Dzień mundurowy w szkole?

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
Wierny-Górom
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 03 kwie 2008, 19:34
Lokalizacja: 5 DH "Bukowina"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wierny-Górom » 03 kwie 2008, 20:30

Nie wiem jak Wy, ale ja słyszałem, że dawno temu, istaniało takie wydarzenie jak "Dzień mundurowy". Polegało to na tym, że wszyscy harcerze z danego środowiska, tego dnia chodzili po szkole właśnie w mundurze reprezentując Związek Harcerstwa Polskiego.
Czy w waszych środowiskach przetrwała taka tradycja? Co dobrego ze sobą niosła?
Może warto do niej powrócić?
"Najwięcej czasu człowiek traci wtedy
kiedy myśli, że na Ziemi jest sam."

pwd. Kacper Listwan H.O. (Pastor)
Drużynowy 5 Drużyny Harcerskiej "Bukowina"
Hufiec Oława

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 03 kwie 2008, 20:36

U nas na DMB harcerze noszą mundur w szkole i poza nią.

Niesie to za sobą to iż ludzie wiedzą że w mojej miejscowości harcerze istnieją !
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 kwie 2008, 21:10

Wracając do tej tradycji ryzykujesz, że twoi harcerze na początku będą znieważani za harcerski mundur. Ja kiedyś w obronie honoru munduru wdałem się w bójkę (6 klasa).

Sporo zależy od nauczycieli. Jeśli namierzysz nauczyciela harcerza i przekonasz go, żeby tego dnia ubrał się w mundur, to efekt powinien być pozytywny. Większość widząc poparcie nauczycieli nie sprzeciwi się otwarcie.

My kiedyś zastosowaliśmy jednolite ubranie nie będące mundurem, w którym można było chodzić na codzień. Na ubraniu były harcerskie symbole, więc sprawa była jednoznaczna, ale w razie reakcji negatywnej nie groziła sytuacja, że mundur zostanie sprofanowany.

Może zacznij od tego i w ten sposób oswajaj i twoich harcerzy, i ich kolegów. Po jakimś czasie zrób dzień mundurowy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dh_mikolaj
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 02 mar 2008, 18:05
Lokalizacja:
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh_mikolaj » 03 kwie 2008, 21:22

"Wracając do tej tradycji ryzykujesz, że twoi harcerze na początku będą znieważani za harcerski mundur. Ja kiedyś w obronie honoru munduru wdałem się w bójkę (6 klasa).

Nigdy w ten sposób nie myslałem:) ja chodze w mundurze i sie nie przejmuje jak leca obelgi w moja stronę. Myslę że to jest złe podejscie, druhu moderatorze:)Ale to tylko moje zdanie.
-bo uczymy się całe życie-

-służba-przyjaźń-harcerstwo-

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 kwie 2008, 21:37

:) Które? Bicie się? Na pewno jest złe, co nie zmienia faktu, że mając lat 12 rzuciłem się z pięściami na kolegę wyśmiewającego mój mundur. Nie masz żadnej gwarancji, że twój harcerz też tak nie postąpi.
Z czasem nauczyłem się ignorować zaczepki, ale to musiało potrwać. Dlatego napisałem jak można to zrealizować metodą "na żabę".

Wyjaśnienie pojęcia "metoda na żabę":
jak włożysz żywą żabę do wrzątku, to wyskoczy, ale jak włożysz ją do zimnej wody i będziesz powoli podgrzewał, to ją ugotujesz.

Żeby wprowadzić dzień mundurowy (który sam w sobie ma potężną siłę pozytywnego oddziaływania) musisz "podgrzać żabę", czyli stopniowo oswajać harcerzy z tym, że są widoczni i ich kolegów z tym, że obok są harcerze. Z czasem stanie się to normalne i założenie munduru nie wywoła śmiechu, tylko zaciekawienie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wierny-Górom
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 03 kwie 2008, 19:34
Lokalizacja: 5 DH "Bukowina"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wierny-Górom » 03 kwie 2008, 22:04

Coś w tym jest druhu Maćku, trzeba przyznać!
Szczerze pisząc to spodziewałem się wielkiego oporu w tym temacie, choćby ze względu na przestarzałość pomysłu lub narażenie harcerzy, wystawienie ich na zbyt wielką próbę... Choć mi np. jako szóstoklasiście (jak pamiętam) nie przeszkadzał by taki dzień czy po jednej, czy po drugiej stronie...
"Najwięcej czasu człowiek traci wtedy
kiedy myśli, że na Ziemi jest sam."

pwd. Kacper Listwan H.O. (Pastor)
Drużynowy 5 Drużyny Harcerskiej "Bukowina"
Hufiec Oława

futuristka
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 17 lip 2007, 12:57
Lokalizacja: 4GDH "Ardoris"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: futuristka » 03 kwie 2008, 22:06

Trudno będzie wrócić... są mundurki szkolne. W moim byłym gimnazjum uczniowie muszą nosić koszulę, krawat z nazwą szkoły i marynarkę. Mundur by nie przeszedł...

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 kwie 2008, 22:45

Wierny-Górom pisze:Coś w tym jest druhu Maćku, trzeba przyznać!
Szczerze pisząc to spodziewałem się wielkiego oporu w tym temacie, choćby ze względu na przestarzałość pomysłu lub narażenie harcerzy, wystawienie ich na zbyt wielką próbę... Choć mi np. jako szóstoklasiście (jak pamiętam) nie przeszkadzał by taki dzień czy po jednej, czy po drugiej stronie...
Moi wędrownicy wspominają tę tradycję z rozrzewnieniem i sami zauważają jaki dawało to efekt pozytywny.

Co do mundurków szkolnych, to można z dyrekcją dogadać, że mundur harcerski jest uprawnioną alternatywą. To dodatkowa atrakcja.

