Czy ZHP upada?

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
ODPOWIEDZ
Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 12 cze 2009, 16:37

" dokładnie tak"- Januszu nic nie znaczy. Sorry, bo wtrącenie zdania, daje info - jeden kombinuje, drugi też, a trzeci, i reszta zgadzają się co do storpedowania. OK, nie zachwycajmy się swoimi poglądami, bo możemy wpaść w samouwielbienie. Ja pisałem tak właśnie i Maciek był zły - "My to wiemy".
Propozycja: "tak jak pomysł pozyskiwania w gimnazjum"- piękna sprawa. Zrobić to samo w "innej okolicy". Dołożyć wszelkich starań, aby wzmocnić struktury, aby nikt nie śmiał nazywać kogokolwiek np: furiatem, oszołomem, wywrotowcem. To pierwsze działanie, wzmocnić świadomość po prostu. Łatwizna, czyż nie? W każdym razie promocja zmian.
Gazetki? No chyba, że z darmowym szamponem. MUSI BYć ŻYWY CZŁOWIEK. Makulatura - w pojemnik.

No i sedno sprawy: Drużynowy musi być "dopieszczany" i siła ZHP to on. Stary komendant ze stopniem odkrywcy tego nie pojmie, bo to mu nie wejdzie. Forsowanie "papieru"( nie mam na myśli poprawek do ...) może przynieść indywidualną satysfakcję drukarzowi. Sądzę, że jedynie osobisty kontakt daje dość szybkie rezultaty.
Jakie działania podejmujecie obecnie na szerszym polu? Bez demagogii proszę. Pytam serio.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 cze 2009, 17:07

:)
Nie byłem zły, tylko nie widziałem i nie widzę potrzeby młócenia tego samego setny raz. To, co piszesz powyżej to dokładnie poglądy Kręgu Płaskiego Węzła. I co? I mamy opinię pozbawionych programu oszołomów, demagogów, populistów i internetowych trolli.

Co robimy?
Po pierwsze prowadzimy drużyny. Po drugie staramy się wypracować i propagować propozycje dla innych drużynowych, w tym sprawności i odznaki. Niektóre projekty czekają na odpowiedź piąty rok. Promujemy powstawanie nowych drużyn (ja np. doprowadziłem do reaktywowania swojej starej drużyny przez nowego drużynowego), jako szef inspektoratu specjalnościowego w GK i chorągwi staram się wspierać nowych drużynowych i ich drużyny.

I jak doliczysz pracę i rodzinę, to doba jest za krótka.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 cze 2009, 17:11

Piotrze, w ramach obecnej struktury drużynowy nigdy nie będzie "dopieszczony", bo struktura jest nastawiona nie na wspieranie drużynowego, a na pozyskiwanie środków na własne utrzymanie. Tam, gdzie istnieje dobra wola komendanta hufca (chyba w coraz większej ilości hufców) i praca społeczna kadry, tam ten problem nie istnieje. Ale powyżej hufca większym problemem jest pisanie wniosków grantowych, niż stworzenie dobrego zestawu sprawności.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 cze 2009, 17:12

P.S.
To znaczy powyżej hufca dobra wola nie wystarczy do zmiany zasad działania struktury. Po prostu z logiki funkcjonalnej struktury wynika taka hierarchia działań.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 12 cze 2009, 17:58

Maćku, młócić setny raz to samo, jest Twoim za.... obowiązkiem ( ja nie jestem tu na forum od wieków). Tak jak oddychanie, prawidłowe, bez bezdechu. Chyba taka rola uprawna (bez porównań z polem) ;).
Nie wiem czy KPW wpisuje się w moje poglądy, czy odwrotnie. Tak czy owak nie w moim interesie jest lansować jakieś Ruchy. Fajno, że coś takiego jest i precyzuje interesy mniej szczęśliwych z powodu skoliozy w ZHP.
Na własnym podwórku w ramach drużyny -Tak trzymać, ale trzeba to pchnąć dalej. Droga legislacyjna to droga cierniowa. Znacznie prościej jest docierać bezpośrednio do ludzi.
Nie popsuliście chyba wszystkich nawierzchni? Mam na myśli te inwektywy ogółu pod waszym adresem. Coś tam jeszcze z "jako takich" nawierzchni zostało, chyba?
Ruszcie z tym pakietem w Polskę, na zadupie Mazowsza ( Maciek, jesteś z W-wy), w inne rejony kraju reszta "innowierców". Sądzę, że to jest najszybsze rozwiązanie. W innym przypadku 5 lat w te czy w tamte, można czekać.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 cze 2009, 18:04

