Harcerstwo a polityka

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 15 cze 2006, 21:35

- druhu Krzyśku,trafnie to zawarłeś w swojej wypowiedzi i zgadzam się z Tobą.
- te wszystkie tutaj wypowiedzi o naszej apolityczności /naszej,jako Związku/,to rzeczywiście jest to jakaś czkawka z minionego okresu. No,to zróbmy sobie próżnię. A co w tym takiego jest? No nic,próżnia właśnie...,a później bądźmy z takimi szeroko otwartymi oczyma. Bo,co to jest polityka? Chyba /według mnie/ wpływanie na to,co wokół mnie /nas/. To - "nic o nas,bez nas". I potępiać,i nie przyznawać się do takich ludzi,którzy zdecydowali się kreować politykę /obojętnie na jakim szczeblu/ tylko dlatego,że przyznają się do swoich harcerskich korzeni?... Obyśmy w tym nie popadli nie tylko w próżnię,ale i niebyt /śmieszność?.../. Bo,jak będziemy postrzegani przez wszystkich wokół?
- w moim mieście,jak ostatnio przeczytałem,powstała inicjatywa. Inicjatywa jednej ze spółdzielni mieszkaniowej,aby utworzyć komitet wyborczy i startować w wyborach do rady miasta. Doszli do wniosku,że dość dziadostwa. Bo - "o nich,ale bez nich" do tej pory było. Czy to już jest partyjniactwo? Chyba nie! Ale już polityka. Zapewne ten komitet wyborczy być może zdąży,aby o sobie między innymi decydować. Czy my mieć będziemy taką możliwość,uciekając od "polityki"? I słowo zucha - nie myślę o tym w tej chwili,aby komendy harcerskie zakładały swoje komitety wyborcze.
- już jakiś czas temu jeden z posłów stwierdził w mediach,iż harcerstwa już w naszym kraju właściwie nie ma. A jak nie ma,to wychowaniem dzieci i młodzieży zająć się może tylko organizacja pt. Młodzież Wszechpolska. No więc,uciekajmy od tego,co w tytule,nadal.
- polityka! To nie jest tylko partia ta,czy inna. A co jedna,to gorsza...

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

ps. aby ubiec kogoś tam dociekania. Nigdy nie byłem członkiem takiej,czy innej partii. W tym,czy też tamtym ustroju,radnym,posłem,senatorem... Ale gdybym był,a jestem harcerzem,to cóż za zbrodnię popełniłbym?...
Ostatnio zmieniony 15 cze 2006, 22:24 przez grzesiek, łącznie zmieniany 1 raz.

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 15 cze 2006, 22:23

sigma pisze:dziś musimy umieć współpracować z politykami i partiami politycznymi gdyż od tego zależy nasz byt. niestety bez pieniędzy nie będziemy w stanie realizować programu. a najprościej jest pozyskać fundusze od samorządów w których dobrze jest mieć "swoich" ludzi
guzik prawda, wcale nie zależy, w samorządach jak i wszędzie są konkursy na wszystko
my powinniśmy być lepsi merytorycznie od innych wnioskodawców, a nie brać udział w największej patologii związanej z "załatwianiem" pieniędzy
wystarczy jedno śledztwo dziennikarskie i leży taki hufiec, a czkawką odbiję się po całej Polsce

proszę podać związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy harcerzem - politykiem a workiem pieniędzy dla ZHP, bo ja jakoś na szybko nie potrafię takiego znaleźć :(
sigma pisze:notabene będzie nam łatwiej wpływać np. na uwarunkowania prawne w naszym państwie mają we władzach ustawodawczych swoich ludzi. przecież tak samo działa Polska w sprawie ruchu bezwizowego do USA. dlatego moim zdaniem nie powinniśmy od razu wieszać wszystkich instruktorów, którzy zostaną wybrani na posła, radnego czy senatora.
ZHP będąc zupełnie apolitycznym na szczeblu krajowym i będąc z tego powodu cenionym, zostało przez inne NGO'sy dowartościowane i Druhna Naczelnik była i chyba nadal jest współprzewodniczącą Rady Organizacji Pożytku Publicznego ( nazwę mogłem przekręcić )

