Z siekierą i sztachetami napadli na harcerzy

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
mgr_scout
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 05 maja 2004, 08:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mgr_scout » 24 lip 2009, 10:37

Z siekierą i sztachetami napadli na harcerzy

Sztachetami i siekierą bandyci zaatakowali śpiących harcerzy. Okradli nastolatków i pobili ich opiekuna. Policjantom udało się zatrzymać trzech sprawców. Trwają poszukiwania pozostałych.

Młodzi harcerze z woj. podkarpackiego przez kilka dni odpoczywali w Okunince nad Jeziorem Białym. Pobyt upływał im spokojnie aż do nocy z wtorku na środę. Grupa nastolatków zapamięta ją na długo.

Właśnie wtedy do obozu harcerzy zakradło się kilku wyrostków uzbrojonych w sztachety i siekierę. Bandyci byli wyjątkowo brutalni. Najpierw obudzili dwunastu harcerzy. Potem na ich oczach zaatakowali 18-letniego opiekuna.

- Sprawcy kopali go i bili drewnianymi sztachetami - relacjonuje aspirant sztabowy Andrzej Wołos z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Bandyci sterroryzowali harcerzy. Zabrali im portfele z dokumentami, cyfrowy aparat, plecak turystyczny, w którym były ubrania i 120 złotych w gotówce.

Funkcjonariusze przez całą środę szukali sprawców. Policjantom udało się ustalić, że było ich pięciu. Jeszcze tego samego dnia zatrzymali trzech z nich. Okazali się nimi 18-letni Błażej G. i jego rówieśnik Radosław S. oraz 17-letni Konrad B.

U zatrzymanych funkcjonariusze odnaleźli część skradzionych harcerzom przedmiotów. - To nie koniec zatrzymań w tej sprawie - zapowiada Andrzej Wołos. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia bandytom grozi do 15 lat więzienia.

Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa, w obrębie której leży Okuninka, dziwi się, że sprawcami napadu okazali się "miejscowi". Przyznaje jednak, że nad Jeziorem Białym zdarzają się podobne przypadki.

- Takie zachowania to skrajna głupota - mówi wójt. - Niestety, wśród odpoczywających nad jeziorem trafiają się czarne owce. Znam przypadki, gdy młodzi ludzie z różnych miejscowości przyjeżdżali nad jezioro, by "wyjaśnić" rozbieżności w poglądach. Takie zachowania trzeba eliminować. Ale nad jeziorem co roku jest coraz bezpieczniej.

Gmina od kilku lat ściśle współpracuje z policją.

- Partycypujemy w kosztach utrzymania dodatkowych patroli. Każdego lata nad jeziorem pojawia się dodatkowo 10 policjantów z Lublina. Urząd gminy płaci za ich utrzymanie 20 tys. zł - mówi Tadeusz Sawicki.

Podobny system opłacania dodatkowych policjantów wprowadzono też nad jeziorem Firlej.

Policja zapewnia, że robi wszystko, by w miejscach wakacyjnego wypoczynku było bezpiecznie.

- Skierowaliśmy dodatkowo ponad 50 policjantów z Lublina, którzy mają wspomagać swoich kolegów w miejscach, gdzie pojawiają się turyści - mówi sierż. Renata Laszczka-Rusek z KWP w Lublinie.

Tylko nad jeziorami Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego porządku nad wodą pilnuje przez cały sezon 16 policjantów. Pozostali dbają o bezpieczeństwo i spokój wypoczywających m.in. w Zamościu, Janowie Lubelskim, Puławach i Biłgoraju.

Łukasz Chomicki, źródło: >>KLIK<<

Ktoś wie coś wiecej o tej sprawie?
Wydział Badań i Analiz GK ZHP .. a niedługo będą zmiany ;)

Folko
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:35
Lokalizacja: 66 Drużyna Harcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Folko » 25 lip 2009, 09:16

W mojej gazecie pisano nieco więcej ;)

Harcerze, którzy padli ofiara ataku to właśnie... harcerze, z ZHR: 11-13 lat mniej więcej.

Byli na jakiegoś rodzaju survivalowym wyjeździe - obozie przetrwania, np spali we wlasnorecznie wybudowanym szałasie. Mimo napadu, zdecydowali się kontynuować i nie przerywać wypoczynku.
This world is made of LOVE & PEACE : VtS
66 Harcerska Drużyna Obronna "KaTet"
im. gen. Roberta Baden Powella

www.katet.pl

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 25 lip 2009, 11:35

Folko pisze:Harcerze, którzy padli ofiara ataku to właśnie... harcerze, z ZHR: 11-13 lat mniej więcej.
Jakaś aluzja..??? że z ZHR i że 11 -13 lat ??

