XXXV Zjazd Nadzwyczajny ZHP - już po - podsumowanie

Zablokowany
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 09:37

goofer pisze:No coz....
Wiec tak po pierwsze nie zgodze sie z Sikorem, w stwierdzeniach, ze trzeba brac pod uwage twoje zdanie i ze czujesz sie olany...
Ejjj stary ale ja naprawdę czuję sie olany czy sie z tym zgadzasz czy nie ;)
goofer pisze:Miej o to pretensje do Twojego delegata, ktorego Ty wybierales.
Nie bardzo. Wybory były dośc dawno, w zupełnie inne rzeczywistości.
goofer pisze:(Zaznaczam nie dyskutuje nad tym jak powinno byc tylko jak jest.).
Dh. Gosia zawarla z komendantami uklad. Uwazam ze jesli powie ze ukladu nie bylo bedzie to klamstwo. Swiadczy o tym fakt, ze taki sam uklad zaproponowany zostal Rafalowi.
Sila rzeczy zapewnila sobie zatem ICH poparcie. Tak sie robi wlansie podczas wyborow i tak dziala polityka.
Jesli Rafal nie chcial na taki uklad przystac(szanuje te decyzje)musial liczyc sie z tym ze Korpus stanie mu okoniem. To tez polityka.
Nie uwazam, ze to iz dh. Sinica weszla w jakis uklad to cos zlego. Kwestia tylko jak bedzie sie z tego wywiazywala, a najwazniejsze jak bedzie sie wywiazywala ze swej funkcji jako Naczelniczki.
Interesuje mnie glownie przejrzystosc i jasnosc dzialan.
Jesli przyzna, ze taki uklad byl, to uwazam w porzadku. Jesli zaprzeczy, to wtedy straci bo jasne bedzie, ze to klamstwo.
Tak czy inaczej uwazam, ze z ocena jej pracy nalezy wstrzymac sie do czasu gdy zacznie sie cos dziac.
Reasumujac... dh. Sinica moze byc swietna Naczelniczka, albo marionetka korpusu na miare poprzedniczki. To jaka bedzie zalezy od niej, a My bedziemy mogli ocenic to dopiero po jakims czasie...
Gorzej jeśli ten układ konserwuje to co jest najwiekszym robakiem niszczącym nasz zwiazek na dzień dzisiejszy.
Ale to prawda... Dopiero po czasie okaże się czy skoczyliśmy do przodu czy tez dreptaliśmy w miejscu albo czy musimy zliwidować zhp bo długi przekraczają wartośc aktywów...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

goofer
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 02 cze 2005, 09:29
Lokalizacja: 3 Drużyna Wędrownicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: goofer » 10 wrz 2007, 09:43

sikor pisze:
goofer pisze:No coz....
Wiec tak po pierwsze nie zgodze sie z Sikorem, w stwierdzeniach, ze trzeba brac pod uwage twoje zdanie i ze czujesz sie olany...
Ejjj stary ale ja naprawdę czuję sie olany czy sie z tym zgadzasz czy nie ;)
Heh a co uwazasz ze delegaci powinni do ciebie zadzwonic w tej sprawie bys mogl na sali obrad swoje zdanie im przedstawic?:)
Jasno tu przedstawiales swoja opinie, kto chcial to sie z nia zapoznal a jesli nie wzieli jej pod uwage toznaczy, ze moze argumentacja do nich nie trafila;)
phm. Paweł Sobczak
Druzynowy 3 DW im. Zawiszy Czarnego
http://www.3dw.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 10:04