lobbowanie w USA a w Polsce to zupełnie 2 różne bieguny, tam jest to ukształtowane od dziesięcioleci, a u nas jak na razie za lobbowanie idzie się do paki, chyba że jest się lobbystą zawodowym i zarejestrowanym i w żadnym wypadku nie należy polskiego systemu politycznego przyrównywać do amerykańskiego - zupełnie inna bajka
grzesiek pisze:- w moim mieście,jak ostatnio przeczytałem,powstała inicjatywa. Inicjatywa jednej ze spółdzielni mieszkaniowej,aby utworzyć komitet wyborczy i startować w wyborach do rady miasta. Doszli do wniosku,że dość dziadostwa. Bo - "o nich,ale bez nich" do tej pory było. Czy to już jest partyjniactwo? Chyba nie! Ale już polityka. Zapewne ten komitet wyborczy być może zdąży,aby o sobie między innymi decydować. Czy my mieć będziemy taką możliwość,uciekając od "polityki"? I słowo zucha - nie myślę o tym w tej chwili,aby komendy harcerskie zakładały swoje komitety wyborcze.
- polityka! To nie jest tylko partia ta,czy inna. A co jedna,to gorsza...
zupełnie co innego to polityka i partie polityczne a co innego samorządność i komitety samorządowe

harcerski komitet samorządowy - proszę bardzo

a przyrównywanie harcerstwa do spółdzielni mieszkaniowej to również niefortunne zagranie, spółdzielnie mieszkaniowe ( duże, nie malutkie ) to jeszcze większy syf, złodziejstwo i kolesiostwo niż partie polityczne

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 15 cze 2006, 22:39

- a w którym momencie popełniłem znak równości między harcerstwem,a spółdzielnią,druhu Tomku? Dając ten przykład,coś innego miałem na myśli,niż Tobie zaświtało...
- musisz mieć rozległą wiedzę ginekologiczno-policyjno-towarzyską,druhu Tomku. Ale,skoro tak twierdzisz,musi ona taka być!

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 15 cze 2006, 22:56

grzesiek pisze:- a w którym momencie popełniłem znak równości między harcerstwem,a spółdzielnią,druhu Tomku?
w takim właśnie, że spółdzielnie tak jak harcerstwo chce / mogłoby reprezentować swoich członków / swoje interesy w radach miasta

a różnica jest taka, że większość zarządów spółdzielni mieszkaniowych dba o własną kieszeń a nie o dobro członków spółdzielni, a mogę przypuszczać, że harcerskie komitety samorządowe dbały by nie tylko o harcerzy, ale o dobro wszystkich młodych ludzi oraz organizacji pozarządowych

wybieralność władz spółdzielczych jest poprzez głosowanie pośrednie na delegatów, coś a'la ZHP, z tym że tam nie ma zupełnie komunikacji pomiędzy społecznością - poza tym krytyków spółdzielni po prostu najczęściej się z niej wyrzuca i problem z głowy.

Aby zobrazować lepiej o co chodzi - w większości spółdzielni funkcja prezesa jest dożywotnia, czyli do emerytury - tak trudno ruszyć świecznik

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 17 cze 2006, 17:14

Druhu Tomku,
- muszę ponowić swoje pytanie,bo wstyd przyznać,nie zrozumiałem Twojej odpowiedzi. Piszesz: "... w takim właśnie,że spółdzielnie tak jak harcerstwo chce / mogłoby reprezentować swoich członków / swoje interesy w radach miasta...". Czy należy rozumieć to tak,że harcerstwo chce,aby spółdzielnie reprezentowały swoich członków? Kurczę,ułomność jakaś taka mnie dopadła...
- natomiast Twoje słowa poświęcone spółdzielniom niżej,uważam jako zwykłe lanie wody i pewien stereotyp. W ten sposób można podsumować właściwie każdą grupę. Ale wszak nie jest to temat o spółdzielniach.
- i na koniec,jako ciekawostka:
http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,3412909.html
Pozdrawiam ciepło - czuwaj!
Ostatnio zmieniony 17 cze 2006, 17:15 przez grzesiek, łącznie zmieniany 1 raz.

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 17 cze 2006, 18:07

Druhu Grześku,

odpowiedź jest w drugim akapicie :) piętro niżej ;)

z pozoru wydaje się to to samo, bo spółdzielnia idzie po władzę aby pomóc swoim członkom i harcerze mogliby pójść po władze, aby pomóc swoim członkom

w rzeczywistości jest inaczej, bo spółdzielnie nie idą po władzę, aby pomóc 10.000 swoich członków, tylko sobie - zarządowi czy innym organom, czyli dbają o własną kieszeń i własne ambicje

a harcerze, jeżeli poszli by po władze, to z myślą o swoich członkach i wogóle o młodzieży w mieście

jeżeli nadal Druh tego nie rozumie, to proszę zapytać tatę, dziadka, historyka czy politologa jaka jest różnica między rzeczywistym celem dążenia do władzy partii komunistycznej a liberalnej ( najlepiej politologa ;) )