Samo zdarzenie jest groźne i nie ważne czy to ZHR czy ZHP i czy mają 11- 13 czy 25 lat.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Folko
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:35
Lokalizacja: 66 Drużyna Harcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Folko » 25 lip 2009, 19:34

A gdzie konkretnie druh się dopatrzył aluzji? Pisząc, że właśnie harcerze miałem na myśli grupę wiekową w odróżnieniu od dajmy na to wędrowników. Autor tematu poprosił o więcej informacji, toteż je dostarczyłem. Mam niby nie pisać, że drużyna była ZHRowa - bo od razu aluzja jakaś czy co?
This world is made of LOVE & PEACE : VtS
66 Harcerska Drużyna Obronna "KaTet"
im. gen. Roberta Baden Powella

www.katet.pl

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 25 lip 2009, 21:46

Folko pisze:Harcerze, którzy padli ofiara ataku to właśnie... harcerze, z ZHR: 11-13 lat mniej więcej.
Ten wielokropek jest niezbyt udaną forma pauzy, daje wiele do myślenia

A wystarczyło napisać: Harcerze, którzy padli ofiarami ataku należeli do Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Przedział wiekowy poszkodowanych to 11-13 lat.

Czysta informacja bez wielokropków=niedopowiedzeń.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Folko
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:35
Lokalizacja: 66 Drużyna Harcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Folko » 26 lip 2009, 01:12

Polska mowa, piękna mowa. Po słowie harcerze stoi przecinek, oddzielający jedną część zdania od drugiej. Gdyby chodziło o "harcerze z ZHR" tego przecinka nie miałoby prawa tam być - dlatego też pozwoliłem sobie na drobny zabieg stylistyczny z pauzą. Uważam, że całkiem niezły zresztą. Polecam przeczytanie na głos ;)
This world is made of LOVE & PEACE : VtS
66 Harcerska Drużyna Obronna "KaTet"
im. gen. Roberta Baden Powella

www.katet.pl

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 26 lip 2009, 09:15

"Wielokropek &#8211; znak interpunkcyjny w postaci trzech umieszczonych obok siebie kropek (&#8230;) używany na końcu zdania, dla zaznaczenia fragmentów pominiętych."
Używanie wielokropka jako pauzy jest błędne i w tym kontekście wprowadza niedopowiedzenie.
Poza tym mógłby druh w podpisie używać nazwy drużyny lub środowiska.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Folko
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:35
Lokalizacja: 66 Drużyna Harcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Folko » 26 lip 2009, 10:01

Wielokropek &#8211; znak interpunkcyjny w postaci trzech umieszczonych obok siebie kropek (&#8230;) używany na końcu zdania, dla zaznaczenia fragmentów pominiętych:
Dawno, dawno temu&#8230;
Zaczął recytować: &#8222;Ruszyła maszyna&#8230;&#8221; ale dziecko mu przerwało.
Ale także przed nieoczekiwanymi słowami.
Konsument wysłał list wprost do&#8230; prezydenta.

Wielokropek w nawiasie kwadratowym oznacza pominiętą część cytatu.

To powyżej to jedynie część funkcji wielokropka. Gdybyśmy chcieli wymówić powyższe przykłady, okazuje się, że wielokropek pełni jednak funkcje pauzy - choć nie tak długiej jak znak " - ", jest raczej formą krótkiego zawieszenia głosu. Dodatkowo intonacja słowa znajdującego się za nim ulega pewnej modyfikacji.

I rzeczywiście, mógłbym :)
This world is made of LOVE & PEACE : VtS
66 Harcerska Drużyna Obronna "KaTet"
im. gen. Roberta Baden Powella

www.katet.pl

Coenus
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 15 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja: 1 Starszoharcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Coenus » 27 lip 2009, 07:56

zwykły offtop... STOP !!!

mgr_scout
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 05 maja 2004, 08:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mgr_scout » 27 lip 2009, 08:05

dziękuję za odpowiedź i szczegółowe informacje. Myślałem że to może ktoś od "nas" ;) i zastanawiało mnie jak był chroniony obóz. W tej sytuacji pewnie nie poznamy szczegółów.

A purystom językowym proponuję przeniesienie dyskusji w inne miejsce, szczególnie że wśród nich jest osoba z HSP, która mogłaby wypowiedzieć się fachowo jak postępować w podobnych sytuacjach a nie skupiać się na kropkach i innych wielokropkach ;)
Wydział Badań i Analiz GK ZHP .. a niedługo będą zmiany ;)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 27 lip 2009, 16:28

mgr_scout pisze:dziękuję za odpowiedź i szczegółowe informacje. Myślałem że to może ktoś od "nas" ;) i zastanawiało mnie jak był chroniony obóz. W tej sytuacji pewnie nie poznamy szczegółów.
A jak sobie wyobrażasz chronienie takiego obozu ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 27 lip 2009, 17:13

sikor pisze:
mgr_scout pisze:dziękuję za odpowiedź i szczegółowe informacje. Myślałem że to może ktoś od "nas" ;) i zastanawiało mnie jak był chroniony obóz. W tej sytuacji pewnie nie poznamy szczegółów.
A jak sobie wyobrażasz chronienie takiego obozu ?
Zgodnie z zasadami badań i analiz.;->
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Coenus
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 15 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja: 1 Starszoharcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Coenus » 28 lip 2009, 08:22