Nie chodzi mi o delegatów... a o kandydatów. Jeden potrafił sie zaprezentować i mniej więcej było wiadomo czego po nim oczekiwać a drugi Nic, olał nas po prostu...
Rozumiesz już ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

goofer
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 02 cze 2005, 09:29
Lokalizacja: 3 Drużyna Wędrownicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: goofer » 10 wrz 2007, 10:10

sikor pisze:Nie chodzi mi o delegatów... a o kandydatów. Jeden potrafił sie zaprezentować i mniej więcej było wiadomo czego po nim oczekiwać a drugi Nic, olał nas po prostu...
Rozumiesz już ?
No nie do konca, gdyz delegaci mieli prawo pytac o wszystko i z tego prawa korzystali.
A to, ze nie zgloszono kandydatury dh, Gosi wczesniej to tez byl przejaw gry politycznej i tyle.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2007, 10:12 przez goofer, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Paweł Sobczak
Druzynowy 3 DW im. Zawiszy Czarnego
http://www.3dw.pl

SW
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 15 maja 2007, 20:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SW » 10 wrz 2007, 10:14

Druh "Mata" raczył uznać, napisać, że nie dziwi się mojemu rozgoryczeniu. I słusznie. Bo chyba trudno się dziwić. Z informacją o tym, że sprawy ZHP po roku od Zjazdu mają się źle zwróciłem się do Rafała i jego zespołu już w grudniu 2006 roku. Po pół roku okazało się, że ta opinię podzieliła Rada Naczelna. W międzyczasie zwracałem sie o pomoc w analizie sytuacji i ewentualnym przeprowadzeniu ZMIANY m.in do członków RCŻ, takze podczas zbiórki która rozwiązała ruch. Wszyscy odmówili nie widzać sensu i perspektywy zmian. Uwierzyli w nią Przewodniczacy Komisji RN. 3 z nich poprosiło Rafała o kadydowanie w przypadku odwołania naczelniczki, a 4 wyraził gotowość zastąpienia Rafała na funkcji wiceprzewodniczacego ZHP. Po pracy naszych komisji, po nieudzieleniu absolutorium i zerwaniu obrad RN przez Przewodniczącego w czwórke zwrócilismy się ponownie do wielu środowisk o wypracowanie wspólnego zespołu do przeprowadzenia ZMIAN. Zaczęło się od spotkania w Batorym 30.06. Potem było spotkanie liderów, na ktorym odrzucono pomysł na GK wg wzoru Beton na Naczelnika plus po 3 osoby od Rafała i Doroty. Wcześniej Dorota odrzuciła możliwość wejścia do GK Rafała. natomiast Rafal nie odrzucił pomysłu wejścia do GK Doroty. Kolejne spotkania nie przynioały przełomu. A na Zlocie w Kielcach na spotkaniu nie pojawili sie ludzie z Mokotowa. Więc Rafal zdecydował się na kandydowanie pozostawiając jeszcze mozliwość modyfikowania Zespołu. Rozmowy jednak nic nie dały, z powodu upierania się Mokotowa przy kandydaturze Rafała Bednarczyka. Dlaczego Zespół Rafala nie mógł się na niego zgodzić sami juz wiecie po zjeździe. Gdy ostatecznie druh Popowski odmówił objęcia funkcji skarbnika, a Dorota i Gosia funkcji w GK w internecie pojawiła strona Rafała i jego zespołu. I do obiadu zjazdowego w niedziele nie było innych kandydatów. Kiedy jednak Zjazd m.in po moim wystąpieniu odwołał naczelniczkę ZHP a nasz zespół zaproponował godnego kandydata na Przewodniczacego nagle ludzie, którym chcieliśmy ufać wystąpili przeciwko nam i przez
zabieg socjotechniczne i aż rażące płaszczenie się przed wiadomo kim uzyskali lepszy wynik jednak nie od większości Zjazdu.
I stąd moje rozgoryczenie. W slangu mówi się "zrobili was bez mydła". Wykorzystali naszą pracę nad kruszeniem betonu i dla zdobycia władzy pozostawili betonowi wpływ na Związek
Przez 1,5 roku nie robiąc nic wyczekali na ostatnią chwilę i nagle okazało się, że czasem dysponują druh Popowski, Zygarłowski, druhna Kreczmańska... Nie po to by wygrać ZMIANE dla ZHP. Ale dlatego, żeby nie dopuścić do jej realizowania przez Zespół, który miał czelnośc stawiać dobro ZHP, spokój zespołowej pracy ponad chore ambicje jednego z bardzo dobrze o sobie myślących druhów. Poszli w ciemno za sojusznikiem betonu, a zjazd im go wyciął. Bo tak wlasnie postepuje beton. Oszukali ich juz dwa razy. Trzeci pewnie przed nami. Może wtedy sie czegos nauczą...
Druh "Mata" i pisze, że ktoś dezawuuje te władze. Ależ proszę uważnie wczytać się mój post! Ja im życzę jak najlepiej! Powodzenia! Bo część z nich kiedyś należała do ludzi, którzy mówili o takich wartościach, które i mi są bliskie. To ONI zdefiniowali beton i z nimi zaczynałem go kruszyć w 2001 roku. Jednak sposób w jaki przejęli odpowiedzialność za związek budzi moje obrzydzenie. Kto pamięta w jaki sposób Mokotów wykolegował Żoliborz przy wyborze delegatów na zjazd jest moze mniej zdziwiony.
Myślę, że Gosia Sinica moze liczyć na wsparcie całego zespołu Rafała Klepacza. Tylko, że póki co woli sie konsultować z Dziekanem Korpusu Komendantów Chorągwi, którego przyjęła na łono swej GK i swoim mentorem, który pewnie wkrótce wymieni w GK Pawła Zygarłowskiego. Taka sytuacja jest trudna do zaakceptowania...
No i trzeba, żeby instruktorzy wiedzieli jaki był poczatej tej krótszej kadencji. Bo moga zostać delegatami na 36 Zjazd i znów beda dawali sie oszukiwac i manipulować niektorym komendantom choragwi lub zabiegom socjotechnicznym. Pozdrawiam. Czuwaj!

