Obawy przed Zjazdem w Bydgoszczy

Zablokowany
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 19:16

gzk84 pisze:
Maciek P pisze:Nie byłem, bo szkoda mi czasu i pieniędzy, ale zakres treści znam.
Nasz kurs drużynowych jest bogatszy. Tzn. zawiera to, co państwowy plus metoda harcerska.
Jeszcze raz offtopic
Druhu a przypadkiem nie jest tak że na kursie drużynowych metoda harcerska jest punktem tym głównym a nie zdobycie papierka wychowawcy ?
Oczywiście, że tak. Nie mówiłem tu o kolejności celów, tylko o tym, czym się różni w zakresie tematycznym.
Co przecież nie wyklucza w niczym, że absolwent kursu drużynowych ma od razu papier cywilny.
BTW. ja po KKK w CSI wyszedłem z papierem cywilnym, który zaniosłem do kadr w mojej pracy. Trzeba było widzieć to zdziwko, że "harcerstwo coś daje".
btw

Rolę świstków najlepiej widać na przkładzie nauczycieli. Wiele razy na kursach nie tylko harcerskich zdarzały się grupy osób,które znalazły się tam tylko i wyłącznie aby mieć potwierdzenie dla szefa , rzadziej dla siebie.
Już o tym napisałem orcusowi. Powinniśmy mieć odwagę podziękować takim osobom za udział.
Dlatego uważam że wiedza jest ok a jeżeli można z tego uzyskać uprawnienia to już wogóle super
I tu się całkowicie zgadzam.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 02 wrz 2007, 19:27

Wydaje mi się, że sprawa uprawnień ZHP i państwowych to tylko przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Tych problemów jest znacznie więcej. Pozwolę wymienić sobie tylko kilka:
- małe dotacje z budżetu państwa
- traktowanie ZHP przez instytucje państwowe jak zwykłą firmę lub czasami jako zło konieczne (zapominając o tym, że ZHP jest organizacją wychowawczą z prawie 100-letnią tradycją)
- problemy z załatwianiem wielu spraw związanych z HAL i HAZ w organach administracji państwowej np. Kuratoria Oświaty
- w zasadzie nie funkcjonujące koło przyjaciół ZHP w Sejmie RP, które mogłoby (pod warunkiem funkcjonowania) być dobrym narzędziem nacisku, aby powstawały ustawy i rozporządzenia jeśli nie po myśli takich organizacji jak ZHP, to przynajmniej nie przeszkadzające w ich pracy.
- itd.

Można wymieniać jeszcze długo. Mam nadzieję, że zostaną na Zjeździe w Bydgoszczy wybrane takie władze, które chociażby zaczną rozwiązywać te problemy.
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 19:39

Czarny Żuraw pisze:Wydaje mi się, że sprawa uprawnień ZHP i państwowych to tylko przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Tych problemów jest znacznie więcej. Pozwolę wymienić sobie tylko kilka:
- małe dotacje z budżetu państwa
- traktowanie ZHP przez instytucje państwowe jak zwykłą firmę lub czasami jako zło konieczne (zapominając o tym, że ZHP jest organizacją wychowawczą z prawie 100-letnią tradycją)
- problemy z załatwianiem wielu spraw związanych z HAL i HAZ w organach administracji państwowej np. Kuratoria Oświaty
- w zasadzie nie funkcjonujące koło przyjaciół ZHP w Sejmie RP, które mogłoby (pod warunkiem funkcjonowania) być dobrym narzędziem nacisku, aby powstawały ustawy i rozporządzenia jeśli nie po myśli takich organizacji jak ZHP, to przynajmniej nie przeszkadzające w ich pracy.
- itd.

Można wymieniać jeszcze długo. Mam nadzieję, że zostaną na Zjeździe w Bydgoszczy wybrane takie władze, które chociażby zaczną rozwiązywać te problemy.
Jasne. Ale od czegoś trzeba zacząć. Zamiast gadać "zróbmy coś" pogadajmy, co.
Jest dobry pomysł na temat ustawy o harcerstwie. Ta ustawa powinna regulować choćby kwestie uprawnień, czy też relacji z urzędami.

