Czy ZHP upada?

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
ODPOWIEDZ
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 15 cze 2009, 00:21

Znaczna ich część nie dożywała tego wieku. Pozostali, najczęściej należący do elity, mieli już na starcie rozłożone życie na etapy. W momencie pojawiania się znużenia jakąś formą aktywności zmieniali ją: żenili się i zakładali rodziny, kończyli służbę wojskową lub do wojska wstępowali, wstępowali do klasztorów, wyruszali na krucjaty lub do Nowego Świata, organizowali wyprawy geograficzne itp. A nawet w ramach tego samego zawodu np. rzemieślnicy uzyskiwali tytuł mistrzowski i otwierali własny warsztat. System społeczny miał wpisane poszczególne etapy rozwoju człowieka. Zmieniła to dopiero epoka przemysłowa i praca przez całe życie przy tej samej maszynie lub w tym samym sklepie. Zresztą, nie od razu. Okres wielkich odkryć i wojen kolonialnych pozwolił nieco przedłużyć ten etap w dziejach ludzkości.

BP np. w ramach kryzysu wieku średniego założył skauting.

Ja zmieniłem zawód, ożeniłem się i postarałem się o rewelacyjną córkę.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 15 cze 2009, 01:02

Gratuluje. Tak to właśnie się m.in objawia.
Mój przodek miał okazję poznać Naczelnego Skauta Świata i dbał o zdrowie, również własne (w/g zaleceń listu). Dlatego piszę o większym luzie w podejściu do życia - Szkoda zdrowia, własnego, kolegów i oponentów.
Kto mieczem ......itd. Nie słyszałem, aby ktoś umarł od śmiechu.

(IMHO dyskusja na pewnych forach jest zbyt - że tak powiem - intymna, co rozrzedza szeregi i gmatwa relacje, może to i sposób? mam mieszane odczucia)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 15 cze 2009, 05:46

Odkrycie Ameryki, dzieła Augustyna i Tomasza z Akwinu, zakon jezuitów i Reformacja jako skutki kryzysu wieku średniego? Ciekawa teoria.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 cze 2009, 07:28

Wieża pisze:... kto mieczem ......itd. Nie słyszałem, aby ktoś umarł od śmiechu...
No niewiem

Ponoć stoicki filozof Chryzyp umarł ze śmiechu obserwując pijanego osła ;)

a z nowszych przypadków:

Bodaj w 2004 roku: Tragiczna w skutkach okazała się pomyłka austriackich lekarzy, którzy podali pacjentowi gaz rozweselający zamiast tlenu. Pacjent zmarł podczas rutynowego zabiegu wstawienia wypadniętego dysku.

;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 15 cze 2009, 07:37

Bardzo prawdopodobne, ale to nie moja teoria. Wszak Krzysiek K. miał, bodaj 41 lat gdy dopływał do nowego kontynentu, a Adolf H. 44 gdy został kanclerzem. Każdy z nich odmiennie wpisał się w historię.
Istotniejsza wydaje się tutaj inna składowa wypowiedzi.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 15 cze 2009, 07:45

Tak Januszu też można. Pomidor w tchawicy przy wybuchu śmiechu, albo zabobonne - Nie śmiej się dziadku z ........ Śmiał się i podobny piorun zszedł z nieba na niego.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 15 cze 2009, 09:07

Pomijając strategię BP przed kryzysem wieku średniego!, obserwuję obecnie dwa place budowy. Nie są to działania powiązane. Na jednym i drugim przebudowują stare budynki.

Ze starym jest problem, a to ściana krzywa, a to strop zbyt słaby. Nikt jednak nie próbuje wyrywać pojedynczych cegieł ze środka konstrukcji. Groziło by to zawaleniem. Wcześniej rozrysowano projekt, skonsultowano w gronie fachowców, obliczono naciski i przesilenia działające na ściany nośne. Trwały spory.
Hmm... Na budowie, o dziwo, nikt się już nie spierał. Odpowiedzialni za projekt nie kłócili się między sobą, wymieniali rzeczowo poglądy, ale na osobności w zaciszu pracowni !!!. W przeciwnym razie brygada byłaby zdezorientowana i podejrzliwa. Prace szły szybciutko.

Na drugim placu robotnicy piją piwo, bo góra się kłóci. Nawet plany z krzywym dachem trafiły pod obrady konsultanta wojewódzkiego. Architekt krytykuje wszystkich publicznie na łamach prasy, inwestor sprowadza nową ekipę z Niemiec. Jeżdżą po starym właścicielu jak po "burym kocie"!
Cała sytuacja przypomina plac zabaw z karuzelą na środku.

- Proszę pana, to nie jest inwestycja prywatna - mówi mieszkający obok starszy pan.

Coenus
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 15 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja: 1 Starszoharcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Coenus » 15 cze 2009, 10:11

Nie bede dokładał do ognia.
A powiem cos moim zdaniem ciekawege i zgodnego z "temate" wątku.

Czy ktoś pamięta co się stało z hufcem Kozienice ?
A wiecie co się dzieje w hufcu Pionki ?
No i mój ulubiony bo najbliższy hufiec Zwoleń ?

Niestety działania bratniej organizacji na "prowincji" są bardzo aktywne, i co gorsza okazuje się że konkurencji tej nie jesteśmy w stanie sprostać.
Dużym problemem okazuje się "stronniczość" władz zarówno publicznych jak i kościelnych. Jak ktoś zna konkrety to prosze o kilka słów...

