XXXV Zjazd Nadzwyczajny ZHP - już po - podsumowanie

Zablokowany
barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 11 wrz 2007, 11:45

Vandrey pisze:Wielu z Was boi sie tutaj wymieniac pewnego druha z nazwiska zupelnie nie rozumiem dlaczego skoro i tak kazdy srednio zorientowany wie o kim mowa.
Słusznie i ten temat możnaby w ogóle zakończyć. To żaden argument, że nie uzyskał większości głosów na tym Zjeździe - przecież nie on pierwszy. Nie ma więc sensu wybiórcze odwoływanie się do mądrości Zjazdu.
Nie mamy też pewności, czy intencje Zjazdu w tej sprawie były zbieżne z intencjami ekipy Rafała.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

Cyryl
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 11 wrz 2007, 07:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Cyryl » 11 wrz 2007, 11:56

SW pisze:Wybaczcie, ale tak nie można. Powiedziałem na Zjeździe, że nieprawda powtarzana często
staje się dla ludzi niezorientowanych prawdą.
Smutne. Zastanawiałem się kto mnie wprowadza w błąd w rozmowach z zespołem Rafała Klepacza... już się nie zastanawiam. Wiem kto tę 'mądrość' z lubością wykorzystuje...
SW pisze:Mój znakomity przedmówca Cyryl po raz kolejny utrzymuje, że wyjazd 800 osób na jamboree jest sukcesem fundacji, jego, nowego ,skarbnika i niedoszłego instruktora do spraw zagranicznych. O ile ja pamiętam to Fundacja miała pozyskać srodki na dofinansowanie. Tymczasem chodzą słuchy, że Fundacja jest zadłużona, że musiała wziąc kredyt na Jambo. Może ktoś wreszcie powie o ile zwiekszył sie przez to dług ZHP, bo to ZHP jest fundatorem...
:) Sławku i ja ufałem Twojemu doświadczeniu i rozeznaniu... wiązać odpowiedzialność fundatora z fundacją :D wypowiadać się o celach fundacji nie znając ich :D opierać się na 'chodzących' słuchach... :D
SW pisze:Powiedz Cyrylu ilez to choragwi wogóle nie miało reprezentacji na Jambo, Powiedz ze połowa tej reprezentacji to Choragwie Stołeczna. I to wysiłki tycj środowisk spowodowały, ze wyjechało wielu ludzi. Fundacja nawet przelotu nie była w stanie załatwic. Nawet dla tych, którzy uregulowali wszystki należności już w marcu.
Proszę bardzo: niereprezentowanych chorągwi było 5, z chorągwi stołecznej było około 270 osób, przelotu FŚJ nie załatwiła - faktycznie stanęło to poza możliwościami (nawet LOT'u)
jeżeli są jeszcze jakieś pytania - chętnie służę odpowiedzią...
Popełniłem mnóstwo błędów i nie boję się o nich opowiadać aby inni ich nie popełniali.
SW pisze:Ja nie zamierzam się z Cyrylem przekomarzać kto z czyjej ekipy więcej dokonał w ZHP. Gdy jednak spoglądam na ostanie półtora roku, na wszystkie odmowych przystapienia do ZMIANY ze strony liderów RCZ, na ich list pożegnalny tu przytoczony. Gdy przypomnę sobie jak w Muzeum Harcerstwa pierwszy rzuciłem im w twarz ze nie wolno odejść, że trzeba zmieniać ZHP, to jednak mam wrażenie ze nie było ani wiary ani działań. Dopiero gdy zobaczyli szanse wskoczenia na drogę wytyczona przez Rade Naczelną i nasze komisje
zrobili to w najgorszym z mozliwych stylów. Bezwstydnie sprzedajac zasady za miejsce w GK.
Przypomnę że też byłem członkiem tejże RN ZHP i wydaje mi się że brałem udział w różnych działaniach, chociaż mogę się mylić :D :D :D

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 wrz 2007, 11:58

Vandrey pisze:Nie chcemy przeciez zeby GK oddalała się od chorągwi czyli tym samym od naszych drużyn i szeregowych członków. Konflikt z komendantami musi być zakonczony i szczerze mowiac wole cos takiego niz wielkie rewolucje, spadajace glowy i likwidacje choragwi (wybacz druhu Sikor)
"chorągiew opoką drużyny"
WOW ! ;)

Czy wybieranie delegatów na zjazd bezpośrednio (i wyłącznie) przez drużynowych to wg Ciebie oddalanie się władz naczelnych od drużyn ?