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 wrz 2007, 10:16

Rafale:

Jak już wcześniej pisałem, masz u mnie 100 punktów za to, że przedstawiłeś siebie, swój zespół i swój program całemu związkowi, a nie tylko zjazdowi. Uważnie słuchałem w radiu tego co się dzieje na zjeździe. A tam nie było słychać kuluarów. Tam był słychać prezentację.

Zaprezentowałeś swój skład GK. Osoby, które w dużej części były znane. A skoro były znane, to kontrowersyjne. Bo każdy kto dużo działa i jest znany ma swoich przyjaciół i wrogów. Sam sposób przedstawiania akurat dobrze nie brzmiał. Nie wiem czy się zestresowałeś, czy zawsze tak mówisz, ale Twój głos nie był do końca przekonujący.

Za to druhna Gosia ciągle mówiła spokojnym głosem, naprawdę bardziej przekonującym. Miała lepszego kandydata na skarbnika. Po pierwsze nie jest znany, po drugie ma doświadczenie bankowe. A przecież duża część zadymy z poprzednią ekipą opierała się na zarzutach o niegospodarność. Mnie osobiście ten kandydat przekonał, że jest odpowiednią osobą. Te osoby z GK dh. Gosi, które się osobiście prezentowały, jakoś lepiej się prezentowały od tych z Twojego zespołu. Przynajmniej ja to odebrałem w ten sposób.

I można po prostu odnieść wrażenie, że największe znaczenie miała prezentacja. Ale...

Wracając do tego, że jako jedyny ujawniłeś się przed ZJAZDEM. Otóż chociaż nie jestem delegatem i ostatnio w ogóle nie śledziłem spraw związanych ze zjazdem, zadymą i knuciem, to przypadkiem do mnie na Dolny Śląsk dotarła informacja, że będzie jeszcze jedna osoba i będzie miała ogromne poparcie i wcale nie jest pewne że zostaniesz nowym Naczelnikiem...