Doprowadźmy do tego, że nowe władze będą miały konkretnie określone czego się od nich oczekuje. Nie wystarczy powiedzieć: "żeby było lepiej". Co to znaczy "lepiej"?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 02 wrz 2007, 19:56

Maciek P pisze:Masz rację, ale tu znacznie więcej zależy od działania kadry i jej podejścia, niż od kursanta.
Właśnie tu pojawia się problem bo kadra jest z kursantem bardzo krótko a jak wszyscy będą zakładać że szkolenia mają dawać uprawnienia państwowe to obawiam się że niestety zostanie zatracony ich główny cel i prawie wszyscy uczestnicy będą na nie przychodzić właśnie po świstki.

W momencie kiedy pojawi się takie ogólne przeświadczenie to będzie już porażka totalna bo nie da się tego naprostować podczas szkolenia. Niestety już gdzieniegdzie króluje taka opinia...

Dlatego wolałbym gdybyśmy mieli w założeniach że szkolenia mają szkolić a nie dawać kwitki. Wtedy nie będzie miejsca na takie podejście.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 02 wrz 2007, 20:18

Maciek P pisze:Jasne. Ale od czegoś trzeba zacząć. Zamiast gadać "zróbmy coś" pogadajmy, co.
Jest dobry pomysł na temat ustawy o harcerstwie. Ta ustawa powinna regulować choćby kwestie uprawnień, czy też relacji z urzędami.

Doprowadźmy do tego, że nowe władze będą miały konkretnie określone czego się od nich oczekuje. Nie wystarczy powiedzieć: "żeby było lepiej". Co to znaczy "lepiej"?
No to pogadajmy. Ja jestem za powstaniem wreszcie takiej ustawy, jest ona bardzo potrzebna. Nie musi ona wcale dotyczyć tylko ZHP, ale także ZHR i SHK "Zawisza" itd. Jak będzie coś robił w tym kierunku to daj znać.

Pozdrawiam!
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 20:22

orcus pisze:
Maciek P pisze:Masz rację, ale tu znacznie więcej zależy od działania kadry i jej podejścia, niż od kursanta.
Właśnie tu pojawia się problem bo kadra jest z kursantem bardzo krótko a jak wszyscy będą zakładać że szkolenia mają dawać uprawnienia państwowe to obawiam się że niestety zostanie zatracony ich główny cel i prawie wszyscy uczestnicy będą na nie przychodzić właśnie po świstki.
Nie, nie mają dawać. Powinniśmy starać się je powiązać, ale nie na zasadzie ślepego automatu, bo w takiej sytuacji masz rację.
W momencie kiedy pojawi się takie ogólne przeświadczenie to będzie już porażka totalna bo nie da się tego naprostować podczas szkolenia. Niestety już gdzieniegdzie króluje taka opinia...
Zgoda. Może być gorzej, bo ktoś przyjdzie do ZHP po to, żeby tanio zrobić uprawnienia i po wszystkim sobie pójdzie.
Dlatego wolałbym gdybyśmy mieli w założeniach że szkolenia mają szkolić a nie dawać kwitki. Wtedy nie będzie miejsca na takie podejście.
Zgoda, co nie wyklucza, że na pewnym poziomie można to powiązać :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 20:23

Czarny Żuraw pisze:
Maciek P pisze:Jasne. Ale od czegoś trzeba zacząć. Zamiast gadać "zróbmy coś" pogadajmy, co.
Jest dobry pomysł na temat ustawy o harcerstwie. Ta ustawa powinna regulować choćby kwestie uprawnień, czy też relacji z urzędami.