a odnośnie Opola, jeżeli tego Pana od Plastyki poprze PiS i przegra wybory prezydenckie i który na dodatek nie będzie prawdopodobnie miał żadnego zaplecza w Radzie Miasta jako przedstawiciel mało znaczącego ruchu chadeckiego, to spowoduje to to, że na wiele lat zostanie wykluczony opolski ZHR z funduszy miejskich

tym bardziej, że z artykułu wynika, że jest sam z ZHR, bierze tylko jego logo i jeżeli nie poprze ich PiS to nie ma wielkich szans na wygraną

i ładną Gazeta Wyborcza laurkę jemu wystawiła, prorodzinna chadecja i kandydowanie wbrew żonie ( co prawda jest użyty czas przeszły, ale może to co najwyżej oznaczać - rób co chcesz - bo ja nie wierzę, aby ktoś z przeciwnika nagle stał się gorącym zwolennikiem )

a przy okazji dostanie się ZHP, może nie w urzędzie miasta, ale wśród mieszkańców "nie harcerskich", bo dla nich harcerz to harcerz, ale na to niestety nie mamy już wpływu :(
Ostatnio zmieniony 17 cze 2006, 18:14 przez dalkow, łącznie zmieniany 1 raz.

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 17 cze 2006, 20:02

Druhu Tomku,
- jednak,jak dopadła mnie jakaś taka ułomność,to odpuścić nie chce... I tak myślę sobie,że nadal posługujesz się pewnym stereotypem. Jedna grupa wyidealizowana,druga zaś - czarne charaktery... A prawda,jak zwykle,leżeć sobie może gdzieś tak po środeczku /jeśli chodzi o działania wymienionych przez Ciebie zespołów ludzi/.
- z Twojej rady,druhu Tomku,postaram się skorzystać. Choć w części,bo właśnie przed chwilą przekroczyli mój próg koledzy z którymi obejrzę za chwilę mecz w ramach MŚ. Jeden z nich akurat jest historykiem,drugi zaś trochę para się polityką. Spróbuję ich spytać o to. Niestety,tak jak wspomniałem,tylko w części. Z dziadkiem i ojcem nie pogadam. Z nimi prowadzę tylko monologi zapalając im świeczkę...
Kończę,historyk już mnie ciągnie przed telewizor.
- a temat już zrobił się o spółdzielni.

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 17 cze 2006, 20:26

niech i tak będzie, może rzeczywiście masz rację, że za bardzo wierzę w ideowość instruktorów :(
ale niestety o spóldzielniach mieszkaniowych nigdy nie udało mi się wyczytać nigdzie niczego dobrego, może mam pecha
co innego ze wspólnotami mieszkańców, o nich trochę dobrego i czytałem i słyszałem

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 17 cze 2006, 22:58

Czytam uważnie ten wątek i trochę mnie przeraża to co czytam.
Z większości opinii wynika jasna krytyka działań partii i ludzi polityki. Zdecydowana większość Druhen i Druhów, którzy raczyli zabrać głos w tym wątku jest za zdecydowaną tzw. apolitycznością Związku.
Jest to wg mnie ciut naiwne myślenie.
Związek, jako duża organizacja społeczna, musi po prostu mieć przełożenie polityczne. Nie może tylko robić tego błędu, który zrobił np. Dh Naczelnik hm. Ryszard Pacławski wieszając Związek u jednej partyjnej klamki (już kiedyś o tym pisałem).
Kiedyś czytałem (choć tak naprawdę nie wiem czy nie istniała wcześniej - może tak się nie nazywając), że doktrynę tzw. apolityczności, w tym wypadku armii, wymyślił w XIX w. francuski korpus oficerski przerażony, że począwszy od Rewolucji, co chwila na drodze zamachów stanu (choć nie tylko) zmienia się ustrój Francji. By temu zapobiec francuscy oficerowie wymyślili prosty (choć bardzo naiwny) system armia służy LEGALNEJ władzy. I to jest apolityczność.
Apolitycznej w Polsce deklarowała armia i korpus oficerski od odzyskania niepodległości w 1918 r. I co? Skończyło się to Przewrotem Majowym w 1926 r. i polską małą (na szczęście) wojną domową. A później rządami złożonymi w dużej mierze z oficerów (tzw. rządy pułkowników). Po co to piszę ? Ano po to, by udowodnić, że tak naprawdę APOLITYCZNOŚć to mrzonka i żadne zapisy statutowe tego nie zmienią. Każdy z nas jest po prostu człowiekiem i reaguje na otaczająca nas rzeczywistość (w tym i polityczną).
Resume: Władze Związku muszą wybierać rozwiązania korzystne dla organizacji i młodzieży, którą skupia. Polityczne niestety też... .
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 18 cze 2006, 01:20

zupełnie nic nie wnosi ta wypowiedź do tematu :(
krytyka przedmówców i nic swojego, swojej wizji...
skoro nie apolityczność, bo to mrzonka, to co?
co powininna wg Druha robić Rada Naczelna czy Główna Kwatera?
co powinny robić poszczególne hufce?

