Nowy Zjazd

Zablokowany
KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 19 cze 2007, 07:55

Radek pisze:
KubaM pisze:Nie, nie jest niezgodne! Przepis w Statucie w kwestii kadencyjności jest źle sformułowany. Więc Zjazdy Nadzwyczajne są omijaniem przepisów, a nie ich łamaniem!
To ja może inaczej.. Czy omijanie przepisów, podejmowanie działań wbrew oficjalnej polityce ZHP, jest Waszym zdaniem zachowaniem, na które władze nadrzędne nie mają żadnego wpływu?
Idziesz w złą stronę... Statut wyraża właśnie oficjalną politykę ZHP. Zapis w kwestii kadencyjności ma taką treść a nie inną, gdyż ktoś uważał, że taki właśnie ma być. Może chciano dać możliwość przedłużania ilości kadencji w przypadku, gdy nie ma możliwości wybrania kogoś innego (a teraz stało się to furtką do trzymania się stołka), a może nie zdawano sobie sprawy z konsekwencji stworzonego prawa... a może jedno i drugie!
dudzin pisze:
Radek pisze:To ja może inaczej.. Czy omijanie przepisów, podejmowanie działań wbrew oficjalnej polityce ZHP, jest Waszym zdaniem zachowaniem, na które władze nadrzędne nie mają żadnego wpływu?
Ja bym bardziej widział tu miejsce na własne sumienie i honor - no ale z tym w dzisiejszych czasach krucho, nawet w ZHP.
Gdy idzie o kasę, władzę, a tym bardziej o prawo w takiej dużej organizacji, to "sumienie i honor" nie mają za dużego znaczenia... niestety. :/
Ostatnio zmieniony 19 cze 2007, 07:58 przez KubaM, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 19 cze 2007, 10:29

Myślę, że nie tylko Statut wyznacza oficjalną politykę ZHP.

Ale spytam o coś jeszcze innego:
Jak powinna zachować się komenda hufca, jeżeli drużynowi w którymś momencie stwierdzą, że nie są w stanie wychować następców i przekazać im swoich funkcji?
Paweł Dobosz

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 cze 2007, 11:11

Radek pisze:Jak powinna zachować się komenda hufca, jeżeli drużynowi w którymś momencie stwierdzą, że nie są w stanie wychować następców i przekazać im swoich funkcji?
Zwołać zjazd hufca by zadecydował czy hufiec ma nadal istnieć.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 19 cze 2007, 15:05

dudzin pisze:Krzysiek problem ciekawy i w zasadzie trafnie go ująłeś. Sam jestem w podobnej sytuacji. Tylko primo większość takich komendantów pełni funkcje społecznie, secundo zawsze można rotacyjnie wstawić zastępce. Kadencja przerwy i na nowo jak to komuś pasuje, bo w większości takich przypadków nie możemy mówić o żadnych kwestiach finansowych.
pociągnąłem ten wątek specjalnie bo ktoś go tutaj zaczął i masz tutaj dużo racji bo w dużej mierze czy komendanci są społeczni, choć trzeba przyznać że są też etatowcy. jednak pytanie pozostaje to samo. bo jeśli są drużyny i drużynowi i to działa to dlaczego likwidować hufiec?
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 cze 2007, 15:55

sigma pisze:bo jeśli są drużyny i drużynowi i to działa to dlaczego likwidować hufiec?
20 drużyn =/= hufiec
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 19 cze 2007, 16:33

19kldh pisze:
sigma pisze:bo jeśli są drużyny i drużynowi i to działa to dlaczego likwidować hufiec?
20 drużyn =/= hufiec
O ile wiem to chyba 10 jednostek organizacyjnych.
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 19 cze 2007, 16:34

czyli duże hufce obszarnicze że tak to nazwę ;) albo tylko wielkomiejskie...
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 19 cze 2007, 17:03

sigma pisze:czyli duże hufce obszarnicze że tak to nazwę ;) albo tylko wielkomiejskie...
Obszarnicze, to mamy już Chorągwie. Jeśli takie same mają być hufce, to już widzę tych biednych drużynowych jadących po 100 km, by wpaść do hufca, gdy przy 20-40 jest problem.
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 cze 2007, 20:39

