Ważność/kolejność sznura

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 gru 2006, 14:34

peshoo pisze:Historycznymi regulaminami się aktualnie nie interesuję.
Pamięć masz dobrą tylko krótką ? Współczuję :)
Bo zakładam że jeszcze rok temu pamiętałeś ?
peshoo pisze:To niech mi Druh coś znajdzie w regulaminie o WYWIJKACH ( co to jest to akurat wiem bo widziałem), SZTUCACH czy WYŁOGACH !!!
Podpowiem: NIE MA.
I tak i nie.
"sztuce=getry","wywijki=wyłogi". Cóż regionalizmy ;)
"sztuce=getry" jak wiesz (chyba że już zapomniałeś ?) nadal są w regulaminie.
A "wywijki=wyłogi" ? Cóż ... oczekujesz że w regulaminie będzie napisane ile par skarpet może nosić harcerz ? ;)
Bo chyba zauważyłeś (?) że nie pisaliśmy o "dekoracjach" (choć wiem że takie też się zdarzały/zdarzają) lecz o "użytkach" ?
Ostatnio zmieniony 22 gru 2006, 14:41 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 22 gru 2006, 14:47

Skarpety TAK, wywijki NIE! Na co nam elementy "ozdobne"? jak zechcę się elegancko ubrac, to ma garnitur i krawat, mój mundur nie wymaga ozdobników.
peshoo pisze:Nie twierdze, że nie powinien się odznaczać. Mój się odznacza! Nie każdy ma trzy paski na mundurze :P Ani beczki :P
Jak nie - trzy paski = adidas... :D
Ale kurcze, jakieś getry, wywyjki, sztuce, wyłogi... Szkoda, że nie jeszcze złote epolety, akselbanty i sztyblety. Ja nawet nie bardzo kojarzę o czym mówicie :/ Chciałem tylko zaznazyć, że spieranie się o takie "pierdoły" i to nie po raz pierwszy, wygląda groteskowo. Nawet z punktu widzenia innego harcerza.
Akselbanty są. Dla komendantów wszelkiej maści, ktorym przydają godności i groteski (czyli jedno g...).

Sztyblety - toz to zwykłe obuwie, dość wygodne. Doskonałe do jazdy na koniu - a to pasjonuje sporo dziewcząt i chłopców też.

Tylko złotych epoletów brak... Ech, pora wprowadzić reformę...

ZŁOTE EPOLETY DLA KAŻDEGO INSTRUKTORA!
Ostatnio zmieniony 22 gru 2006, 14:48 przez dominik jan domin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Speedy
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 20 gru 2003, 21:31
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Speedy » 22 gru 2006, 15:08

dominik jan domin pisze:ZŁOTE EPOLETY DLA KAŻDEGO INSTRUKTORA!
i w ZHP będzie armia ruskich generałów :P
pwd. Piotr Wittchen
Wydział Systemów Informatycznych GK ZHP

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 22 gru 2006, 16:54

I bedziemy mieli armie generalow a oni nie beda mieli kim rzadzic....:)
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 22 gru 2006, 17:07

AAAA!!! Dałem się wciągnąć w beznadziejne mundurowe dyskusje i jeszcze wyszedłem na nieuka :/ :(
Gładko więc zmienię temat na nieco ważniejszy:
Po co są mundury?
Myślałem, że mają być reprezentacyjne, wprowadzać ducha wspólnoty i przynależność grupową, być wyróżnikiem w szarej rzeczywistości, a wszelkie "dodatki" mają pokazywać przebytą drogę i odniesione sukcesy: nad sobą i z innymi.
Zatem powinny być estetyczne i wygodne. (unikałbym określenia praktyczne, bo praktyczny to ma być mundur żołnierza na polu walki). Jednak powinny być skromne, żeby się za bardzo nie obnosić naszym cichym wkładem życie.
Pewnie powtarzam coś co już zostało na tym forum powiedziane?

Ale skoro zostało tyle razy powiedziane, to czemu ciągle rodzą się dyskusje i powstają nadinterpretacje regulaminu?
Ostatnio zmieniony 22 gru 2006, 23:32 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 gru 2006, 23:36

peshoo pisze:Po co są mundury?
Myślałem, że mają być reprezentacyjne, wprowadzać ducha wspólnoty i przynależność grupową, być wyróżnikiem w szarej rzeczywistości, a wszelkie "dodatki" mają pokazywać przebytą drogę i odniesione sukcesy: nad sobą i z innymi.
Reprezentacyjne? Hm... No to złote epolety przydałyby się...

Przynależność grupowa, duch wspólnoty - to im więcej tradycyjek środowiskowych - tym lepiej... no a szalikowcom i dzieciom z Harrego Pottera wystarcza szalik...

