Czy ZHP upada?

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
ODPOWIEDZ
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 cze 2009, 10:43

Amen, z tym, że zacząłbym od tego:
Wieża pisze:Dlaczego ludzi ze słusznymi, nakreślonymi celami nazywa się oszołomami?
Wczoraj z młodym drużynowym z mojego środowiska rozmawialiśmy na temat relacji między instruktorami w hufcu. Był zszokowany skalą plotek i obmowy z jakimi się zetknął. Młody idealista na "dzień dobry" spotkał się z maksymalną podłością ludzi, którzy powinni być dla niego przykładem. Dobrze, że spotkał się też z dobrymi postawami, więc szok nie był tak mocny jak mógłby być.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 18 cze 2009, 12:49

Opisałem w temacie "Wolność Tomku w swoim domku" przypadek ewidentnej krzywdy młodego człowieka. Instruktora, który okazał się "przeuczony"(bardzo często występująca jednostka chorobowa w/g obecnych standardów).
Ugotowano* instruktora w grochówce z dodatkiem kiełbasy i boczku w hufcowym kociołku. Kucharz zadowolony, bo na wspólnej biesiadzie znowu sami swoi i nikt nosem nie kręci.
Jeśli z ugotowaliście kogoś nie sądźcie, że ujdzie to żabą (znaczy-płazem).
Nie wolno lekceważyć zjawisk "koleżeńskiej" dyskryminacji ludzi.





*dla mniej "wtajemniczonych" opis z gotowaniem to przenośnia. Dosłowny kanibalizm nie miał miejsca.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 cze 2009, 12:52

Wieża pisze:*dla mniej "wtajemniczonych" opis z gotowaniem to przenośnia. Dosłowny kanibalizm nie miał miejsca.
A szkoda, bo kanibalizm mógłby za jednym zamachem rozwiązać zarówno problem głodu na świecie, jak i przeludnienia. ;)

A serio, najczęstszą jednak jednostką chorobową jest oszołomstwo i radykalizm. Np. ostatnio dowiedziałem się, że sprawiam problemy, bo jestem radykalny. To co powiedzieć o Sikorze?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 18 cze 2009, 13:06

Czytam i wnioskuję, że w takiej sytuacji Sikor zostanie wypatroszony i upieczony. Chyba wcześniej go oskubią, aby oszczędzić powietrze? (ochrona środowiska)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 cze 2009, 14:47

Na szczęście (przynajmniej dla mnie) jest tak, że właściwie to wszyscy "mogą mi skoczyć" ;). I dlatego mogę sobie być "oszołomem, naczelnym malkontentem ZHP" a teraz jeszcze super radykalistą. Ja mogę... Problem w tym, że setki młodych drużynowych nie mogą, bo ich harcerski los były marny.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 18 cze 2009, 20:34

Teraz w dodatku obwołany zostaniesz chamem i prostakiem.

- Ja mogę - powiadasz, a setki innych nie, bo ich harcerski los byłby marny.

Jaki jest ich los, jeśli nie mogą swobodnie panować nad swoim życiem?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 cze 2009, 22:02

No marny. Ale widzisz tak już w życiu jest, że niezależność i wolność kosztuje. Mnie po prostu na to stać. Chociaż czasem koszty są spore to bardzo cenię swoją wolność i niezależność. Na młodych czeka dużo róznych haków. Ten system tworzono przez 50 lat więc teraz trudno to wyrwać z korzeniami.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

WarszawiakDzK
Nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 31 sie 2009, 10:24
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: WarszawiakDzK » 17 wrz 2009, 22:30

Czy ZHP upada? to jest pytanie na które jest tyle odpowiedzi ilu ludzi,każdy z nas ma swoje zdanie i każde jest inne...
Mi jest trudno się wypowiedzieć jednoznacznie bo mam zarówno argumenty na tak i na nie...
Że ZHP upada widzę to w sposobie postępowania poszczególnych instruktorów jak i Komend Hufca czy Chorągwi, którzy nie umie przyjąć że są instruktorzy,harcerze inaczej myślący i widzący harcerstwo niż Oni...ale zamyka się przed nimi drzwi do aktywnego życia harcerskiego i prowadzenia po swojemu własnych środowisk...czy nie chce się dać możliwości powrotu do aktywnego życia instruktorom,harcerzom starszym. To są argumenty za tym że ZHP upada!
Zaś tegoroczny III Zlot Drużynowych dał mi argumenty że ZHP żyje i wciąż się rozwija daję chęć do aktywnego życia harcerskiego i jego rozwijania.
Zlot to wspaniała atmosfera i program który ukazał wiele możliwości dla drużynowych,
a wszczególności ludzie którzy stworzyli całość III OZD i tacy instruktorzy jak Dh.Emilka i Dh.Ola-Wodzu są tymi ludźmi którzy nie pozwolą aby ZHP upadło czy tym bardziej umarło!

pwd.Piotrek Kowalski
WarszawiakDzK
Bidul10@wp.pl

ZetZet
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 14 kwie 2008, 13:53
Lokalizacja: 20 DH LOTNA
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ZetZet » 02 lis 2009, 13:50

ZHP upada może ale tylko przez złą politykę. Ludzi którzy potrafią tylko bić pianę, różnej maści teoretyków harcerskich, którzy nie wiedzą co to praca u podstaw, która jest w tym wszystkim najważniejsza. Którzy myślą, że przybędzie drużyn po powołaniu kolejnego dziwnego zespołu, że drużynowym trzeba odebrać prawo głosu lub ograniczyć wiek. Wszyscy CI pieniacze znikną gdy stracą prawo głosu dlatego to prawo powinni mieć tylko drużynowi i komendanci wszystkich szczebli czyli ci którzy są na pierwszej linii. Nie członkowie komend, komisji, zespołów i jak tylko ich nazwać. Najwięcej do powiedzenia mają zawsze ci którzy najmniej robią, bo mają na to czas i nie muszą osobiście się borykać ze swoimi wymysłami.

jedrzejgorny
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 04 sty 2010, 00:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jedrzejgorny » 04 sty 2010, 00:55

Czy ZHP upada....