Czyli tak naprawdę wybór w dużej części nie dokonał się na tej sali... Duga ekipa nie pojawiła się z nikąd. Pojawiła się w momencie, kiedy miała pewne dość duże poparcie.

Można się zastanawiać czy to źle. Przecież tak samo wybór na prezydenta też w dużej części dokonywany jest przed. Ci niezdecydowani tylko dokonują wyboru w gdy stoją przed urną. To jest normalne i chyba nie można tego nazwać kombinowaniem.

Szkoda tylko, że w przypadku naszego wyboru na naczelnika druga ekipa się nie ujawniła do końca, bo oznacza to, że w pozyskiwaniu sojuszników nie koniecznie chodziło o przedstawianie im programu, a raczej o dopasowywanie programu pod ewentualnych sojuszników. No i co najważniejsze, druga ekipa nie przedstawiła się ogółowi związku. To tak jakby nas w nim nie było, a byli tylko delegaci. A przecież to nasi delegaci...

W każdym razie myślę, że choć tamta ekipa miała duże poparcie, to i Ty je miałeś. Ostatecznie wszystko rozegrało się na tej sali. A na ostatecznym wyniku w największym stopniu zaważyła właśnie prezentacja programu i kandydatów.

No i jeszcze ciekawym zabiegiem obecnych już władz była ta siódma osoba do składu GK. Taki ciekawy zabieg i taki haczyk. Bo teraz ta osoba będzie się kontaktować z chorągwiami. I teraz za każdym razem gdy chorągwie będą jej coś zarzucać, będzie padała odpowiedź - "przecież sami wybraliście tę osobę... może mamy ją zmienić?".

Ale to są takie "sztuczki", które niestety działają i dzięki nim zawsze kilka głosów się zdobędzie. W tym przypadku kilka głosów Ci zabrakło. No i jeszcze sama nasza ordynacja. To, że w drugiej rundzie się kogoś odrzuca. To ma sens przy większej ilości kandydatów, ale nie przy dwóch.

To w zasadzie tyle moich obserwacji. Życzę powodzenia w dalszym harcowaniu. Kilka osób chciało Ci powiedzieć jakie są Twoje minusy. Hmm... Masz je na pewno, ale nie o to chodzi w wyborach na naczelnika, aby wskazywać kandydatowi minusy. Twoim plusem jest to, że nie jesteś zawodowym harcerzem. Dlatego według mnie masz poparcie tych osób, które chcą w życiu coś osiągnąć, a harcerstwo jest czasem przygotowania do dorosłego życia. Według mnie nie ma nic gorszego w związku niż zawodowy komendant, który całe życie zawodowe przepracował w ZHP. To zabija ruch i zamyka możliwość młodym osobom z pomysłami.

Nie zostałeś naczelnikiem i nie jesteś w nowych władzach. Ale świat się nie zawalił. Związek ma nowe władze, które zostały wybrane demokratycznie.

Ja daję tym nowym władzom kredyt zaufania. Jest tam jedna osoba, której nie lubię. Jedna na szczęście (dla mnie) nie weszła w skład tej GK. Ale pozostałych nie znam, więc nie mogę być uprzedzony. Po prostu poczekam.

Myślę, że chyba nie może być już w ZHP gorzej niż jest. Choć niektórzy uważają, że gorzej to akurat może być zawsze :-). Myślę, że stan obecny nie jest winą tylko i wyłącznie poprzednich władz i jeszcze wcześniejszych. Niestety największe zło dzieje się w hufcach.