Czy wprowadzenie możliwości tworzenia dobrowolnych związków hufców zwanych np. choragwiami spowoduje oddalenie sie GK "...od naszych drużyn i szeregowych członków ..." ?
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2007, 12:00 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 12:06

StaryWilk pisze:...
Jest nowa Gieka, szereg zespołów instruktorskich będzie chciało bezpośrednio poznać Jej "sposób na harcerstwo w ZHP". Powinno się odbyć tej jesieni wiele harcerskich o g n i s k w kręgach instruktorskich z udziałem druhny Naczelniczki i Jej Gieki. Wobec harcerskiego Ognia obowiązuje równość. Wyjaśnijmy sobie
wątpliwości, porozmawiajmy, spalmy obrzędowo urazy i wejdźmy RAZEM drogą dalszej "Wędrówki do sukcesu" - jak pewnie chce BiPi, i nasi Poprzednicy, ale co najważniejsze RZESZE młodych i otwartych instruktorów - prawdziwych pasjonatów harcerstwa.
Hmmm Wilku z całym szacunkiem ale kiedy zamontowałeś podsłuch w mojej głowie ???
;)
Ognicho to jest to, w ładnym miejscu i poważna dyskusja instruktorska.



Vandrey pisze:Konflikt z komendantami musi być zakonczony i szczerze mowiac wole cos takiego niz wielkie rewolucje, spadajace glowy i likwidacje choragwi (wybacz druhu Sikor)
mmmmmmmmmmmmm rewolucje... spadające głowy, widły i pochodnie :) Heh nie wiem skąd takie pomysły...
LIKWIDACJA CHORĄGWI to zwykłe spłaszczenie struktur związane z mniejszym rozmiarem organizacji oraz rozwojem technik i technologii umozliwiającym sprawne I TAńSZE zarządzanie organizacją. Skauci we Francji dawno pozbyli sie chorągwi i co ? Nawet nie mówię jak wygląda ich zjazd... bo tylko pomazyc możemy. W wielu krajach nie ma struktur pośrednich BO NIE SĄ POTRZEBNE a skaut jest oszczędny...
No tak ale my zamiast być prekursorem z zarządzaniu musimy się wlec w ogonie bo.... No właśnie bo co ? Bo naruszamy czyjeś partykularne interesy ? Bo w ten sposób znikłoby sporo etatów dla zawodowych działaczy ?

A wracając do konfliktu.... No cóż najłatwiej zakończyć konflikt likwidując chorągwie ;)
(uprościć przez wycięcie - oczywiście ze struktury a nie w pień :p)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 11 wrz 2007, 12:15

druhu Czesławie to offtopic i mam nadzieje, ze ktos przeniesei posty na nalezne miejsce.

Moim zdaniem chorągiew jest potrzebna. Jednak jej władza powinna być niezależna od zjazdu i nie powinna miec wplywu na wybor delegatow. Powiem szczerze: nie znam sie na tym. Dopiero zagłębiam sprawę czytając forum KPW. Ale i tak uważam, że taka instytucja powinna istniec.

czesto piszecie, ze mozliwosc glosu powinny miec druzynowi. Dla mnie mozliwosc glosu i jego rowna wage powinni miec wszyscy instruktorzy niezaleznie od funkcji. Druzynowy natomiast powinien byc zachecany i powinien starac sie o zlozenie zobowiazania jak najszybciej.
Podobna sytuacja powinna miec miejsce przy wyborze władz choragwi.