Doprowadźmy do tego, że nowe władze będą miały konkretnie określone czego się od nich oczekuje. Nie wystarczy powiedzieć: "żeby było lepiej". Co to znaczy "lepiej"?
No to pogadajmy. Ja jestem za powstaniem wreszcie takiej ustawy, jest ona bardzo potrzebna. Nie musi ona wcale dotyczyć tylko ZHP, ale także ZHR i SHK "Zawisza" itd. Jak będzie coś robił w tym kierunku to daj znać.

Pozdrawiam!
No ja jej nie robię, ale też chętnie się włączę (szczególnie, że z kilkoma posłami jestem na "ty").
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 02 wrz 2007, 20:34

Maciek P pisze:No ja jej nie robię, ale też chętnie się włączę (szczególnie, że z kilkoma posłami jestem na "ty").
Domyślam się, że Ty tej ustawy tworzysz. Poczekajmy do Zjazdu i wyborów - wtedy można zacząć działania. Chętnie się włączę w to dzieło.
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 02 wrz 2007, 23:28

Nie bardzo zrozumiałem, co miałaby na celu taka ustawa o harcerstwie.
1. Dlaczego by należało jakoś szczególnie regulować ustawowo kontakty harcerzy z urzędami?
2. Dlaczego harcerze mieliby mieć łatwiej np. przy zatwierdzaniu akcji? Czy bycie harcerzem to jakieś upośledzenie albo czy harcerze nie potrafią poradzić sobie z formalnościami, których wymaga się od innych obywateli? Myślałem, że jest dokładnie odwrotnie.
3. Dlaczego ktoś, kto nabył pewne umiejętności w ZHP nie miałby potwierdzić ich uczciwie zdanym egzaminem państwowym?

Albo wymagamy specjalnego traktowania i przyznajemy, że nie wychowujemy zaradnych ludzi, albo wychowujemy zaradnych ludzi, którzy nie wymagają specjalnego traktowania. To jak?
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 23:47

barnrot pisze:Nie bardzo zrozumiałem, co miałaby na celu taka ustawa o harcerstwie.
1. Dlaczego by należało jakoś szczególnie regulować ustawowo kontakty harcerzy z urzędami?
2. Dlaczego harcerze mieliby mieć łatwiej np. przy zatwierdzaniu akcji? Czy bycie harcerzem to jakieś upośledzenie albo czy harcerze nie potrafią poradzić sobie z formalnościami, których wymaga się od innych obywateli? Myślałem, że jest dokładnie odwrotnie.
3. Dlaczego ktoś, kto nabył pewne umiejętności w ZHP nie miałby potwierdzić ich uczciwie zdanym egzaminem państwowym?

Albo wymagamy specjalnego traktowania i przyznajemy, że nie wychowujemy zaradnych ludzi, albo wychowujemy zaradnych ludzi, którzy nie wymagają specjalnego traktowania. To jak?
Michale, idąc za twoim torem myślenia należałoby przyjąć, że skauting brytyjski i amerykański nie wychowuje zaradnych ludzi, bo ma przywileje i zagwarantowane specjalne traktowanie.
Odpowiem ci pytaniami:
1. Dlaczego harcerz idący do urzędu (np. do dyrektora szkoły) ma być zbywany?
2. Dlaczego dyrektor szkoły ma wynajmować pomieszczenia firmie, która płaci czynsz, zamiast przeznaczyć jedno z nich na harcówkę?
3. Kto powiedział o tym, że ma być łatwiej (łatwiej niż teraz - tak, łatwiej, niż inni - nie)?
4. Dlaczego zakładasz coś, o czym nikt nie napisał?
5. Dlaczego egzamin zdany w ramach ZHP ma według ciebie być zdany nieuczciwie?
6. Dlaczego mam dwa razy płacić za to samo?
7. Dlaczego inne organizacje społeczne mają prawo do nadawani uprawnień nawet europejskich (PCK), a harcerstwo ma być gorsze?
8. Dlaczego drużynowy ma się użerać, zamiast wychowywać?
9. Dlaczego zadajesz pytania zawierające twierdzenie na zasadzie: czemu jesteś wielbłądem?