dudzin pisze:
19kldh pisze:
sigma pisze:bo jeśli są drużyny i drużynowi i to działa to dlaczego likwidować hufiec?
20 drużyn =/= hufiec
O ile wiem to chyba 10 jednostek organizacyjnych.
Wiem, chciałem pokreślić.
dudzin pisze:
sigma pisze:czyli duże hufce obszarnicze że tak to nazwę ;) albo tylko wielkomiejskie...
Obszarnicze, to mamy już Chorągwie. Jeśli takie same mają być hufce, to już widzę tych biednych drużynowych jadących po 100 km, by wpaść do hufca, gdy przy 20-40 jest problem.
Pytanie - czym winien się różnić hufiec od liczącego tyle samo drużyn, związku drużyn ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 19 cze 2007, 23:37

19kldh pisze:
Radek pisze:Jak powinna zachować się komenda hufca, jeżeli drużynowi w którymś momencie stwierdzą, że nie są w stanie wychować następców i przekazać im swoich funkcji?
Zwołać zjazd hufca by zadecydował czy hufiec ma nadal istnieć.
To dosyć radykalne rozwiązanie :)

Czy na pytanie:
Jak powinna zachować się komenda chorągwi, jeżeli komendanci hufców w którymś momencie stwierdzą, że nie są w stanie wychować następców i przekazać im swoich funkcji, a ponadto 3 miesiące przed końcem kadencji zwołują zjazdy nadzwyczajne w celu ominięcia regulacji stautowych?

powinna paść podobna odpowiedź:
Zwołać zjazd chorągwi by zadecydował czy chorągiew ma nadal istnieć..

Może macie jakieś inne propozycje?

Co w sytuacji, gdy tylko część komendantów hufców postępuje w taki sposób?
Paweł Dobosz

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 20 cze 2007, 08:23

to może rozważmy też przy okazji wariant taki że komendanci chorągwi stwierdzają że nie są w stanie wychować następców i wtedy rozumiem zwołujemy zjazd i rozwiązujemy ZHP? ;>

zważmy na to że każdy taki przypadek jest indywidualny i nie powinno się patrzeć na to przez pryzmat całej organizacji tylko danego środowiska. niestety moim zdaniem kadencyjność w swym założeniu miała pozwolić odwołać komendantów hufców w środowiskach, gdzie były grupy, które same nie były w stanie tego zrobić (np. na zjeździe hufca, czy w inny sposób opisany w statucie). niestety też moim zdaniem patrzono przez pryzmat dużych hufców w większych miastach (bo takie przecież mają najwięcej delegatów). jakoś nie przypominam sobie aby pokuszono się o jakieś analizy w ilu hufcach jest problem z komendantem, jak one są ilościowo usytuowane, w jakich chorągwiach takie problemy występują.

mój hufiec traz stoi właśnie przed takim problemem. nie ma w hufcu instruktora, który mógłby prowadzić ten hufiec (dodam że jest przyjęte że funkcja ta jest społeczna). osobiście też nie mogę zostać komendantem tego hufca, gdyż studiuje w innym mieście i nie mogę sobie pozwolić na to. w mojej sytuacji jest dość sporo młodych instruktorów z mojego hufca. są też drużynowi, którzy prowadzą swoje drużyny hufiec jest liczny i zasadniczo wszystko gra prócz tego komendanta hufca. problemem jest to że jest to małe miasto z którego wszyscy młodzi ludzie wyjeżdzają za nauką i pracą i raczej nie wracają. i smuci mnie to że wiele osób zamiast się zastanowić jak pomóc takim środowiskom wychodzi z założenia że trzeba taki hufiec zlikwidować. w taki sposób to ta organizacja się nie będzie rozwijać tylko dalej szczupleć.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 cze 2007, 08:56