Poczekamy i zobaczymy. Ruch harcerski będzie istniał tak długo, jak długo będzie w społeczeństwie potrzebny. Jak się ta organizacja zawali, to powstanie inna. I tym optymistycznym akcentem kończę moje przemyślenia :-)
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2007, 10:20 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

siwy
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 30 maja 2007, 20:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: siwy » 10 wrz 2007, 10:55

Bigos pisze:Myślę,że Gosia w najblizszym czasie szerokiemu gremium instruktorów korzystając z udogodnień technicznych przedstwi swój program . Chciałeś kilka razy w tekście podkreślić moje nazwisko nie wstydzę się go ,jestem instruktorem ZHP i mam prawo wyrazić swoją opinię :)wierzę ,że obie ekipy chcą dobrze dla tego tego Związku .
jeśli tak w z uporem maniaka powtarzacie -"po czynach ich pozancie "-to dajcie im sznsę .
troche głupio że program przedstawia się dopiero po wyborze, ale może się nie znam

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 11:04

mariuszm pisze:Kilka osób chciało Ci powiedzieć jakie są Twoje minusy. Hmm... Masz je na pewno, ale nie o to chodzi w wyborach na naczelnika, aby wskazywać kandydatowi minusy. Twoim plusem jest to, że nie jesteś zawodowym harcerzem. Dlatego według mnie masz poparcie tych osób, które chcą w życiu coś osiągnąć, a harcerstwo jest czasem przygotowania do dorosłego życia. Według mnie nie ma nic gorszego w związku niż zawodowy komendant, który całe życie zawodowe przepracował w ZHP. To zabija ruch i zamyka możliwość młodym osobom z pomysłami.
Zasadniczo się z tobą zgadzam, z jednym "ale". Bitwy nie wygrywa się dzięki podkreślaniu sobie plusów, tylko dzięki wykryciu i eliminacji minusów. Nie chodzi o "kopanie leżącego", ale o poprawienie tego, co poprawić trzeba, aby następnym razem wygrać.
Myślę, że chyba nie może być już w ZHP gorzej niż jest. Choć niektórzy uważają, że gorzej to akurat może być zawsze :-). Myślę, że stan obecny nie jest winą tylko i wyłącznie poprzednich władz i jeszcze wcześniejszych. Niestety największe zło dzieje się w hufcach.
A kiedy myślałem, że jestem na dnie, usłyszałem stukanie od spodu. :)
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2007, 11:07 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Wilk
Starszy użytkownik
Posty: 155
Rejestracja: 14 kwie 2006, 14:53
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wilk » 10 wrz 2007, 11:15

Rafal pisze:
Maciek P pisze:Z tego, co czytam, wynika, że delegaci poszli blokiem przeciw Rafałowi. Zagłosowaliby na kogokolwiek, żeby nie był to Rafał.
Więc dla mnie wynika z tego pytanie: dlaczego?
Bo Rafał i jego zespół nie dogadali się z niektórymi komendantami chorągwi.
Bo Rafał i jego zespół nie byli na sprzedaż.
Bo Rafał i jego zespół, przy każdej próbie dogadania się stawiali warunki (co niektórzy interpretują jako odrzucenie wyciągniętej dłoni) i nie godzili się bezwarunkowo na wskazanego kandydata.

Wyrazistość kosztuje.

Rafał
Rafale rozumiem gorycz porażki, ale ...
Bo smutne,że piszesz w ten sposób jako osoba znana i szanowana.
Bo to nie o handel tutaj chodzi.
Bo to nie Rafał jako pierwszy w ZHP chciał zmian w organizacji
Bo ... po co tu pisać i budować podziały.

Lubie Cię i szanuje to co robiłeś, jako instruktor Hufca Radom Miasto, szef HSR, wiceprzewodniczący ZHP. Człowiek o bogatym dorobku instruktorskim i życiowym, ale nie pozwolę, żeby żółć, które płynie z Twych wypowiedzi, oraz zwolenników zalała to forum.
Nowa GK ma 2 lata żeby się sprawdzić i realizować plan naprawy ZHP. Ja jej ufam i wierzę.
i będę pomagał. Ty też daj im szansę...
"Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy" jak mawiał pewien pan.
Nie pozwól, żeby obecne wypowiedzi przekreśliły Twój duży dorobek. Może jako świadomy i odpowiedzialny instruktor podejmiesz próbę pomocy. Może w naszej macierzystej chorągwi? Jest tam tyle do zrobienia. Pomyśl nad tym. W tym dziele możesz na mnie liczyć.
phm. Adam Zawadzki - rzecznik prasowy ZHP
„stawiajmy wyzwania, świećmy przykładem”