Mogę tak długo.
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2007, 23:58 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 wrz 2007, 06:09

Ze względu na rolę harcerstwa jaką może odgrywać ono w nowoczesnym państwie (a może, czego mamy przykład w 20 leciu międzywojennym) Państwo powinno wspierać nasze działania. Może to być realizowane, i moim zdaniem powinno, przy pomocy specjalnej harcerskiej ustawy. Bo jesteśmy ruchem wyższej użyteczności publicznej i powinno to znajdować odzwierciedlenie w przepisach państwowych.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 03 wrz 2007, 10:14

sikor pisze:Ze względu na rolę harcerstwa jaką może odgrywać ono w nowoczesnym państwie (a może, czego mamy przykład w 20 leciu międzywojennym) Państwo powinno wspierać nasze działania. Może to być realizowane, i moim zdaniem powinno, przy pomocy specjalnej harcerskiej ustawy. Bo jesteśmy ruchem wyższej użyteczności publicznej i powinno to znajdować odzwierciedlenie w przepisach państwowych.
Tj. pożytku publicznego. Ale nie tylko my. Istnieje ustawa o organizacjach pożytku publicznego i być może ona wymaga korekt.
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2007, 10:15 przez barnrot, łącznie zmieniany 1 raz.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 03 wrz 2007, 10:38

Maciek P pisze:Michale, idąc za twoim torem myślenia należałoby przyjąć, że skauting brytyjski i amerykański nie wychowuje zaradnych ludzi, bo ma przywileje i zagwarantowane specjalne traktowanie.
Wybacz, ale tego typu argumenty nie robią na mnie wrażenia. Proszę o rzetelne porównanie sytuacji w tych trzech krajach, ich prawodawstwa, szczególnie w zakresie prawa stowarzyszeń, historii wspomnianych stowarzyszeń itd. Bez zapewnienia ceteris paribus porównywanie jest nieuzasadnione.
Maciek P pisze:Odpowiem ci pytaniami:
1. Dlaczego harcerz idący do urzędu (np. do dyrektora szkoły) ma być zbywany?
2. Dlaczego dyrektor szkoły ma wynajmować pomieszczenia firmie, która płaci czynsz, zamiast przeznaczyć jedno z nich na harcówkę?
To są pytania do dyrektora. I jeżeli Twoją intencją jest prawne zobligowanie dyrekcji szkół do wynajmowania harcerzom sal, to jest to wystarczający argument przeciwko takiej ustawie.
Maciek P pisze:3. Kto powiedział o tym, że ma być łatwiej (łatwiej niż teraz - tak, łatwiej, niż inni - nie)?
Z logicznej analizy Twojej odpowiedzi zawartej w powyższym, retorycznym, pytaniu, wynika, że ustawa o harcerstwie ma przynieść korzyści wszystkim stowarzyszeniom. Nie byłaby to już więc ustawa o harcerstwie.
Maciek P pisze:6. Dlaczego mam dwa razy płacić za to samo?
A dlaczego mam płacić w ZHP?
Maciek P pisze:7. Dlaczego inne organizacje społeczne mają prawo do nadawani uprawnień nawet europejskich (PCK), a harcerstwo ma być gorsze?
Inne czy jedna z nich? Ja nie chciałbym, by ZHP przekształciło się w konglomerat typu PCK (rzeczywiście, odrębna ustawa z dnia 16 listopada 1964 r. o Polskim Czerwonym Krzyżu). Właśnie z powodu zawartego w poniższym retorycznym pytaniu:
Maciek P pisze:8. Dlaczego drużynowy ma się użerać, zamiast wychowywać?
Pytania 4 i 9 nie były merytoryczne i dlatego pozwoliłem je sobie pominąć. Nie mogę także udzielić publicznej odpowiedzi na pytanie numer 5.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 wrz 2007, 10:44