sigma pisze:to może rozważmy też przy okazji wariant taki że komendanci chorągwi stwierdzają że nie są w stanie wychować następców i wtedy rozumiem zwołujemy zjazd i rozwiązujemy ZHP? ;>
Taka sytuacja nam nie grozi. Dopóki z chorągwi cos można wyciągnąć doputy będą chętni na bycie komendantem. Dopiero jak chorągwie splajtują to nie będzie chętnych i od tego czasu ZHP zacznie porządnie działać.
sigma pisze:mój hufiec traz stoi właśnie przed takim problemem. nie ma w hufcu instruktora, który mógłby prowadzić ten hufiec (dodam że jest przyjęte że funkcja ta jest społeczna). osobiście też nie mogę zostać komendantem tego hufca, gdyż studiuje w innym mieście i nie mogę sobie pozwolić na to. w mojej sytuacji jest dość sporo młodych instruktorów z mojego hufca. są też drużynowi, którzy prowadzą swoje drużyny hufiec jest liczny i zasadniczo wszystko gra prócz tego komendanta hufca. problemem jest to że jest to małe miasto z którego wszyscy młodzi ludzie wyjeżdzają za nauką i pracą i raczej nie wracają. i smuci mnie to że wiele osób zamiast się zastanowić jak pomóc takim środowiskom wychodzi z założenia że trzeba taki hufiec zlikwidować. w taki sposób to ta organizacja się nie będzie rozwijać tylko dalej szczupleć.
Wiesz, cały problem w tym że trzeba potrafić zrozumieć INNY model komendanta hufca. Jesli hufiec jest liczny to stać go na etet. Ale nie etat komendanta hufca tylko etet asystenta. W większości wystarczy nawet pół etatu. Wszystkie papierowe sprawy będa zrobione, sprawozdania, rozliczenia... Komendant WRAZ Z KOMENDĄ musi tylko pełnić dyżur (pewnie raz w tygodniu wystarczy) poprzez NAMIESTNIKÓW sprawować nadzór nad stroną metodyczną pracy drużynowych, raz w roku pojawić się na szkoleniu komendantów i zamiennie z zastępcami pojawiać się na odprawach. Niemożliwe ?

I bądź pewien jednego. Pomoc z góry raczej Wam zaszkodzi niestety. Najlepiej pomożecie sobie sami jak podejmiecie właściwe działania i weźmiecie sprawy w swoje ręce. Właśnie o to chodzi w kadencyjności, nowi ludzie, nowe pomysły, koniec stagnacji. A obecny komendant może być zastępca lub członkiem komendy i wspierać hufiec swoim doświadczeniem. I to będzie właściwa instruktorska postawa.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 cze 2007, 08:58

Krzysztofie, a jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie:
Czym winien się różnić hufiec od liczącego tyle samo drużyn, związku drużyn ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 cze 2007, 09:28

Krzysiek może właśnie musicie przemodelowac troche zakres obowiązków komendanta i komendy?

Ja się przestraszyłem jak zobaczyłem wrocławski model. Tam komendant robi wsystko sam. Masakra!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 20 cze 2007, 11:01

więc dochodzimy to ciekawego momentu :)

dh Czesławie: różni się przedewszystkim nazwą i zakresem uprawnień, jeśli dobrze pamiętam. można też zrobić przecież analogię do szczepu. jednak zawsze pozostanie kilka problemów a dokładniej kontakt z hufcem, który musi być (choćby zatwierdzenie biwaku).

sikor: w takim razie po co komendant hufca, skoro wszystko zrobi etatowy asystent albo zastępcy?

g00rek: j.w. ponad to jest u nas podział kompetencji i nie jest tak jak w hufcu wrocławskim ;). jest pracownik etatowy a dokładniej stażystka, każdy w komendzie ma swoje pole działania i mimo to czasem ciężko jest pogodzić wszystko.

specjalnie opisałem taki problem bo często daje się rozwiązania, które się zna z własnego ogródka i każdy z nas ma inne doświadczenia z pracy hufca. dlatego moim zdaniem kwestie kadencyjności czy też skrajnie patrząc likwidowania hufców powinno się dobrze przedyskutować a nie traktować jako sposób odwołania nie wygodnego komendanta.

no ale wchodzimy chyba na off topic ;) na szczęście nowy zjazd tym razem XXXV w bydgoszczy nie będzie się zajmować statutem, tylko wyborem nowych władz. dlatego pozostaje mieć nadzieję że delegaci wybiorą tym razem lepsze władze niż jeszcze aktualnie nam panujące. bo stwierdzenie że góra nam nie pomoże a raczej bardziej przeszkodzi nie wróży dobrze.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2007, 11:06 przez sigma, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „XXXIV Zjazd Programowy ZHP”