Wilk
Starszy użytkownik
Posty: 155
Rejestracja: 14 kwie 2006, 14:53
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wilk » 10 wrz 2007, 11:19

kowalska pisze:A mi się właśnie to zdjęcia najbardziej spodobało...

http://zjazd.zhp.pl/images/zoom/YXQRNX/ ... la_339.jpg
Dziękuje:)
Zdjęc jest ponad 600 więc będą wrzucane systemetycznie;)
phm. Adam Zawadzki - rzecznik prasowy ZHP
„stawiajmy wyzwania, świećmy przykładem”

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 wrz 2007, 11:23

Maciek P:

To Młodzież Wszechpolska stukała :-) Oni kopali w górę sądząc, że pną się na szczyty ;). Może masz rację... może nie kopmy już w dół, bo wpadniemy w ich kanał :-).
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2007, 11:26 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Wilk
Starszy użytkownik
Posty: 155
Rejestracja: 14 kwie 2006, 14:53
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wilk » 10 wrz 2007, 11:26

SW pisze:Razem z grupą oddanych Harcerstwu ludzi od kilku lat starałem się wpływać na
"kruszenie betonu" w ZHP. W poprzedniej kadencji byli to m.in. ludzie byłego
RCŻ, w tej zespół hm. Rafała Klepacza. Cel był bardzo blisko. Z inicjatywy
ww zespołu odbywały się przed Zjazdem spotkania obu nurtów, które miały
wyłonić nową propozycję dla ZHP. Uzgodniono kandydatury na
wiceprzewodniczących ZHP.
Nie udało się dojść do porozumienia w sprawie GK, ale na tydzień przed
Zjazdem dochodziły głosy poparcia dla Zespołu Rafała. Jeszcze w sobotę
Dorota Całka gratulowała mi osobiście decyzji kandydowania na skarbnika a
Andrzej Starski i Maciek Szafrański brali udział w spotkaniu Zespołu z
naszym kandydatem na Przewodniczącego i przedstawicelem WOSM.
Zjazd podzielił zdanie Rady Naczelnej i ok. 2/3 głosów odwołał hm. Teresę
Hernik, a osoba, która dla obrony nieposiadającej absolutorium Głównej
Kwatery zerwala obrady RN sama złożyła rezygnację i w kolejnych wyborach nie
została Przewodniczącym ZHP.
Co się zatem stało w niedzielę, że na czele Związku stanął SOJUSZ BETONU i
BYŁEGO RCŻ? Najbardziej kosmiczna koalicja w RP bez względu na jej numer.
Jak to się stało, że ludzie, którzy rozmawiali z Rafałem K. nawet nie
raczyli poinformować go, że będzie miał kontrkandydata?
Czy wartości idą w las kiedy BETON kocha nas?