Kings Charter, Congress Honorary Bill.... Prawie 50 % krajów świata uregulowało od dawien dawna u s t a w o w o stosunek Państwa i jego instytucji do pracy skautowej.
I to się rozszerza o młode skautingi i o te powracające, jak my.
Paradoksem i powiem wprost g ł u p o t ą jest to że w naszym przypadku d o p u ś c i l i ś m y do odebrania statusu stowarzyszenia Wyższej Użyteczności PUBLICZNEJ ZHP, godząc się na uchwalenie nieudanej i niepoważnej ustawy o pożytku publicznym, zamiast doprowadzić do inkorporowania w ramach starej ustawy ZHR, Zawiszy i pozostałych.
W imię niezdrowej rywalizacji pogrzebaliśmy to co było dobre i dawało nam komfort
i bezpieczeństwo pracy wychowawczej.
Rozumowanie w stylu "a po co nam przywileje" jest chybione, bo nie o przywileje nam chodzi, a o umożliwienie NORMALNEJ działalności wychowawczej, która nie jest jakimś tam zapełnianiem wolnego czasu i wypoczynku , jak chciałoby wielu z nas niestety, ale poważnym zobowiązaniem społecznym i ogromnie potrzebnym zadaniem do wypełnienia przez cały Ruch Harcerski.
Absurdalny jest fakt, że przez cały okres od 1957 r. do upadku komuny, a potem jeszcze przez kilka lat obowiązywała przedwojenna Ustawa o pożytku publicznym, chroniąc ZHP -symbole , metodę i metodykę, oraz umocowanie wychowawcze w Oświacie i wobec władz.
Obecny stan prawny, tak naprawdę uniemożliwia w dużej części wykorzystanie w Polsce metody skautowej w sposób spełniony i z pożytkiem. Co najwyżej, jako "pozyteczni publicznie" możemy sobie konkurować na równi z pleno titulo "miłośnikami kanarków" wśród młodzieży, na łonie natury już poraktycznie nam działać nie wolno, a co do naszej użyteczności w szkole, t dyrektorzy wolą pomieszczenia harcówek wynająć. Symbole terzeba opatentowywać, a paraharcerskie obozowo survivalowe gnioty robi kazda byle firemka na zasadzie - byle więcej kasy. A my , prawem mimikry powoli się do tej rzeczywistości upodabniamy, no bo cóz znaczy dziś instruktor harcerski ? Ot taki lokalny kolorycik. Nawet wychowawcą na kolonii być nie może.
Krąg Płaskiego Węzła pracuje nad ta problematyką od dawna i napewno nadal będzie o taką ustawę , obejmującą Organizacje harcerskie walczył. Pobudka, pismo internetowe ZHR, też podjęła z nami dyskusję na ten temat.
http://www.pobudka.org.pl/pl/index.php?
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2007, 10:45 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 03 wrz 2007, 10:54

barnrot pisze:
sikor pisze:Ze względu na rolę harcerstwa jaką może odgrywać ono w nowoczesnym państwie (a może, czego mamy przykład w 20 leciu międzywojennym) Państwo powinno wspierać nasze działania. Może to być realizowane, i moim zdaniem powinno, przy pomocy specjalnej harcerskiej ustawy. Bo jesteśmy ruchem wyższej użyteczności publicznej i powinno to znajdować odzwierciedlenie w przepisach państwowych.
Tj. pożytku publicznego. Ale nie tylko my. Istnieje ustawa o organizacjach pożytku publicznego i być może ona wymaga korekt.
"pożytku publicznego" to są organizacje, z przysłowiowymi klubami hodowców motyli na czele.
A Sikorowi chodzi o "ogólnokrajowy ruch wyższej użyteczności publicznej".
Zdecydowanie wolę koncepcje "ustawy harcerskiej". Choćby z powodó legislacyjnych, bo przy próbie nowelizacji ustawu opp będziemy mieli tysiace chętnych do "grzebania". Z powogów wiadomych.
"Majstrowanie w uopp raczej nie da tego by w kazdej gminie/mieście uzyskać choćby tyle co w tej uchwale:
http://dziewietnastakldh.republika.pl/patronat_rmk.htm
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „XXXV Zjazd Nadzwyczajny ZHP”