Nie i nie można tak myśleć. Harcerstwo jest jak organizm, zmienia się z wiekiem, ewoluuje i nikt ani nic tego nie zmieni. Dla tych troszkę starszych instruktorów to nie do pomyślenia, ale dla młodych to naturalna kolej rzeczy. Potrzeby się zmieniają, więc i odpowiedź ZHP na nie powinna się zmieniać.

A co do decyzyjności w ZHP to zgodzę się z Dh. Zbigniewem. Dodać należy,że często widzę sytuacje: bo po co ktoś ma coś zmieniać, skoro od 20 lat jest tak samo to i przez najbliższe 4 lata nie trzeba nic zmieniać. I przez to właśnie działanie, a raczej jego brak widać spadek jakości względem potrzeb w ZHP.

Powodzenia w dzałaniu.

phm.Jędrzej Górny

www.jedrzejgorny.pl

Oguras
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 15 lut 2010, 17:01
Lokalizacja: HOW RANCHO / 16WrWDH GERONIMO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Oguras » 22 mar 2010, 23:04

Dużo zdań słyszałem na ten temat, pewnie jest ich tyle co drużynowych majacych na kazdym kroku jakieś problemy. Niektóre faktycznie są efektem dzisiejszego sposobu działania państwa, społeczeństwa i podejścia nazwijmy to opinii publicznej :)
Nie mam zamiaru naskiwać na inne organizacje harcerskie ale myślę że lepiej by było gdybyśmy wszyscy byli w jednym worku (nie mówię pod jakim szyldem bo to osobny temat sporów). Byłoby tak poprostu łatwiej jeżeli jedna wielka organizacja jasno wyrażałaby swoje racje i potrzeby urzędnikom państwowym no i rodzicom oczywiście, bo wiele problemów wychodzi niestety od rodziców naszych harcerzy.
Drugi problem moim zdaniem to brak "rekompensaty" drużynowemu lub młodemu instruktorowi czasu który poświęcił swoim podopiecznym. Żyjemy w gospodarce rynkowej
i prawie każdy ma możliwość/potrzebę zarobienia, dorobienia jakichś pieniędzy. Więc dlaczego harcerz ma być gorszy i uganiać się za dziciakami kiedy jego znajomi uczą się i pracują i np jadą później na wakacje czy kupują samochód. Rekompenstatą dla mnie jest np. zorganizowanie kursów na jakiekolwiek uprawnienia państwowe, które pomogą młodym ludziom na starcie w dorosłym życiu. Posłuzę się przykładem - głupie prawo jazdy.
Wielu na nie stać na ten bardzo potrzebny patent. Jeżeli dałoby się na poziomie chociażby chorągwi załatwić dofinansowanie dla instruktorów, to nie musieli by wybierać praca lub harcerstwo.
Potraktowałem to skrutowo ale myślę że kumacie o co mi chodzi :) . Prawko to jest tylko jeden z wielu pomysłów.
HO Michał Mitkowski aka Ogór ż.j. / s.m.
Hufiec Wrocław
Harcerski Ośrodek Wodny "RANCHO"
16 Wrocławska Wodna Drużyna Harcerska "GERONIMO"
"Ludzie myślcie, to nie boli..."

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 22 mar 2010, 23:13

Ja osobiście w harcerstwie działam bo jako marynarz mam dużo wolnego czasu, lubię szkolić, lubię aktywnie spędzać swój czas, poznawać nowych ludzi, robić coś dla kogoś, szczególnie jeśli te osoby nie mają innych alternatyw, pochodzą albo z biednych albo patologicznych rodzin.
W miarę możliwości powinniśmy pozyskiwać pieniądze na dofinansowanie szkoleń specjalistycznych dla kadry i w tym samym stopniu dla harcerzy.
Jeżeli chcemy własnymi siłami prowadzić szkolenia specjalistyczne, musimy mieć przeszkoloną kadrę. Zdobycie uprawnień instruktorskich przeważnie jest kosztowne. Wyszkolenie instruktora to swego rodzaju inwestycja i zachęta do dalszej pracy.
Nie widzę również przeciwwskazań, żeby instruktor harcerski szkolący osoby spoza ZHP dostawał wynagrodzenie. Organizując dla przykładu szkolenie żeglarskie, przeważnie mamy na kursie osoby z zewnątrz które płacą pełną stawkę na warunkach komercyjnych.

pytanie do Druha Mitkowskiego, czy Druh, bądź jakiś przedstawiciel dolnośląskiej Chorągwi pojawi się na spotkaniu kierownictwa w Funce?

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”