Autor tej intrygi, chorobliwie przekonany o własnej doskonałości poniósl
zasłużoną karę. Po raz drugi zawarł sojuz z Betonem i po raz drugi beton
pokazał mu kto tu zaprawdę rządzi. XXXIV Zjazd Nadzwyczajny ZHP po tym jak
uznał, że nie trzeba zmieniać prawa harcerskiego ODRZUCIŁ stanowisko "że
Prawo Harcerskie jest fundamentem pracy wychowawczej i zbiorem wartości.
Należy przestrzegać jego egzekwowania w Związku Harcerstwa Polskiego". Czyli
prawa nie zmieniać, ale niekoniecznie przestrzegać.
XXXV Zjazd - beton szuka sprzymierzeńców do zablokowania kandydatur Zespołu,
który przygotował ZMIANę w ZHP i chce ją wdrożyć. I oto znów pojawia się
sprzymierzeniec betonu i w ostatniej chwili wystawia na funkcję Naczelnika
jakże grzeczną i ułożoną osobę, która w każdym zdaniu wytrenowanego
przemówienia wspomina o tym jak ważni są w Związku Komendanci Chorągwi oraz,
że oferuje im 1 miejsce w swojej GK. Wydaje się, że to tania cena, za
dojście do władzy odsuniętych od głównych ról w Związku ludzi dawnego RCŻ.
Ale co to? Nespodzianka! Beton wycina swojego sprzymierzeńca i nie dane mu
będzie zasiadać w GK namaszczonej przez siebie osoby. Znów nasz kiwaczek dał
się wykiwać... W skład GK zamiast 3 ludzi z Mokotowa, wejdą "tylko" 2
druhny.

Smuci mnie, że dla ludzi których uważano za ideowych, dla osób które miały
usta pełne wartości, które odsądzały od czci i wiary druha Grzegorza
Woźniaka pogardliwie naśmiewając się z pełnionej przez niego funkcji
dziekana korpusu komendantów chorągwi, nagle to on stał się sprzymierzeńcem
i gwarantem realizacji zamiarów. Choć może właściwszym było napisanie -
gwarantem zdobycia władzy.
Świadczy to o tym, że są w stanie posunąć się do każdej podłości celem
zdobycia władzy i możliwości upajania się nią. Przewiduję, że w krótkim
czasie wybrany w II turze do GK druh Paweł Zygarłowski złoży rezygnację, a
na jego miejsce zostanie wybrany odrzucony przez Zjazd autor sojuszu
Mokotowa z Betonem. I w ten sposób upadnie kolejny autorytet. Osoby, która
mogłaby nawet Przewodniczyć ZHP, ale w ostatnim czasie odmawiała pełnienia
jakichkolwiek funcji z uwagi na brak czasu! A oto znazła się w GK. Z druhami
Budzińskim i Woźniakiem...
O tempora, o mores!

Chciałbym życzyć Gosi Sinicy, żeby nie potwiedziły się żadne z absurdalnych
plotek na jej temat o byciu marionetką w rękach już tu wymienianego druha,
życzę Dorocie i Joli by zrealizowały uchwałę 33 Zjazdu i swój program
włączyły do realizacji w ZHP. Życzę Zbyszkowi, by mu szeroko płynęły
przelewy i spłacił długi ZHP oraz Fundacji Jamborowej. Co nie znaczy moi
drodzy, że akceptuję Wasze działania. Jestem też przekonany, że nie
zaakceptują ich Ci instruktorzy, którzy wierzyli w ideę strażników
przeszłości w służbie przyszłości, a nie w ideę zdobywania władzy za wszelką
cenę po trupach zasad i ideałów, na grobach uczciwości i lojalności, ze
sztandarami zgniłych kompromisów.

Nie zdziwię sie jak na przykład do rady Skarbnika powołacie druhnę Lucynę.
Wszak znamy ją wszyscy w umiejętności korzystnego pozyskiwania majątku. Co
tam jakaś Głodówka... Czekam na Waszą owocną współpracę druhny mokotowianki
z Waszym Komendantem Chorągwi, którego zawsze uważałyście pewnie zgodnie z
tym co mówiła Gosia za osobę pomocną w rozwiązywaniu każdego problemu także
na poziomie hufców.

Wiele słów jeszcze ciśnie się na usta. Po co było bronić prawa, skoro to
tylko zbiór zapisów dla innych. Ciekawe jak dziś Andrzej Starski rozpisałby
się o poleganiu na słowie harcerza jak na Zawiszy...