Mysle ze jesli chodzi o "ochrone" biwaku [obozem bym tego nie nazwał]...
To jesli jest jeden opiekun to nie mamy o czym rozmawiać.
Nie musieli to byc harcerze, mogli byc zwykli turysci, chlopaki z pobliskiej szkoły itd. - bandyci i tak by ich napadli mając przewagę siłową.
(gdyby ów opiekun był mistrzem krav-magi albo innego chuck-noris-fighting-style to mieliby niespodzianke - ale dokonaliby ataku)

Co mógł zrobić opiekun to dzień wcześniej dać znać odpowiednim wladzom policja/straz lesina itd zaleznie na czyim terenie byl i gdzie - ze np. w dniach X bedzie tam palil ognisko z harcerzami i prosilby o ewentualne pamietanie ze oni tam sa itd... ze zrobią szałas i beda tam nocowac ... male info do nadlesnictwa czy dyzurnego na komendzie nie jest jakims pewnym zabezpieczeniem, ale ma kilka zalet od wchodzenia w partnerska relacje z instytucjami jak nadlesnictwo czy policja po aspekty bezpieczenstwa i unikniecie niemiłej oficjalnej kontroli policji lub strazy pozarnej [bo ktos zglosil ze sie pali ogien cala noc nad jeziorem itd]

Scenariusz ten niestety jest przykładem smutnym, przypominającym o tym że harcerz musi być "Be-Pe" .. ze trzeba brac pod uwage nie tylko pogode i kleszcze ale tez bandytów, bezpańskie psy, sidła i żmije itd...

Z okazji dnia wiosny wybraliśmy się z zastępem starszoharcerskim na przechadzke.
Jestesmy w połowie wypadu (10km z 20), mała miescina nad wisłą, jakiś park. Podchodzi do nas podchmielony gościu (w moim wieku 25 +/-) i cos warguje skad jestesmy, kogo znamy a kogo on zna itd...
Fart chciał że opanowaniem i logiczna rozmową gościa udało mi się uspokoić... ale do dziś w pamieci mam wyraz twarzy chlopaków którzy przy tym byli ... powazny wyraz twarzy ... nie gimnazjalne smiechy chichy i rozbiegane oczka ;)
Czy powiadomienie kogokolwiek byc cos dało ? Czy drugi opiekun by cos pomógł? A gdyby tamtych było więcej ... życie

mgr_scout
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 05 maja 2004, 08:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mgr_scout » 28 lip 2009, 09:11

Trzeci pisze:
sikor pisze:
mgr_scout pisze:dziękuję za odpowiedź i szczegółowe informacje. Myślałem że to może ktoś od "nas" ;) i zastanawiało mnie jak był chroniony obóz. W tej sytuacji pewnie nie poznamy szczegółów.
A jak sobie wyobrażasz chronienie takiego obozu ?
Zgodnie z zasadami badań i analiz.;->
To jedno, a drugie to spójnie z dokumentami ;)

Ale może zamiast się czepiać lepiej zastanowić się co możemy zrobić aby obozy/biwaki były bezpieczne, jak unikać takich zagrożeń, jak postępować w takich sytuacjach. Koledzy z HSP coś doradzą fachowego czy też nie? ;)
Wydział Badań i Analiz GK ZHP .. a niedługo będą zmiany ;)

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 28 lip 2009, 15:09

sikor pisze:
mgr_scout pisze:dziękuję za odpowiedź i szczegółowe informacje. Myślałem że to może ktoś od "nas" ;) i zastanawiało mnie jak był chroniony obóz. W tej sytuacji pewnie nie poznamy szczegółów.
A jak sobie wyobrażasz chronienie takiego obozu ?
A mnie zastanawia, czy była... warta.

Taka nie do puszenia się, tylko do pilnowania. Az dziwi mnie, ze do HARCERSKIEGO obozu / biwaku 5 facetów ze sztachetami i siekierami dało radę się zakraść.

Owszem, jest to możliwe - harcerze by tego dokonali. Ale dziwi mnie, że bandyci byli tak dobrzy w podchodach, ze ich warta nie wyczaiła. Teraz jest coraz ciężej... gdy pod nas swego czasu podjechali bandyci (także piątka, akurat pełny maluch), to warta zdążyła wszystkich obudzić. Szczęście (bandytów), że nie zaatakowali. A tu... bandyci podeszli wartowników. Strach.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”