Wieża pisze:Ruszcie z tym pakietem w Polskę, na zadupie Mazowsza ( Maciek, jesteś z W-wy), w inne rejony kraju reszta "innowierców".
A po powrocie zastanę kartkę od żony: ożeń się z harcerstwem, pa. :/
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 12 cze 2009, 18:24

Eeee, przesadzasz. Wiesz ...... wymaga ofiar. A jak myślisz reagowała Olave na pierwsze zloty męża? No dobrze, bo jeszcze będę świadkiem w sprawie rozwodowej :)). A majątek jakiś jest? OK, obiecałem.
Serio Maciek. Nie widzę innego, w miarę szybkiego rozwiązania. KROPKA
Naczelniczka Wasza jest spokrewniona zawodowo z działaniem "WYJD¬ Z PAKIETEM"znak tow.zastrz. To moje hasło.
Wykorzystajcie może stare kupieckie przedwojenne działanie. Wszak idea jest towarem.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 cze 2009, 20:18

Właśnie temu służy KPW. Nasz Ruch działa nie tylko w Wawie. Jesteśmy również w Małopolsce, na Śląsku, w Wielkopolsce a sympatyków starających się działać ze swoimi środowiskami w sposób jaki promujemy mamy jeszcze w kilku częściach kraju. I wszystkie nasze działania są oparte o konkretne środowiska harcerskie. Drużyny w których wychowujemy kolejne pokolenia harcerskich instruktorów. Myślących o harcerstwie we właściwy sposób. Nie obciążonych psychicznie i w miarę możliwości pozbawionych kompleksów. Niestety, zmienienie ZHP w ten sposób będzie trwało. Ale w końcu nasi wychowankowie pootwierają okna i wywietrzą tu. Bo dziś bogatsi jesteśmy o kolejna wiedzę. Teraz widzimy naocznie to co przypuszczaliśmy. Nie wystarczy zebrać ekipę dobrych harcerzy i przejąć władzę w ZHP. Można przy tym mieć sporo energii, wiedzy i dobrych pomysłów. System władzy w ZHP dość skutecznie spowolni i przeinaczy wszelkie dobre ruchy. Jest dość odporny na zmiany. Ale my mamy sposób...
A co do poświęceń... Rodzina jest ważniejsza (i to tyle w dziedzinie przykładu osobistego harcerskiego wychowawcy). ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 12 cze 2009, 20:51

Janusz, piękne słowa, jesteśmy, działamy, staramy się, proponujemy. "..Teraz widzimy to co przypuszczaliśmy"- ja mam pewność. "...jesteśmy bogatsi o kolejną wiedzę" - jaką? "...widzimy naocznie to co przypuszczaliśmy" - co?. " Ale my mamy sposób"- jaki?

A Maciek pisze cyt....Nikt nie ma pomysłu jak to zrealizować....

W pewnym poście, na pytanie -jak?, wywinąłem się sianem (przyp. rozmowa z Maciek P.).
Teraz nie oczekuję glorii, mówię jasno - marketing jest receptą.

Janek
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 13 paź 2008, 09:58
Lokalizacja: 295 WDH "Płomień"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Janek » 13 cze 2009, 07:53

Ja bym nie przeceniał roli marketingu. Zareklamowanie się może sprawić, że zgłosi się więcej osób. Bardzo pożądana rzecz, ale wątpię, czy to sprawi, że zaczną się zmiany, o których tu się mówi. Raczej Biuro Promocji dostanie pochwałę, za wykonanie dobrej roboty. Co innego zmiana wizerunku - harcerstwo dla laika to zbiór stereotypów i "antystereotypów". "Grzeczni chłopcy i dziewczynki, którzy chodzą po górach i nucą rzewne piosenki - trochę dziwni, ale w porządku, bo ustępują miejsca starszym paniom w autobusie", albo "niby OK, ale w »Fakcie« pisali, że ich zbiórki to alkoholowe orgie, w sumie nic dziwnego - » nikt nie jest święty«".
Tak trochę to piszę żartem, a trochę nie.

