kadry. To harcerze mają mieć poczucie całkowitego zdania na własne siły. Kadra musi mieć poczucie maksymalnego wsparcia z zewnątrz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 sie 2009, 10:33

Na ewentualnych liniach podejścia można zamontować czujki alarmowe (bardzo skuteczne :))
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”