Pokazywanie przebytej drogi, sukcesów... po co? Tak metodycznie - wiem - mobilizacja młodszych, bo dla nich motywacja, aby zdobyc kolejna "blaszkę"... A dla mnie?

I nie chcę tutaj wychodzić na jakiegoś alfę i omegę - sam się właśnie MOCNO zastanawiam, po co nam, skautom, sa mundury. I po co nam w ZHP sa mundury.

Bo herezję napisze - ciuch, aby ładnie wyglądać w kościele, pod pomnikiem i na obrzędowym ognisku - MI potrzebny NIE JEST. Nie jest mi potrzebna linka funkcyjna, getry czy pas z ozdobną klamerką...

Zatem, peshoo - dopisuje się do Twego pytania - po co na mundury?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 23 gru 2006, 23:53

dominik jan domin pisze:
peshoo pisze:Po co są mundury?
Myślałem, że mają być reprezentacyjne, wprowadzać ducha wspólnoty i przynależność grupową, być wyróżnikiem w szarej rzeczywistości, a wszelkie "dodatki" mają pokazywać przebytą drogę i odniesione sukcesy: nad sobą i z innymi.
Zatem, peshoo - dopisuje się do Twego pytania - po co na mundury?
To już był pomysł żeby zrobić alternatywne harcerstwo... bez prawa bez mundurów bez niczego... wogóle może takie luźne spotkania gdzieś przy piwku... jakieś fajne jarańsko żeby się wyluzować i będzie git...:P:P

Mundur jest oznaka przynależności do pewnej grupy społecznej... i nie tylko nasza organizacja "ma swój strój" nie tylko harcerstwo, ale są takie sporty itp. Mundur powinien po części reprezentacyjny, ale zarazem praktyczny... a i jeszcze jedno można powiedzieć ze zwykły dres z 5paskami o jednym kolorze tez da nam jednolity strój tak, ale nie będzie dodawał nam powagi... i są jeszcze ludzie, którzy szanują mundur...
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 24 gru 2006, 16:21

dominik jan domin pisze:Przynależność grupowa, duch wspólnoty - to im więcej tradycyjek środowiskowych - tym lepiej... no a szalikowcom i dzieciom z Harrego Pottera wystarcza szalik...

Pokazywanie przebytej drogi, sukcesów... po co? Tak metodycznie - wiem - mobilizacja młodszych, bo dla nich motywacja, aby zdobyc kolejna "blaszkę"... A dla mnie?

I nie chcę tutaj wychodzić na jakiegoś alfę i omegę - sam się właśnie MOCNO zastanawiam, po co nam, skautom, sa mundury. I po co nam w ZHP sa mundury.

Bo herezję napisze - ciuch, aby ładnie wyglądać w kościele, pod pomnikiem i na obrzędowym ognisku - MI potrzebny NIE JEST. Nie jest mi potrzebna linka funkcyjna, getry czy pas z ozdobną klamerką...
Pewnie! Po co? Komu potrzebny cały ten cyrk, skoro i tak wiadomo, że jesteśmy harcerzami, i "po czynach nas poznacie"...

(złe porównanie, ale użyję) Po co żołnierz ma mundur? Żeby było wiadomo, że to żołnierz? Dlaczego marynarz ma inny? A lotnik? Żeby wiadomo było, że to nie artyleria?
A policjant? Biały kitel lekarza? Wiesz, w anglosasi mają coś takiego jak Salvation Army. To taka organizacja charytatywno-wolontariacka. I wiesz co? Też mają mundury!

Po co?

Żeby poinformować ludzi niewiedzących tych oczywistych prawd, że są właśnie tym kim są? Mundur - skojarzenie?

Z tego samego powodu na egzamin nie pójdziesz w obdartych dżinsach, a do kościoła w samych slipkach i różowych japonkach.

Mówisz, że nie potrzebny ci mundur, żeby być poważnym. To idź na czyjś pogrzeb w piżamie. Na pewno wszyscy uwierzą w twoją powagę.

Niestety jest tak, że w tym świecie szata zdobi człowieka. Jeśli chcesz pokazać, że jest taką a taką osobą to masz być tak a tak ubrany. Gromadzimy się przy ognisku harcerskim, jesteśmy harcerzami, chcemy przeprowadzić coś po harcersku - jest oczywistością, że ubierzemy się jak harcerze.