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 15 cze 2009, 12:45

przyznam się że nie znam "historii" żadnego z podanych wyżej hufców - myślę że nie tylko ja - z chęcią poznałbym co masz na myśli - tzn. moge się domyślać ale warto jakbyś rozwinął myśl


swoją drogą czy jednak zmiana Związku w federację nie uwolni trochę twórczej energii - ja wiem że zostaną podniesione argumenty przeciwne o obawie pełnej samowoli i rychłym upadku - ale czy groźba rychłęgo upadku nie jest lepsza od pewnej acz powolnej śmierci naturalnej dużego molocha jakim obecnie jest ZHP

wydaje mi się że federacja zapewniłaby więcej elastyczności - czy indywidualności w poszczególnych obszarach - być może łatwiej byłoby też współpracować z innymi organizacjami....

ale to tylko takie moje przemyślenia
Per Concordia Ad Victoria

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 15 cze 2009, 13:28

Najbujniejszy rozwój ZHP w okresie swobody stowarzyszania się (czyli do 1949 roku) to właśnie formuła niby-federacji. Czemu miałoby to spowodować upadek? Ruchy odśrodkowe są zawsze skutkiem nadmiernej centralizacji, a nie odwrotnie.

Natomiast pewna federalizacja oznaczać może przeniesienie wielu kompetencji na dół. Np. przyjęcie, że sprawność zostaje zatwierdzona w momencie, kiedy ją zatwierdzi komendant hufca i na tej podstawie obowiązuje w całym ZHP, czyli nie musi przechodzić procedury zatwierdzania na szczeblu centralnym. GK jedynie tworzyłaby zestaw sprawności zalecanych jako element programu Związku skorelowany z systemem stopni.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 15 cze 2009, 14:21

Za chol....ewkę, nie rozumiem tej Wielkiej Gry bez Stasi (pewnie ktoś pamięta?). Pomińmy.

Wszyscy wiedzą, że nie dzieje się dobrze.
W jednym miejscu trwają kłótnie o akt prawny regulujący przepisy. W drugim biją się o kasę na kolonię z departamentu dobrej woli. "Kadra" nie wie czy drużynowy to instruktor, czy instruktor to konduktor, czym różni się HO od ho,ho. Harcerstwo staje się kartą przetargową. Hydraulik z Londynu nie przepchałby tej rury.
Może czas na dłuższe wakacje.
Stare druhy, co to żyć bez harcerstwa nie mogą, a wnoszą tylko swoje jestestwo, niech założą fundację pomocy braterskiej, a doświadczenia z "pracy w zespole" niech spiszą i wydadzą w formie wspomnień zielonego mundurka (nic nie mam przeciw niebieskiemu, Gomulickiego). Dzisiaj każdy pisze i wydaje, więc zawsze coś z pracy twórczej zostanie i wnukom będzie można pokazać i pochwalić się przy kawie.

Związek = Partnerstwo - gdzie to jest? Szukam i coraz mniej znajduję w tej strukturze cech partnerstwa. Nie chciałbym, aby podobne relacje panowały w mojej rodzinie. Może ktoś wie o co tutaj chodzi?

Coenus
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 15 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja: 1 Starszoharcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Coenus » 18 cze 2009, 08:06

no to powiedzmy sobie wprost... ustalmy górną granice wieku (cos jak wiek emerytalny) dla czynnego członka zhp... takiego który może pełnić funkcje insruktorskie, w komedzie hufca itd takiego który moze cos jeszcze robic...

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 cze 2009, 08:54

Eeee.... A po co ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 cze 2009, 09:41

Bo młodymi i niedojrzałymi łatwiej się manipuluje, są podatniejsi na tryndy. :) To już było grane, nazywało się OH ZMP.

Nie wiek gra rolę, a możliwości. 20 latek może być zbyt sztywny i stetryczały na bycie instruktorem, a 50-latek może być prawdziwym wodzem i autorytetem. Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Tego typu granice więcej mają wspólnego z komunizmem, niż się sądzi. W dodatku spokojnie można by wtedy zaskarżyć organizację o ageizm, czyli dyskryminację ze względu na wiek, co przy obecnych tendencjach w UE mogłoby się źle skończyć.

Nic nie ujmując wypowiedzi wieży, z którym się zgadzam.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 18 cze 2009, 10:35

Naturalnie. Absolutnie jestem przeciwny jakiejkolwiek dyskryminacji z racji wieku. Próbuję w jakiś sposób pokazać co się dzieje.
Skostniałe struktury wymagają zmian. W przeciwnym razie idee harcerstwa pozostaną tylko na tablicach, w zapiskach i dziennikach ludzi, którzy już dziś sami nie mogą mówić, ludzi, których już nie ma.
Dlaczego dzisiaj mundur harcerski na ulicach tak rzadko się pojawia? Dlaczego bycie harcerzem i przynależności do ZHP jest przez młodych ludzi skrywana? Gdzie się podziała manifestacja i duma harcerskich atrybutów? Dlaczego tak mało działań społecznych podejmują harcerze? Dlaczego ludzi ze słusznymi, nakreślonymi celami nazywa się oszołomami? Dlaczego nie korzysta się z dostępnych autostrad, a porusza się bez przerwy dziurawymi traktami?
Te pytania można mnożyć. Jest ich tak dużo, że chociażby to powinno skłonić do refleksji.

Moim zdaniem bez wiary w młodą, wykształconą i aktywną jeszcze kadrę i bez poważnego jej traktowania oraz śmiałego podejmowania decyzji organizacja rozpłynie się lub będzie służyć innej sprawie. Sprawie, która z ideami Roberta Baden-Powella nic wspólnego mieć nie będzie.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”