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 18 cze 2006, 22:03

- ej no,druhu Tomku! Dlaczego chcesz robić za recenzenta cudzych wypowiedzi tutaj?
- a ci moi koledzy - historyk i polityk,o których wspomniałem byłem wczoraj,ciency jacyś są. Przeczytali i tak jak ja,nie wiedzą,co miałeś na myśli... Harcerze liberalni,a spółdzielcy komunistyczni,czy jakoś tak? Tak to rozumiesz i byłeś napisałeś? Poprosili,cobym Ciebie poprosił o bardziej - "kawa na ławę". I zobacz,zdołowałeś aż trzech dość dużych już chłopców. Ale,chyba taka jest ta polityka.........

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 18 cze 2006, 22:21

Druhu Grześku,

widzę, że nadajemy na innych falach, trudno tak to musi pozostać
moja inteligencja jest zdecydowanie za niska, a język zbyt zagmatwany, aby sprostać takiemu zadaniu :(

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 19 cze 2006, 17:14

Dalkow widzę że bardzo mocno krytykujesz polityków i nie dziwię się tobie, bo jaki koń jest każdy widzi.

jeśli chodzi o konkursy to uwierz mi że rzadko jest tak że wygrywa lepszy merytorycznie a jeśli wierzysz że tak właśnie jest to dlaczego krytykujesz tak spółdzielnie? zresztą sam napisałeś że ten dh. z ZHR w opolu to tym że kandyduje zamyka worek pieniędzy dla harcerzy. a co w takim razie z tymi konkursami? w końcu jak napiszą dobry merytorycznie wniosek to bez problemu wygrają? widzę że sam zauważyłeś że jest zgoła inaczej i może jeszcze w dużych miastach jest zachowana jakaś bezstronność to jednak im mniejsze miasto tym bardziej te konkursy są pisane pod kogoś.

nie wiem co daje to naszej organizacji że nasza dh Naczelnik jest wspołprzewodniczącą w jakiejś radzie? napisz mi co takiego to przyniosło dla ZHP? uznanie to wartość sama w sobie ale za uznaniem nic nie idzie a niestety nasza organizacja potrzebuje czegoś wiecej niż tylko uznanie aby się rozwijać a w najgorszym wypadku przetrwać.

jeśli chodzi o lobbowanie to się nie zgodzę z tobą. zauważ jak wygląda lobbing lekarzy w parlamencie. powinny też być inicjatywy wewnątrz parlamentarne, właśnie przez posłów czy też senatorów tak jak jest m.in. z lobbowaniem w sprawie ruchu bezwizowego z Polską w parlamencie USA. chodzi dokładniej o to że powinniśmy mieć wśród posłów i senatorów osoby nam przychylne, które będą kreować prawo tak aby nam to pomagało a nie przeszkadzało.

warto zauważyć że ZHR powstał właśnie po to aby się odbić od partyjniactwa i ingerencji polityki w harcerstwo a dziś kreuje całkowicie inną stategię. czy to przypadek? sądzę że nie. choć błędem jest kojarzenie z jedną partią plityczną. nie zmienia to faktu że od polityki nie uciekniemy i powinniśmy raczej myśleć jak wykorzystać politykę do realizacji naszych celów niż od niej uciekać.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

Adaś
Starszy użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 29 gru 2003, 12:43
Lokalizacja: Zespół promocji i informacji
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Adaś » 19 cze 2006, 18:54

Tylko na kontaktach ZHR z dzisiejszymi władzami my możemy w przyszłości zyskać...
phm. Adam Piwek
Zespół promocji i informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

Bądź bliżej harcerskiego Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 21 cze 2006, 13:28

- ej no,druhu Tomku! Czemu odbierasz to z tak podniesionym ciśnieniem?... Uraziłem Cię jakimś słówkiem? Jeśli,to przepraszam.
- a jak polityka,to polityka. Więc: http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,3425267.html

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”