Dziwne, że trzeba to osobie dorosłej tłumaczyć... :/

Dla ciebie, druhu podharcmistrzu, harcerzu rzeczpospolitej, może nie daje nic noszenie jakiś ozdóbek, ale z kolei osiągnąłeś już (chyba, może prawie) wszystko. Ale wyobraź sobie, że są tacy, dla których pewne kawałki materiału lub sznurka emanują niewidzialnym blaskiem i czują się uwzniośleni gdy uzyskają prawo do noszenia tego.
Wyobraź sobie, że młody harcerz jak dostaje krzyż, to może się poczuć jakby normalnie dostał Krzyż Walecznych; jak wędrownik dostaje patkę (lub naramiennik) wędrowniczy, to czuje, że teraz otwiera się dla niego nowa droga; jak młody instruktor po złożeniu Zobowiązania zakłada granatową podkładkę i czuje jakby ważyła kilka kilo i otwierała bramy niebios...

Nigdy tego nie czułeś? Szkoda... Współczuję...

Wszystkiego Dobrego życzę wszystkim użytkownikom i czytelnikom tego forum :)
Ostatnio zmieniony 24 gru 2006, 16:24 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 24 gru 2006, 20:02

Nie bedę orginalny ale w 100% zgadzam sie z dh. Michałem w zasadzie to juz napisałem w poscie wyżej i niech oznaki podnosza ku niebiosa:)
pozdrawiam
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 29 gru 2006, 14:21

Czytałem BiPi i Młakowskiego o mundurach - i chyba o coś innego im chodziło. Nie o garnitur na pogrzeby, nie o stroik reprezentacyjny - tylko o ubiór praktyczny do ćwiczen polowych.

Nie zakwestionowałem Krzyża, oznaczen stopnia. Nawet nie o oznaczeniu funkcji - napisałem o lince funkcyjnej, o getrach, o ozdobnej klamerce, która w starym wydaniu pasa (nowego jeszcze nie widziałem i nie nosiłem , nie mogę oceniać) jest do kitu.

Nie chodzę w (samych) slipkach do koscioła, w pidżamie na pogrzeby, nie posiadam rózowych japonek. I nie tego ucze harcerzy.

Ale po Twojej wypowiedzi widze, ze zdecydowanie wolisz REPREZENTACYJNĄ funkcję mundurka. A ja zdecydowanie postuluje za PRAKTYCZNĄ funkcją. Mundury wodne mają sznury z szyi, dobrze ukryte - lądowe spod ramienia - strasznie to haczy, gdy biegniesz w mundurze przez las... A czemu mają słuzyć poczwórnie plecione sznury komendanckie? Czy tym osobom ten kawałek sznurka też "emanuje niewidzialnym blaskiem"? Czy cżłonkowie wszlekich ciał we władzach wojewódzkich czy centralnych też musza się dowartościowywac własciwym kolorem sznurków?

Każdy ubiór harcerski będzie reprezentował fakt, iż - jesteśmy harcerzami. Lądowy bardziej, wodny - dla bardziej spostrzegawczych... Ale - do czego ma być noszony? Do czego ma słuzyć... tutaj się rozbija ideologia harcerska. Michale - nie wiem, jak jest w żeglarskich środowiskach, ale znam - zbyt duzo - lądowych, które mundur zakładają tylko na apele, uroczyste ogniska... Gdzie na posiłki nalezy zdjąć mundur, bo to "nie wypada". Gdzie zwykłe ognisko (bez magicznego słówka "obrzedowe") obowiązuje zasada nie zakładania mundurów...

TO JEST TO, CZEGO NIE ROZUMIEM.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 29 gru 2006, 18:50

To może dwa mundury?
1) galowy - na ogniska i apele
2) polowy - do tarzania się, na biegi itp.

Ja w mundurze pływam (o ile pływam, bo ostatnio rzadko :/ ). Zdałem w nim żeglarza, biorę na regaty długodytansowe itp.

Swego czasu był dla mnie "drugą skórą": zbiórki, biegi, pływania, zloty, biwaki, obozy... Bardzo często w nim chodziłem. Był trochę przykrótki (mam 197cm :p ), ale kupowałem nowe, a stare oddawałem "zasłużonym" (do dziś jeden nosi drużynowy, a drugi przyboczny). Był (i dalej jest) praktyczny i reprezentacyjny. Ja nie widzę problemu.
No, ale jestem wodniakiem. No i jestem sobą, bo są też i tacy wodniacy, którzy psioczą na bluzy.
Prawda Druhowie?
Jak to jest?
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 29 gru 2006, 19:00

peshoo pisze:Swego czasu był dla mnie "drugą skórą": zbiórki, biegi, pływania, zloty, biwaki, obozy... Bardzo często w nim chodziłem.
Widzisz - ja też.

Ale tak się często spotykałem z podejściem "tylko na reprezentacje" - że zacząłem się zastanawiać, po co - w praktyce, nie w teorii - jest mundur harcerski w ZHP. Bo na moje - skauci munduru paradnego nie potrzebują. Chociaż, kto to wie...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”