IMHO idealnym rozwiazaniem byloby skopiowanie sposobu wyborow prezydenckich. Kazdy instruktor idzie do hufca zaznacza na karteczce swojego kandydata. Hufiec podlicza glosy przekazuje je choragwi a choragiew przekazuje wyzej.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 12:19

Vandrey pisze:IMHO idealnym rozwiazaniem byloby skopiowanie sposobu wyborow prezydenckich. Kazdy instruktor idzie do hufca zaznacza na karteczce swojego kandydata. Hufiec podlicza glosy przekazuje je choragwi a choragiew przekazuje wyzej.
Po co do chorągwi ? Nie można kurierem do Wawy ? Po co kolejne komisje ? Pomieszczenia, koszty ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 11 wrz 2007, 12:33

Pewien rejon powinien mieć swojego przedstawiciela, który reprezentowałby związek na szczeblu województwa. Myślę, że powinien być zespół zajmujący się majątkiem jako że chorągwie mają teraz osobowość prawną (nic nie kręce?). Powinien też być jakiś zespół odpowiedzialny za kształcenie. A to już właściwie jest chorągiew. Moim zdaniem to potrzebne.

Poza tym niewyobrazam sobie, zeby zlikwidowanie choragwi odbylo sie od tak i nie skonczylo sie wojna w zwiazku.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 12:33

sikor pisze:
Vandrey pisze:IMHO idealnym rozwiazaniem byloby skopiowanie sposobu wyborow prezydenckich. Kazdy instruktor idzie do hufca zaznacza na karteczce swojego kandydata. Hufiec podlicza glosy przekazuje je choragwi a choragiew przekazuje wyzej.
Po co do chorągwi ? Nie można kurierem do Wawy ? Po co kolejne komisje ? Pomieszczenia, koszty ?
No, kurier to też koszty, czasem całkiem niemałe. Poza tym, wysłanie kurierem do W-wy wyników z terenu całej chorągwi będzie tańsze, niż wysyłanie z każdego hufca osobno.

Inna rzecz, że wynik podliczenia głosów można wysłać internetem nawet z kawiarenki (koszt 5 zł za h).
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 12:39

Vandrey pisze:Pewien rejon powinien mieć swojego przedstawiciela, który reprezentowałby związek na szczeblu województwa. Myślę, że powinien być zespół zajmujący się majątkiem jako że chorągwie mają teraz osobowość prawną (nic nie kręce?). Powinien też być jakiś zespół odpowiedzialny za kształcenie. A to już właściwie jest chorągiew. Moim zdaniem to potrzebne.

Poza tym niewyobrazam sobie, zeby zlikwidowanie choragwi odbylo sie od tak i nie skonczylo sie wojna w zwiazku.
Poza tym, jeśli chcemy wrócić do naturalnego rozwoju instruktora, to zdobywanie doświadczenia w zarządzaniu organizacją powinno uwzględniać szczebel wyższy od hufca a niższy od Związku.
Postawienie byłego komendanta hufca na czele ZHP może być ryzykowne tak, jak przesadzenie żeglarza z omegi od razu na "Kitty Sark".

Natomiast trzeba przedefiniować zadania i formułę chorągwi ze ścisłym ograniczeniem jej zadań. Powinien to być Związek w pigułce powalający właśnie poznać pod czyjąś opieką (gieki) zasady zarządzania organizacją taką jak nasza.