To, że Zjazd daje się na coś nabrać nie jest niczym nowym. Ostatnio wybrał
dh. Teresę i jej "czarujący" zespół. Dziś znów triumfują Lucyna z
Grzegorzem, a triumf ten w zębach przynoszą im niedawni
krytykanci. Ci, którzy tak rzekomo brzydzą się polityką i politykowaniem
wykorzystali miejsce i moment wypracowany z trudem i poświęceniem przez
odwołaną RN. Najpierw schórzyli nie prezentując się w sobotę, potem "minęli
się z prawdą", że dopiero w niedzielę po przemówieniach zjazdowych zapadła
decyzja o kandydowaniu. A z pisemną zgodą Joli K. to pewnie gołąb
przyfrunął... A druh Popowski to pewnie samolotem przyleciał... Trzeba to
nazywać po imieniu.

Głosowanie na Sinicę było ewidentnie głosowaniem przeciw Klepaczowi.
Oczywiście motywacje betonu były inne niż motywacje brutusa odrzuconego ze
składu Zespołu Rafała m.in. z powodu niskich kwalifikacji moralnych do
sprawowania funkcji na najwyzszym szczeblu ZHP. Zjazd zresztą podzielił tę
opinie w głosowaniu nad nową GK. Gosia nie przesła w pierwszej turze a w II
uzyskała ledwie 2 głosy wiecej od wymaganego minimum. Mimo tego należy sie
jej szacunek z racji pełnionej obecnie funcji. Na ocenę przyjdzie czas, po
owocach pracy ją poznamy. Oby nie były to wyłącznie zgniłki z drzewa
kompromisu. Jeśli się zreflektuje i nie zaprzestanie kruszyć betonu będziemy
jej pomagać. Jeśli odda Związek w ręce udzielnych ksiażąt pod wodzą Dziekana
mazowieckiego zasłuży na odwołanie.
Sławku a może czas znów zakasać rękawy i pomóc? Tak zwyczajnie po ludzku i instruktorsku zamiast bić pianę na forum?
Zastanów się nad tym proszę i pozdrawiam
phm. Adam Zawadzki - rzecznik prasowy ZHP
„stawiajmy wyzwania, świećmy przykładem”

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 11:39

Wilk pisze:Sławku a może czas znów zakasać rękawy i pomóc? Tak zwyczajnie po ludzku i instruktorsku zamiast bić pianę na forum?
Zastanów się nad tym proszę i pozdrawiam
Ale w czym pomóc ? Bo nie bardzo znamy zamierzenia i program i plany i ludzi....
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

SW
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 15 maja 2007, 20:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SW » 10 wrz 2007, 11:41

Ależ Adamie. Ani przez chwilę nie opuściłem rękawów! Poczytaj na Czuwaju co właśnie teraz robię! Lecz nie zniesmaczaj mnie ofertą dla Rafała na naprawę sytuacji w Twojej Chorągwi w sytuacji, gdy Twój znakomity Komendant jest podstawą nowego układu (jakie to modne słowo!) Czy Ty nie wstydzisz się znaczka, który nosiłeś w imię pewnych idei? Który to dziś symbolizuje sojusz, który politolodzy porównaliby do do koalicji LiD-PiS albo dawniej SLD-ZChN.
Pomagaj Ty z Twojego poziomu, a ja ze swojego. Moja wiedza jest do dyspozycji wowych władz, bo najwazniejsze, ze nie mamy już starych. I wiem, ze prawda w oczy kole, ale lepiej sobie ja na poczatku powiedzieć, by potem nie było niedomówień. by nie okazało sie, że meżczyznę poznaje sie po tym jak kończy, a kobiete po tym jak zaczyna :-)

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 10 wrz 2007, 11:44

Wilk pisze:Może jako świadomy i odpowiedzialny instruktor podejmiesz próbę pomocy. Może w naszej macierzystej chorągwi? Jest tam tyle do zrobienia. Pomyśl nad tym. W tym dziele możesz na mnie liczyć.
Sugerujesz, że szykuje się wakat na funkcji komendanta?
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „XXXV Zjazd Nadzwyczajny ZHP”