Teraz dopiero przeczytałem ten Wasz (KPW-owy) manifest - program "ideowy". Podoba mi się.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 13 cze 2009, 08:39

Marketing jako sposób dotarcia i zakomunikowania, uświadomienia swoich poglądów. Parafrazując, uświadomić, że harcerz i jego oczekiwania to najważniejszy element przedsięwzięcia. Jeśli nie ma harcerza, organizacja traci rację bytu. Jeśli badanie rynku dowodzi, że taka potrzeba jest, należy wyjść na przeciw, pobudzać potrzeby i zaspakajać.
"Na przeciw" to znamienne słowa w całym cyklu działań. O tym mówię i to sugeruję.

Janek
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 13 paź 2008, 09:58
Lokalizacja: 295 WDH "Płomień"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Janek » 13 cze 2009, 09:09

W takim ujęciu zgadzam się i bardzo popieram. Żeczywiście trzeba, żeby harcerze zapragnęli zanurzyć się w nowym, świeżym powietrzu zmian, miast tkwić w gęstej zupie starych przekonań i absurdalnych uprzedzeń.
Ostatnio zmieniony 13 cze 2009, 09:10 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.

karol_211
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 11 mar 2007, 21:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: karol_211 » 13 cze 2009, 09:37

Ale żeby zapragnęli się zanurzyć trzeba zaproponować im coś ciekawego, nowego co nie zanudzi ich na śmierć. Od jakiś 2-3 lat mój hufiec organizuje tak świetne imprezy, że później nie dość, że wszyscy czekają z niecierpliwością to opowiadają o tym przez następne 5 miesięcy. Dużo wnosi do tego młoda kadra która idzie, powiedzmy, z duchem czasu. Myślę, że teraz już trzeba zaproponować coś więcej.

Wieża
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 29 maja 2009, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wieża » 13 cze 2009, 12:14

No i mamy już wszystko co potrzebne. Realizacja? Przypominam sobie akcję młodego człowieka, który z przedstawieniem teatralnym jeździł po gimnazjach, a tematem była problem agresji młodzieży. Chętni znajdą informację na ten temat. Kapitalna inicjatywa, żeby nie powiedzieć genialna. Problem polegał na dotarciu, tam, gdzie jest potrzeba. Potrzeba była wszędzie. I tutaj nie można było sprostać oczekiwaniom. Warszawa skorzystała i pewna część młodzieży okolicznej. Co z resztą???. Inicjatywy poprawy trzeba promować. Rzecz w tym, że do tego potrzeba ludzi, ludzi świadomych tego co się wokół dzieje, ludzi świadomych zmian i własnej identyfikacji. Ktoś powie, -aha zrujnują nam dorobek. Ja pytam wówczas - Jaki???. Co zrobił obecny system wychowania??? Dlaczego tyle agresji??? Jaki macie program - włodarze??? Tutaj milkną głosy i ciemno się robi.
Manifest trzeba wdrażać, drodzy druhowie, już, teraz, zaraz. Przykro mi, gdy patrzę na zaprzepaszczone szanse. O rany, brzmi to jak odezwa .........
Spokojnie więc. Program + system = wynik.
O bracia wilcy, ........ nie dajcie z siebie zedrzeć skór, bo ......... Ale czy to jeszcze działa??? Możecie to zrobić !!!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 cze 2009, 13:05

Piotr, super. Ale to, o czym piszesz jest realizowane na codzień. Tylko, że na poziomie drużyn i hufców, bo to tam odbywa się najskuteczniejszy i prawdziwy marketing. Podobnie jak w PLUS GSM najważniejsza część marketingu odbywa się w konkretnym salonie sprzedaży. Oczywiście, masz rację, ze to jest metoda. Ale na poziomie jednostek podstawowych, ew. szczebel wyżej. Na poziomie Związku można skupić się na ogólnikach.

I teraz pytanie do ciebie: szukasz rozwiązań na poziomie drużyny, czy na poziomie Związku? Bo to zupełnie inne sprawy. Jak zwiększyć liczebność drużyn wie większość z nas. Tylko, że w wielu hufcach, gdy ktoś zaczyna realizować tę wiedzę, dostaje po łapach, bo np. idzie na rajd zamiast zarabiać na szczep (autentyk). I tu jest temat do zrobienia: zmiana mentalności komend hufców, sposobu działania chorągwi, filozofii czym jest związek wreszcie. Tak, żeby to drużyna była fundamentem.
I to zadanie (a nie zwiększenie liczebności drużyny) jest problemem, bo nie wiemy co zrobić, żeby w sposób zgodny ze Statutem i bez rozwiązywania ZHP dokonać takiej zmiany.

P.S.
Nadal poruszamy się po banałach. Nic z tego nie wynika.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”