Jak to kiedyś ujął Tomasz Strzembosz: jeśli potraktować Związek jak drużynę, to chorągiew jest zastępem, a hufcowi harcerzami.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 11 wrz 2007, 12:41

W wątku o zjeździe internetowym napisałem
barnrot pisze:Wybory tak przeprowadzone w hufcach stanowią więc moim zdaniem poważne naruszenie zasady tajności, którą przywołujesz. Chodzi mi o aspekt statystyczny - w hufcach jest zbyt mała liczebność uprawnionych do głosowania.
Odnośnie zaś pośrednictwa
barnrot pisze:chodzi o ułatwienie procedur głosowania, a nie ich komplikowanie przy dodatkowym nadawaniu kompetencji strukturom pośrednim.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 12:49

Vandrey pisze:Pewien rejon powinien mieć swojego przedstawiciela, który reprezentowałby związek na szczeblu województwa.
No może i by sie przydał tak np. namiestnik naczelnika, przez niego powołany. Dlaczego nie ?
Vandrey pisze:Myślę, że powinien być zespół zajmujący się majątkiem jako, że chorągwie mają teraz osobowość prawną (nic nie kręce?).
A ja myślę, że majątek powinien trafić BLIŻEJ DRUŻYN, większa szansa byłaby na to by mogły BEZPŁATNIE kożystać ZE SWOJEJ WŁASNOŚCI. I byłaby większa kontrola nad stanem i przeznaczeniem tegoż majątku.
Vandrey pisze:Powinien też być jakiś zespół odpowiedzialny za kształcenie. A to już właściwie jest chorągiew. Moim zdaniem to potrzebne.
A co stoi na przeszkodzie by powoływać międzyhufcowy ZKK ? Naprawde trzeba do tego budynku, gabinetów, etatów, majątku, komisji, rad, komend, zjazdów, I WIELU INNYCH KOSZTÓW ?
Vandrey pisze:Poza tym niewyobrazam sobie, zeby zlikwidowanie choragwi odbylo sie od tak i nie skonczylo sie wojna w zwiazku.
A widzisz i samo to jest już poważnym przyczynkiem do zastanowienia sie nad sensownością istnienia chorągwi...

Tak jak piszę, korzystajmy z doświadczeń innych. W zarządzaniu są sporo przed nami i nie przypadkiem WOSM daje takie zalecenia a nie inne w stosunku do organizacji skautowych. Ale nie, my jesteśmy zawsze mądrzejsi i wiemy lepiej...
Delegaci tacy, delegaci inni, zjazdy takie, śmakie, komisje, multum organów, zamiast prostej demokracji walnej której znaczna część odbywa sie przy ogniu i pod namiotem...
No tak, ale "działacze" mają daleko do lasu i deszcz może zacząć padać i garsonki oraz gangole sie pomną i pobrudzą od trawy... :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 13:00

Maciek P pisze:Poza tym, jeśli chcemy wrócić do naturalnego rozwoju instruktora, to zdobywanie doświadczenia w zarządzaniu organizacją powinno uwzględniać szczebel wyższy od hufca a niższy od Związku.
hmmm utrzymywanie chorągwi w celu umożliwienia naturalnego rozwoju instruktora... no tak... np w takim związku hufców sie nie rozwinie.
Maciek P pisze:Jak to kiedyś ujął Tomasz Strzembosz: jeśli potraktować Związek jak drużynę, to chorągiew jest zastępem, a hufcowi harcerzami.
Taaa... a co z tego wynika ? Jak już to wole porównanie znane ze skryptu kursu zastępowych:

zastępowa komendantek chorągwi
naczelniczka
*
zastępowa hufcowych
komendantka Chorągwi
*
zastępowa drużynowych
hufcowa
*
zastępowa zastępu zastępowych
drużynowa
*
zastępowa zastępu

I jeśli w miejsce obecnych komend chorągwi wprowadzimy namiestnika Naczelnika to co się zmienia ????
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 wrz 2007, 13:01

barnrot pisze:Wybory tak przeprowadzone w hufcach stanowią więc moim zdaniem poważne naruszenie zasady tajności, którą przywołujesz. Chodzi mi o aspekt statystyczny - w hufcach jest zbyt mała liczebność uprawnionych do głosowania.
Ale w wyborze delegatów na zjazd to już nie narusza ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 13:01