Precedensem jest okres przedwojenny, gdy też w szkołach były mundurki, a mundury harcerskie noszono.
Zresztą, za moich czasów do szkoły nosiło się "ortalionowe" fartuchy i założenie munduru było czymś super. :D
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

czacza
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 24 kwie 2005, 20:20
Lokalizacja: I Szczep DHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czacza » 03 kwie 2008, 22:49

Jakoś jak moi harerze przyszli do szkoły w mundurach harcerskich to nikt nie robił problemów że przyszli nie w ubiorze szkolnym. A nawet jak jakiś nauczyciel robił by problem, to ja już bym z nim sobie pogadał jak trzeba:)
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2008, 22:50 przez czacza, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Marcin Nowak HR
Drużynowy 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej męskiej
z-ca kom. I Szczepu DHiZ
z-ca prze. Komisji Rewizyjnej Hufca Poznań-Wilda

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 kwie 2008, 23:15

czacza pisze:A nawet jak jakiś nauczyciel robił by problem, to ja już bym z nim sobie pogadał jak trzeba:)
A co byś mu zrobił? Tak z ciekawości pytam.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 04 kwie 2008, 07:48

Jeśli była to dyrektywa od dyrekcji to nauczyciel nie miał nic do tego.
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2008, 07:49 przez Stary Wedrowiec, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

czacza
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 24 kwie 2005, 20:20
Lokalizacja: I Szczep DHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czacza » 04 kwie 2008, 11:23

Wychodzę z zalożenia że jak ludzie czegoś nie rozumieją to po porostu tego nie znają. więc jak dla mnie wystarczy pogadać, wyjaśnić co robi druzyna harcerska i że dzięki temu, (że raz nie założą mundurka szkolnego tylko mundur harcerski) w klasie może być więcej uczniów-harcerzy, którzy robią pozytywne żeczy, kórzy nie zejdą na złą drogę itd.

Dla mnie wartością jest dialog z innymi, ktoś czegoś nie rozumie, zabrania czegoś, wystarczy porozmiawiać. Nie zadziała? to może pogadać z rodzicami naszych harcerzy i niech oni poruszą ten temat na najbliższym zebraniu, bo przecież rodzice widzą najlepiej pozytywne skutki naszej działalności, przynajmniej w teorii.
phm. Marcin Nowak HR
Drużynowy 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej męskiej
z-ca kom. I Szczepu DHiZ
z-ca prze. Komisji Rewizyjnej Hufca Poznań-Wilda

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 04 kwie 2008, 12:14

Marcinie, masz rację. Ale popatrz oczami 12-latka, który po raz pierwszy ma zostać "kanarkiem" i boi się zadziobania.
Tak, jak ty myśli człowiek dojrzały, a nie wszyscy harcerze są dojrzali. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Speedy
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 20 gru 2003, 21:31
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Speedy » 04 kwie 2008, 13:51

futuristka pisze:Trudno będzie wrócić... są mundurki szkolne. W moim byłym gimnazjum uczniowie muszą nosić koszulę, krawat z nazwą szkoły i marynarkę. Mundur by nie przeszedł...
To przynajmniej jest elegancko. W gimnazjum, do którego ja kiedyś uczęszczałem uczniowie muszą teraz nosić tandetne kamizelki. Tak jest w większości gimnazjów w moim mieście (poza wyjątkami w postaci niskiej klasy t-shirtów w kolorach świadczących o braku gustu).
Wg mnie, nowy mundur harcerski prezentuje się znacznie lepiej od wspomnianych przeze mnie szkolnych mundurków.

Ja nie mam oporów przed przywdzianiem munduru harcerskiego, ale w wieku 13-15 lat takie opory czasem się pojawiały zwłaszcza z tego względu, że w moich klasach podczas tego etapu edukacji praktycznie nikt poza mną nie był harcerzem bądź harcerką. Osoby w takim właśnie wieku często są dużo bardziej podatne na presję otoczenia i obawiają się reakcji rówieśników. Ja nie przejmę się niegrzecznym komentarzem na temat ubranego munduru (może jedynie zastanowię się, jak ten stan rzeczy zmienić - poprawić wizerunek harcerstwa), ale dla 13-letniego harcerza może to być poważny problem.
Najlepiej, żeby podczas organizacji takiego dnia mundurowego w danej szkole było sporo harcerzy i harcerek, żeby mogli się razem poczuć raźniej. Jak już ktoś w tej dyskusji wspomniał, dobrze by było gdyby nauczyciele poparli harcerzy.
pwd. Piotr Wittchen
Wydział Systemów Informatycznych GK ZHP

Yanek
Użytkownik
Posty: 72
Rejestracja: 14 maja 2008, 18:24
Lokalizacja: 43 DSH "Matecznik"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Yanek » 03 sty 2009, 21:31

W mojej szkole, na początku, kiedy zaczęliśmy się pokazywać jako drużyna harcerska leciały epitety, zdarzały się nieprzyjemne incydenty i tak dalej....

Po 1,5 roku, wielu pokazów, np. pierwszej pomocy, zabezpieczania imprez szkolnych jako HSP, no niestety kilku incydentach siłowych ( nie wszyscy wierzą że harcerz to nie "harcerzyk", i że jak kopniesz to on odda :) ) nikt nic do nas nie ma. Baaa.... na cykliczne pokazy o udzielaniu pomocy pchają się nawet po szkole... Gorzej jednak z naborami :/
43 Drużyna Starszoharcerska "Matecznik" Im. Klimka Bachledy
VI Szczep im. Zdobywców Wału Pomorskiego
Hufiec Piła

---------------------
Samotny pasażer, samotna pasażerka...

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”