sikor pisze:
Vandrey pisze:Pewien rejon powinien mieć swojego przedstawiciela, który reprezentowałby związek na szczeblu województwa.
No może i by sie przydał tak np. namiestnik naczelnika, przez niego powołany. Dlaczego nie ?
Czemu nie nazwać go komendantem chorągwi?
Vandrey pisze:Myślę, że powinien być zespół zajmujący się majątkiem jako, że chorągwie mają teraz osobowość prawną (nic nie kręce?).
A ja myślę, że majątek powinien trafić BLIŻEJ DRUŻYN, większa szansa byłaby na to by mogły BEZPŁATNIE kożystać ZE SWOJEJ WŁASNOŚCI. I byłaby większa kontrola nad stanem i przeznaczeniem tegoż majątku.
Generalnie tak, ale jak to sobie wyobrażasz w odniesieniu do nieruchomości?
Poza tym, co z osobowością prawną? Do hufców, czy do drużyn? Mało drużynowi mają problemów?
Vandrey pisze:Powinien też być jakiś zespół odpowiedzialny za kształcenie. A to już właściwie jest chorągiew. Moim zdaniem to potrzebne.
A co stoi na przeszkodzie by powoływać międzyhufcowy ZKK ?
Czemu nie nazwać go chorągwianym?
Naprawde trzeba do tego budynku, gabinetów, etatów, majątku, komisji, rad, komend, zjazdów, I WIELU INNYCH KOSZTÓW ?
Vandrey pisze:Poza tym niewyobrazam sobie, zeby zlikwidowanie choragwi odbylo sie od tak i nie skonczylo sie wojna w zwiazku.
A widzisz i samo to jest już poważnym przyczynkiem do zastanowienia sie nad sensownością istnienia chorągwi...

Tak jak piszę, korzystajmy z doświadczeń innych. W zarządzaniu są sporo przed nami i nie przypadkiem WOSM daje takie zalecenia a nie inne w stosunku do organizacji skautowych. Ale nie, my jesteśmy zawsze mądrzejsi i wiemy lepiej...
Delegaci tacy, delegaci inni, zjazdy takie, śmakie, komisje, multum organów, zamiast prostej demokracji walnej której znaczna część odbywa sie przy ogniu i pod namiotem...
No tak, ale "działacze" mają daleko do lasu i deszcz może zacząć padać i garsonki oraz gangole sie pomną i pobrudzą od trawy... :/
Nie twierdzę, że jesteśmy mądrzejsi. To nie w tym rzecz. Ale mam wrażenie, że wylewasz dziecko z kąpielą. Istnieją sprawy, które znajdują się pomiędzy szczeblem hufca a szczeblem giekowskim. I ktoś musi się nimi zająć. Zmiana nazwy z komendanta chorągwi na namiestnika naczelnika jest tylko kosmetyką, podobnie jak zmiana nazwy z chorągwianego ZKK na międzyhufcowy ZKK. Ich istota pozostanie nie zmieniona.

Zgadzam się z tobą, że chorągiew w formie urzędu (birka, gabinety, etaty) jest czymś chorym i tak rozumianą chorągiew należy zlikwidować.

Natomiast dostrzegam potrzebę istnienia szczebla pośredniego między hufcem a gieką (spokojnie dajmy zasadę dobrowolności, zobaczysz, że po kilku latach chorągwie się odtworzą w prawie niezmienionym kształcie), z tym, że szczebel ten powinien mieć bardzo precyzyjnie określone kompetencje a zarządzanie nim nie może stanowić źródła przywilejów.

Jak to napisałem na innym wątku:
drużyna -> wychowanie
hufiec -> program
chorągiew -> kształcenie
ZHP -> całokształt.

A majątek i finanse wyprowadzić do równoległej struktury podlegającej Przewodniczącemu ZHP.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 13:03

sikor pisze:I jeśli w miejsce obecnych komend chorągwi wprowadzimy namiestnika Naczelnika to co się zmienia ????
No właśnie nic, dlatego uważam, ze to kosmetyka, a nie meritum.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „XXXV Zjazd Nadzwyczajny ZHP”